Powiększone węzły krezkowe - łysy brzuszek

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro cze 26, 2019 21:02 Powiększone węzły krezkowe - łysy brzuszek

Mam młodą koteczkę, która ma dość mocno powiększone węzły chłonne krezkowe (0,5-0,8cm).
Nie ma żadnych niepokojących objawów, je, załatwia się, bawi się, normalnie zdrowy kot. Wyszło przypadkiem przy USG mającym sprawdzić, czy sterylizowana. USG powtórzone jeszcze 2 razy w odstępach miesięcznych.
Wetka straszy chłoniakiem, chce otwierać diagnostycznie. Macie jakieś doswiadczenia w temacie - poza chłoniakiem jakieś inne przyczyny tego stanu? Wetka wspomniała też o ewentualnej nietolerancji pokarmowej, na chybił trafił wykluczyłam teraz z diety kurczaka. Trudno cokolwiek powiedzieć o ewentualnej alergii, bo je wszystko w każdej ilosci, przyswaja, wydala normalnie.
Wyniki krwi w normie (biochemia i morfologia), jedyny parametr, który nie jest w środku normy to B12 - w dolnej granicy (ale nadal w normie). W związku z tym dostaje B12 w iniekcji co 2 tygodnie. Po pierwszym USG dostawała Encortolon przez 3 tygodnie - nie wpłynęło to w żaden sposób na zmniejszenie węzłów chłonnych.

Pomysły? Czy naprawdę trzeba ją otwierać? :roll:
Ostatnio edytowano Czw sty 02, 2020 14:13 przez Avian, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

Avian

Avatar użytkownika
 
Posty: 26678
Od: Śro lip 05, 2006 13:15
Lokalizacja: Poznań / Luboń

Post » Śro cze 26, 2019 21:54 Re: Powiększone węzły krezkowe

Może powtórz usg u innego weta, nie wszyscy dobrze czytają te obrazy.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11106
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Śro cze 26, 2019 22:55 Re: Powiększone węzły krezkowe

A wygląd tych węzłów zmienił się na przestrzeni tych dwóch miesięcy?
Węzły krezkowe powiększają się najczęściej przy stanach zapalnych jelit (ale i innych narządów też). Dolna granica B12 u normalnie jedzącego i wydalającego kota sugeruje że jakiś stan zapalny może się w tych jelitach po cichutku ale toczyć.
W usg jelita wyglądają zupełnie normalnie? Wet robiący badanie jest doświadczony i ma dobry sprzęt?
Ale to i tak nic nie determinuje, lekki stan zapalny w usg może być niewidoczny.
Jest też możliwość że coś się intensywnego w jelitach działo a już nie dzieje a te węzły są jeszcze wzbudzone, u niektórych kotów strasznie powoli się zmniejszają, tym bardziej że w jelitach stale się toczą różne procesy.
Kotka jest porządnie odrobaczona? Pasożyty jelitowe u wrażliwych kotów też mogą powodować pobudzenie węzłów chłonnych krezkowych.

Nie wiem czy bym się wyrywała z operacją w takim wypadku...
Raczej nie.
Zrobiłabym tylko koniecznie testy na FeLV i FIV.
Jeśli wyjdą ok, przy dodatkowych zrobionych już wynikach morfologii ok ja osobiście bym poobserwowała.

Blue

 
Posty: 20152
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw cze 27, 2019 6:44 Re: Powiększone węzły krezkowe

Dzięki Blue!

Testy FIV/FeLV ujemne, robię każdemu kotu na wejsciu do domu.
Wetka jest spec.radiologiem, wg opinii panującej dobrym i ma dobry sprzęt.
Jelita wyglądają normalnie, żadnych zmian, a wygląd węzłów nie zmienił się - nie rosną, nie zmniejszają się.

Na samym początku u mnie (październik) walczyliśmy z ciągłymi biegunkami - robiłam badania kału, nic nie wyszło, również nie wyszły giardie i kokcydie. Jest odrobaczona, ale faktycznie, warto powtórzyć, bo może czegoś milbemax nie wytłukł.

Kotka od początku żre jak koń ;) Dopiero zaczyna powoli docierać do małej główki, ze jedzenia nie zabraknie. Jak za ostro wcinała, często zaraz był paw - stawiałysmy z wetką na zbyt łapczywe jedzenie. Faktycznie jak teraz pilnuję, żeby jadła mniejsze porcje, nie ma wymiotów.
Co jeszcze ciekawe - wygolona kilka miesięcy temu do pierwszego USG, nadal ma łysy brzuszek. Nie wylizuje, bo obserwuję ją pod tym kątem, a brzuch i uda po wewnętrznej tylko meszek, bez futra.
Obrazek

Avian

Avatar użytkownika
 
Posty: 26678
Od: Śro lip 05, 2006 13:15
Lokalizacja: Poznań / Luboń

Post » Śro lip 17, 2019 12:27 Re: Powiększone węzły krezkowe

Kolejne USG za nami. Nic się nie zmieniło - nadal ta sama wielkość węzłów - 0,5-0,7cm.
Kotka jest po 10 dniach Mucosy Compositum w iniekcji i od 2 miesięcy co 2 tygodnie B12. Aaaa, i dieta eliminacyjna - nie dostaje nic z kurczakiem. To taki luźny pomysł, bo nadal jest bezobjawowa, je dużo i dobrze, wydala normalnie. Żadnych problemów, które mogłyby wskazywać na nietolerancję pokarmową. Brzuch i uda nadal łyse. 8O

Jednocześnie wetka ma taki sam przypadek i tam kot był otwierany - wyszedł "jedynie" silny stan zapalny, nic nowotworowego, zdecydowała więc, że u mojej bez otwierania też założy na poczatek stan zapalny i podajemy 10 dni antybiotyk. Za miesiąc powtórka USG i decyzja co dalej.
Jednym słowem nadal zagadka. :?
Obrazek

Avian

Avatar użytkownika
 
Posty: 26678
Od: Śro lip 05, 2006 13:15
Lokalizacja: Poznań / Luboń

Post » Czw sty 02, 2020 14:12 Re: Powiększone węzły krezkowe

Nadal stoimy w miejscu.
Wyniki krwi w normie, USG robione już przez te ostatnie pół roku czterokrotnie - jelita i wszystkie narządy wyglądają idealnie, ale węzły chłonne krezkowe nadal powiększone, właściwie bez zmian cały czas. Jesteśmy po terapii B12, po 2 miesiącach sterydu, po antybiotyku, po diecie bez kurczaka. Żadnych zmian i żadnych niepokojących objawów - z wyjątkiem tego, co mnie popchnęło do zrobienia pierwszego USG, a mianowicie łysego wciąż brzuszka. To już 14 miesięcy po wygoleniu do sterylki i nadal nie odrasta futerko. Kotka nie wylizuje namiętnie brzucha i łap, ale jednak musi to robić kiedy nie widzę, bo przecież samo z siebie to futerko nie wypadło :(
Behawioralnie to najbardziej wyluzowany kot w domu. Do każdego kota podejdzie, poliże po uszach. Do każdego człowieka idzie. Nie stresują jej żadne nowe dźwieki (fajerwerki oglądała z zainteresowaniem). Wiertarka, nowy odkurzacz - wszystko interesujące. Czyli to nie wygląda na reakcję stresową. Nuda? Też raczej nie - sama sobie wybiera z kosza zabawki i biega z nimi po całym domu. Jak potrzebuje bliskości, przychodzi na kolana i rozdaje buziaki. Kot ideał. Tylko ten łysy brzuchol, który mi nie daje spokoju - cały czas mam w głowie te powiększone węzły krezkowe, które być moze mają związek z brakiem futerka ...

Jedyne, co mi jeszcze przychodzi do głowy to RTG kręgosłupa i tylnych łapek i to pewnie w styczniu zrobimy.

Jakieś pomysły?

Tak to wygląda - jak widać skóra czysta, nawet nie zaczerwieniona, nie widać, żeby była podrażniona nadmiernym lizaniem.
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Obrazek

Avian

Avatar użytkownika
 
Posty: 26678
Od: Śro lip 05, 2006 13:15
Lokalizacja: Poznań / Luboń

Post » Czw sty 02, 2020 15:08 Re: Powiększone węzły krezkowe - łysy brzuszek

Mój Bungo (*) po operacji przez rok miał niemal goły brzuch, choć go nie wylizywał. Potem odrastał szybciej.

Bungo

 
Posty: 12013
Od: Pt lut 16, 2007 0:52
Lokalizacja: Kraków

Post » Czw sty 02, 2020 17:50 Re: Powiększone węzły krezkowe - łysy brzuszek

U mnie Whiskasia po operacji długo nie chciała grzywy puścić. Żadnych innych problemów, badania krwi w porządku. To znajda-przybłęda, więc wet mogła założyć, że nie żywiła się za dobrze. Zaleciła suplementację tauryny. Czy to dzięki taurynie, czy w końcu sama z siebie - po 6 m-cach od operacji brzuch i bok zaczęły zarastać.

megan72

 
Posty: 2640
Od: Śro kwi 18, 2007 12:41
Lokalizacja: Cymru

Post » Czw sty 02, 2020 18:53 Re: Powiększone węzły krezkowe - łysy brzuszek

Encortolon był podawany juz w momencie tego problemu z futerkiem?
Trichogram pomoglby zróżnicować czy włosy nie rosną czy po prostu są wylizywane.
Wylizywanie moze byc na tle świądu - ale jeśli ciężko ją przyłapać na tym to ciężko bedzie zauważyć poprawę po wprowadzeniu leków przeciwświądowych...

Yocia

 
Posty: 846
Od: Sob sie 01, 2009 10:48

Post » Czw sty 02, 2020 19:43 Re: Powiększone węzły krezkowe - łysy brzuszek

Ona była golona do sterylki, ale zabiegu nie było - wetka znalazła bliznę i uznała, ze już jest wycięta wiec kotka została wybudzona.
Jak pisałam, to juz minęło 14 miesiecy po ogoleniu.
Sterydy dostawała od listopada, głównie z myślą o powiększonych węzłach - nie zauważyłam, zeby jakkolwiek zmieniło sie jej zachowanie, czyli ani nie wylizywała mniej czy wiecej, ani nie powiększyła się czy zmniejszyła łysina. Myje się jak każdy normalny kot - miałam juz kota, który się nonstop wylizywał (i rozlizywał rany), wiec od razu mi podpada jak któryś się więcej lize. Co może mieć znaczenie - ona lubi lizać, ale zwykle skupia sie na innych kotach. Wylizuje łby chłopakom, oni wylizują jej uszy :201461

To znajda (młoda, max 3 lata) - a ponieważ była już wycięta znaleziona i widzę, jak próbuje kraść ludzkie żarcie, więc jestem pewna, że miała dom. Potrafię sobie jednak wyobrazić czym była karmiona - mięsa nie tknie, pluje na odległość, jak jej wpycham, za to trzeba pilnować chleba, makaronów, kapusty, owoców, ciasta. Udało mi się nauczyć ją jeść dobre kocie żarcie, wiec raczej niedoborów nie powinna mieć (dostaje Fehringę, CatzFinefood, Grau, Gussto, tylko morka karma). Dostaje też biotynę. Wiem, jak długo reaguje futro na karmę i suplementy - to co najmniej pół roku dobrego jedzenia i biotyny żeby dobrze obrosło.
Obrazek

Avian

Avatar użytkownika
 
Posty: 26678
Od: Śro lip 05, 2006 13:15
Lokalizacja: Poznań / Luboń

Post » Czw sty 02, 2020 22:06 Re: Powiększone węzły krezkowe - łysy brzuszek

Avian, ostatnio rozmawialam z radiologiem weterynaryjnym i powiedzial, ze sie juz powoli od zdjec rtg odchodzi w diagnostyce, bo sa tak malo czule, malo co na nich widac. Wiec jesli sie bardzo martwisz o koteczke, a w Twojej okolicy wet moze zrobic skan komputerowy albo moze nawet rezonans magnetyczny w rozsadnej cenie, to moze nie warto tracic kasy usg czy rtg a zrobic badanie drozsze, ale raz a dobrze.
Ja sie wozilam co kilka tygodni ze zdjeciami rtg, usg brzuszka, wynikami krwi ktore nie byly zle, nic to wszystko nie pokazywalo, a kotek byl chory. Radiolog powiedzial, ze jak jest mozliwosc to najlepiej zrobic CT (albo drozszy ale jeszcze bardziej dokladny diagnostycznie rezonans).

pibon

 
Posty: 624
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Czw sty 02, 2020 22:32 Re: Powiększone węzły krezkowe - łysy brzuszek

TK a tym bardziej rezonansu w rozsądnej cenie na miejscu nie mam mimo, ze to Poznań. Na TK jeżdzę do Wrocławia, podobnie rezonans - wlasnie jestem na etapie zbierania kasy na rezonans innego z moich „dziwadeł”.
Mając 15-tkę pod opieką nie mogę sobie pozwolić na bardzo kosztowne diagnozowanie „na wszelki wypadek” :(
Kotka jest bezobjawowa, normalnie funkcjonuje.

Pisząc o RTG miałam na myśli sprawdzenie kręgosłupa i łap, nie tkanek miękkich.

(co do TK - jestem po ostatnich doświadczeniach z 3 kotami rozczarowana dokładnością wyników. I teraz odrzucę każdą propozycję zrobienia TK na rzecz rezonansu)
Obrazek

Avian

Avatar użytkownika
 
Posty: 26678
Od: Śro lip 05, 2006 13:15
Lokalizacja: Poznań / Luboń

Post » Czw sty 02, 2020 23:06 Re: Powiększone węzły krezkowe - łysy brzuszek

Tak, to zrozumiale, to za kosztowne badania niestety zeby tak robic bez konkretnego wskazania.
Zmartwilas mnie, ze jednak i tomografia tez rozczarowuje jesli chodzi o dokladnosc:-(
U nas tomografia jest droga, ale rezonans to juz cena jak z kosmosu.

pibon

 
Posty: 624
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Pt sty 03, 2020 12:59 Re: Powiększone węzły krezkowe - łysy brzuszek

A badałaś ją w kierunku nerek?
Moja Glusia ma kamień w nerce, w obrazie USG wszystko w kocie ok, oprócz tego kamienia, wyniki krwi tez poprawne a brzuch łysy na okrągło bardziej lub mniej ale nie zarasta nigdy całkiem
Obrazek

andorka

 
Posty: 10770
Od: Wto kwi 25, 2006 22:33
Lokalizacja: Łódź-Polesie

Post » Pt sty 03, 2020 13:15 Re: Powiększone węzły krezkowe - łysy brzuszek

Miala dokładne USG - wszystkie organy ok (nerki, wątroba, jelita, pecherz)
Obrazek

Avian

Avatar użytkownika
 
Posty: 26678
Od: Śro lip 05, 2006 13:15
Lokalizacja: Poznań / Luboń

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Carltip, Google [Bot], Hanig, klakier12, Leoncoeur i 54 gości