Niechciane, chore...Zosia w DS.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto maja 26, 2020 22:29 Re: Niechciane, chore...Zosia w domu :)

Anna61 pisze:Do tego wszystkiego jeszcze mam zainfekowane drzewo czarnymi mszycami. :201436
Oblazło już prawie całe drzewo i weszły na te obok.


Kupiłam wczoraj sprzęt do psikania i preparat, zrobiłam tyle ile dosięgłam z drabinki ale to chyba kropla w morzu. :(
Pilnie potrzebuję porad jak tego dziadostwa się pozbyć z drzew jakimiś środkami bez chemii? i nie brania firmy bo na tą mnie nie stać. :(


Tu jest sposób na mszyce
https://www.youtube.com/watch?v=KRvAo8pSrXQ

W zeszłym roku u mnie pomogło, ale w tym roku od miesiąca mam takie wstążki i jeszcze żadna biedronka nie przyleciała. Podobno biedronek jest coraz mniej.

G0cha

 
Posty: 86
Od: Nie sie 05, 2018 12:26
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro maja 27, 2020 20:37 Re: Niechciane, chore...Zosia w domu :)

aga66 pisze:Cieszę sie z Zosi! Super domek sie trafił.

Tak Agnieszka, to z czystym sumieniem trzeba przyznać. :D

G0cha pisze:Tu jest sposób na mszyce
https://www.youtube.com/watch?v=KRvAo8pSrXQ

W zeszłym roku u mnie pomogło, ale w tym roku od miesiąca mam takie wstążki i jeszcze żadna biedronka nie przyleciała. Podobno biedronek jest coraz mniej.

O, dziękuję, na pewno zastosuję, :ok: tylko jeszcze pytanie skąd wziąć taką taśmę?


Ktoś poznaje kto to? :D
Obrazek

Chyba nie zgadniecie, ale to Tosia, moja biedulka kochana, :1luvu: która wygrała walkę o życie.
viewtopic.php?f=1&t=189667&hilit=uszkodzony+moczow%C3%B3d
Jak sobie przypomnę to wszystko to :cry:
Obrazek Obrazek

Kłamstwo jest jedyną ucieczką słabych. Stendhal
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 38343
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

Post » Czw maja 28, 2020 12:57 Re: Niechciane, chore...Zosia w domu :)

Maciuś coś sobie zrobił w tą nóżkę która była połamana i gwoździowana drutami 10 i 11cm. viewtopic.php?f=1&t=183699&start=1020#p12100008
Byłam na cito u lekarza w mieście i nic poważniejszego mu nie jest, tylko musiał źle zeskoczyć i dlatego bardzo kulał.
Dostał zastrzyki i mam obserwować ale powinno mu przejść ale co stresu przeżyłam to moje jak to się mówi. :(

Obrazek Obrazek

Taki był po wypadku gdy trafił do mnie.
Obrazek Obrazek

Tutaj po wyjęciu drutów.
Obrazek Obrazek

Tyle czasu już jest u mnie i zero nim zainteresowania. :(
https://www.olx.pl/oferta/macius-dostoj ... yFYQo.html
Obrazek Obrazek

Kłamstwo jest jedyną ucieczką słabych. Stendhal
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 38343
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

Post » Czw maja 28, 2020 16:02 Re: Niechciane, chore...Zosia w domu :)

Przykro :( ale co zrobić. Może ktoś się w nim zakocha, wyadoptowałaś dużo nie kociaków, tylko starszych kotków więc może i mACIUSIOWI SIE UDA.

aga66

 
Posty: 3251
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Czw maja 28, 2020 17:11 Re: Niechciane, chore...Zosia w domu :)

Anna61 pisze:O, dziękuję, na pewno zastosuję, :ok: tylko jeszcze pytanie skąd wziąć taką taśmę?


To zwykła żółta wstążka. Z czegokolwiek, byleby była żółta.

G0cha

 
Posty: 86
Od: Nie sie 05, 2018 12:26
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt maja 29, 2020 9:25 Re: Niechciane, chore...Zosia w domu :)

Obrazek

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 14159
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob maja 30, 2020 20:42 Re: Niechciane, chore...Zosia w domu :)

Dziękuję Gosia za życzenia i nawzajem. :1luvu:

G0cha pisze:
Anna61 pisze:O, dziękuję, na pewno zastosuję, :ok: tylko jeszcze pytanie skąd wziąć taką taśmę?


To zwykła żółta wstążka. Z czegokolwiek, byleby była żółta.

Okey, dzięki :1luvu:
Obrazek Obrazek

Kłamstwo jest jedyną ucieczką słabych. Stendhal
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 38343
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

Post » Sob maja 30, 2020 20:42 Re: Niechciane, chore...Zosia w domu :)

Tak wnusiu kocha kotki i włazi wszędzie za nimi :1luvu: :D pewnie po babci :D
Obrazek Obrazek

Obrazek

pieska też kocha :D
Obrazek

Koteczka po zmarłych viewtopic.php?f=1&t=199845
Obrazek Obrazek

Czarny Loluś już całkiem dobrze w nowym domku ale ciężko było :1luvu:
viewtopic.php?f=1&t=193582&start=150#p12257530
Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Szarusia w nowym domu dostała drapak z budką :D (ona razem z Lolusiem przyszły do mnie)
viewtopic.php?f=1&t=193582&start=150#p12257530
Obrazek

i Kitka i Kitek, dzieci czarnej kotki którą wykończyli w lecznicy podczas sterylizacji :(
viewtopic.php?f=1&t=193582&start=165#p12261392
Obrazek

Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek

Kłamstwo jest jedyną ucieczką słabych. Stendhal
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 38343
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

Post » Nie maja 31, 2020 11:34 Re: Niechciane, chore...Zosia w domu :)

Ale się wkurzyłam, zadzwoniła pani z Łodzi która chciała Lalunię. Ma dom i kotka by wychodziła podobno pod jej nadzorem.
Pytam czy pani czytała ogłoszenie a ona że tak, a ja że chyba nie skoro pisze w nagłówku, że tylko razem.

''Siostrzyczki 3 letnie szukają domku tylko razem.''
https://www.olx.pl/oferta/siostrzyczki- ... AbkKx.html
Ona do mnie
O nie, 2 koty to już za dużo!!!


I tyle w tym temacie. :evil:

Kochani, rozliczenie zrobię za maj i czerwiec 30 czerwca.
Teraz mam bazarek i dopiero po zakończeniu wysyłek i wpływów, będę mogła uwzględnić do jakiej kwoty udało się zredukować dług.
Obrazek Obrazek

Kłamstwo jest jedyną ucieczką słabych. Stendhal
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 38343
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

Post » Śro cze 03, 2020 9:37 Re: Niechciane, chore...Zosia w domu :)

Obrazek

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 14159
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw cze 04, 2020 8:41 Re: Niechciane, chore...Zosia w domu :)

Obrazek

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 14159
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon cze 08, 2020 21:50 Re: Niechciane, chore...Zosia w domu :)

Rano wszystko było dobrze, w południe też, Molisia spała po obiedzie na łóżku.
Przyszła do mnie przed 18 godziną i wskoczyła na wersalkę i przewróciła się. Podniosłam ją bo pomyślałam, że znowu ją łapka ta nie całkiem sprawna boli, ale znowu się przewróciła i leży z nieprzytomnymi oczami. Ja w te pędy wołam męża aby przyszedł ją przypilnować a sama szybko się ubieram aby jechać do kliniki ze szpitalem, bo po jej stanie widzę, że jest bardzo źle.
Zajechałam a tam masa ludzi i jeszcze jakieś 2 operacje na gwałt w tym z wielka rasowa suka rodząca. :evil:

Wyniki co miała zrobione w klinice ale bez zdjęć RTG które też są mocno nieciekawe ze względu na zmiany w kręgosłupie (bolesność podczas badania). Serduszko też przerośnięte i wspomniała o kardiomiopatii przerostowej.
Zmiany neurologiczne bo przekręca bardzo główkę w lewo. Pani doktor powiedziała, że stan bardzo ciężki i jeszcze jutro jej kolejne badania, bo teraz jeszcze nic dokładnie nie wiemy co jej jest nie wykluczając zatoru i zmian przez tego guzka w uchu który miała już wcześniej usuwany 11 lat temu ale nie musi być wcale go widać a być w środku jak to pani doktor powiedziała.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ja sama dzisiaj miałam wizytę zdalną u lekarza bo nie mogę się schylać i oraz wykonywać wszelkich ruchów ze względu na kręgosłup lędźwiowy i nawet mąż musi z kuwet wybiera c bo jak się schylę to mi dech z bólu zatyka.
Ale do czego zmierzam, otóż gdy jak zobaczyłam w jakim stanie jest Molisia to ubrałam się piorunem, nie zważając na nic.
Oby tylko dała radę. :cry:
Obrazek Obrazek

Kłamstwo jest jedyną ucieczką słabych. Stendhal
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 38343
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

Post » Pon cze 08, 2020 21:59 Re: Niechciane, chore...Zosia w DS:) Molisia...walczy o życi

Anna, trzymam mocno kciuki za Molisie!
Siedze teraz w podobnych tematach, bo moja kotka miala udar niedawno. Podobno najwiecej udarow (zatorow) powoduja choroby serca.
Jesli Molisia ma przerosniete serduszko (pewna lewa komore?) to mozliwe ze miala zator od serduszka. Objawy wygladaja podobnie jak u mojej tylko moja miala zator w prawej polkuli i krecila sie w prawa strone.
Moja koteczka juz z tego wychodzi. Nie wiemy co bylo przyczyna na razie, do kardiologa wybieramy sie za tydzien.
Na wspomaganie serduszka przy kardiomiopatii znam kilka dobrych suplementow, mialam juz kotka z choroba serca, to jesli sie potwierdzi to napisze. To jest do ogarniecia. Mysle, ze Molisia jest w dobrych rekach i bedzie dobrze. Ponadto Twoja zasluga, ze ona w tych dobrych rekach bo tak szybko zareagowalas! :ok: :ok: :ok: Walcz Molisiu! Wrocisz do zdrowia!
(Księga Koheleta 3/19)

pibon

 
Posty: 1079
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Wto cze 09, 2020 20:45 Re: Niechciane, chore...Zosia w DS:) Molisia...walczy o życi

pibon pisze:Anna, trzymam mocno kciuki za Molisie!
Siedze teraz w podobnych tematach, bo moja kotka miala udar niedawno. Podobno najwiecej udarow (zatorow) powoduja choroby serca.
Jesli Molisia ma przerosniete serduszko (pewna lewa komore?) to mozliwe ze miala zator od serduszka. Objawy wygladaja podobnie jak u mojej tylko moja miala zator w prawej polkuli i krecila sie w prawa strone.
Moja koteczka juz z tego wychodzi. Nie wiemy co bylo przyczyna na razie, do kardiologa wybieramy sie za tydzien.
Na wspomaganie serduszka przy kardiomiopatii znam kilka dobrych suplementow, mialam juz kotka z choroba serca, to jesli sie potwierdzi to napisze. To jest do ogarniecia. Mysle, ze Molisia jest w dobrych rekach i bedzie dobrze. Ponadto Twoja zasluga, ze ona w tych dobrych rekach bo tak szybko zareagowalas! :ok: :ok: :ok: Walcz Molisiu! Wrocisz do zdrowia!

Dziękuję pibon za kciuki za Molisię a resztę będę miała na uwadze. :201461
Obrazek Obrazek

Kłamstwo jest jedyną ucieczką słabych. Stendhal
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 38343
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

Post » Wto cze 09, 2020 20:46 Re: Niechciane, chore...Zosia w DS:) Molisia...walczy o życi

Mnóstwo kciuków!

megan72

 
Posty: 2701
Od: Śro kwi 18, 2007 12:41
Lokalizacja: Cymru

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: aggnieszka, emill, Google [Bot], Hanig, KotSib, Moniaaaa i 79 gości