Nasze koty 2. OK. 40 kotów

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie paź 11, 2020 13:40 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

O kurcze, jakie to niesamowite jak one czekają, wybiegają na spotkanie :1luvu:
A teren? Normalnie dżungla :strach:
Obrazek

LimLim

 
Posty: 33520
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Nie paź 11, 2020 17:37 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

iza71koty pisze:I jak to bedzie potem wyglądało bo babka chodzi o kulach wiec raczej mało prawdopodobne ze sama sobie poradzi z opałem.Owszem moze dostać pomoc z Mopsu albo wegiel albo kase na to.Kase raczej przepije a wegiel to jak jej tam dowioza jak tam dzika nieprzejezdna dzicz.Musieli by jej to wysypać przy drodze i ktoś musiałby jej to wózkiem zawieżć pod altankęNo i moze sie spodziewać że jak pójdzie w teren to miejscowi zaczna ten wegiel podkradać.Czyli musiałaby mieć go w workach schowanego w altanie.No ja nie wiem- po prostu nie wiem co robić.

Podsumuję:
- pani pieniądze przepije -> kotom będzie zimno
- węgla nikt nie przywiezie pod altanę, MOŻE ewentualnie wysypie na środku drogi, skąd wszyscy inni rozkradną, a dla pani zostanie resztka -> kotom będzie zimno
W tym układzie nie bardzo widzę sens w próbie ochronienia altany. Będzie Was to kosztowało mnóstwo wysiłku na każdym etapie, efekt działań niepewny i jest duże prawdopodobieństwo, że Wasza praca i tak pójdzie na marne.
Łatwo mi mówić, ale uważam, że chyba lepiej się wycofać z tej altany... Pani ma dokąd pójść, koty mają budki na strychu, więc i tak będzie im cieplej niż innym w zaroślach.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8063
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie paź 11, 2020 18:22 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Stomachari pisze:
iza71koty pisze:I jak to bedzie potem wyglądało bo babka chodzi o kulach wiec raczej mało prawdopodobne ze sama sobie poradzi z opałem.Owszem moze dostać pomoc z Mopsu albo wegiel albo kase na to.Kase raczej przepije a wegiel to jak jej tam dowioza jak tam dzika nieprzejezdna dzicz.Musieli by jej to wysypać przy drodze i ktoś musiałby jej to wózkiem zawieżć pod altankęNo i moze sie spodziewać że jak pójdzie w teren to miejscowi zaczna ten wegiel podkradać.Czyli musiałaby mieć go w workach schowanego w altanie.No ja nie wiem- po prostu nie wiem co robić.

Podsumuję:
- pani pieniądze przepije -> kotom będzie zimno
- węgla nikt nie przywiezie pod altanę, MOŻE ewentualnie wysypie na środku drogi, skąd wszyscy inni rozkradną, a dla pani zostanie resztka -> kotom będzie zimno
W tym układzie nie bardzo widzę sens w próbie ochronienia altany. Będzie Was to kosztowało mnóstwo wysiłku na każdym etapie, efekt działań niepewny i jest duże prawdopodobieństwo, że Wasza praca i tak pójdzie na marne.
Łatwo mi mówić, ale uważam, że chyba lepiej się wycofać z tej altany... Pani ma dokąd pójść, koty mają budki na strychu, więc i tak będzie im cieplej niż innym w zaroślach.



Dzisiaj odechciało mi się w ogóle ratowanie altan przed rozpadem.
Opuszczona altana

Ostatnio zerwało kawałek folii z dachu
Obrazek

I tak jest tam duża dziura
Obrazek

Ale najgorsze jest to co jest w środku. W tym pomieszczeniu było czyściutko. Na łóżku był koc oraz kołderka i koty tam spały.
Teraz wygląda tam tak:
Obrazek Obrazek


I właśnie to mnie najbardziej martwi. Mariola może pójść do schroniska i dla niej jest to najlepsze... najzdrowsze wyjście, bo pić nie można. Są ciepłe posiłki, suche pomieszczenia i opieka lekarska. Tylko, że altana i tak już po ostatnich lokatorach w środku wygląda źle. Jeśli się tam sprowadzi ktoś inny to będzie dopiero tragedia.
Z Iza uznaliśmy, że szarpać się nie będziemy. Tym bardziej, ze nie widzę żadnych ruchów ze strony Marioli. Nic sama organizować nie próbuje. Więc po temacie.


Natomiast tyle co możemy to przygotowywać budki. Wczoraj ogarnęliśmy komplet u P> Doroty.
dzisiaj tylko dwie udało się zrobić. Do drugiej budki jutro jeszcze dołożymy polarów.

1.
Obrazek Obrazek

2.
Obrazek

Damian- iza71koty

Avatar użytkownika
 
Posty: 919
Od: Czw paź 31, 2019 12:51

Post » Nie paź 11, 2020 18:28 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

LimLim pisze:O kurcze, jakie to niesamowite jak one czekają, wybiegają na spotkanie :1luvu:
A teren? Normalnie dżungla :strach:


Teren po naprawie kanału odprowadzającego wodę nie jest aż tak zły, już nie zalewa. Iza już pisała, ze najbardziej roślinność przeszkadza, faktycznie jak w dżungli. Koty czekają, piesek czeka, a ostatnio się szop pokazał i małe stado dzików. Więc zwierzyny też nie brakuje.


Ziutka
Obrazek

Kicia bez imienia, więc może Ktoś jakieś zaproponuje?
Obrazek

Damian- iza71koty

Avatar użytkownika
 
Posty: 919
Od: Czw paź 31, 2019 12:51

Post » Nie paź 11, 2020 20:08 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Damian- iza71koty pisze: Kicia bez imienia, więc może Ktoś jakieś zaproponuje?
Obrazek

Patrząc na mordkę - Bunia:)

Na Zooplus jest sucha karma w bardzo dobrej cenie za 20 kg, jakość zapewne żadna, ale na przetrwanie powinna się nadać. Może ktoś chciałby zrzucić się na worek takiej karmy ?? 80 zł na dwie osoby to po 40 zł (ja i ktoś:), 80 zł na cztery osoby to po 20 zł, 80 zł na osiem osób to po 10 zł:)))

Ktoś chętny ??:)

https://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_ ... itti/32317
Ala&Darek

JózefK.

 
Posty: 108
Od: Sob wrz 28, 2019 19:28

Post » Nie paź 11, 2020 22:03 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Stomachari pisze:
iza71koty pisze:I jak to bedzie potem wyglądało bo babka chodzi o kulach wiec raczej mało prawdopodobne ze sama sobie poradzi z opałem.Owszem moze dostać pomoc z Mopsu albo wegiel albo kase na to.Kase raczej przepije a wegiel to jak jej tam dowioza jak tam dzika nieprzejezdna dzicz.Musieli by jej to wysypać przy drodze i ktoś musiałby jej to wózkiem zawieżć pod altankęNo i moze sie spodziewać że jak pójdzie w teren to miejscowi zaczna ten wegiel podkradać.Czyli musiałaby mieć go w workach schowanego w altanie.No ja nie wiem- po prostu nie wiem co robić.

Podsumuję:
- pani pieniądze przepije -> kotom będzie zimno
- węgla nikt nie przywiezie pod altanę, MOŻE ewentualnie wysypie na środku drogi, skąd wszyscy inni rozkradną, a dla pani zostanie resztka -> kotom będzie zimno
W tym układzie nie bardzo widzę sens w próbie ochronienia altany. Będzie Was to kosztowało mnóstwo wysiłku na każdym etapie, efekt działań niepewny i jest duże prawdopodobieństwo, że Wasza praca i tak pójdzie na marne.
Łatwo mi mówić, ale uważam, że chyba lepiej się wycofać z tej altany... Pani ma dokąd pójść, koty mają budki na strychu, więc i tak będzie im cieplej niż innym w zaroślach.


Generalnie kobiety jako bezdomne radzą sobie dużo gorzej.Zwykle taka osoba przykleja się do jakiegoś gościa który albo gdzieś robi dorywczo albo chodzi zbiera złom czy żebra pod marketem.Czasem żebrają oboje.Generalnie on organizuje kasę jakieś drzewo żeby napalić- wystarczy iść pozbierać trochę gałężi nawet, przewieść trochę płyt ze śmietnika i jakoś im się kręci.Ona coś tam ugotuje razem walną kielicha albo piwko i mija kolejny dzień.Najgorsza sytuacja jest wtedy kiedy taka babka zostanie sama i do tego jest niepełnosprawna- jak tutaj.

Zal jest altany bo boimy się czy damy radę ją zająć zanim zrobi to ktoś inny- kiedy jednak kobieta zdecyduje że pójdzie do schroniska.Samo zajęcie, zamknięcie też niewiele moze dać bo w takim środkowisku wieści szybko się rozchodzą i dojdzie do Bezdomnych że kwatera stoi pusta.



Przerabiałam to kilka lat temu.Dokładnie w tej altanie.Sprowadził się.Nie wygnał kotów od razu ale sprowadził sobie psa.Był uwiazany na tak długim sznurze ze każdy kot który próbował zblizyć się do altany- koty miały na strychu wykładane jedzenie- jeśli znalazł się w zasięgu psa zostawał zagryziony.Jedzenie zostawiane kotom- było zabierane dla psa.Efekt-koty bez schronienia bez jedzenia- oszalałe próbowały dostać sie na strych i ginęły podczas tego.


Żadne rozwiązanie tutaj nie jest dobre.I nie jest to tylko kwestia środków na piec.Ja tylko dodam bo nie wiem czy jest to oczywiste.Ten teren to zupełnie inny teren niż teren miejski.Odczuwalne zimno i wilgoć sa tam nieporównywalnie wieksze w zimnych porach roku.Każde schronienie w miarę suche i stosunkowo oddalone od powierzchni ziemi jak stryszki jest dużo lepsza alternatywą niz budki stojące na podłożu.Również ze względów bezpieczeństwa.Nie zapominajmy że to teren gdzie żyją lisy borsuki i inne dzikie zwierzeta.


Na razie nie wiem co zrobię.Myślę że pojadę tam porozmawiam i moze wtedy coś mi przyjdzie do głowy więcej.

iza71koty

 
Posty: 25475
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Nie paź 11, 2020 22:19 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Na tym zdjeciu co z łózka wystają sprężyny- otóż kilka miesiecy temu zawiozłam tam ogromną wielka grubą kołdrę.Taką dwa metry na coś tam.Miałam problem bo nie wchodziła mi do pralki wiec uznałam ze oddam ją kotkom na lotnisko.Była czyściutka.Oprócz niej położyliśmy na wierz polarowy kocyk.Całe pomieszczenie wysprzątaliśmy i koty były zadowolone.Zdjęcia umieszczaliśmy na watku.Kubuś zajął stosowne miejsce i spał sobie wygodnie.Nie tylko on bo i Ola.Nie wiadomo kiedy pojawił się gościu.Przygarnął , łóżeczko, kołderkę a jakże a koty poznikały.Do dnia dzisiejszego nie wiemy co sie stało z Kubusiem.Czy odszedł czy zabrała go Karmicielka - bo nawet nie ma jak z tym człowiekiem rozmawiać żeby sie dowiedzieć i co z Pazurem, Hugo, Gacusiem.


Wiemy jedno teraz mieszka tam kolejny klient.Jak widać kolejny syfiarz i teraz pytanie.Naprawiać mu dach?A czy koty będą wchodzić na strych jak on tam siedzi.


No sami widzicie ze to wszystko nie jest takie proste.

iza71koty

 
Posty: 25475
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon paź 12, 2020 9:37 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

iza71koty pisze:
Wiemy jedno teraz mieszka tam kolejny klient.Jak widać kolejny syfiarz i teraz pytanie.Naprawiać mu dach?A czy koty będą wchodzić na strych jak on tam siedzi.
No sami widzicie ze to wszystko nie jest takie proste.


No... już nie mieszka. A więc chyba czeka nas sprzątanie :(

Damian- iza71koty

Avatar użytkownika
 
Posty: 919
Od: Czw paź 31, 2019 12:51

Post » Pon paź 12, 2020 10:00 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

JózefK. pisze:
Na Zooplus jest sucha karma w bardzo dobrej cenie za 20 kg, jakość zapewne żadna, ale na przetrwanie powinna się nadać. Może ktoś chciałby zrzucić się na worek takiej karmy ?? 80 zł na dwie osoby to po 40 zł (ja i ktoś:), 80 zł na cztery osoby to po 20 zł, 80 zł na osiem osób to po 10 zł:)))

Ktoś chętny ??:)

https://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_ ... itti/32317


Dorzucę się paroma złotymi do karmy, ale w ciągu tego tygodnia, bo dopiero sama dostanę przelew. Jest numer konta czy to na zbiórkę?

milu

 
Posty: 3559
Od: Nie lis 30, 2008 10:47
Lokalizacja: Kraków

Post » Pon paź 12, 2020 15:17 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

milu pisze:Dorzucę się paroma złotymi do karmy, ale w ciągu tego tygodnia, bo dopiero sama dostanę przelew. Jest numer konta czy to na zbiórkę?

Super:)) Myślę, że można do mnie, bo ja będę zamawiać, i tak muszę coś jeszcze dorzucić żeby wyszła darmowa wysyłka, a zbiórkowym $$ dysponuje tylko P.Iza to nie będziemy mieszać:) Dostawa będzie bezpośrednio do P.Izy więc jak paczka dotrze i tak dadzą znać:) Zaraz na priv podeślę dane
Ala&Darek

JózefK.

 
Posty: 108
Od: Sob wrz 28, 2019 19:28

Post » Pon paź 12, 2020 18:32 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Też poproszę o nr konta, 40 zł deklaruję w okolicach środy :)

Marmolada18

Avatar użytkownika
 
Posty: 1268
Od: Pt sie 24, 2018 10:34

Post » Pon paź 12, 2020 18:54 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

Marmolada18 pisze:Też poproszę o nr konta, 40 zł deklaruję w okolicach środy :)

Rewelacja:) Fajnie, że wspólnymi siłami uda się coś kupić:)) 20 kg to prawie tygodniowy zapas suchej karmy:)
Ala&Darek

JózefK.

 
Posty: 108
Od: Sob wrz 28, 2019 19:28

Post » Pon paź 12, 2020 20:39 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

milu pisze:Dorzucę się paroma złotymi do karmy, ale w ciągu tego tygodnia, bo dopiero sama dostanę przelew. J


Marmolada18 pisze:Też poproszę o nr konta, 40 zł deklaruję w okolicach środy :)



JózefK. pisze:Rewelacja:) Fajnie, że wspólnymi siłami uda się coś kupić:)) 20 kg to prawie tygodniowy zapas suchej karmy:)



Bardzo dziękujemy za organizację oraz za zrzutkę :D :201494 :1luvu:

Damian- iza71koty

Avatar użytkownika
 
Posty: 919
Od: Czw paź 31, 2019 12:51

Post » Pon paź 12, 2020 20:43 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

2 kolejne budki zrobione na lotnisku :ok:

Obrazek Obrazek

Damian- iza71koty

Avatar użytkownika
 
Posty: 919
Od: Czw paź 31, 2019 12:51

Post » Wto paź 13, 2020 10:20 Re: Tak tam dalej być nie może... mamy problem

https://pomagam.pl/yynfh4hk

Kochani przypomnę.Potrzebujemy Was.Nie mamy pomocy z Tozu.Żadnej.Jesteśmy zdani tylko na siebie i Wasze Wsparcie i Pomoc.Jeśli nie będę miała dodatkowej pomocy- nie kupię opału na zimę.W moim domu wszyscy już zakupili węgiel- tylko nie my. :roll: :oops: :oops: :oops:

iza71koty

 
Posty: 25475
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Kadubek i 47 gości