wykarminie kociej sierotki - maleństwo już ogarnięte uff

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto maja 28, 2019 15:46 Re: wykarminie kociej sierotki - prośba o rady

asigo pisze:Niestety chyba nie pomożemy sierotce :(. Bardzo Was przepraszam za zawracanie głowy. Nie wiem po co znajomy mnie prosi o pomoc, jeśli nie jest w stanie zrobić nic o czym mu pisze. Żona znajomego jest najprawdopodobniej chora psychicznie - tak to oceniam po tym co mi znajomy opowiada. A znajomy nie ma odwagi się żonie przeciwstawić. Wczoraj prosiłam o zdjęcie brzucha kotka, żeby ocenić wizualnie czy nie jest wzdęty. Znajomy odpisał, że nie da rady, bo żona go nie dopuszcza do kotka. Dziś pytam jak tam sytuacja z kupą i mam odpowiedź, że żona zrobiła mu awanturę i że on nic nie wie co się dzieje z kotkiem. Mam podejrzenia, że nie jest ogrzewany - bo jest ciepło w domu- i do dziś nie zrobił kupy. Paniusia znalazła sobie zabaweczkę i się nią bawi po swojemu. Jak zabaweczka się zepsuje, to wtedy odda ją mężowi............... :cry:

Brutalne ale prawdziwe: psychiczni powinni siedzieć w psychiatryku.
Obrazek
Misia [*] u mnie 28.04.2017-14.06.2018

Meteorolog1

Avatar użytkownika
 
Posty: 3005
Od: Sob lis 23, 2013 0:42
Lokalizacja: Olesno (opolskie)

Post » Wto maja 28, 2019 16:04 Re: wykarminie kociej sierotki - prośba o rady

Okropne, ale to nie Twoja wina. Zrobilas, co moglas, a w niektórych przypadkach po prostu nie da się pomóc :|
Dziękujemy, że dałaś znać co się dzieje.
Do cats eat bats?

Muireade

Avatar użytkownika
 
Posty: 1506
Od: Pon sie 08, 2016 17:26
Lokalizacja: Środek wiochy (pod Toruniem)

Post » Wto maja 28, 2019 16:12 Re: wykarminie kociej sierotki - prośba o rady

Nóż mi się w kieszeni otwiera :evil:
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 4419
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Wto maja 28, 2019 16:17 Re: wykarminie kociej sierotki - prośba o rady

Jestem wkurzona na mojego znajomego. To taki fajny starszy pan i totalnie nie rozumiem jak można z kimś takim porąbanym żyć pod jednym dachem i pozwalać po sobie jeździć (bo ta historia jest o wiele dłuższa). Potem tego skutki są takie jak widać. Kot może stracić życie. Kot rezydent też ledwo uszedł z życiem jak się czymś zatruł a paniusia nie dawała go przez kilka dni do weta zaciągnąć, bo nie i już.

asigo

 
Posty: 147
Od: Wto sty 27, 2015 22:32
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto maja 28, 2019 16:21 Re: wykarminie kociej sierotki - prośba o rady

Dopóki facet się żonie nie postawi, to Ty i tak nic nie dasz rady zrobic, bo jak? Włamiesz się do nich w nocy i wykradniesz kota?
Do cats eat bats?

Muireade

Avatar użytkownika
 
Posty: 1506
Od: Pon sie 08, 2016 17:26
Lokalizacja: Środek wiochy (pod Toruniem)

Post » Wto maja 28, 2019 17:36 Re: wykarminie kociej sierotki - prośba o rady

A może interwencja jakiejś organizacji prozwierzęcej?
Przecież to podchodzi pod znęcanie się :(
Obrazek Obrazek
Fioletowe koty zapraszają: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13 ... #p10954344
Zakupy w Zooplus.pl? Wchodząc przez baner na http://www.fundacjakot.pl/ wspieramy Fundację KOT!

violet

Avatar użytkownika
 
Posty: 4260
Od: Pon sty 07, 2013 17:17
Lokalizacja: koło Torunia

Post » Wto maja 28, 2019 17:39 Re: wykarminie kociej sierotki - prośba o rady

problem w tym że przyjedzie policja czy tam straż gminna i co? zobaczą paniusię z koteczkiem na rękach, przytulającą koteczka - to przecież nie jest znęcanie. Ona mu nie robi krzywdy tylko nie daje pomóc, a weź udowodnij straży że ona źle postępuje bo powinno się inaczej. A kto powiedział że takie a nie inne postępowanie powinno być? Weterynarz? Czy jakaś nawiedzona idiotka - czyli ja :/. BTW nie znam adresu tego pana, tylko tyle że wiocha pod Tarczynem

EDIT: dopisałam kilka słów na końcu
Ostatnio edytowano Wto maja 28, 2019 17:42 przez asigo, łącznie edytowano 1 raz

asigo

 
Posty: 147
Od: Wto sty 27, 2015 22:32
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto maja 28, 2019 17:41 Re: wykarminie kociej sierotki - prośba o rady

A nie możesz po prostu tam pojechać, że niby chcesz pogłaskać kota, a potem po prostu z nim wybiec, zabierając go? On tam umrze.
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 4419
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Wto maja 28, 2019 17:43 Re: wykarminie kociej sierotki - prośba o rady

nie wiem gdzie on mieszka :(

asigo

 
Posty: 147
Od: Wto sty 27, 2015 22:32
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto maja 28, 2019 17:44 Re: wykarminie kociej sierotki - prośba o rady

To nie powie Ci tego ten facet? On chyba mieszka razem z nią?
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 4419
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Wto maja 28, 2019 17:45 Re: wykarminie kociej sierotki - prośba o rady

nie powie bo boi się żony, ona by wpadła w szał a on tego się boi

asigo

 
Posty: 147
Od: Wto sty 27, 2015 22:32
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto maja 28, 2019 17:51 Re: wykarminie kociej sierotki - prośba o rady

Będę jutro jeszcze z nim gadać, zapytam czy mi go przywiezie (w co szczerze wątpię). On też zaczyna być zmęczony moim natrętnym dopytywaniem się.

BTW czy jest jakiś polecany wet w okolicy Tarczyna? Taka informacja może się przydać.

asigo

 
Posty: 147
Od: Wto sty 27, 2015 22:32
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto maja 28, 2019 17:53 Re: wykarminie kociej sierotki - prośba o rady

Do jutra to ten kociak może być martwy przy takiej "opiece".
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 4419
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Śro maja 29, 2019 7:08 Re: wykarminie kociej sierotki - prośba o rady

Znajomy był wczoraj u weterynarza z kotkiem. Znajomy napisał:
"Byłem z kotkiem u weterynarza.
Powtórzył pani zalecenia + zasugerował włożyć mały kawałek czopka (o ile się uda)".

Czyli kotek nadal zatkany. Ile parafiny można dać na raz takiemu maleństwu, według mnie to lepiej pomoże.

Dobry wet Pruszków, Tarczyn, południe Warszawy pilnie potrzebny!!!!! Piszcie namówię znajomego na wizytę u innego weta albo jakikolwiek w Warszawie znający się na kociętach.

asigo

 
Posty: 147
Od: Wto sty 27, 2015 22:32
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro maja 29, 2019 8:11 Re: wykarminie kociej sierotki - prośba o rady

Meteorolog1 pisze:Brutalne ale prawdziwe: psychiczni powinni siedzieć w psychiatryku.


Prawdziwe?
Z całym szacunkiem - ale to są bardzo krzywdzące słowa. Stygmatyzujące, okrutne i nie mające żadnych podstaw.
Bierzesz pod uwagę że co 4 Polak ma problemy psychiczne? (nie licząc zaburzeń osobowości).
Statystycznie 1/4 Forumowiczów ma takie problemy.
Uważasz że wszystkich należy zamknąć w szpitalach psychiatrycznych?
Retorycznie się pytam :roll:

Asigo - z tego co zrozumiałam, Ty też tego znajomego za dobrze nie znasz.
Raczej nie osobiście.
Nie znasz jego żony.
Została już zdiagnozowana jako chora psychicznie :roll: .
Z opisu wnosząc to w tej rodzinie jest bardzo dziwnie, ale znamy relację jednej strony.
Kociak dopiero co znaleziony, przeszedł na karmienie sztuczne, od poniedziałku się nie załatwił a dzisiaj jest środa rano.
To żadna tragedia a wręcz często się zdarza w takiej sytuacji.
Maluch był u weta - zakładam że nie jest w ciężkim stanie skoro ten nie zastosował leczenia a jedynie zalecił podanie czopka.

Może sytuacja nie jest wcale taka tragiczna jak się wydaje z relacji faceta? :201494
Na pewno trzeba facetowi pomóc skoro jest w tej sytuacji taki zagubiony i ma jakieś duże problemy w kontaktach z żoną a w tym wszystkim jest kociak - ale na spokojnie.
Bez nasyłania Policji 8O
Skoro raz był z kociakiem u weta, to da pewnie radę pojechać i drugi raz.
Na spokojnie.
Jak go przestraszysz to i on się wycofa.
Jak on wpadnie w panikę wystraszony rychłym zejściem kociaka i Twoimi emocjami - to przy jego kontaktach z żoną (zdarzają się hetery faktycznie, tak jak i zdarzają się panowie z zerowym poziomem asertywności - tudzież stany pośrednie) faktycznie może ona się zaprzeć jak osioł i go do maluszka nie dopuszczać.
Tu spokój jest potrzebny, sytuacja trudna, ale myślę że do ogarnięcia.
I mam nadzieję że kociak tak naprawdę czuje się ok, a przytkanie spowodowane wcześniejszym przegłodzeniem a teraz innym pokarmem zaraz minie :)

Blue

 
Posty: 19799
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, misiulka, Romi85 i 43 gości