Kot nie je - brak pomysłów co może być przyczyną.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt wrz 06, 2019 11:39 Re: Kot nie je - brak pomysłów co może być przyczyną.

@Kazia Będę dążył do znalezienia i usunięcia przyczyny, ale jeśli się nie uda, to ten specyfik może być pomocny. Tylko faktycznie warto kupić na spółkę. Ktoś coś?
Ktoś chciałby odsprzedać odrobinę Megace? Albo dokonać wspólnego zakupu?

marcinsss

 
Posty: 9
Od: Czw wrz 05, 2019 7:25

Post » Pon wrz 09, 2019 9:07 Re: Kot nie je - brak pomysłów co może być przyczyną.

Pozwolę sobie odświeżyć temat. Kotka je, ale nadal za mało i tylko niektóre rzeczy. Teraz na topie jest surowa ryba. Karmy tylko w formie mokrej papki.
@Blue udało Ci się zobaczyć te wyniki i wypis?

marcinsss

 
Posty: 9
Od: Czw wrz 05, 2019 7:25

Post » Pon wrz 09, 2019 20:54 Re: Kot nie je - brak pomysłów co może być przyczyną.

Zęby musi wet dokładnie obejrzeć.
Mimo dobrego wyniku specyficznej lipazy mi to bardzo trzustkowo wygląda. Ten wynik nie wyklucza zapalenia trzustki. Tym bardziej że w usg wyszła wyraźna i wet robiący badanie to zaznaczył.

Pogadałabym z wetką o podaniu jednak tego opioidu. Dawkę musi oczywiście wet ustalić (i np. dać lek w odmierzonych dawkach w strzykawce) acz i tak trzeba czasem ją modyfikować bo koty mają różną wrażliwość - nie świadczy to o niekompetencji weta jeśli kot jest bardzo ospały po pierwszej dawce np.
I na wszelki wypadek wdrożyłabym leczenie w kierunku zapalenia trzustki - z dodatkiem enzymów trzustkowych i solvertylu podawanego przez jakiś czas. Jeśli kotka mało je - niech je ile chce (byleby nie bardzo tłuste - więc ostrożnie z gotowym mielonym np), a główne żywienie przez jakiś czas w kroplówkach, plus wit. B12 w iniekcji. Trzeba by też wprowadzić skuteczne leczenie przeciwwymiotne.

Kał bym dała na jeszcze jedno badanie - konkretnie w kierunku pierwotniaków. One bywają przyczyną zapalenia trzustki ale i same z siebie mogą dawać takie objawy jakie się dzieją.

Zrobiłabym też zdjęcie RTG żeby zobaczyć jak wygląda przełyk i klatka piersiowa.

To tak z moich przemyśleń.

EDIT: dopisek.

Świetne komentarze wetki w opisach badania :wink:

Blue

 
Posty: 19790
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Wto wrz 10, 2019 9:55 Re: Kot nie je - brak pomysłów co może być przyczyną.

Wczoraj byłem w innym gabinecie. Pokazałem ten wypis. Wspomniałem o zębach.
Wetka stwierdziła, że jej zdaniem właśnie trzustką trzeba się zająć dokładniej, ale na początek obejrzy dokładnie pyszczek i zrobi gastroskopię. Kicia jedzie tam jutro, od rana i zostaje.
Kicia na razie trzyma się. Zaczęła trochę więcej jeść (rybę pokrojoną w kostkę, mięso mielone (z piersi indyka, to chyba chude), karmę w formie papki). Nie wymiotuje.

marcinsss

 
Posty: 9
Od: Czw wrz 05, 2019 7:25

Post » Śro wrz 11, 2019 14:13 Re: Kot nie je - brak pomysłów co może być przyczyną.

Kciuki, żeby udało się coś wyjaśnić.
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2566
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Śro wrz 11, 2019 15:41 Re: Kot nie je - brak pomysłów co może być przyczyną.

:cry: Po gastroskopii niestety złe wieści. Nowotwór.
Z wetką rozmawiała żona (ja byłem jeszcze w pracy) i z tego, co zrozumiałem, to guzy są w żołądku i m. in. blokują ujście z trzustki i wątroby, co jest przyczyną problemów z trawieniem. Nie wiem, czy jakichś bzdur nie piszę...
Leczenie - sterydy. Podobno mogą pomóc. Dodatkowo jakieś tabletki, które mają wspomóc trawienie. Probiotyki + enzymy trzustkowe(???).

Przy okazji - koszt dzisiejszej wizyty, to 750 PLN. Nie powiem, zdziwiłem się...

marcinsss

 
Posty: 9
Od: Czw wrz 05, 2019 7:25

Post » Śro wrz 11, 2019 19:33 Re: Kot nie je - brak pomysłów co może być przyczyną.

Sterydy powinny pomóc :ok:

jolabuk5

 
Posty: 18850
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro wrz 11, 2019 19:59 Re: Kot nie je - brak pomysłów co może być przyczyną.

Bardzo mi przykro że taki jest wynik gastroskopii :(
Pobrano próbki do zbadania co to dokładnie jest? Tak rozległe zmiany w postaci guzów to zazwyczaj coś nieładnego :( - ale czas trwania objawów nie pasuje za bardzo do nowotworu złośliwego żołądka - tym bardziej że morfologia ok po takim czasie, nie ma niedokrwistości, może jakimś cudem jest to coś innego? Niestety - mogło na początku nie być złośliwe ale z czasem zmienić charakter :( Jak rozumiem guzy obejmują także dwunastnicę?
W każdym razie - dobrze że gastroskopię zrobiliście.
W usg nic nie wychodziło? Skoro to guzy rozległe? :roll:
Trzymam kciuki żeby leczeniem paliatywnym udało się jeszcze ugrac sporo fajnego czasu. A najbardziej - żeby to było jakieś zaskakujące coś - np. zapalne :ok:

Blue

 
Posty: 19790
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Bunio2004, Google [Bot], jacek1982, Laurat, Norma0204, ultra75, VikiKivi i 34 gości