(5) Moja Rodzina TAM, ja TU...czas koszmarnych rocznic..

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie lis 03, 2019 23:47 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU...czas koszmarnych rocznic.

Łez, tęsknoty, bólu, żalu nie ma końca...

ObrazekObrazek

ObrazekObrazek


Ile razem dróg przebytych
ile ścieżek przedeptanych
ile deszczów, ile śniegów
wiszących nad latarniami
ile listków, ile rozstań
ciężkich godzin w miastach wielu
i znów upór, żeby powstać
i znów iść i dojść do celu
ile w trudzie nieustannym
wspólnych zmartwień, wspólnych dążeń
ile chlebów rozkrajanych
pocałunków? schodków? książek?
oczy twe jak piękne świece
a w sercu żródło promienia
więc ja chciałbym twoje serce
ocalić od zapomnienia
u twych ramion płaszcz powisa
krzykliwy, z lesnego ptactwa
długi przez cały korytarz
przez podwórze, aż gdzie gwiazda Wenus
a tyś lot i górność chmur
blask wody i kamienia
chciałbym oczu twoich chmurność
ocalić od zapomnienia.


ObrazekObrazek


Obrazek

Nieważne czy rok minął,
dzien , miesiąc, czy tez lata
Gdy odszedł ktoś... na zawsze
To tracisz cząstkę świata.

I cząstkę samej siebie,
Bo żyjesz już inaczej.
Choć wstajesz co dzień rano,
choć śmiejesz się i płaczesz.

Świat wygląda tak samo
Choć tyle się zmieniło...
Nic się już nie powtórzy,
Nie będzie już jak było..

Cóż zostało nam dzisiaj?
Wspomnienia... ten czas, te chwile
To dużo... czy może niewiele..
aż tyle, czy tylko tyle....


ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29714
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pon lis 04, 2019 1:02 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU...czas koszmarnych rocznic.

Marzeniu, przytulam z daleka.... :1luvu:

Marmolada18

Avatar użytkownika
 
Posty: 266
Od: Pt sie 24, 2018 10:34

Post » Pon lis 04, 2019 3:54 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU...czas koszmarnych rocznic.

Pięknie ich wszystkich wspominasz Marzenko :201461
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 20796
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto lis 05, 2019 10:24 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU...czas koszmarnych rocznic.

Jakoś przezyłam ten wyjazd i te święta. Byli kuzyni, dawno nie widziani, ktorzy po wielu, wielu latach pobytu w Kanadzie i za granicą wrocili do Polski. Kuzyneczka zwłaszcza jest mocno wciągnięta w szukanie korzeni, historii rodzinnych itp, więc podczas odwiedzin u rodziny (brata i siostry Taty) były rozmowy na ten temat. Potem pojechali z nami i też wielogodzinne rozmowy.. Tylko wieczorne pobyty na cmentarzu już nie mogłam powstrzymac łez.. ale to zagłuszanie było skuteczne nawet do tego stopnia, ze się czułam trochę zmęczona rozmowami.
Wróciłam w niedzielę w dzien i od razu zasiadłam do kodowania danych. Zarabiam i zarabiam, przyszło kolejne upoomnienie i zagrożenie windykacją.. Moja siostra jeszcze została do wieczora. I naprawdę - ogromna zmiana w relacji z bratem. Wyszedł ze swojej skorupy, rozmowy były, włączył się w domowe prace.. Mama byłaby przeszczęśliwa.

Wczopraj siedziałam przy komputerze i tylko kątem oka widziałam, ze notka wskoczyła na para[pet pogryźć owies. A potem usłyszałam jak upada z parapetu na wersalkę i leżąc na pleckach tylne łapki miała na bok, a przednie jej trzy razy drgnęły. Przeraziłam się - chyba krzyknęłam Notunia co się dzieje - a ona wtedy zeskoczyła z wersalki i pobiegła za. Potem kilka minut się bardzo mnie bała, dałam jej spokój, sama też probując się uspokoić. I wszystko wróciło do normy. Przyszła, gadała, domagała się głaskania. Nie wiem czy to atak padaczkowy? Czy źle zeskoczyła z parapetu i z racji nadwagi nie mogła się szybko i sprawnie podnieść z pleców?
Milenka nie chce jeść, tylko trochę chrupek. Zęby musze jej zrobić na cito - nie wiem w czyje ręce ją powierzyć. I jak to ogarnąć finansowo patrząc na te upomnienie, zaległwe czynsze.. Na czynszu mi zależy zwłaszcza na mieszkaniu Rodziców, bo jak będzie zadłużenie to nam zabiorą takie pomieszczenie gospodarcze..
Uch. Sama dostałam wieczorem gorączki i straciłam głos - na noc łyknęłam paracetamol i jest trochę lepiej. Teraz od rana znowu koduję. Gardło boli.
Proszę o cierpliwośc w wysyłce bazarkow, postaram się jutro.

Dziękuję Blue za odwiedziny u moich futerek podczas mojej nieobecności :1luvu: :1luvu: :1luvu:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29714
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Wto lis 05, 2019 15:08 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU...czas koszmarnych rocznic.

Też tak mam, mimo że minęło 13 lat ludzkich i rok kocich. Płacz i żal ten sam :(

asiek o

Avatar użytkownika
 
Posty: 1003
Od: Śro maja 26, 2010 15:14

Post » Wto lis 05, 2019 15:18 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU...czas koszmarnych rocznic.

asiek o pisze:Też tak mam, mimo że minęło 13 lat ludzkich i rok kocich. Płacz i żal ten sam :(

No własnie... pewnie się nigdy nie skończy.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29714
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Wto lis 05, 2019 16:07 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU...czas koszmarnych rocznic.

ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29714
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Wto lis 05, 2019 20:45 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU...czas koszmarnych rocznic.

Milenka słabo je, wiec dzisiaj w końcu się zmierzyłam z tematem jej zębów.
Najpierw jednak zrezygnowałam z robienia zębów przez zwykłego chirurga nawet jeśli to są panie wet mi znane, ktore operowały moje koty od zawsze , w tym też zęby.
Zostały dwie osoby i trzy miejsca. Wszędzie koszt zabiegu orientacyjny oczywiście, na podobnym poziomie, czyli 450 - 800zł (a nawet do 1000zł w stanie kompletnej masakry w pysku!)
podstawowe różnice:
-narkoza dożylna vs wziewna
-wymóg dodatkowo płatnej wizyty przedzabiegowej (80zł) vs brak (od razu zabieg z aktualnymi badaniami)
-opcja wizyty pozabiegowej dodatkowo płatnej (80zł) vs w cenie zabiegu

I teraz tak: lecznica na Ursynowie, znana mi od początku - wziewna, obowiązkowa płatna wizyta przed zabiegiem, opcjonalnie płatna po zabiegu
lecznica na Bemowie - BemoVet - nowe miejsce kompletnie, podobno istnieje od niedawna - wziewna, brak wizyty przedzabiegowej, po zabiegu w cenie
lecznica na gagarina, chodzę tylko na usg, czyli nie znana mi - dożylna, wizyta przed zabiegiem obowiazkowa, po zabiegu w cenie.

Na wszelki wypadek Milenka jest zapisana we wszystkie trzy miejsca :strach: :strach: :strach: wiem, nie jestem normalna. :roll:

Nie wiem jeszcze skąd wezmę taką kasę.. siostra też się głowi..
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29714
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro lis 06, 2019 12:28 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU...czas koszmarnych rocznic.

Tydzień temu Milenka miała na brodzie jedna mała ramkę, wczoraj już cała Broda to rana rozdrapana..wystarczyly trzy dni nieobecności.. smaruje woda utleniania i antybiotykiem. Na szczęście pozwala i widać, że jej to daje ulgę.
Nie napisze ze krwawiaca rana wprawia mnie w stan skrajnego przerażenia..
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29714
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro lis 06, 2019 12:40 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU...czas koszmarnych rocznic.

Z doktorem Turosem można się umawiać. Normalnie jest wizyta przed zabiegiem, ale z moją dzikuską to było niemożliwe, bo ona bez sedacji nie da się obejrzeć ani dotknąć, toteż umówiłam się z nim od razu na zabieg, na który musi zarezerwować odpowiednio dużo czasu. Nie prosiłam o wziewną, ale zapewne tam mają.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11020
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Śro lis 06, 2019 12:56 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU...czas koszmarnych rocznic.

Ciagle coś...

Nie ma końca. Trzymaj się Marzenko. I kociambry także. :ok:
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50391
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 18 >>

Post » Śro lis 06, 2019 13:15 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU...czas koszmarnych rocznic.

mziel52 pisze:Z doktorem Turosem można się umawiać. Normalnie jest wizyta przed zabiegiem, ale z moją dzikuską to było niemożliwe, bo ona bez sedacji nie da się obejrzeć ani dotknąć, toteż umówiłam się z nim od razu na zabieg, na który musi zarezerwować odpowiednio dużo czasu. Nie prosiłam o wziewną, ale zapewne tam mają.

Nie mają. Pytałam. Dr nie robi zębów na wziewnej.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29714
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro lis 06, 2019 13:17 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU...czas koszmarnych rocznic.

ASK@ pisze:Ciagle coś...

Nie ma końca. Trzymaj się Marzenko. I kociambry także. :ok:

MAM NADZIEJE ze to po prostu rozdrapana rana. Wet oglądała dokładnie tydzień temu. Jest stan zapalny, ona pociera pyszczkiem i się rozdrapalo.man na to nadzieje. Ale lęk w środku usiadł znów. Obrazu krwawiacych paluszków DeeDee długo nie zapomnę.. bardzo za nią tęsknię.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29714
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro lis 06, 2019 14:33 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU...czas koszmarnych rocznic.

Za Milenkę i za Notkę :ok:

Anna2016

 
Posty: 3277
Od: Pt lut 12, 2016 17:41

Post » Śro lis 06, 2019 20:18 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU...czas koszmarnych rocznic.

Cztery lata temu, po obejrzeniu "Jaka to melodia", Faktów i Wiadomości położyłes się spać, na ostatnie godziny Twego życia, Tato.. byłeś zmęczony przecież, cały dzień na działce z Mama, dużo jesiennych porządków.
Kto by pomyślał, jak bardzo los złamie mi serce. Kocham i tęsknię.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29714
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Damian- iza71koty, Hanig, KULAK, kwiryna, Meteorolog1, SebastianSt, Vi i 43 gości