Kastracja kocurków

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob maja 25, 2019 8:31 Kastracja kocurków

Witam serdecznie ze względu, że wątek został usunięty informuję, że transporterki już mam i po niedzieli będziemy ustalać termin kastracji :) tym,którzy mi bardzo pomogli z całego serca dziękuję, jeden z moich kociaków polubił transporterek i sobie w nim śpi :D

Obrazek

Flowers77

Avatar użytkownika
 
Posty: 357
Od: Pt sie 25, 2017 0:46
Lokalizacja: Szczytno

Post » Sob maja 25, 2019 12:59 Re: Kastracja kocurków

I bardzo dobrze.
A wiesz jakich szwów użyje vet ? Rozpuszczalnych czy zwykłych do zdjęcia ? Najlepsze by były rozpuszczalne, ponieważ wtedy ominie Ciebie dodatkowa wizyta na ich zdjęcie po ok 10 dniach. Jeśli będziesz miała wybór wybierz pierwszą opcję.

Chikita

 
Posty: 2248
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Sob maja 25, 2019 13:09 Re: Kastracja kocurków

Super wieści :ok:
Chikita z tymi szwami to bardzo cenna rada w sytuacji Flowers77. Sama bym o tym nie pomyślała, jak że wetów mam na miejscu i często chodzę z kotami pieszo.

SabaS

 
Posty: 650
Od: Śro lis 14, 2018 8:58

Post » Sob maja 25, 2019 13:23 Re: Kastracja kocurków

Będą rozpuszczalne szwy ;)

Flowers77

Avatar użytkownika
 
Posty: 357
Od: Pt sie 25, 2017 0:46
Lokalizacja: Szczytno

Post » Sob maja 25, 2019 14:08 Re: Kastracja kocurków

hmmm...szwy dla kocurków ? 8O po co ?

izka53

Avatar użytkownika
 
Posty: 12226
Od: Śro wrz 29, 2010 13:54
Lokalizacja: Poznań

Post » Sob maja 25, 2019 14:14 Re: Kastracja kocurków

Właśnie się zastanawiam ;) czy to pomyłka ze strony Chikity czy podpucha? A to by już nie było fajne. A ja jako kompletny laik dałam się podejść :mrgreen: pozdrowienia dla Chikity :ok:

SabaS

 
Posty: 650
Od: Śro lis 14, 2018 8:58

Post » Sob maja 25, 2019 14:22 Re: Kastracja kocurków

Raczej pomyłka i niedopatrzenie. Trzymam kciuki za kastrację! :ok: :ok: :ok: Przecież nie trzeba wiedzieć wszystkiego. Ja bym pomyślała, że może kocurkom też coś tam zszywają.
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 4199
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Sob maja 25, 2019 14:52 Re: Kastracja kocurków

Nic nie zszywają? Przecież jajka wycinają i jakieś rozcięcie zostaje jednak.

Flowers77

Avatar użytkownika
 
Posty: 357
Od: Pt sie 25, 2017 0:46
Lokalizacja: Szczytno

Post » Sob maja 25, 2019 15:03 Re: Kastracja kocurków

to jest powierzchowne nacięcie skóry na kilka milimetrów. Widoczne jako niewielka kreseczka z - ew. kilkoma małymi strupkami - przez kilka godzin. Praktycznie już następnego dnia NIC nie widać, a kocurek w ogóle nie pamięta, że miał coś pod ogonem.

izka53

Avatar użytkownika
 
Posty: 12226
Od: Śro wrz 29, 2010 13:54
Lokalizacja: Poznań

Post » Sob maja 25, 2019 15:10 Re: Kastracja kocurków

Kurczę,a mi się wydaje,bo jednego kocurka swojego już kastrowałam to chyba miał zakładany jakiś szew i popisikane takim czymś srebrnym,ale nie wiem co to było.

Flowers77

Avatar użytkownika
 
Posty: 357
Od: Pt sie 25, 2017 0:46
Lokalizacja: Szczytno

Post » Sob maja 25, 2019 15:23 Re: Kastracja kocurków

Srebrnym psikają, tak. Chyba antybakteryjne. Ale ja też bym głowy nie dała, że nie zszywają. A co ja, chirurg weterynarii jestem, że mam wiedzieć takie rzeczy? ;) Niech tylko zrobią dobrze i w razie czego te szwy - jeśli są stosowane, niech rozpuszczalne będą i już. :ok:
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 4199
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Sob maja 25, 2019 15:23 Re: Kastracja kocurków

Czasem wet zakłada szew u kocura po kastracji
Obrazek
"Żadne niebo nie będzie niebem, jeśli nie powitają mnie w nim moje koty"

CoToMa

Avatar użytkownika
 
Posty: 34469
Od: Pon sie 21, 2006 14:34

Post » Sob maja 25, 2019 15:25 Re: Kastracja kocurków

No właśnie mój miał,nie wiem jak będzie u tych,ale zobaczymy po. Dla tych co nie wiedzą mam trzy kocurki,jeden jest wykastrowany a teraz będą kastrowane kolejne dwa.

Flowers77

Avatar użytkownika
 
Posty: 357
Od: Pt sie 25, 2017 0:46
Lokalizacja: Szczytno

Post » Sob maja 25, 2019 15:32 Re: Kastracja kocurków

Flowers77 pisze:No właśnie mój miał,nie wiem jak będzie u tych,ale zobaczymy po. Dla tych co nie wiedzą mam trzy kocurki,jeden jest wykastrowany a teraz będą kastrowane kolejne dwa.

:ok: :ok: :ok:
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 4199
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Sob maja 25, 2019 16:41 Re: Kastracja kocurków

Dziewczyny, opanujcie się :wink:
Zacznijmy nowy wątek bez podtekstów, bez żadnych "podpuch", bez złych emocji. Cieszmy się, że kastracja się odbędzie.
Jestem wielce zaskoczona, że Flowers założyła nowa wątek aby poinformować o zabiegu- wcale nie musiała, zwłaszcza po tych wszystkich słowach które padły w poprzednim.
Tyle wstępu.

Dla wyjaśnienia mojej wypowiedzi: nie podpuszczałam Flowers. Nie widzę w tym najmniejszego sensu, a takie działania uważam za ciosy poniżej pasa.
Znam vetów którzy dalej zakładają szwy albo dają wybór właścicielom (taki przypadek "wybierz sobie" spotkałam jeden). Pomimo, że cała ta nauka idzie do przodu nie wszyscy idą z duchem czasu i zawsze trzeba wziąć po uwagę, że właśnie trafił się taki co zamiast iść do przodu, stoi w miejscu. To może wydawać się nierealne, nie do pomyślenia, ale... przezorny zawsze ubezpieczony.

Flowers po kastracji możemy liczyć na krótkie sprawozdanie jak się mają koty ?

Chikita

 
Posty: 2248
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: CatnipAnia, emill, ewciak, Google [Bot], jago.dzianka1@o2.pl, KotSib, Lifter, Szukam_kotki, xrm i 58 gości