Nowy kot cięgle w ukryciu

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon sie 26, 2019 12:46 Re: Nowy kot cięgle w ukryciu

Feliway w dyfuzorze się nie sprawdzi przy otwartych oknach. Można spróbować w spray'u i popsikać meble, dywan, tapicerki etc. Nie zostawia plam i zaczyna działać w przeciągu 15 min.

Chikita

 
Posty: 2501
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Pon sie 26, 2019 12:48 Re: Nowy kot cięgle w ukryciu

O, to dobry pomysł! I nawet jest tańszy!
https://zooart.com.pl/product-pol-9527- ... 8wEALw_wcB

jolabuk5

 
Posty: 18850
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon sie 26, 2019 13:18 Re: Nowy kot cięgle w ukryciu

Jakie składniki zawiera ten środek?
Z opisu wydaje się, że będzie ok'.
Czy polecacie Faliway Classic?
Ostatnio edytowano Pon sie 26, 2019 13:35 przez Nauter, łącznie edytowano 1 raz

Nauter

 
Posty: 30
Od: Nie sie 25, 2019 11:54
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon sie 26, 2019 13:33 Re: Nowy kot cięgle w ukryciu

to są syntetyczne kocie feromony, na pewno nie zaszkodzą.

jolabuk5

 
Posty: 18850
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon sie 26, 2019 15:59 Re: Nowy kot cięgle w ukryciu

Nauter pisze:Hodowla zarejestrowana kot ma rodowód.

Byłaś w hodowli? Widziałaś jak zachowuje się wśród rodzeństwa, domowników? Jaki jest do nowych ludzi. Jak rodzinka kocia do ludzi się odnosi? W jakich warunkach koty bytują? Widziałaś rodzeństwo i rodziców? Ich rodowody i badania?
To ważne bo daje obraz jaki kot będzie w nowym miejscu. Czy lekko spłoszony czy szybko wejdzie w nowe środowisko.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49999
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Pon sie 26, 2019 18:48 Re: Nowy kot cięgle w ukryciu

Wydaje mi się, że cztery dni to za mało, aby wymagać od kota, by się zaaklimatyzował w nowym miejscu. Ja, gdy adoptowałam Bila, absolutnie nie zamykałam go w jednym pokoju, od razu dałam do dyspozycji całe mieszkanie. Nie chcę teraz przesadzić, ale chyba około miesiąca zajęło mu, aby przestać się przede mną chować. Martwiłam się, ponieważ nawet nie miałam pojęcia gdzie się chował.
Nigdy nie zmieniałam miejsca misek na wodę i pokarm, od samego początku stały w tym samym miejscu i właśnie one świadczyły o obecności kota (karma i woda znikały w nocy lub jak byłam w pracy). Nigdy również nie przestawiałam kuwety - od momentu postawienia nie zmieniła swojego miejsca.
Nigdy nie używałam żadnych feromonów, po prostu dałam kotu czas.
Sposób się sprawdził - po prostu jednego pięknego dnia zaatakował wędkę, którą "sama ze sobą" bawiłam się na kanapie. Dużo cierpliwości, a lody zostały przełamane.
Życzę Tobie zatem cierpliwości i powodzenia w zaprzyjaźnieniu się z kociambrem :)
BIL
Obrazek
Kochamy z Bilem wełniankowo u Tulinka https://www.etsy.com/shop/Catluckydog?r ... hDc65H7SOY

Bestol

Avatar użytkownika
 
Posty: 1664
Od: Sob sty 14, 2017 18:20

Post » Pon sie 26, 2019 18:57 Re: Nowy kot cięgle w ukryciu

Bestol, w jakim wieku był Bil, jak go adoptowałaś? Bo tu najbardziej niepokojacy dla mnie jest ten wiek kotka - 5 miesięcy. Nie wiem, ale wydaje mi się, że kociak w tym wieku, w dodatku z hodowli, a nie dziczek, powinien się szybciej oswajać z nowym domem. Dlatego pisałam o feliwayu, o ograniczeniu przestrzeni.

jolabuk5

 
Posty: 18850
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon sie 26, 2019 18:59 Re: Nowy kot cięgle w ukryciu

Bilu był znajdką adoptowaną od Animalsów. W dniu adopcji miał (zdaniem animalsów) około 2 miesięcy - tak też zapisali w akcie adopcyjnym.
BIL
Obrazek
Kochamy z Bilem wełniankowo u Tulinka https://www.etsy.com/shop/Catluckydog?r ... hDc65H7SOY

Bestol

Avatar użytkownika
 
Posty: 1664
Od: Sob sty 14, 2017 18:20

Post » Pon sie 26, 2019 20:08 Re: Nowy kot cięgle w ukryciu

A, no widzisz, nawet młodszy od tej kotki! Czyli masz rację, to jednak się zdarza! W sumie to dobrze, bo w tej sytuacji może wystarczy - jak piszesz - dać kotu czas. Jakoś ja nie miałam takiego przypadku z kociakiem, tylko z dorosłymi kotami tak bywało, dlatego miałam wątpliwości.

jolabuk5

 
Posty: 18850
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon sie 26, 2019 20:20 Re: Nowy kot cięgle w ukryciu

jolabuk5 pisze:A, no widzisz, nawet młodszy od tej kotki! Czyli masz rację, to jednak się zdarza! W sumie to dobrze, bo w tej sytuacji może wystarczy - jak piszesz - dać kotu czas. Jakoś ja nie miałam takiego przypadku z kociakiem, tylko z dorosłymi kotami tak bywało, dlatego miałam wątpliwości.

A ja miałam takie maluszki. Ale moje koty to koty po przeżyciach. Czasem już zostawały bardziej płochliwe na zawsze. Nie z hodowli gdzie winien być czas na socjalizację. Dlatego pytałam jak kot zachowywał się u siebie podczas wizyty. To daje obraz jaki będzie gdy nawyknie.Chcę wierzyć ,że takowa była. A nie przekazywano kota "na rogu" lub przy okazji bo akuratnie jechali państwo po drodze mieli.

Ja z kolei jestem za ograniczeniem przestrzeni. Łatwiej kota kontrolować. Widać czy je, kuwetkuje, łatwiej stwierdzić czy zdrowy. Nie uznaję, boję się kryjówki kota i nie widzenia go. Mogę przegapić ważne zmiany. Wypadek jakiś czy inne problemy.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49999
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Wto sie 27, 2019 6:39 Re: Nowy kot cięgle w ukryciu

Feliway już jest. Wieczorem kot wszedł do pokoju, w którym wszyscy oglądaliśmy film, postał poobserwował i poszedł z powrotem do kuchni. Był w międzyczasie w pokoju gdzie jest jego karma, tam świeciło się światło. Po raz pierwszy też, jego aktywność zauważyłem wieczorem, na początku to było nad ranem, później środek nocy, teraz wyszedł z kryjówki wieczorem. Progres więc jest i to mnie cieszy.

Nauter

 
Posty: 30
Od: Nie sie 25, 2019 11:54
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto sie 27, 2019 7:33 Re: Nowy kot cięgle w ukryciu

ASK@ pisze:
jolabuk5 pisze:A, no widzisz, nawet młodszy od tej kotki! Czyli masz rację, to jednak się zdarza! W sumie to dobrze, bo w tej sytuacji może wystarczy - jak piszesz - dać kotu czas. Jakoś ja nie miałam takiego przypadku z kociakiem, tylko z dorosłymi kotami tak bywało, dlatego miałam wątpliwości.

A ja miałam takie maluszki. Ale moje koty to koty po przeżyciach. Czasem już zostawały bardziej płochliwe na zawsze. Nie z hodowli gdzie winien być czas na socjalizację. Dlatego pytałam jak kot zachowywał się u siebie podczas wizyty. To daje obraz jaki będzie gdy nawyknie.Chcę wierzyć ,że takowa była. A nie przekazywano kota "na rogu" lub przy okazji bo akuratnie jechali państwo po drodze mieli.

Ja z kolei jestem za ograniczeniem przestrzeni. Łatwiej kota kontrolować. Widać czy je, kuwetkuje, łatwiej stwierdzić czy zdrowy. Nie uznaję, boję się kryjówki kota i nie widzenia go. Mogę przegapić ważne zmiany. Wypadek jakiś czy inne problemy.


Pisałem już o tym, że byłem w hodowli przed nabyciem kota. Wydawało się, że jest ok'

Nauter

 
Posty: 30
Od: Nie sie 25, 2019 11:54
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto sie 27, 2019 11:46 Re: Nowy kot cięgle w ukryciu

Trzymam kciuki za dalsze postępy!

jolabuk5

 
Posty: 18850
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro sie 28, 2019 7:08 Re: Nowy kot cięgle w ukryciu

Myślę, że ograniczenie przestrzeni będzie dobrym posunięciem, chcę poczekać kilka dni jeszcze.
Tylko czy w ograniczonej przestrzeni kot i tak nie znajdzie sobie, miejsca do ukrycia z którego będzie wychodził tylko nocą?
Fakt wtedy łatwiej go kontrolować i próbować przekupić jakimiś smakołykami.

Nauter

 
Posty: 30
Od: Nie sie 25, 2019 11:54
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro sie 28, 2019 11:06 Re: Nowy kot cięgle w ukryciu

Na pewno znajdzie sobie bezpieczny azyl. Ale może szybciej zacznie go opuszczać, kiedy uzna, że w pokoju nie dzieje się nic niepokojącego.

jolabuk5

 
Posty: 18850
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Flowers77, Google [Bot], jotpeg, Norma0204, ultra75, VikiKivi i 39 gości