problemy z nową kotką

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro cze 05, 2019 13:33 problemy z nową kotką

Od soboty mam w domu małą trzymiesięczną szkotkę zwisłouchą i z dnia na dzień niepokoje się o nią coraz bardziej. W związku z tym że mamy już 7 miesięcznego brytyjczyka ( wykastrowany kocur) kotka adoptuje się do nowego domu w osobnym pomieszczeniu ( sypialnia) tak aby miała spokój kocur nie miał do niej dostępu. Kotka zachowuje się niepokojąco: praktycznie cały czas siedzi pod łóżkiem albo wyszukuje ciasne kąty i tam siedzi. Jest osowiała i nie przejawia żadnej aktywności. Nie spaceruje po pokoju, nie zwiedza. Bardzo apatyczna. Wyjmuję ją, biorę na ręce: wtedy trochę zaczyna się bawić ale nie za bardzo i gdy ją wypuszczę po paru minutach znów jest pod łóżkiem. Z kuwety korzysta bez problemu. Kilkukrotnie wynosiłem ją do innych pomieszczeń w domu ale za każdym razem wciska się w najgłębszy kąt.
Czy są to powody do obaw czy po prostu potrzebuje więcej czasu żeby się zaadoptować? Ile to może potrwać? Mały brytol tez był spokojny i przestraszony ale po 2-3 dniach to śmigał po domu jak stary.

Finnbarr

Avatar użytkownika
 
Posty: 26
Od: Nie lut 24, 2019 16:47
Lokalizacja: Dublin, Eire

Post » Śro cze 05, 2019 14:29 Re: problemy z nową kotką

W tym wieku kotka powinna zachować się tak, jak Wasz brytyjczyk. Ja bym poszła z nią do dobrego weta i zrobiła badania.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 19910
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro cze 05, 2019 15:12 Re: problemy z nową kotką

Ja mam w tej chwili w domu kociaki c/a 2-3 miesieczne wyciągnięte z jakiejś rudery, wiem, ze tam zdarzało się, że oberwały, bo tupanie przeszkadzało "panu", pierwszego dnia było trochę spłoszone, ale też było odpchlanie, kąpanie i inne zabiegi, drugiego już szalały :) Ale też trafiły razem i z mamą do mnie. To może być istotna różnica, bo Twoja wyciągnięta od matki, pewnie rodzenstwa...

I teraz tak- je normalnie? Wiesz, jak wygladały jej warunki w hodowli? Do ostatniej chwili była z matką, ma rodzenstwo? Ile miała kontaktu z człowiekiem? To wszystko może chyba wpływac na proces adaptacji.
Nie wiem, czy tak małe kociaki, jak Twoje izolowałabym, w tym wieku adaptacja przebiega błyskawicznie, tak przynajmniej wynika z moich doświadczen, a towarzystwo innego kota może ją zachęcić do zabawy i generalnie ośmielic- bo do tej pory raczej była z kotami. Ja bym spróbowała je ze sobą zetknąć, mogą syknąc na siebie, może starszy pacnąć mała, bo wlazła na jego teren, ale to powinno trwać chwile, a może pomóc :)

maczkowa

 
Posty: 1332
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Śro cze 05, 2019 15:36 Re: problemy z nową kotką

Była z matką i z rodzeństwem. Przynajmniej jeszcze jednego małego kotka z tego samego miotu widziałem jak ją odbierałem. Tam było dużo innych dorosłych kotów – przynajmniej 6. I troje dorosłych ludzi. Ja mam troje dzieci ale nie zostawiam ich z kotką sam na sam żeby jej nie męczyli. Właścicielka powiedziała mi że moja kocica była nieswoja przed tym jak ją przyjechałem odebrać. Przeczuwała? Czy to ważne? Jak ją wsadziłem do transportera to się zaczęła miotać i ją psiknęli jakimś sprayem na uspokojenie. Brytyjczyk jest ze cztery razy taki jak ta kotka. Trochę się boję ich zapoznawać zanim kotka się nie oswoi z mieszkaniem żeby jej dodatkowo nie stresować. Dobrze robię?

Finnbarr

Avatar użytkownika
 
Posty: 26
Od: Nie lut 24, 2019 16:47
Lokalizacja: Dublin, Eire

Post » Śro cze 05, 2019 15:53 Re: problemy z nową kotką

Szczerze mówiąc, nie bardzo wierzę w przeczucia 3 miesięcznego kociaka, starszy może wyczuć, że coś się szykuje, ale taki maluszek, jakos tego nie widzę. Jesli była nieswoja już w domu, teraz jest osowiała ( to chociaż może to być zmiana środowiska ) nie wiem, czy jednak nie rozwazyłabym weta, jak napisała Jola.
Kociaki bywają bardzo różne z charakteru, ale w tym wieku, te oswojone, to raczej są ciekawskie, chcą się bawic, energiczne, chcą odkrywać, eksplorować. Na bazie moich doświadczeń - odchowałam 4 pełne mioty maluchów przez ostatnie 3 lata, w tym takich, które trzeba było oswajać, trafiały do mnie w wieku 5-6 tygodni do 3 miesięcy i wszystkie po 1-3 dniach rozwalały mieszkanie. Zwykle zamknięte w 1 pomieszczeniu na początku, nawet wciskały się pod jakieś szafki, ale po chwili zaczynały zwiedzać to pomieszczenie, a po drugiej chwili robiły wszystko, żeby wydostać sie na wiekszą przestrzeń i ją zwiedzać. A obecność innych kotów za drzwiami tylko zwykle je nakręcała do prób pokonania drzwi. 5 dni chowania się w kącie, braku ciekawości to dużo.
A kontaktowałeś się z hodowcą?

maczkowa

 
Posty: 1332
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Pt cze 07, 2019 8:50 Re: problemy z nową kotką

Finnbarr pisze:Właścicielka powiedziała mi że moja kocica była nieswoja przed tym jak ją przyjechałem odebrać. Przeczuwała? Czy to ważne?


pewnie po prostu była już chora, jak ją brałeś - byłeś z nią u veta na przeglądzie?

małe kociaki, jak są zdrowe, to roznoszą mieszkanie i szaleją

Finnbarr pisze:Jak ją wsadziłem do transportera to się zaczęła miotać i ją psiknęli jakimś sprayem na uspokojenie.

dziwne jak dla mnie
skoro to młody, oswojony kociak -

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23650
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pt cze 07, 2019 9:14 Re: problemy z nową kotką

Różne bywają reakcje kociaków na rozstanie ze swoim domem, kotką, rodzeństwem - i znalezienie się w nowym domu.

Na pewno nie nosiłabym kotki po mieszkaniu gdy jest tak zestresowana, powinna być w jednym pomieszczeniu.
Ona je bez problemu, załatwia się prawidłowo?
Skoro wyciągnięta bawi się - to wyciągałabym ją przy różnych okazjach, ale ostrożnie, żeby jej nie stresować łapaniem. Warto siedzieć spokojnie w pokoju razem z nią, zagadywać, wabić zabawkami.
Możliwe że jest po prostu wrażliwa i potrzebuje czasu.

Jest też możliwe że hodowla wcale nie jest taka dobra - i koteczka jest po prostu nie zsocjalizowana.
Bywają pseudohodowle ale i hodowle teoretycznie legalne, z papierami - gdzie kociaki siedzą w klatkach albo zamknięte w jakimś pomieszczeniu - a wypuszczane są jedynie gdy przychodzą kupujący :(

Ta koteczka jest z legalnej hodowli?
Koty czuły się swobodnie? Jak sie zachowywały?
Maluchy były towarzyskie, mieliście okazję je poobserwować jak funkcjonują w domu swoim?
Koty wyglądały zdrowo?

Niestety - jest też mozliwe że kotka jest chora :(
Co to znaczy że jej mama była osowiała przed Waszą wizytą i co to za gadka że coś przeczuwała?
Jeśli była osowiała to mogła być na coś już chora :(
I chociaż taki silny stres adaptacyjny może się zdarzyć - to i tak koniecznie bym pokazała koteczkę dobremu wetowi żeby ocenił jej stan, kondycję etc.
A jeśli malutka ma jakiekolwiek objawy choroby, jeść nie chce, nie pije, ma rozwolnienie, oczka załzawione, cokolwiek - leciałabym już, jak na skrzydłach.

Blue

 
Posty: 19853
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pt cze 07, 2019 13:53 Re: problemy z nową kotką

Weterynarz wczoraj ją zbadał i powiedział że wszystko jest ok. Właścicielka/hodowca zgodziła się ją wziąć z powrotem. Twierdzi że pozostałe koty z miotu zaadaptowały się bez problemu.
Kotka je i pije ale czy tyle ile potrzeba to nie wiem.
Jest z legalnej hodowli. Pozostałe koty w domu właścicielki zachowywały się spokojnie. Wyglądały ładnie. Byłem w jej domu około kwadransa wiec tyle moich obserwacji. Mieszkam w Irlandii: mało tu hodowców, szkota szukałem długo. Ta pani robiła najlepsze wrażenie spośród hodowców których odwiedziłem. Nie chciałbym kotki oddawać ale jeśli się nie poprawi to za tydzień ją chyba zwrócę.

Tu dwa krótkie filmiki: jak ją zapoznałem z brytyjczykiem przedwczoraj i jeden z przed godziny. Czy jest cos niepokojącego w jej zachowaniu?
Będę wdzięczny za uwagi.

https://youtu.be/nAP2Rafyc8U

https://youtu.be/7LbzyAim5xQ

Finnbarr

Avatar użytkownika
 
Posty: 26
Od: Nie lut 24, 2019 16:47
Lokalizacja: Dublin, Eire

Post » Sob cze 08, 2019 6:48 Re: problemy z nową kotką

Kotka wygląda zdrowo, ma czyste oczy, nie boli jej brzuszek, widać że je. Wet też niczego się do nie dopatrzył.

Zostawiłabym ją w tym pokoju, absolutnie bym na tą chwilę drugiego kota tam nie wpuszczała - koteczka prawdopodobnie jest po prostu delikatna i wrażliwa.
Skoro tak dobrze przyjmuje wyciąganie jej z kąta gdzie się ukrywa - to przy rożnych okazjach ją wyciągaj, głaszcz, zabawiaj, miziaj.
Niech nabiera pewności siebie i poczucia bezpieczeństwa.
Ten pokój niech będzie takim jej azylem, niech tak za dużo osób nie wchodzi a ci co wchodzą niech robią to spokojnie, po cichu, zero głosnej muzyki czy wybuchów śmiechu.

To mały jeszcze kociak który dopiero co stracił mamę i rodzeństwo.
Większość zsocjalizowanych kociaków błyskawicznie rusza na podbój wszechświata ;) - ale niektóre są ostrożniejsze, wrażliwsze.
To żadna wada - tylko wymaga delikatniejszego wprowadzenia kociaka w nowy świat.
On nagle znalazł się w obcym miejscu gdzie nie ma wsparcia matki a za to są obce koty (w naturze obcy kocur może być zagrożeniem dla kociaka) i ludzie.
Daj malutkiej prawo do obaw i ostrożności.
A jednocześnie daj jej wsparcie w tym by dowiedziała się że ten nowy świat jest fajny :)
Super że dobrze reaguje na branie na ręce, nie czuje się wtedy zagrożona, myje w zupełnie wyluzowanej pozycji.
Korzystaj z tego :)

Myślę ze nie ma absolutnie powodu koteczki zwracać - ze względu na jej dobro - bo zakładam że to jest jedyny powód rozważania takiego rozwiązania.

Blue

 
Posty: 19853
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Sob cze 08, 2019 15:51 Re: problemy z nową kotką

Oba koty przecudne :1luvu: Kocurki są zwykle odważniejsze, kotki bardziej ostrożne. Dla małej wszystko nowe, daj jej czas. Ona jest przeurocza i wcale nie wygląda na wycofaną. Porównujesz ją do starszego kocurka, a przecież koty są bardzo różne. Kocurek najwyraźniej zachwycony kotką, zaczepia ja i chciałby się bawić, zaprzyjaźnić. Tak będzie, ale chwilę może potrwać.
BAZAREK Z RÓŻNOŚCIAMI.ZAPRASZAM viewtopic.php?f=20&t=194396

ewar

 
Posty: 46683
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pt cze 21, 2019 15:40 Re: problemy z nową kotką

Trochę się polepszyło: Szkotka jest o wiele bardziej aktywna, nie siedzi już pod łóżkiem, choć jej się to zdarza. Trochę w ciągu dnia spędza czasu z Brytyjczykiem i tu mam wątpliwość, bo wydaje mi się, że on jest trochę za bardzo agresywny. Może się nie znam, może jestem przewrażliwiony, ale są momenty gdzie razem śpią albo się bawią, ale są też sytuacje, że duży gania małego, dusi go aż mały piszczy. Zobaczcie sami i napiszcie czy są powody do obaw. Dzięki.

https://youtu.be/AgVhOKOUBnI

Finnbarr

Avatar użytkownika
 
Posty: 26
Od: Nie lut 24, 2019 16:47
Lokalizacja: Dublin, Eire

Post » Pt cze 21, 2019 19:03 Re: problemy z nową kotką

Moim zdaniem to już agresja.Starszy nie robi tego złośliwie to jest polowanie - taka kocia natura. Póki gonią się wzajemnie bez takiego przyduszania i gryzienia po łapkach !!! to ok. ale już przygniataniu do ziemi i gryzieniu należy powiedzieć stop. Tak z mojego podwórka - gdy zabawy kończyły się podobnie jak u Ciebie, wkraczałam z jakąś atrakcyjna zabawką rozdzielając koty i pozwalając gonić na zmianę wędkę czy myszkę.Goniącego kocurka zajmowałam czymś innym. - intensywna zabawa na pewno go wymęczy i przestanie atakować małą.
Nie zostawiałabym małej sam na sam z kocurkiem na czas Waszej nieobecności zamykałabym je osobno.Mała powinna mieć miejsce - półkę, budkę itd gdzie może się schować.
Koty są prześliczne - też miałam brytyjczyka. Życzę powodzenia

asiek o

Avatar użytkownika
 
Posty: 999
Od: Śro maja 26, 2010 15:14

Post » Wto lip 09, 2019 17:08 Re: problemy z nową kotką

Zachowanie kotki może być spowodowane nowym miejscem. Koty nie lubią zmian. Jeśli w domu jest jeszcze drugi kot to tym bardziej. Jeśli jednak niepokoi Cię zachowanie kotki, to idź do weta. Lepiej dmuchać na zimne.

Alicjaa

 
Posty: 4
Od: Pon lip 08, 2019 14:55

Post » Pon sie 26, 2019 9:04 Re: problemy z nową kotką

Minęło prawie trzy miesiące od momentu, kiedy obok Brytyjczyka pojawiła się Szkotka. Agresja zmniejszyła się do sporadycznych incydentów, ale Szkotka cały czas zachowuje się niepokojąco: jest osowiała, wycofana, apatyczna. Bardzo mało chodzi i przemieszcza się po mieszkaniu, zwykle śpi w jednym miejscu i chodzi tylko do kuwety, jeść albo zmienia piętro na noc. Bardzo mało interakcji z Brytyjczykiem: liczyłem, że dwa kotki w domu, zwłaszcza młode, będą się bawić ze sobą, ganiać a one zachowują się jak para staruszków na ławce przed domem. Do nas tez sama nie przychodzi a gdy ją bierzemy na ręce zastyga nieruchomo albo przylega do podłogi jakby się czegoś obawiała. Gdy zwalniam uchwyt ucieka natychmiast. Nie wiem czy to taki charakter tego kotka czy coś z nią jest nie tak. Generalnie jestem rozczarowany: kotka chciałem mieć dla przyjemności a tej nie mam. Daje mu jeść, sprzątam po nim i tyle. Co robić?

Finnbarr

Avatar użytkownika
 
Posty: 26
Od: Nie lut 24, 2019 16:47
Lokalizacja: Dublin, Eire

Post » Pon sie 26, 2019 9:25 Re: problemy z nową kotką

Finnbarr pisze:Minęło prawie trzy miesiące od momentu, kiedy obok Brytyjczyka pojawiła się Szkotka. Agresja zmniejszyła się do sporadycznych incydentów, ale Szkotka cały czas zachowuje się niepokojąco: jest osowiała, wycofana, apatyczna. Bardzo mało chodzi i przemieszcza się po mieszkaniu, zwykle śpi w jednym miejscu i chodzi tylko do kuwety, jeść albo zmienia piętro na noc. Bardzo mało interakcji z Brytyjczykiem: liczyłem, że dwa kotki w domu, zwłaszcza młode, będą się bawić ze sobą, ganiać a one zachowują się jak para staruszków na ławce przed domem. Do nas tez sama nie przychodzi a gdy ją bierzemy na ręce zastyga nieruchomo albo przylega do podłogi jakby się czegoś obawiała. Gdy zwalniam uchwyt ucieka natychmiast. Nie wiem czy to taki charakter tego kotka czy coś z nią jest nie tak. Generalnie jestem rozczarowany: kotka chciałem mieć dla przyjemności a tej nie mam. Daje mu jeść, sprzątam po nim i tyle. Co robić?


1. Co powiedzial na te objawy weterynarz? Takie zachowanie u mlodego kota (nawet jesli brytki nie sa wulkanami energii) jest bardzo niepokojace.

2. Nie sadzisz, ze kupienie zywego stworzenia, tylko po to, by spelnialo twoje dosyc sprecyzowane oczekiwania i wymagania, jest delikatnie mowiac, dosyc egoistyczne? Dlaczego nie skorzystales z propozycji hodowczyni i nie oddales kota do hodowli? Moze dzieki temu kotka mialaby szanse znalezc dobry dom, w ktorym bylaby kochana i akceptowana, taka jak jest.
W zamyśleniu majestat mają niedościgły
Wielkich sfinksów, co w głębi pustyni zastygły,
Jakby w wieczny zapadły sen odrętwiający.

Norku

 
Posty: 691
Od: Wto cze 01, 2010 15:25

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ASK@, DJ_, Google [Bot], Lamblia i 28 gości