Patmol

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto paź 29, 2019 14:22 Re: Patmol

Patmolku, ludzie whiskasa czy kitkata ważają za karmy luksusowe... Tudzież Shebę, Cosmę i podobne paście. Reklama dźwignią handlu, więc wszyscy się chwalą szaleńczo a o wartości tych przechwałek lepiej nie mówić.

Edit mocno po fakcie - mój mózg podmienił gourmeta, którego miałam na myśli, na cosmę... Wybaczcie :oops:
Ostatnio edytowano Wto paź 29, 2019 21:09 przez Alienor, łącznie edytowano 1 raz
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23042
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto paź 29, 2019 14:52 Re: Patmol

Cosma przynajmniej składa się z mięsa. ;)
Obrazek Kot. Nie dla idiotów!

Gretta

Avatar użytkownika
 
Posty: 28011
Od: Wto lip 18, 2006 12:53
Lokalizacja: "wesołe miasteczko" ;-(

Post » Wto paź 29, 2019 16:03 Re: Patmol

Gretta pisze:Cosma przynajmniej składa się z mięsa. ;)

Fakt. I nie jest dostępna w supermarketach. A pamiętam że jakas paść jest dość popularna na C lub G... Tylko jak nie Cosma to sobie nie przypomnę (jako że nią nie karmię....)
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23042
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto paź 29, 2019 19:37 Re: Patmol

Patmol pisze:i co zrobiłaś z tym niechcianym ubezpieczeniem?

Zadzwoniłam, żeby zrezygnować. Dwa razy mnie przekierowywali do innej osoby, po czym konsultant zaczął mnie namawiać. Że może jednak się zastanowię, że przecież opłatę pobiorą na koniec miesiąca więc żebym się nie spieszyła, że coś tam coś tam. Grzecznie i wprost mówiłam, że dziękuję ale chcę zrezygnować. Po którejś namowie nie zdzierżyłam. Jeśli miał jakiekolwiek szanse na przekonanie mnie, abym zrezygnowała z tego ubezpieczenia dopiero po miesiącu czy dwóch, to zaprzepaścił przez to strasznie nachalne namawianie.
Jak już ponoć mnie skreślił w systemie, czyli stracił swoją prowizję od namawiania, przestał być taki uprzejmy.

Dzięki za linki :1luvu:


Co do karm i naiwności ludzi: większość osób nie czyta składów, kupuje tylko to, co ma w nazwie i opisie "nerki/pęcherz/kastrat" albo co poleci weterynarz. Jeśli takiej osobie powiesz, że karma składa się z ziemniaków, to i tak powie coś w stylu: "ale oprócz tego jest na pewno ta substancja lecząca i to najważniejsze". Zresztą sama ziemniaki je, no to czemu nie kot? (ja wiem, czemu kot czy pies nie powinien dostawać kartofli, piszę o większości klientów)
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6000
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro paź 30, 2019 8:39 Re: Patmol

no bo jak człowiek zaczyna czytać skład psiej karmy czy kociej, to potem tez czyta skład tego co kupuje dla siebie :placz: i potem trzeba gotować jedzenie, zamiast kupować gotowce

no niestety
kiedyś wyskakiwałam z pracy do biedronki i kupowałam sobie cos na śniadanie
do tego herbatniczki
i cappuccino
i chlebek i cos do chlebka

a jak zaczęłam czytać składy - to mi te herbatniczki i cappuccino i chlebek i gotowce z biedronki zaczęły stawać w ustach
i teraz mam zupę w termosie zazwyczaj :mrgreen: albo surówkę albo coś w tym stylu

ale raz ostatnio nic nie wzięłam i poszłam do biedronki i kupiłam kabanosiki , a do kabanosków zrobiłam sobie płatki owsiane/takie błyskawiczne
i te płatki zjadłam ze smakiem, a kabanosiki :roll: to z trudem wepchłam w siebie -smak mi się zmienił - były obrzydliwe i słone ( a kiedyś je naprawdę lubiłam)

ostatnio ide w fasolę, bo jeśc się po niej nie chce - wiec gotuję mocno warzywną zupę, na mięsie, plus fasola - łatwe, smaczne , zdrowe i szybkie

a tyle jest odmian fasoli, ze szok
wczoraj normalnie w sklepie stacjonarnym kupiłam czarną fasolę i fasole orzełek
często kupuję białą, rożnej wielkości, i czerwoną
a przez neta -pinto i mung -one są troszkę jak soczewica

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23729
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro paź 30, 2019 10:41 Re: Patmol

Jest jeszcze fasola adzuki - można ją przygotować na ostro ( http://mamalyga.org/jak-przygotowac-fasole-adzuki1844/), można zrobić z niej słodką pastę (tradycyjna japońska, coś jak nasza konfitura z róży (https://zdrowa-kuchnia-sowy.blogspot.co ... yszny.html) a surowa po zmieleniu służy do czyszczenia twarzy (raz na 2 tygodnie robi się pastę z ok. łyżki tej zmielonej fasoli z gorącą wodą i mocno się nią szoruje twarz, omijając okolice oczu i spłukuje lodowatą wodą). :ok:
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23042
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro paź 30, 2019 12:40 Re: Patmol

fajnie
bo właśnie zamówiłam w badapaku kasze jaglane , 5 kg, i fasolę adzuki

jak się zamówi za 100 zł, i nie więcej niż 9 kg - to przesyłka gratis/ do kiosku ruchu
i zawsze liczę, zeby mi się zgadzało - teraz mi wyszło 100 zł 55 groszy i 9 kg - kasza jaglana, fasola, goździki, anyz, czarny ryz (uwielbiam) wychodzi taniej niż w markecie, i bliżej do niesienia do domu, niż z marketu

jeszcze rozważam kupienie surowego kakao -bo podobno ma całkiem inny smak i właściwości niz to odtłuszczone ze sklepu
pije się je z chili

ostatnio odstawiłam kakao, to tak mnie ściągało w sklepie na czekolady - że az strach, i to na te deserowe - w moim markcie, tam gdzie kupuje mięso, sa czekolady Cacheta po ok 7 zł za tabliczkę ( za Cacheta to przyzwoicie, ale za czekoladę to jednak drogo) wiec zaczęłam znowu pic kakao, i myślę o tym surowym

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23729
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw paź 31, 2019 10:15 Re: Patmol

a w lesie wciąż pięknie

Obrazek

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23729
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw paź 31, 2019 14:39 Re: Patmol

ale tak jest ze wszystkim, że skład się nie zgadza z nazwą czy z opisem

chciałam kupić Młodemu rękawiczki wełniane przez neta, bo w sklepie sa tylko z akrylu/poliestru
ale szukałam takich nie za drogich, wełna - ale bez szaleństwa

no i szukam w google -rękawiczki wełniane męskie

i wyrzuca mi np http://szachownica.com.pl/products/reka ... -long-4468
Rękawiczki damskie wełniane LONG

zgadnijcie jaki skład ma produkt o nazwie " Rękawiczki damskie wełniane LONG "

Skład: 100% wiskoza

czy ktos to pojmuje?

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23729
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw paź 31, 2019 14:56 Re: Patmol

Ciesz się, że nie bawisz się w rekonstrukcję historyczną - też by Cię dobijała pani proponująca jako len polycotton, albo jako jedwab poliester. I to nie jest tak, że nie ma tego na metce...
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23042
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto lis 05, 2019 8:35 Re: Patmol

i tak mnie to dobija -
coraz więcej rzeczy kupuje przez neta, bo łatwiej skład sprawdzić , i łatwiej znaleźć coś z dobrym składem i rozsądna ceną i zrobione w Polsce (a nie w Chinach)

ostatnio się naszukałam tej czapki na zimę dla syna - wełnianej , i znalazłam i zamówiłam 2, jak będą mrozy - będzie naszykowane -jedna dla niego, a druga dla mnie, bo to takie smerfetki - produkcja polska, firma polska

a dzisiaj byłam rano w biedronce i są czapki -skład -prawie sam poliester, trochę akrylu, zrobione w Chinach - nie wiem kto to kupuje, przecież to nie jest czapka, tylko atrapa czapki

a teraz potrzebuję dobrą lampkę na biurko
i znowu mnie czeka szukanie w necie - bo niestety nie da się iśc do sklepu i zaufać sprzedawcy, że doradzi :strach: dobrze

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23729
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro lis 13, 2019 9:42 Re: Patmol

zamówiłam przez neta taką zwykłą lampkę biurkową, ładną - i dostałam od sprzedawcy z informacją o wysyłce naprawdę długi mail tym co mam zrobić przy kurierze, zeby mi uwzględnili uszkodzenia lampki - jakby co, żebym mogła reklamować
np jeśli opakowanie nie będzie uszkodzone wcale - to mam otworzyć paczkę i wszystko dokazanie sprawdzić - a lampka jest do montażu, no i bez żarówki -wiec trochę nie wiem jak mam to praktycznie zrobić

albo odbierając przesyłkę mam przy odbiorze napisać" że:towar nie sprawdzony"

nie wiem ani dlaczego z błędem ortograficznym mam pisać
ani gdzie mam to napisać - bo kurierzy maja zazwyczaj taki jakby skaner z małym okienkiem na podpis -nijak się tam nic więcej nie mieści

ale jeśli nie sprawdzę ani nie napiszę " towar nie sprawdzony" to mi napisali , że oni wtedy nie odpowiadają za uszkodzenia, nie można ani reklamować, ani odstąpić od umowy ani wymienić

wiem, ze to głupota co piszą -ale nie chce mi się z nimi szarpać - jakby co
napisałam do nich mailia z pytaniem- gdzie ja mam napisać tak praktycznie to "towar nie sprawdzony" i dlaczego mam pisać z błędem ortograficznym ? ; i jak przesyłka jest jeszcze u nich - to niech ją wycofają - rezygnuję


ale się zastanawiam czy po prostu nie odmówić odebrania przesyłki, jak kurier ją przyniesie- chociaz lampka na zdjęciu bardzo ładna była; no to nie mam ochoty sie szarpać potem jak by była uszkodzona -albo by jakiejś śrubki brakowało do montażu, albo sie zaraz zepsuła

bardzo wielu rzeczy zamawianych przez neta nie otwieram - i nie sprawdzam, no bo to zajmuje duzo czasu - żeby te paczki rozpakować, ale może zacznę rzeczywiscie to robić

ale tak samo w sklepie czasem cos kupuje w pudełku zamkniętym i tez tego przecież nie otwieram w sklepie - tylko w domu dopiero;

i kiedyś kupiłam przez neta komputer - zapłaciłam kurierowi, a rozpakowałam w domu - rozpakowanie zajęło ze dwie godziny - bo każda cześć byłą zabezpieczona folią, a i tak dopóki go nie podłączyłam to i tak przecież nie wiedziałam czy nie jest stuknięty albo uszkodzony -na szczęście nie był-
czyli kureier stoi i czeka ? przecież bez sensu

czasem jak mam cos wartościowego, co łatwo sprawdzić -to sprawdzam rzeczywiscie - ale często to jest praktycznie trudne do sprawdzenia

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23729
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro lis 13, 2019 10:06 Re: Patmol

druknąć fakturę z maila i na niej napisać? a kurier mi potwierdzi?
jak to praktycznie zrobić?

fajna ta lampka - jak odmówię, to będę musiała jakiejś innej szukać -bo potrzebuję :roll:

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23729
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro lis 13, 2019 11:30 Re: Patmol

otworzyłam paczkę przy kurierze (nie był zachwycony ) -wygląda dobrze; ale jest zabezpieczona w styropianie / bo do składania - no więc w sumie to i tak nie wiem nic
ładna jest
i była solidnie zapakowana

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23729
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro lis 13, 2019 11:36 Re: Patmol

Kurier ma obowiązek czekać, aż sprawdzisz towar. Niektórzy nie widzą w tym problemu i nawet pomogą (ale to dla nich ryzyko, bo w razie czego będą odpowiedzialni za uszkodzenia np. nożykiem, więc się nie wyrywają), inni sapią i się niecierpliwią, ale czekają. Większość rzeczy sprawdzam, czasem zatrzymuję kuriera, gdy ten chce zwiać po doręczeniu paczki. Czasem muszę się dopominać o podpis bo niektórzy kurierzy podpisują się za mnie.
Jeśli mam wybór firmy kurierskiej, to celuję w taką, której kurierów znam bo rzadko się zmieniają w mojej okolicy.
Jak już sprawdzam, to zazwyczaj dokładnie. Trochę to czasu zajmuje.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6000
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: BONObono, catwwoman81, indianeczka i 32 gości