nagła śmierć kota

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon sie 12, 2019 19:08 nagła śmierć kota

Dzień dobry,

chciałabym sprawdzić, czy ktoś miał może podobną sytuację.

Dwa tygodnie temu odszedł mój ukochany kot Pączek. Wszystko zaczęło się miesiąc temu - a przynajmniej mam takie wrażenie. Około miesiąca temu zajrzałam do jego pyszczka i okazało się, że ma psujący się ząb z tyłu. Nie wykazywał jednak odmiennego zachowania. Od razu pobiegłam do weterynarza, umówiliśmy się na zabieg czyszczenia i usunięcia ząbka. Miał on się odbyć za dwa tygodnie. Do tego czasu dostałam lek przeciwbólowy(Meloksykam)dla Pońcia. Tydzień przed zabiegiem była u nas fala upałów, więc kot jak to kot chował się w chłodniejszych miejscach, ale normalnie miał apetyt, przytulał się. dwa dni przed zabiegiem zobaczyłam, że jest jakiś osowiały,nie zjadł nic na wieczór. Dzień przed zabiegiem rano stało się coś, czego nigdy nie zapomnę. Dałam mu ten środek przeciwbólowy , on poszedł się napić, wypił sporo wody. Położył się na ziemi. Po jakimś czasie chciał wstać do miski, ale zaczął się pokładać. Zadzwoniłam do weterynarza, żeby z nim pójść, bo widziałam, że coś jest źle. Potem Pońcio wszedł pod łóżko i zrobił rzadką kupę z krwią. Zaczął szybo i ciężko oddychać. Nie wiedziałam co zrobić. Ja myślałam, że on mi odejdzie na rękach, Pobiegłam do weterynarza. Tam lekarz obejrzał go i powiedział, że jest z nim bardzo źle, że ma płyn w płucach, że po prostu umiera. Powiedział, że nie da się nic zrobić, dlatego poprosiłam, żeby skrócił jego cierpienie. Zostałam z nim do końca. Byłam z nim bardzo związana. Znalazłam go na ulicy i kochałam przez prawie 7 lat jego życia. Próbuję się pogodzić z tym, że go nie ma, ale lekarz powiedział mi tylko, że mogła być to choroba serca, o której nie wiedzieliśmy. Ja zaczęłam się już zastanawiać, czy na pewno nie dało się nic zrobić, chociaż już w domu przed wyjściem do lekarza wiedziałam, że się żegnamy. Wcześniej też miałam jakieś złe przeczucia.

Czy ktoś może chociaż domyśla się co to mogło być. Dlaczego tak nagle?

Nie wiem już co ze sobą zrobić. Może chociaż odpowiedź na to pytanie mi pomoże.

rozala

 
Posty: 1
Od: Pon sie 12, 2019 18:44

Post » Pon sie 12, 2019 20:18 Re: nagła śmierć kota

Cały tekst
https://www.ema.europa.eu/en/documents/ ... lic_pl.pdf

U psów i kotów rzadko występujące działania niepożądane leku Metacam są typowe dla NSAID – brak apetytu, wymioty, biegunka, krew w stolcu, apatia (brak witalności) i niewydolność nerek. W bardzo rzadkich przypadkach zgłaszano także reakcje anafilaktycznei podwyższone poziomy enzymów wątrobowych. Te działania niepożądane ustępują po zaprzestaniu leczenia. W bardzo rzadkich przypadkach mogą być one poważne lub śmiertelne.W bardzo rzadkich przypadkach u psów zgłaszano krwawe biegunki, wymioty z krwią lub owrzodzenie żołądka lub jelit.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10899
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pon sie 12, 2019 20:41 Re: nagła śmierć kota

W jakiej postaci miałaś ten lek? Jaką dawkę podałaś?
Doustny Metacam zawiera ksylitol - substancję powodującą u kotów i psów gwałtowny spadek poziomu glukozy i działa drażniąco na wątrobę. W tym leku jest go niewiele zapewne, ale nie jestem w stanie pojąć dlaczego producent preparatu dla psów i kotów dodaje akurat ksylitol - substancję tak negatywnie wpływającą na ich organizm i źle metabolizowaną. U kota ktory z jakiegoś powodu ma już uszkodzoną wątrobę albo niski poziom glukozy może spowodować groźne dla życia powikłania. Pomijając to co napisała miziel52 - czyli typowe dla NLP powikłania ze strony układu pokarmowego. Nie są wcale tak bardzo rzadkie.

Tempo rozwoju objawów sugeruje gwałtowną reakcję anafilaktyczną :(
Jeśli była i krwawa biegunka i obrzęk płuc to wygląda że rozwinęło sie jakieś ogólnoustrojowe paskudztwo :(
Zdarzają się takie powikłania :(

Blue

 
Posty: 19735
Od: Pt lut 08, 2002 19:26




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 48 gości