Nasze koty 2. OK. 40 kotów

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob lis 28, 2020 12:47 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

JózefK. pisze::( :( :(
Pilnie potrzeba suchej karmy dla kociambrów, może ktoś chciałby zrzucić się na worek karmy ?

IAMS z jagnięciną
10 kg = 102,80 zł

Josera Catelux
10kg = 131,80 zł

100 zł na dwie osoby to po 50 zł,
100 zł na trzy osoby to po 33 zł
100 zł na cztery osoby to po 25 zł

Zamawiam ja + dostawa do P.Izy
Wiem że to końcówka miesiąca i wszystkim ciężko, ale może uda się coś uzbierać:(


Przyłączamy się do prośby :201494 :1luvu:

Damian- iza71koty

Avatar użytkownika
 
Posty: 968
Od: Czw paź 31, 2019 12:51

Post » Wto gru 01, 2020 14:23 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

Ziutka, w tle Bunia
Obrazek

Duduś
Obrazek Obrazek

Ola i Zuzia
Obrazek

Tegoroczne

kocurek
Obrazek

Kruszynka
Obrazek

kocurek
Obrazek

kocurek i Kruszynka
Obrazek

Pusia
Obrazek Obrazek Obrazek

Damian- iza71koty

Avatar użytkownika
 
Posty: 968
Od: Czw paź 31, 2019 12:51

Post » Śro gru 02, 2020 14:42 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

Tak by się chciało je wymiziać :1luvu:
Obrazek

LimLim

 
Posty: 33663
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Sob gru 05, 2020 11:49 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

Damian- iza71koty

Avatar użytkownika
 
Posty: 968
Od: Czw paź 31, 2019 12:51

Post » Sob gru 05, 2020 11:54 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

Damian- iza71koty pisze:

:201461
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 58178
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Sob gru 05, 2020 12:17 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

mordki kochane :1luvu:
Obrazek

LimLim

 
Posty: 33663
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Pon gru 14, 2020 18:05 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

Jak sytuacja na lotnisku ? Wiem że jesteście zmęczeni i zabiegani, ale będziemy czekać cierpliwie na kilka słów jak tam koty sobie radzą.
Ala&Darek

JózefK.

 
Posty: 116
Od: Sob wrz 28, 2019 19:28

Post » Pon gru 14, 2020 20:54 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

JózefK. pisze:Jak sytuacja na lotnisku ? Wiem że jesteście zmęczeni i zabiegani, ale będziemy czekać cierpliwie na kilka słów jak tam koty sobie radzą.



Nie tylko jesteśmy zmęczeni i zabiegani.Nie tylko nie mamy wcale czasu dla siebie ale też i mamy coraz mniejsza motywację do tego co robimy.To powoduje tylko tyle- ze koty mają co trzeba - my natomiast mamy nie tylko coraz mniej czasu ale i zdrowia.Obecnie oboje żle sie czujemy.Czasami bardzo żle.

Nie ma nikogo Kto jest nam w stanie pomóc fizycznie.Dlatego też już o wielu sprawach nie piszemy -bo nic nam to i tak nie zmienia.Nie ma czasu na odpoczynek, na chorobę.Na nic.

Koty sobie radzą.Mają pomoc z naszej strony jak i Wasze wsparcie.Gorzej przedstawia sie sytuacja ludzi.1 osoba już zmarła dwie sa w szpitalu.Wszyscy mieli koronowirusa.Ujmując bardziej obrazowo.Z 4 altanek w tej chwili tylko jedna jest ogrzewana.Co dalej będzie z kotami- nie wiemy.W tej chwili tylko dwie altanki sa zamieszkałe.

iza71koty

 
Posty: 25649
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto gru 15, 2020 11:43 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

JózefK. pisze:Jak sytuacja na lotnisku ? Wiem że jesteście zmęczeni i zabiegani, ale będziemy czekać cierpliwie na kilka słów jak tam koty sobie radzą.


Ok. 10 dni temu zmarł Mirek. Na 99% koronawirus. Przez kilka dni Janek( niepełnosprawny) siedział uparcie w altanie- nie porusza się o własnych siłach. Więc woziłem mu termos z herbata, robiłem zakupy- ma wysoką emeryturę( więc zakupy za jego pieniądze). Dzwoniłem do MOPR-u, kazali dzwonić na 112. 112 kazało dzwonić do Straży Miejskiej- i tak przez 3 dni. W końcu przyjechali i Janek odmówił pomocy( zostawili mu leki oraz papiery- wykonania zabiegów- bo było też Ratownictwo medyczne). I myślałem, ze tak zostanie. Jednak 2 dni później zabrali stamtąd Janka siłą- była straż pożarna i 2 karetki. Przy okazji miałem wypadek, bo jak jechałem na lotnisko to była mżawka i wjechał we mnie gość kolarzówką, bo nie zdążył wyhamować. Tylne koło w moim rowerze do wywalenia.
teraz altana stoi pusta i przymierzam się do sprzątania- ale łatwe to nie będzie, bo Ci bezdomni w środku urządzili sobie jeden wielki śmietnik, załatwiali się na podłogę itd. Musi trochę przemrozić żeby tam wejść. Prawdopodobnie Janek jest na ankońskim z koronawirusem.

Wczoraj się dowiedziałem, ze bezdomna dziewczyna stamtąd miała operację - ruchoma nerka. I po badaniu krwi stwierdzono koronawirus. Teraz jest na arkońskim.

Tak więc przez najbliższy czas tylko altana Pani Doroty jest ogrzewana. Reszta altan będzie zimna. Więc bardzo się cieszymy, ze już stoją tam wszystkie potrzebne budki. Iza naciska, że mimo braku sił musimy polarów podwozić. No i ma racje, trzeba się jakoś zebrać.

Co do kotów- no więc na pewno karmicielka tam chodzi. Nie wiem jak często, ale w sumie nie ważne. Ważne, ze przychodzi.


Kotów u Pani Doroty tak jakby ubyło, ale może to być zasługa tego, ze Pani Dorota daje suche z rana. Lista kotów, które tam są: 7 sztuk
1 tegoroczny,
Zuzia
Bunia
Szara- mama tegorocznego kotka
Biało czarny- dzikusek
Czarna kotka z białym krawatem
Kotka- czarna z białym szlaczkiem na czole



Na opuszczonej altanie, codziennie melduje się 9 kotów:
Muszka
Bazylek
Ola
Zuzia
Akrobata
Duduś
Siostra Bucia
Bucio- wczoraj go nie było
kropcia-- 2 dni jej nie widziałem, potem była na altanie w dalszej części



Na altanie Marioli jest 9 kotów:
Bartek- przeniósł się od Pani Doroty
Perel,
5 tegorocznych
Filipek
Mama Filipka- teraz ma nową miejscówkę- trochę dalej na ścieżce



Na altanie obok( wcześniej pisaliśmy, ze Mirka, ale go już nie ma) 10 kotów
Stelcia
Batora
Melunia
czarna kicia z białym trójkątem- ja ją nazywam Syczusia
Pusia
Pucuś
4 tegoroczne

Wychodzi 35 kotów, ale na pewno o którymś zapomniałem :oops: :oops:

Iza kupiła mi aparat fotograficzny na urodziny, bo mój telefon się nie nadaje. Wasz aparat lezy w szafce, ale on jest na baterie paluszki. A w moim aparacie na akumulator zepsuł się obiektyw. Dorwaliśmy super okazję za 60zł- już z kosztem wysyłki. Więc możliwe, ze jeszcze w tym roku trochę zdjęć porobimy.
Chociaż ostatnio zauważyłem, ze ilość zdjęć nie wpływa na ilość Osób piszących, więc możliwe, ze będziemy robić zdjęcia o wiele rzadziej niż dotychczas.

Damian- iza71koty

Avatar użytkownika
 
Posty: 968
Od: Czw paź 31, 2019 12:51

Post » Wto gru 15, 2020 13:01 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

dbajcie o siebie :ok: :ok:
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 58178
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Wto gru 15, 2020 14:49 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

mir.ka pisze:dbajcie o siebie :ok: :ok:


Paradoks naszej sytuacji to to- że my potrzebujemy tylko jednej rzeczy- takiej która jest zwykle osiągalna dla przeciętnego człowieka.Niestety nie dla nas.Odpoczynek po kotach kiedy już jesteśmy zupełnie bez sił i ochoty na cokolwiek - to żaden odpoczynek.Żadna odskocznia.Dlatego miedzy innymi nawet niespecjalnie mamy już ochotę na to aby pisać o kotach.Dlatego miedzy innymi zakładamy zawieszenie wątków.

iza71koty

 
Posty: 25649
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto gru 15, 2020 15:17 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

Dziękuję za info, nigdy nie byłam i pewnie nie będę w takiej sytuacji jak Wy, więc nie będę pisać „rozumiem”, natomiast zawieszenie wątku/wątków na pewno przyczyni się do tego że z czasem jeszcze mniej osób będzie o Was pamiętać i pomagać. Wiem, że Wy to wiecie, w każdym razie zrobicie jak uważacie i jak wspólnie podejmiecie decyzję.
Ala&Darek

JózefK.

 
Posty: 116
Od: Sob wrz 28, 2019 19:28

Post » Wto gru 15, 2020 15:38 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

JózefK. pisze:Dziękuję za info, nigdy nie byłam i pewnie nie będę w takiej sytuacji jak Wy, więc nie będę pisać „rozumiem”, natomiast zawieszenie wątku/wątków na pewno przyczyni się do tego że z czasem jeszcze mniej osób będzie o Was pamiętać i pomagać. Wiem, że Wy to wiecie, w każdym razie zrobicie jak uważacie i jak wspólnie podejmiecie decyzję.


Nie będziesz.Możesz być spokojna.Ja pewnie też bym nie była gdybym wiele lat temu była tak mądra jak teraz.Albo inaczej gdybym w dzieciństwie nie poznała wszystkiego co najgorsze czyli głód, chłód i ubóstwo.

Ta sytuacja byłaby do zrozumienia tylko dla Kogoś kto non stop bez dnia odpoczynku robi cały rok na okrągło i tak przez ponad 15 lat w moim przypadku a ponad 3 w przypadku Damiana.Dlatego nie oczekuję od Nikogo zrozumienia skali naszego zmęczenia czy raczej przemęczenia.I nie o to tylko chodzi ale i o inne aspekty chociażby finansowe które są do tego wszystkiego dodatkowym- dodam dodatkowym- bo nie podstawowym żródłem stresu.


Owszem zakładam taką sytuację że Pomoc moze się zmniejszyć chociaż widzę a raczej nie widzę żadnych nowych Osób skłonnych nam pomagać.Wiec jeśli ta rezygnacja będzie ze strony Osób które sa z nami już dłużej -to będę musiała się tylko z tym pogodzić.Co więcej odwiedzin na wątku też nie widzę.


Kiedyś myślałam tylko o tym czy będę miała z czym iść do kotów.Teraz myślę czy wystarczy mi na to sił - zdrowia i jak długo.To chyba mówi już samo za siebie.

iza71koty

 
Posty: 25649
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto gru 15, 2020 16:12 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

Jakąkolwiek decyzję podejmiecie - będziemy trzymać waszą stronę i będziemy pomagać w miarę naszych możliwości i tak długo jak będziemy mogli. Tak jak już kiedyś napisałam - nikt poza Wami nie zainteresował się kotami na tym terenie, i mam tu na myśli koty z obydwu wątków. Przed Świętami postaram się przygotować jeszcze trochę karmy dla kotów, dla Was chciałam coś ze słodkości, ale jak nie odpiszecie mi na mail co lubicie to dostaniecie to co my lubimy - czyli np raffaello:)
Ala&Darek

JózefK.

 
Posty: 116
Od: Sob wrz 28, 2019 19:28

Post » Wto gru 15, 2020 16:58 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

JózefK. pisze:Jakąkolwiek decyzję podejmiecie - będziemy trzymać waszą stronę i będziemy pomagać w miarę naszych możliwości i tak długo jak będziemy mogli. Tak jak już kiedyś napisałam - nikt poza Wami nie zainteresował się kotami na tym terenie, i mam tu na myśli koty z obydwu wątków. Przed Świętami postaram się przygotować jeszcze trochę karmy dla kotów, dla Was chciałam coś ze słodkości, ale jak nie odpiszecie mi na mail co lubicie to dostaniecie to co my lubimy - czyli np raffaello:)


Dzisiaj podczas pierwszego karmienia zażartowałam sobie do Niusi po tym jak się oblizywała ze smakiem.Najpierw czy dobre było?a potem że powinna się cieszyć że ma takich Opiekunów- mam tutaj na myśli oczywiście głownie osoby Wspierające.No i mnie i Damiana bo przecież to my dla niej targamy- gotujemy -grzejemy i Bóg wie co jeszcze.Dbamy żeby w pupcię ciepło miała.

Nie jest moim celem zamknięcie wątku i wycofanie się z Forum.Chciałabym nadal pozostać w kontakcie z Osobami wspierającymi jak do tej pory- tyle ze chwilowo prywatnie poprzez pw.Do czasu aż uznamy że złapaliśmy wystarczająco sił- aby powoli wrócić do prowadzenia wątku.Robienie czegoś na siłę przynosi zwykle odwrotny skutek.A w tej chwili niestety musielibyśmy to robić wbrew sobie- ponad wszystko.

Ja akurat słodkości sobie prawie odpuściłam.Zwykle jeśli kupuje to dla Męża albo Damiana.Czasem mam na coś ochotę ale potem się okazuje - że jestem tak zmęczona- że jedzenie ich nie sprawia mi przyjemności.Co do Rafaello to Damian bardzo lubi.

iza71koty

 
Posty: 25649
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], nina103, SariTheOwl, TomkyW, zjawka i 72 gości