Intruz

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt cze 07, 2019 16:52 Intruz

Witam potrzebuję rady, jest coraz cieplej dlatego w naszej altance koło domu otwieramy okna na dzień. Wczoraj chciałam zamknąć okno patrzę do środka a tam na kanapie leży kotka z 4 kociątkami (mają ok. 1 miesiąc). Gdy weszłam kotka zaczęła się przytulać i mruczeć a z racji że mam słabość do kotów postanowiłam poczekać aż same opuszczą pokój. No niestety tak się nie stało. Tego samego dnia myślałam co by z nimi zrobić gdy usłyszałam hałas. Okazało się że obca kotka zaatakowała moją kotkę i musiałam interweniować. Jak mam pozbyć się tych kotów? Małe pochowały się po pokoju a ich mama pilnuje bym się nie zbliżała. Nie wygląda na to że same opuszczą to miejsce, jakieś rady?

MaddieChristine

 
Posty: 1
Od: Pt cze 07, 2019 16:41

Post » Pt cze 07, 2019 19:19 Re: Intruz

Radą na to, by obce koty nie kręcily się po ogrodzie jest szczelne, wysokie ogrodzenie i posiadanie psa.
A tak już na serio, może warto rozważyć zamknięcie kociej rodziny w tej altance? Dawać kociej mamie wartosciowe jedzenie, picie. Ustawić kilka kuwet, to mogą być kartony albo niepotrzebne większe miski. Wsypać żwirwk, zwykły piach, bo nie wiadomo co kotka lubi.
I co najważniejsze szukać jakieś fundacji, która pomoże za jakiś czas ogarnąć weterynaryjnie maluchy, znaleźć dobre domy, a kocią mamę wykastrować.

Fhranka

 
Posty: 14
Od: Czw lis 15, 2018 13:28
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt cze 07, 2019 19:20 Re: Intruz

A nie żal Ci się ich "pozbyć"? Kocia mama zaufała Wam jak widać, zaufała że znalazła bezpieczne schronienie dla dzieci...
Przecież jak je wystawisz na zewnątrz to mają duże szanse skończyć w pysku psa / lisa albo pod dziobem sroki, jak ich mama nie upilnuje bo pójdzie zdobywać dla nich jedzenie. A jak przeżyją, to zdziczeją i też ich nic dobrego nie czeka....

Kiedyś nie nasza kotka przyniosła nam kocięta pod krzak, też miesięczne. Nie było rady, rodzinka dostała miejsce w drewutni (pomieszczenie zamykane na noc), dostali jeść, dostali kuwety, a jak przyszła pora mamusia została wysterylizowana, dzieciaki zaszczepione itd. Wyszło że wszyscy (mama + trójka) zostali w rodzinie, ale założenie było że jak podrosną to poszukamy domów.

I jakbyśmy zrobili inaczej to chyba by nas wyrzuty sumienia zjadły....

Jeśli głównym problemem jest że tamta kotka atakuje Twoją, to najlepiej byłoby żeby Twoja tam nie chodziła, albo tylko pod kontrolą, z daleka (przynajmniej zanim tamta kotka nie przekona się że Twoja nie ma złych zamiarów). Po prostu mama broni dzieci, normalna rzecz........
Kicia ? - 09'96 ['] Czarnulka 1.06.97 - 24.12.08 ['] Myszka 26.05.96 - 4.06.11 ['] Mrówcia 05/06'13-13.03.16 ['] Szarusia Agatka ? - 7.02.2018 ['] Kicia Liza 04/05'2000 - 29.05.2018 [']
Taki mały kot; taki wielki brak......

włóczka

 
Posty: 1106
Od: Sob kwi 25, 2009 16:43
Lokalizacja: miasto prządek / miasto zalewajki ;-)




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: aistionnelle, asiamaj22, Damroka1, ewar, Google [Bot], Irlandzka Myszka, KULAK, kwiryna, xrm i 64 gości