Nasze koty 2. OK. 40 kotów

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon paź 19, 2020 16:45 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

ASK@ pisze:Beczki, kosze do prania, gondole od wózków dziecięcych to wszystko "fajne" rzeczy dla kotów. Owijam je dodatkowo kołdrami, płaszczami, kocami by cieplej było. Gondole wkładam w kartony wyższe, tak by częściowo zamykały się i też wsypuję w nie ścinki. Te ostatnie są dobre bo mają grube dno z reguły. Czasem ludzie zostawiają przy altankach śmietnikowych. Miski, wanienki dziecięce, walizki, foteliki samochodowe ...to wszystko można wykorzystać.
Wiem, że wiecie ale może jakiś pomysł się zda.
Nie lubię tej pory roku.


My tez nie lubimy tej pory roku.
Masa pracy. Nogawki od spodni w błocie po kolana, klaustrofobiczne, ciasne i duszne strychy i inne pomieszcenia. Dźwiganie, podwójne jeżdżenie w jedna trasę. No ale... skutek jest super :ok:
Już po wymianie polarków na lotnisku, kotom jakby trochę apetyty zmalały( ew sensie, że jedzą, ale się na jedzenie już tak nie rzucają). Iza mówi, że to dlatego, że teraz mniej energii na ogrzanie koty potrzebują. Gondole to fajny pomysł. Iza tez się rozgląda za różnymi rzeczami co by można wykorzystać. My już lotnisko mamy prawie ogarnięte. W komórce 3 budki styropianowe czekają na rozdysponowanie. Pomysły fajne, zwłaszcza z gondolą. Iza też się zastanawia nad legowiskami z jakiś pudelek, skrzyneczek z polarkami żeby koty ich nie porozciągały po całych strychach.
Za pomysły dziękujemy :ok: . Jeśli będzie okazja i coś podobnego znajdziemy to pewnie wykorzystamy. Iza chciałaby jednak coś lżejszego do dźwigania, stąd tez więcej uwagi poświęcimy na rozglądanie się za skrzyneczkami i pojemnikami styropianowymi, jakieś kosze( może według Twojego pomysłu takie do prania z wikliny itp.)

Damian- iza71koty

Avatar użytkownika
 
Posty: 919
Od: Czw paź 31, 2019 12:51

Post » Pon paź 19, 2020 17:27 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Gondole bywają różnej wielkości. Są o tyle dobre, że mają impregnat zabezpieczający materiał przed wilgocią. Ale faktycznie bywają ciężkie i nie poręczne do niesienia. Za "budkę" może służyć też stara walizka. Ona też jakoś jest zabezpieczona przed wilgocią. Otwarte obie połówki to leżanki. Duża, w sensie wysoka, jest u mnie wykładana polarem. Zamykana. I wycinam otwór by kot mógł wejść do środka. By ni zapadło się wystarczy część boków "zabezpieczyć" kartonem czy czymś sztywnym. Jedna z moich kotek, Kropka, całe lata spała w zimę na foteliku samochodowym. Wstawiłam go w karton w pionie ułożony, wyłożyłam polarkiem i spędziła wiele zim w tym. Z tym ,że wszystko to choć lekkie są nie poręczne do targania. Ja nie miałam daleko ale się natachałam nieźle.
Hitem była stara tekturowa walizeczka, zniszczona bardzo. Wyłożona dziecinnym palteczkiem ze sztucznego baranka. Przecipiał w niej jeden kocurek wiele lat. Jego ulubione legowisko było.
Kosze na pranie, wiklinowe ... jeśli mają pokrywy to fajnie. Umocowuję je tetryczkami, wycinam otwory (trzeba taśmą zabezpieczyć by nie uraziło kota) i już jest niby budka. Obłożona jakąś kołdrą czy starym płaszczem, nakryta folią, wyłożona w środku polarem jest fajnym schronieniem. Stare transportery też się nadają świetnie.
Skrzyneczki plasticzane czy po warzywach/owocach przykrywam częściowo płytą/kartonem. Tak by kot mógł wcisnąć się głębiej i mieć coś nad głową. Taka jaskinia bywa ciepła bardzo.
Dobrze jest powiesić w "drzwiach" starą kołdrę czy narzutę. Zabezpiecza choć trochę przed przeciągami.

Wszystko to jest dobre ale "pod dach". Jaki by on nie był. Na zewnątrz to tylko budki lub stare przerobione szafki kuchenne/meblowe.
Sorki za wymądrzanie się. Wiele lat dokarmiam koty i nie jeden przedmiot, szmacior w altankach śmietnikowych wpadł mi w łapki. I przydał się na przezimowanie. Zbierałam całe lato koce, poduszki, kołdry, płaszcze czy polary. A i tak zawsze było mało.
Powodzenia. To co robicie jest niezwykle trudne i obciążające psychicznie i fizycznie. Wieczne zmęczenie, zimnica i ciągłe zmartwienie jest towarzyszem. Szacun :1luvu:
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

Niepełnosprawny Sorry, zajrzyj, pomóż proszę !
https://zrzutka.pl/e3bewf

Kocyki cudne dla kotecków- zapraszam!

viewtopic.php?f=20&t=206027

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 52027
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 12 >>

Post » Pon paź 19, 2020 18:39 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Damian- iza71koty pisze: Więc zostaje Bartek, to może trochę zdrobnimy do np. Barti/ Bartyś/ Bartuś/ Bartoszek?


super :ok:
Obrazek

LimLim

 
Posty: 33520
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Pon paź 19, 2020 22:49 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Bardzo cenne wskazówki Asia.Dzięki.W terenie jakim jest lotnisko niestety pewne rzeczy nie zdadzą egzaminu.I nie chodzi tylko o to ze jest to daleko dojazd jest utrudniony i nie sposób poświęcić połowy dnia żeby zawieżć graty i zainstalować-kiedy wiadomo ze dzień jest podzielony na stado nasze-nie- nasze i koty w domu.

Tam jest porażająca wilgoć na tym terenie.Latem po deszczu nie można oddychać - bo zatyka płuca- kiedy wszystko paruje.Natomiast jesienią i zimą - wilgoć jest na takim poziomie - że wystarczy położyć cokolwiek co polarem nie jest - aby następnego dnia ten materiał był tak mokry - jakby leżał pod gołym niebem i padał na niego deszcz.Koce i kołdry możemy dać tylko na stryszki gdzie albo bezdomni palą albo jest wystarczająco zabezpieczony dach.Natomiast na ziemi sprawdzą sie tylko budki bo izolują poprzez styropian.Tam nawet nie sprawdziłyby sie jakieś budki porobione z szafek - bo tylko ciagłyby wilgoć.

Ale na stryszkach tak jak piszesz co nieco można.Też byle nie za dużo - bo wiadomo nikt inny oprócz nas tam nie wchodzi i nie sprząta.Ja to mówiłam Damianowi żeby zorganizować kilka grubszych kartonów średniej wielkości- złożyć je.Jakoś tam dotransportować a wiadomo mamy tylko rowery.A potem na miejscu skleić z powrotem i nawrzucać ścinek polarowych do środka.I to tak najlepiej żeby kot sobie od góry wskoczył i ugrzebał gniazdo.I to też tylko można na stryszkach tam gdzie dach szczelny.Ale zawsze to dodatkowo coś.

iza71koty

 
Posty: 25475
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto paź 20, 2020 2:19 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Damian- iza71koty pisze:
Stomachari pisze:Młodzik z filmiku: Szufel ;)


Może być :D
Na zrazie nie wiemy, czy chłopiec, czy dziewczynka. Imię oryginalne, skąd pomysł na imię, jeśli mogę spytać? :D

Chciałam się odnieść do plamki na brodzie. Kropek i Plamek jest sporo, więc musiało być coś nie o kropce, a o części ciała. Brodę można nazwać też szuflą, zwłaszcza jak kot szufluje żarcie.
Młodzik, więc sądziłam, że chłopiec. No to Szufel ;)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8066
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto paź 20, 2020 8:18 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Nie wiem dla mnie to imię jest dziwne i takie chyba nawet nie poprawne językowo.Sorry.Skoro maluch jeden się uchował to ja mu proponuję Spryciarz.A jak dziewczynką się okaże to Spryciula.Uważam że kociaka trzeba nazwać jakoś bardziej kocio - tym bardziej że w kiepskich warunkach żyje a radzi sobie jak może.

iza71koty

 
Posty: 25475
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto paź 20, 2020 11:05 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Podobać się nie musi, ale poprawność językową bym zostawiła w spokoju, jako że brakuje jej na obu wątkach niejednokrotnie ;)
Zresztą ta sama sytuacja co z Perełem. Nie ma słowa „pereł”. Jest „perła”. Takoż i „szufla”.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8066
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto paź 20, 2020 11:22 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Stomachari pisze:Podobać się nie musi, ale poprawność językową bym zostawiła w spokoju, jako że brakuje jej na obu wątkach niejednokrotnie ;)
Zresztą ta sama sytuacja co z Perełem. Nie ma słowa „pereł”. Jest „perła”. Takoż i „szufla”.


Nie wiem ale skoro codziennie idę się do kota i do niego gadam to jakieś znaczenie ma imię dla niego.No może ja dziwak jestem. :roll: :oops:

Pereł to nie jest nasze imię.To Bezdomny z lotniska tak go nazwał.Podobnie jak Batora.Dla mnie te imiona powinny być na odwrót czyli Batory i Perełka i prawdopodobnie tak było na początku.Dopiero jak sie potem zorientował że nazwał odwrotnie co do płci to juz tak zostawił tylko udziwnione.

iza71koty

 
Posty: 25475
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto paź 20, 2020 11:29 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Stomachari pisze:Podobać się nie musi, ale poprawność językową bym zostawiła w spokoju, jako że brakuje jej na obu wątkach niejednokrotnie ;)
Zresztą ta sama sytuacja co z Perełem. Nie ma słowa „pereł”. Jest „perła”. Takoż i „szufla”.


Co rozumiesz przez to że na obu wątkach brakuje poprawności językowej? :oops: :roll: Wydawało mi się że pisząc staram się zachować jak i gramatyczność zdań i poprawność wypowiedzi.

iza71koty

 
Posty: 25475
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto paź 20, 2020 11:45 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Ale ja nie przeczę, że imię ma (dla opiekuna) znaczenie.
Aczkolwiek dla mnie lepsze dziwne imię niż powtarzalne. Tylko to już kwestia gustu.
Imię ma się Wam podobać. Wy będziecie po nim kota pamiętać i po nim wołać. Mogę jedynie powiedzieć jako czytelnik, że nie zapamiętam imion ludzkich, które nie odzwierciedlają wyglądu/historii/charakteru (a więc Malwiny, Klary, Józie, Ziutki, Bartki, Macieje pozostaną dla mnie po prostu Kotami), nie rozróżnię kilku kotów o powtarzającym się imieniu (a więc Kropki, Plamki i Łatki to po prostu Nakrapiane Koty z różnych miejsc) i nie bardzo dostrzegę wyjątkowość imienia mówiącego tylko o kolorze (Szara Z Bazy, Szyla mogłyby w sumie nie mieć imion a i tak pisałoby sie o nich Szara/Bura czy Szylkretka/Szyla).
Ale wiem też, że sporo osób zapamiętuje koty razem z Wami i z łatwością posługuje się imionami, które dla mnie nikną w natłoku informacji. Więc jeśli Wam jakieś imię pasuje, to innym czytelnikom wątku też będzie. Jestem wyjątkiem, który po prostu poprzestanie na czytaniu o Kotach :)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8066
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto paź 20, 2020 11:56 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Uważam ze imię Szufel nie pasuje do drobnego małego kociaka.

Akurat Damianowi jest to zupełnie obojętne - jak się kot będzie nazywał.Mi nie.Moje koty od zawsze miały swoje imiona i zawsze doskonale je pamiętałam- niezależnie ile tych kotów jest czy było.Szara z bazy- to już jest jakieś imię.Podobnie jak szylki mają imiona- są dwie - wiec po co wołać na nie szylki.To tak jakby koty spod krzaka - traktować masowo.

iza71koty

 
Posty: 25475
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto paź 20, 2020 12:02 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

iza71koty pisze:Uważam ze imię Szufel nie pasuje do drobnego małego kociaka.

Akurat Damianowi jest to zupełnie obojętne - jak się kot będzie nazywał.Mi nie.Moje koty od zawsze miały swoje imiona i zawsze doskonale je pamiętałam- niezależnie ile tych kotów jest czy było.Szara z bazy- to już jest jakieś imię.Podobnie jak szylki mają imiona- są dwie - wiec po co wołać na nie szylki.To tak jakby koty spod krzaka - traktować masowo.

Jak wspomniałam: imię ma Wam pasować.
Spryciarza mam szansę zapamiętać bo brzmi inaczej (a to, czy sprytowi zawdzięcza swoje przeżycie, czy lepszym genom i wytrzymałości fizycznej, jest do Waszej oceny). Stasia czy Jasia bym nie zapamiętała.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8066
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto paź 20, 2020 12:06 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Dobra mam robotę.Damian pojechał z polarkami do kolejnych budek.Tym razem kotów z naszego stada.Nie wiem czy będzie robił materiał i czy da radę dzisiaj coś wstawić - bo potem jeszcze chce jechać i dostarczyć jakaś budkę na lotnisko.Ja muszę ogarnąć dom i szykować jedzenie dla stada.I dokupić co trzeba.

Po pierwszym karmieniu muszę lecieć z polarkami do swoich budek.

iza71koty

 
Posty: 25475
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto paź 20, 2020 12:10 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Powodzenia i oby wszystko udało się zrobić :ok:
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8066
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto paź 20, 2020 12:13 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Stomachari pisze:Powodzenia i oby wszystko udało się zrobić :ok:


Dzięki. :D Na szczęście dzisiaj w miarę sucho i nie pada.

iza71koty

 
Posty: 25475
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Carlsiz, johna, nfd i 80 gości