(5) Moja Rodzina TAM, ja TU...czas koszmarnych rocznic..

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie wrz 29, 2019 19:38 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

10km w nogach
Cudnie i przecudnie! Ale noga mi wysiadla i ból spowodował łzy.
Nic to bo jest cudnie. Wszystko się dzieje jak trzeba i w odpowiednim momencie.
Łzy i tęsknota są inne niż w Warszawie.
Obecnie jesteśmy w Domu Whisky
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29406
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw paź 03, 2019 9:40 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

Od poniedziałku w nocy już w Warszawie.
Musia,łam szybko w miarę dojsc do siebie i wrócić mentalnie do realizacji projektu. Nie udało się. Dopiero zorientowałam się na czym zakończyłam go, w środę. Wczoraj. Dużo śpię.
I nowina - wróciłam znad morza z ... nowym kotem.. :strach: :roll:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29406
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw paź 03, 2019 9:42 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

O rany!!! Nowy kot?!!!!!
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 19726
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw paź 03, 2019 10:29 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

jolabuk5 pisze:O rany!!! Nowy kot?!!!!!

No...

.......



Oto Pucek :1luvu:

Obrazek

Zamieszkał w kuchni - uwielbia miejscówę na lodówce. Komplenite bezproblemowy i mało wymagający, a cudny przeokrutnie :D :1luvu:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29406
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw paź 03, 2019 10:36 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

Piękny jest :)
Pomiziaj go po łepku :1luvu:
Amy i Mili <3 Obrazek plus Bagira ObrazekObrazek
Watek : viewtopic.php?f=46&t=192690

MonikaMroz

Avatar użytkownika
 
Posty: 16117
Od: Nie lip 24, 2011 9:30
Lokalizacja: Warszawa Ochota

Post » Czw paź 03, 2019 13:42 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

Uff, bo już się przeraziłam :D
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 19726
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw paź 03, 2019 18:12 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

Oderwałaś się trochę od codzienności Marzenko?

aga66

 
Posty: 2652
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Czw paź 03, 2019 18:37 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

aga66 pisze:Oderwałaś się trochę od codzienności Marzenko?

Tak. Trochę tak.
Teraz mam więcej bodźców którymi mogę się posłużyć w stanach kryzysu czy stresu. Oprócz świeżego myslenia, że u nas jest tak, a ciekawe jak wieje w jastrzębiej to też mam wspomnienia plus nagrane krótkie filmiki z szumem morza.. Specjalnie to zrobiłam, zeby mieć się czym podpierać.
Wróciłm do realizacji projektu. I do załatwiania ciężkich spraw związanych z odejściem Mamy. Konfrontuję się nieustannie z tęsknotą - np teraz jest taki czas, gdy w pracy siedzę, jest ciemno, główne sprawy pozałatwiane i wlasnie w takich momentach dzwoniłam do Mamy z pytaniem jak jej mija/minął dzień. Teraz nie dzwonię. Ale co gorsza mam wyobrażenie pustego pokoju, w którym spała, leżała, siedziała w fotelu i robiła nam serwetki na szydełku czy swetry na drutach - wtedy grał tv, było włączone światło, teraz wiem, ze tam jest ciemno, pusto i cicho. To już drugi pusty i ciemny pokój - pierwszy to pokój Taty.
Ciągle jest do załatwienia notariusz, ciągle jest do załatwienia przepisanie działek i teraz dodatkowo jest sprawa samochodu plus notariusza.
A ja ciągle nie moge uwierzyć jak to się stalo, że TO już się stalo. To o czym wiedziałam, że przyjdzie, ale nie sądziłam ze tak prędko.
Podobnie z DeeDee. I z Miką. w ogóle niedługo zacznie się czas koszmarnych rocznic. Nie chcę ich wspominać bo mam fotograficzną pamięć. ja naprawdę większość tych koszmarnych dni związanych z chorobami i śmiercią pamiętam bardzo dokładnie, niemal godzina po godzinie. Mam nadzieję, zę uda mi się tego uniknąć. Że - mimo że to nie podoba się pani psycholog - uda mi się skutecznie odwrócic uwage od tych obrazów i bardzo silnych emocji.
Mam nadzieję jakoś sobie poradzić.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29406
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw paź 03, 2019 21:54 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

Wspaniale, że masz odskocznię, dobre wspomnienia. Warto było jechać :1luvu:
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 2977
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Czw paź 03, 2019 22:04 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

Ja chyba jak mi się skończą w pracy moje jaja może też wyskocze gdzieś na 2-3 dni
Obrazek

majencja

 
Posty: 5749
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

Post » Pt paź 04, 2019 15:23 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

majencja pisze:Ja chyba jak mi się skończą w pracy moje jaja może też wyskocze gdzieś na 2-3 dni

Warto. Żeby złapać dystans i wziąć kilka głębokich oddechów.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29406
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pt paź 04, 2019 17:19 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

Zaglądam.Cieszę się żeś choć deczko wypoczęła.
Spokojnego wieczorku
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50213
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Pt paź 04, 2019 17:32 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

ASK@ pisze:Zaglądam.Cieszę się żeś choć deczko wypoczęła.
Spokojnego wieczorku

Smutek i tęsknota za Mamą, Miką i DeeDee zżera mnie dzisiaj wyjątkowo dotkliwie.
Ale odpoczęłam, fakt - mam więcej sił na odczuwanie tych emocji..
Poczucie niesprawiedliwości i okrutnego potraktowania przez los jest wielkie. Nie wiem czy się kiedyś zmniejszy, na razie nie widzę na to szans. Siedzę i sobie tłumaczę, że każdy musi umrzeć przecież, nie ma od tego ucieczki, ze Dee w sumie też żyła trochę, Mama też , w końcu 81 lat to nie malo no ale... za chwilę dopadają mnie emocje i stany które już wymieniłam.. Rozum nie ma tu nic lub m niewiele do gadania.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29406
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pt paź 04, 2019 18:02 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

Ja też sobie tak tłumaczę, że dożył pięknego wieku, miał dobre życie, itd... Czy to pomaga? Może trochę ale trzeba czasu żeby sytuację oswoić.

aga66

 
Posty: 2652
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Pt paź 04, 2019 18:13 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

Działam dalej - zapisałam się do rehabilitantki na wizytę w sprawie mojej kostki. Terminy odległe, zdążę zrezygnować :mrgreen: W Jastrzębiej się przekonałam jak duży mam problem i jak realna jest perspektywa bycia niepełnosprawną w jeszcze nie tak starym wieku.
I odnalazłam moją cudotwórczynię od zębów - dr wróciła już z Tajwanu więc się zapisałam, choc moje zęby wymagają cudu nad cudami. Sama dr mi powiedziała dwa alta temu ze są kruche jak wióry od płyt pilśniowych. W trakcie wiercenia się rozsypują jak proszek... Podobno jakas wada genetyczna. Nie liczę na cud ale nikt się nie chce nimi zajmować, więc choć spróbuję u niej ..
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29406
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Avian, ewunia89, Google [Bot], misiulka, tomek_szczecin, Tundra i 21 gości