Dochodzący wiejski kocurek - Maciek dzikus wiejski

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob wrz 21, 2019 15:59 Re: Dochodzący wiejski kocurek - Maciek po kastracji. :)

Może jeszcze u kogoś pomieszkuje?
Obrazek Kot. Nie dla idiotów!

Gretta

Avatar użytkownika
 
Posty: 28040
Od: Wto lip 18, 2006 12:53
Lokalizacja: "wesołe miasteczko" ;-(

Post » Sob wrz 21, 2019 16:25 Re: Dochodzący wiejski kocurek - Maciek po kastracji. :)

Hormony jeszcze w nim buzują, potrzeba znacznie dłuższego czasu, żeby mu poziom testostetonu spadł, a kot zrobił się bardziej domowy. Na razie to mu jeszcze kotki w głowie :wink:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 21220
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie wrz 22, 2019 9:10 Re: Dochodzący wiejski kocurek - Maciek po kastracji. :)

Dziś doszłam do wniosku, że musi nocować w jakiejś stodole/kurniku czy komórce, przylazł brudny jak kocmołuch i pogryziony przez pchły :roll: .Na szczęście jest zabezpieczony przed pchłami, to może nie będzie miał inwazji.Może to i trochę potrwa ale już widać, że spokojniejszy się zrobił i moich kotów nie atakuje tylko zje i lezie w wieś.Kurde, człowiek zainwestuje w takiego, czyściutki był, odpchlony to łazi po jakichś szczymach, no głupek wiejski :P .Jeszcze ma trochę świerzba w uchu, przyłazi nieregularnie, nie wiem czy Stronghold pomoże, trzy razy Oridermyl do ucha to trochę mało, tym bardziej, że to dalej łazi po jakichś brudach.Jeżeli siedzi w jakiejś stodole to wnioskuję, że stąd była ta potężna inwazja pcheł.
...a na ziemi pokój ludziom...i kotom...

Dark Lord

 
Posty: 641
Od: Śro sty 24, 2007 21:30
Lokalizacja: Węgry

Post » Nie wrz 22, 2019 11:11 Re: Dochodzący wiejski kocurek - Maciek po kastracji. :)

Najwazniejsze, że już po kastracji i że nie goni Twoich kotów! Reszta się ułoży, zobaczysz :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 21220
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie wrz 22, 2019 14:42 Re: Dochodzący wiejski kocurek - Maciek po kastracji. :)

Jak fajnie się czyta takie wieści, najlepsze schronisko dla takiego kota byłoby wyrokiem :cry:
Dark Lord :1luvu:

makrzy

 
Posty: 255
Od: Sob sie 04, 2018 14:23
Lokalizacja: śląsk

Post » Nie wrz 22, 2019 18:21 Re: Dochodzący wiejski kocurek - Maciek po kastracji. :)

Taki jestem głupek wiejski ;) Dziś przyszedł po południu, powyżerał jedzenie swoje i nieswoje, posiedział trochę ale nie polował na Mruczka to dobry znak. ;)
Obrazek

Obrazek

Obrazek
...a na ziemi pokój ludziom...i kotom...

Dark Lord

 
Posty: 641
Od: Śro sty 24, 2007 21:30
Lokalizacja: Węgry

Post » Nie wrz 22, 2019 21:18 Re: Dochodzący wiejski kocurek - Maciek po kastracji. :)

Śliczny kocurek! I grzeczny :D
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 21220
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob wrz 28, 2019 17:53 Re: Dochodzący wiejski kocurek - Maciek po kastracji. :)

Maciek coraz częściej się pojawia, już chyba zaczyna się bardziej nas trzymać.Bardzo miziasty się zrobił, mruczy tak pięknie jak się mu uszka czyści(już czyste praktycznie).Nie rzuca się na moje koty póki co, Mruczek przestał się go bać, teraz tylko ostrzegawczo syczy na niego.Piękne kocisko się z niego zrobiło, teraz wreszcie trochę zajmuje się sobą, zaczął dbać o toaletę, co ze zwierzaka robi odkarmienie, kastracja, podleczenie, ogólnie zadbanie należyte po prostu. :1luvu: Tylko strasznie się go kleszcze trzymają, już trzeci raz go zakropiłam dziś fiprexem, ma obrożę cały czas a mimo to, cały jest w kleszczach, masakra. :strach: Pcheł już nie ma.Za jakiś czas jakby zaczął się nas już tylko trzymać to przydałoby się go jeszcze zaszczepić.Fajny kocurek.

Obrazek

Obrazek
...a na ziemi pokój ludziom...i kotom...

Dark Lord

 
Posty: 641
Od: Śro sty 24, 2007 21:30
Lokalizacja: Węgry

Post » Sob wrz 28, 2019 19:11 Re: Dochodzący wiejski kocurek - Maciek po kastracji. :)

No pięknie odpimpkowałaś kota :)

Fhranka

 
Posty: 89
Od: Czw lis 15, 2018 13:28
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob wrz 28, 2019 21:04 Re: Dochodzący wiejski kocurek - Maciek po kastracji. :)

Piękny kocur!!!
Kosmici są wśród nas !

agnieszka.mer

Avatar użytkownika
 
Posty: 2813
Od: Pt lut 25, 2011 18:54

Post » Sob wrz 28, 2019 22:31 Re: Dochodzący wiejski kocurek - Maciek po kastracji. :)

spróbuj strongholda, na pewno ma kleszcze w opisoe

maczkowa

 
Posty: 1532
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Nie wrz 29, 2019 2:36 Re: Dochodzący wiejski kocurek - Maciek po kastracji. :)

Dorodny kocur się z Maciusia zrobił. Ważne, ze nie atakuje kotow! :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 21220
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob paź 26, 2019 20:52 Re: Dochodzący wiejski kocurek - Maciek po kastracji. :)

Maciek jest, przychodzi częściej, nawet już pomieszkuje na podwórku, czasem go na noc biorę na ganek, zimą trzeba będzie to częściej robić, bo mi się rozchoruje jeszcze, nie mam pojęcia, gdzie przebywa jak go nie ma, gdzie siedzi w nocy i czy go ktoś podkarmia oprócz mnie.Grunt, że potężne kocisko z niego, po kastracji jest wyraźnie spokojniejszy, Mruczek nie ucieka przed nim, syczy tylko groźnie na niego.Są dwie sprawy: czy go zaszczepić przynajmniej raz na kocie choroby, skoro raz u mnie jest raz nie.Druga sprawa to ten cholerny świerzb w uszach, zakropiłam strongholdem kilka dni temu a to cholerstwo nadal wyłazi, jakieś pomysły co z tym zrobić, bo wydaje mi się, że stronghold nic nie daje, kotka moja osobista, gdy do mnie dawno temu trafiła też miała paskudny świerzb i sam stronghold nic nie dał, dopiero regularne czyszczenie uszu codziennie i zakrapianie Oridelmylem, czyszczenie i zakrapianie, czyszczenie i zakrapianie, aż to przestało wyłazić.U Maćka jest taki problem, że nie bywa regularnie i jak to cholerstwo leczyć, przy okazji kastracji dostał Oridermyl ale mało, miałam tylko na dwa razy i widać nie pomogło:(
...a na ziemi pokój ludziom...i kotom...

Dark Lord

 
Posty: 641
Od: Śro sty 24, 2007 21:30
Lokalizacja: Węgry

Post » Sob paź 26, 2019 21:09 Re: Dochodzący wiejski kocurek - Maciek i walka ze świerzbem

leczenie swieżbu jest długie, niestety. Może dopiero jak go zabierzesz do domu, uda się zrobić kurację? Ważne, że przychodzi.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 21220
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob paź 26, 2019 21:42 Re: Dochodzący wiejski kocurek - Maciek i walka ze świerzbem

Sliczny kocurek. Zrobilas kawal dobrej roboty:-) serduszko
Ja tez dokarmiam takiego lazika, ale jeszcze nie wykastrowany niestety. Nie umiem sie do tego przybrac, strasznie plochliwy, zje dopiero jak drzwi zamkne. Do klatki jak raz wypozyczylam, nie wlazl wcale. I jak tu zlapac takiego?

pibon

 
Posty: 255
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: alicat, Ewa.KM, kwiryna, tomek_szczecin i 29 gości