(5) Moja Rodzina TAM, ja TU...czas koszmarnych rocznic..

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro wrz 11, 2019 19:23 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

No, dziś to oczywiste. Ale żeby zapomniała za dzień - dwa :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 22749
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro wrz 11, 2019 21:39 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

:ok: :ok: :ok:
...Obrazek...Obrazek

kussad

Avatar użytkownika
 
Posty: 14189
Od: Pt paź 13, 2006 9:59
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro wrz 11, 2019 23:12 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

A może inny sposób łapania albo inny transporterek...a kotecek ciekawski wejdzie?

Anna2016

 
Posty: 3715
Od: Pt lut 12, 2016 17:41

Post » Czw wrz 12, 2019 22:38 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

Po pracy, w ogrodzie w pracy, przy świeczce i pizzy uczcilysmy z siostra Mamy 82 urodziny.
Płacze okropnie teraz, cały czas. Nie mogę zatrzymać lez.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 30103
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw wrz 12, 2019 23:20 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

Czasem trzeba się wypłakać :(
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 22749
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt wrz 13, 2019 9:03 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

Marzeniu :cry: :cry: :cry: jeśli mogę coś pomóc: przytulam
My też w tym roku uccziłyśmy Mamy urodziny, przypadały DZIEŃ po jej pogrzebie. Było jak zwykle: przyszła siostra, a ja kupiłam wino i po lampce stuknęłyśmy się za Mamę :( - tak, jakby była wśród nas....

Anna2016

 
Posty: 3715
Od: Pt lut 12, 2016 17:41

Post » Pt wrz 13, 2019 11:40 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

Marzenia11 pisze:Po pracy, w ogrodzie w pracy, przy świeczce i pizzy uczcilysmy z siostra Mamy 82 urodziny.
Płacze okropnie teraz, cały czas. Nie mogę zatrzymać lez.

Przykro mi okropnie.
Ale Ona wie, że pamiętacie.
Przytulam
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50660
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 20 >>

Post » Pt wrz 13, 2019 14:03 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

Dziękuję Wam.
To będzie jeszcze długo powód do łeż i smutku... Ja dopiero teraz w pełni - niestety, bo bym nie chciała - rozumiem i wiem jaki Mama przeżyła koszmar znajdując o 4 rano w łazience niezywego Tatę. Od razu zamknęła się w sobie i nigdy nie chciała na ten temat rozmawiać, unikała tematu śmierci jak ognia, zawsze prosiła abym jej o czymś wesołym mówiła, o życiu.. Teraz jak sama mam obraz ostatnich oddechów leżącej na boku na wersalce Mamy to od razu czuję jak mi sie słabo robi.
Do pizzy wczoraj bylo ukochane Mamy Podniebne mleczko, z Biedronki. :wink:
A dzisiaj mamy w pracy grilla na pożegnanie lata. Już w tamtym tygodniu wpisałam się na listę, ze zrobię sałatkę ziemniaczaną wg 5 elementów. Chodzi za mną od 2 miesięcy co najmniej, wiec był dobry pretekskt do zrobienia. Tyle ze nie zdążyłam zrobić zakupów i wolałam się wypisać z tego pomysłu no ale głupio mi było, wic dzisiaj pędem od 7 rano najpierw bazarek, klep, i do roboty. Ledwo zdązyłam do pracy - tzn spóźniłam się 5 minut, ale dlatego, ze nie mogłam znaleźć naczynia z pokrywką, zeby przewieźć ją do pracy.
Moje dziewczyny zdezorientowane. Będąc na bazarze kupiłam im przy okazji mięsko na śniadanie. Widziałam jak są bardzo niespokojne kolejną głodówką i niepewnością, czym się brak śniadania skonczy, czy łapaniem czy to tylko taki zbieg okoliczności... Uspokoiły się jak zobaczyły, że mięso mam przygotowane, ze śniadanie będzie i już spokojnie czekały. Po jedzeniu jednakowoż , na wszelki wypadek, Milenka wbiegła na górę do szafy, a Nutka na najwyszą półkę drapaka skąd jest łatwo uciec jeszcze wyżej, pod sam sufit.
Jutro idę na godz. 15 z Notką do wet. Nie podoba mi się jej pupa a przy okazji zrobimy kontrolną morfologię i T4.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 30103
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pt wrz 13, 2019 18:23 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

To będzie o życiu - jaka to jest sałatka ziemniaczana wg 5 elementów? :)

Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę.

milu

 
Posty: 3389
Od: Nie lis 30, 2008 10:47
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt wrz 13, 2019 19:20 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

Marzenia, moc dobrych myśli i kciuki za całokształt.
I za jutrzejszą wizytę!

megan72

 
Posty: 2623
Od: Śro kwi 18, 2007 12:41
Lokalizacja: Cymru

Post » Sob wrz 14, 2019 11:48 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

Za pomyślne wyniki badania :201461

Anna2016

 
Posty: 3715
Od: Pt lut 12, 2016 17:41

Post » Sob wrz 14, 2019 12:21 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

milu pisze:To będzie o życiu - jaka to jest sałatka ziemniaczana wg 5 elementów? :)

Pyszna ! :ryk:
Sałatka zrobiła furorę. Jeszcze pracowałam (grill był od 20, ludzie głównie przyszli o 20:30) jak szefowa przyszła do mnie i oznajmiła, ze moja sałatka robi furorę.
A 5 elementów, to inaczej kuchnia chińska wg 5 przemian - to chodzi o klasyfikowanie produktów do 5 przemian/elementow włąśnie, czyli ziemi (smak słodki), ognia (smak gorzki), metalu (smak ostry), wody (smak słony), drewno (smak kwasny) i łączeniu ich w odpowiedniej kolejności. Naprawdę, robiąc z tych samych produktow potrawę tak normalnie a robiąc ją w kolejności wg 5 przemian jest inny smak. Moja Mama się zawsze dziwiła, zę niby z tego samego robię mizerię, a moja inaczej smakuje. :wink:

Dzisiaj wyczesałam zalepioną czymś pupę Notki, chyba ja lekko skaleczyłam odrywając zalepione futerko. Wygląda już znacznie lepiej. Zaraz łapanie i idziemy do dr. Koty sa wk..one bo głodne. Zupełnie jak Polacy :ryk:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 30103
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob wrz 14, 2019 12:27 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

Wszystkie koszule wymierzone, bluzki też - moze jednak komuś coś wpadnie w oko? Jak ceny zbyt wysokie to dajcie znać.
viewtopic.php?f=20&t=193421
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 30103
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob wrz 14, 2019 14:29 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

A napiszesz dokładniej jak zrobić taką sałatkę? Zaintrygowałaś mnie.
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2712
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Sob wrz 14, 2019 16:18 Re: (5) Moja Rodzina TAM, ja TU... tęsknię okropnie..

Uff. Jestesmy po wizycie.
Łapanie dzisiaj byłohardcorowe :roll: identyczne jak w najgorszym stanie łapanie Mikuni na kroplówkę, jedynie krócej trwało. Musiałam ograniczyć przestrzeń do jednego pokoju a i tak Notusia walczyła ze mną dzielnie.
U dr potwierdziły się - na szczęście - moje przypuszczenia, zę pupa, a właściwie okolica pod nią, się odparzyła. i ze ten zapach niefajny i dziwny to po prostu gruczoły, na szczęście w niewielkim stopniu zapchane. Dr oczyściła, pupę przemyła octaniseptem i już. Mam obserwować pupę, czy się nie zaostrza no i czy się nie przykleja futerko i je usuwać. Plus za 3 tygodnie kontrola gruczołó, czy się nie rozepchały czy jakos tak. Moim zdanie będzie ok. Dzisiaj kontrolna morfologia (żeby sprawdzić poziom eozynofili) oraz T4 i kontrola ucha - ucho jest już ok. Jak we krwi T4 vbędzie na podobnym poziomie to nic nie robimy z tym.
Czyli za 3 tyg kontrola gruczołów i w listopadzie kontrolne usg aby sprawdzić jelitka, czy ibd się wyciszyło.
Generalnie mam poczucie TFUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU że Notka jest wyprowadzona na prostą. Bo i brzuszek częsciowo odrasta i pyszczek ma lepszy. Czyli pilnowanie karm pod kątem czynników które ją uczulają mi wychodzi.
Więc TFUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU i spokój. :D
Dzisiejsza wizyta 100zł. Mam paragon.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 30103
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: haaszek, Hanig, liszyca, thelma333.3, Vi i 60 gości