Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt maja 31, 2019 20:30 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin

Moja karma tez poleciała ;)
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3953
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob cze 01, 2019 10:45 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin

Madie pisze:Moja karma tez poleciała ;)


Cieszę się :1luvu: :1luvu: :1luvu:
Obrazek

iza71koty

 
Posty: 23251
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Sob cze 01, 2019 18:36 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin

Ida
Obrazek Obrazek Obrazek

Stary miś
Obrazek Obrazek

Szarak
Obrazek

Muszka
Obrazek Obrazek

Bazowicz
Obrazek

Mordusia
ObrazekObrazek

Fela

Obrazek

Obrazek

iza71koty

 
Posty: 23251
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Nie cze 02, 2019 18:36 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin

Niusia Opiekun wirtualny Aksamitne_Futerko
Obrazek

Dzikusek
Obrazek

Szaruś i Żabunia
Obrazek

Szaruś
Opiekun wirtualny Afatima
ObrazekObrazek

Funia

Obrazek

Kiciula

Obrazek

Mordusia

Obrazek

Bazowicz
Obrazek

iza71koty

 
Posty: 23251
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Nie cze 02, 2019 18:39 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin

Śliczne koteczki :1luvu:
Obrazek
Maciuś 05.2012 - 15.07.2016 ['] - żegnaj Promyczku
Mała Matylda (FeLV +) ma już dom! - viewtopic.php?f=13&t=186630
Misz-masz - kosmetyki, ciuszki, biżu i inne ; ODDAM LACTULOSUM- viewtopic.php?f=27&t=187400
Bazarek za piątaka na operację Nikitki viewtopic.php?f=20&t=191835

ametyst55

 
Posty: 17466
Od: Pon sie 16, 2010 14:04
Lokalizacja: niedaleko Kraków

Post » Pon cze 03, 2019 21:34 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin

ametyst55 pisze:Śliczne koteczki :1luvu:


Dzięki :D :1luvu:

No u nas upały niesamowite już 3 dzień ale ten dzień zaczął się wyjątkowo dobrymi nowinami. :D Nasze Dobre Duszki :1luvu: z Forum :D zadbały aby kociaki były dzisiaj szczęśliwe i zadowolone.Jak nigdy raniutko kurier przywiózł 2 worki Josery Catelux od :1luvu: aistionnelle :1luvu: .......potem odebrałam rybę.A zaraz potem kurier dostarczył 2 worki Josery Sensitiv od :1luvu: Madie :1luvu:


Szczęście dla nas ogromne i trochę spokoju. :D Dziękujemy :1luvu: :201494

iza71koty

 
Posty: 23251
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto cze 04, 2019 16:08 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin

Dorcia Opiekun wirtualny MonikaSt.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek ObrazekObrazek Obrazek Obrazek Obrazek

iza71koty

 
Posty: 23251
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto cze 04, 2019 16:18 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin

Obrazek Obrazek

iza71koty

 
Posty: 23251
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto cze 04, 2019 17:14 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin

Czy dotarły pieniążki? Wyslalam w zeszłym tygodniu.

aga66

 
Posty: 2202
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Wto cze 04, 2019 17:55 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin

iza71koty pisze:
aga66 pisze:Wpłaciłam na Maksia, doszło? Kotki śliczne jak zwykle :)


Dotarła Aguś. :1luvu: Wczoraj.Dziękujemy. :1luvu:

Obrazek



Dotarło, dotarło. I już dziękowaliśmy w piątek :1luvu:

iza71koty

 
Posty: 23251
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto cze 04, 2019 19:01 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin

Maksiu Opiekun wirtualny aga66
Obrazek


Henio

Obrazek


Funia

Obrazek


Andzia
Opiekun wirtualny alicat
ObrazekObrazek Obrazek Obrazek

iza71koty

 
Posty: 23251
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto cze 04, 2019 19:50 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin

Niech Maksiowi będzie na zdrowie!

aga66

 
Posty: 2202
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Śro cze 05, 2019 15:44 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin

Chyba potrzebuję rady.I to nie koniecznie w kociej kwestii bo lata doświadczenia zrobiły już swoje. Święte Panie Karmicielki choć ja bym użyła tutaj brutalnego stwierdzenia głupie nie myślące baby.Opisze po krótce, bo mam robotę. Może Ktoś da jakąś sensowną radę jak wstrząsnąć babami.


Pisałam już, że oddałam kilka stołówek. Zacznę może od pierwszej, bo to najbliżej. 4 miejsca, gdzie trzeba zostawić jedzenie. Zrezygnowałam, bo ilość kotów już zmalała, a znajoma poczuła moc i chciała pomagać. Było to ponad dwa lata temu. Oczywiście nie opuściłam tych miejsc, często je patroluję, a na 3 z nich codziennie zanoszę jedzenie idąc do sklepu po kocie zakupy- Te koty- 8 sztuk- nie są ujęte w liście stada, która widnieje na pierwszej stronie wątku. Robię to od około dwóch tygodni, bo zauważyłam że koty są głodne. Wcześniej robiłam to mniej- więcej raz w tygodniu wierząc, że jest jak ma być. Jednak.....znajoma to taka kociara- nie kociara. A raczej kociara utajniona, co to boi się na głos powiedzieć słowo kot, aby ją ludzie nie zaszczuli. Więc zanosi kotom dopiero jak jest już ciemno. Zimą ok, ale ile koty muszą czekać latem?...no nie trudno się domyślić, że aż do prawie 22.00. Dlatego noszę i nie wiem, czy nie będę musiała nosić na wszystkie 4 chociaż trochę aby wyrobiły do tej 22.00 .Oczywiście kiedy znajoma sobie na urlopy wyjeżdża ja karmię, a nawet wysterylizowałam kotkę rok temu, bo widziałam, że babka jakoś niespecjalnie w tym temacie i co jeszcze zero obycia z kotami dzikimi. A kotka ra,z że bez przedniej łapki, to jeszcze dzika jak diabli, ciąża już była spora więc musiała u mnie posiedzieć prawie 2 tygodnie( na wątku był filmik jak ją wypuszczałam) .Raz mimochodem usłyszałam dziękuję, ale pytań o zdrowie kotki, zainteresowania, że może lepsze jedzonko, czy żwirek nie było.

Kilka razy uporczywie prosiłam o zostawianie świeżej wody. Raz się udało. Ale teraz znowu to samo. Większość misek pusta, a w dwóch woda która stoi- no powiedzmy od tygodnia. Nie wiem, może ona wychodzi z założenia, że skoro woda jest to czeka aż wypiją, a nie przyjdzie jej do głowy, że ta woda jest stara i śmierdzi, i że cuda tam pływają.

Dzisiaj spatrolowałam wszystko. Musiałam dostarczyć pojemniki, nawet garnki na wodę i butlę 5-litrową z wodą. I ja tylko dodam, że znajoma te stołówki ma pod nosem. 2 minuty od wyjścia z domu. W sumie 8 kotów. A stołówki moje stare są rozmieszone blisko siebie.


Wielokrotnie idąc do sklepu zbierałam pudełka po pasztecikach, gazety po jedzeniu żeby tylko syfu nie było. Raz nie wytrzymałam i powiedziałam na wyrost, że ludzie z bloku na przeciwko mają pretensje ze jest bałagan. Zmyśliłam. Na chwilę pomogło. Teraz zbieram, ale już mniej.


No i miejsce drugie. No tutaj jeszcze lepiej- znaczy gorzej. Nie chcę wnikać w to co koty jedzą, ale nie jest to takie jedzenie jakie powinno. Dlatego, często nawet co drugi dzień staram się tam podrzucić coś normalnego. Dwie Karmicielki. I tylko 5 kotów- Te koty też nie są ujęte w liście stada na pierwszej stronie wątku. Jedna kotka wysterylizowana już wiele lat temu- oczywiście też przeze mnie. 3 inne kotki wysterylizowane i tu chwała TOZ-owi, bo kobity też nieporadne. I nowy- młody czarny kotek jest od tygodnia. Mało tego- To ja poinformowałam Panie Karmicielki, że od czterech dni jest nowy kotek- One go nie zauważyły, mimo, że ciągle kręci się w okolicy.

I cóż.....brak wody oczywiście. A w pakamerze, gdzie 3 wysterylizowane kotki tzn. mama i dwie jej córki syf i tyle. Wsuwane miski z jedzeniem. Rozbabrane przez koty i jeże. A resztki gniją i śmierdzą .Do pakamery wejść się nie da wiec co pozostaje......taki ktoś jak ja pójdzie i wymiecie ten syf- planuję zrobić to jutro.


Przepraszam za słownictwo, ale jestem wkurzona. Babki podobnie jak znajoma mają te trzy- dodam tylko trzy stołówki pod samym nosem. Prawie pod blokiem i kawałeczek dalej i....no nie można. Nie można zanieść kotom codziennie świeżej wody albo choć co drugi dzień.To ja wożę kilometry i jakoś daje radę. Dzisiaj od samego rana rozwiozłam ponad 10 litrów wody po swoich stołówkach i ponad 5 litrów na tamtych.


I ja sobie tak myślę może napisać taki apel i zostawić ...Koty proszą o świeżą wodę!!!!!!!jest upał.

iza71koty

 
Posty: 23251
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Śro cze 05, 2019 22:10 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin

Kolejne miejsce.Nie moje teoretycznie i nie ujęte w stadzie.Ale kilka kotów.Dokarmiam - bo wiem że Karmicielka ma ciężko.Koty rzadko dostają suchą karmę a bardzo ją lubią.Więc jak jest możliwość dowożę i suche i mokre.I co...ten sam problem.Dzisiaj koty wcale nie poleciały jeść.Poleciały pić.Ręce i nogi opadają.

iza71koty

 
Posty: 23251
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Śro cze 05, 2019 23:13 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin

Izo, nie komentując sytuacji bo i nie ma czego-wszyscy wiedzą co to jest słomiany zapał, rozsądna wydaje się wersja z kartką,może być w tonie żartobliwym :
"1. prosimy codziennie o świeżą wodę
2. jeśli jedzenie nie zostało zjedzone a woda wypita trzeba ją wylać, a resztki wyrzucić"
KOTY
jednak nie byłabym pewna czy jest to kwestia niewiedzy i czy informacja /perswazja załatwią sprawę.
Jeśli nie, nie pozostaje nic innego jak ponownie zając się tymi biedakami.Może jak panie zobaczą, że ktoś przychodzi na "ich " teren obudzą się

aistionnelle

 
Posty: 35
Od: Nie mar 31, 2019 17:53

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: emill, Fhranka, FuterNiemyty, Gosiagosia, liszyca, MaybeXX, muza_51, Zazusia i 69 gości