Co w trawie piszczy? Koty Szczecin. Sezon jesień- zima.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw cze 20, 2019 9:36 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin.

Dziękuję Olu. :D Dobrze że zaglądasz.Ty, Stomachari, aistionnelle,aga66 - często Was widzę......to trudny wątek.Ciężka mozolna robota od lat i pewnie jeszcze na lata - dlatego rozumiem doskonale Osoby które niekoniecznie się tutaj udzielają. :wink:


Chciałam pięknie podziękować aistionnelle :1luvu: za wpłate 200 zł na potrzeby Franusia. :D Oraz alicat :1luvu: za 10 kg Josery Catelux. :D

iza71koty

 
Posty: 24118
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Czw cze 20, 2019 10:37 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin.

iza71koty

 
Posty: 24118
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon cze 24, 2019 9:47 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin.

Chciałam pięknie i z całego Serca podziękować :1luvu: aistionnelle :1luvu: za kolejną pomoc dla stada .Kotki dostały w piątek worek Josery Catelux 10 kg i 48 puszek Butchers ryba morska.


Również gorące podziękowanie dla :1luvu: alicat :1luvu: za worek Smilli sterilized 10 kg.

iza71koty

 
Posty: 24118
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon cze 24, 2019 10:17 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin.

Kochani mało piszę bo pracy ogrom.Upały nie pomagają choć te prawdziwe mają dopiero nadejść lada moment.Nie o wszystkich sprawach które się dzieją piszę.Raczej dlatego że są to sprawy na tu i teraz i muszę je sama tak ogarnąć - żeby nie było większych problemów z tego wszystkiego.

Już nie raz niestety się przekonałam - że dogłębne spokojne przeanalizowanie sprawy daje czasem więcej niż wpadanie na Forum pisanie w emocjach i potem jakieś dziwne chaotyczne ruchy które mogę przynieść więcej szkód niż pożytku.


Dobre rady są zawsze w cenie jednak w sytuacjach ekstremalnych jak chociażby ta ostatnio - to ja będąc na miejscu i znając sytuacje od lat i konflikt - w sumie tylko ja mogę zadecydować - co będzie dobre co złe i jakie rozwiązanie przyniesie mi tutaj najmniej kłopotów.


Osoba z która miałam juz konflikty od kilku dni nasyłała syna celem niszczenia kociego jedzenia oraz prawdopodobnie obrzucania kotów które przyszły jeść kamieniami.Odkryłam to tylko dlatego że sie zaczaiłam po tym jak przez 3 dni na stołówce nie pojawił sie żaden kot.Nie chce tutaj juz wchodzić w szczegóły że cała rodzina od lat wrogo nastawiona do kotów wiec skupie sie na konkretach.


Była Policja.Chwilowo jest spokój.Przeniosłam stołówke dalej a właściwie utworzyłam dwie choc tylko 3 koty karmie w tym miejscu.
Dopiero wczoraj pokazała się kotka.Siostra Niusi.Cała, zdrowa ale bardzo przestraszona.Nieufna.Mało tego odkryłam ze kocurek który mi sie tam sprowadził z innej stołówki czyli Maruda bardzo przegania kotkę.Wiec podwójny stres.Ogromnie mnie wczoraj ucieszyła swoim widokiem bo szukałam wołałam juz 2 dni.Próbowałam ją zaprowadzic na jej stara stołowkę.Lepsze miejsce bezpieczniejsze ale niestety.Chwilowo tak musi pozostać.Siedziałam wczoraj 45 minut czekajac zeby wszystkie 3 sie zeszły i bezpiecznie zjadły.


Próbowałam się dokopać wczoraj do rozliczenia majowego i niestety muszę Was przeprosić.Na ten moment i postaram sie o to dzisiaj jestem w stanie zrobić rozliczenie za czerwiec.Wgląd w konto mam tylko do 30 dni wstecz.A na razie niestety nie mogę pojść do banku poprosic o wyciag bo mam nieważny dowód.Co gorsza miałam załatwic to na dniach i znowu cos wyszło.Kocie sprawy choroba i zawsze tak mi jakos wychodzi ze własne sprawy zostają na samym końcu.
O ile byłabym w stanie odszukać na watku Bazarki i dary o tyle juz nie mam wgladu w wirtualne adopcje.Poprzednio spisywałam bieżąco na kartce a teraz gapa tego nie zrobiłam.Bardzo przepraszam.


Myślę ze stan Franusia jest już na tyle dobry że będę go mogła dzisiaj wypuścić w jego rejon.Żeby jednak nie szedł na głodniaka poczekam aż ryba się ugotuje nakarmię i myślę że popołudniem go odniosę .Kociak ma duży apetyt ładnie sie załatwia.Buzka dobrze się goi.Sporo sie teraz myje czego wcześniej nie mógł robić wiec myślę że będzie dobrze.Wypoczął.Wyspał się.Najgorsze juz chyba za nim mam nadzieję.Myślę ze teraz pełen energii z radoscią znowu powita znajome drzewka, krzaczki i z ochota przejdzie się i spatroluje teren.


Kochani przypomnę jeszcze o naszych dwóch Bazarkach.Zapraszam na nie serdecznie.Wasze zakupy w ostatnich dniach miesiąca są zawsze dla mnie dużym ratunkiem.

iza71koty

 
Posty: 24118
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon cze 24, 2019 10:40 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin.

Iza, poleciał drapak taki sam jak ostatnio + 13 kilo karmy która mi w oko wpadła w zooplusie. Na zdrowie kotkom :)
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 4000
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon cze 24, 2019 11:09 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin.

Madie pisze:Iza, poleciał drapak taki sam jak ostatnio + 13 kilo karmy która mi w oko wpadła w zooplusie. Na zdrowie kotkom :)


Ojej super. 8O :1luvu: Bardzo się cieszę.Dziękuję :D Madie :D Bardzo mocno. :201494 :1luvu:

iza71koty

 
Posty: 24118
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon cze 24, 2019 14:22 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin.

iza71koty pisze: Myślę ze stan Franusia jest już na tyle dobry że będę go mogła dzisiaj wypuścić w jego rejon.Żeby jednak nie szedł na głodniaka poczekam aż ryba się ugotuje nakarmię i myślę że popołudniem go odniosę .Kociak ma duży apetyt ładnie sie załatwia.Buzka dobrze się goi.Sporo sie teraz myje czego wcześniej nie mógł robić wiec myślę że będzie dobrze.Wypoczął.Wyspał się.Najgorsze juz chyba za nim mam nadzieję.Myślę ze teraz pełen energii z radoscią znowu powita znajome drzewka, krzaczki i z ochota przejdzie się i spatroluje teren.

Poprawa stanu zdrowia Franka :201461 to Twoja zasługa, Izo-Twojej przytomności umysłu,podjętej decyzji i opieki jaką go otoczyłaś .Ja się ogromnie cieszę, że ma się lepiej i dochodzi do siebie :ok: :ok:

aistionnelle

 
Posty: 180
Od: Nie mar 31, 2019 17:53

Post » Pon cze 24, 2019 14:30 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin.

aistionnelle pisze:
iza71koty pisze: Myślę ze stan Franusia jest już na tyle dobry że będę go mogła dzisiaj wypuścić w jego rejon.Żeby jednak nie szedł na głodniaka poczekam aż ryba się ugotuje nakarmię i myślę że popołudniem go odniosę .Kociak ma duży apetyt ładnie sie załatwia.Buzka dobrze się goi.Sporo sie teraz myje czego wcześniej nie mógł robić wiec myślę że będzie dobrze.Wypoczął.Wyspał się.Najgorsze juz chyba za nim mam nadzieję.Myślę ze teraz pełen energii z radoscią znowu powita znajome drzewka, krzaczki i z ochota przejdzie się i spatroluje teren.

Poprawa stanu zdrowia Franka :201461 to Twoja zasługa, Izo-Twojej przytomności umysłu,podjętej decyzji i opieki jaką go otoczyłaś .Ja się ogromnie cieszę, że ma się lepiej i dochodzi do siebie :ok: :ok:


No nie tylko moja zasługa ale i Twoja.I Franusia - bo choć dziki dzik to on nie jest ale wykazał dużo empatii i zrozumienia dla sytuacji.

Żałuj że Maksa przed chwilka nie widziałaś :roll: :lol: jak leży na dachu mojej komórki.Wywalony, zozkraczony, ogon zwis...dobrze że się ocucił trochę- bo lada moment by pojechał na dół.Zresztą za chwilkę Ci pokaże jaki luzak. :mrgreen:

iza71koty

 
Posty: 24118
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon cze 24, 2019 14:45 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin.

Maksiu Opiekun Wirtualny aga66

Obrazek Obrazek Obrazek

iza71koty

 
Posty: 24118
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon cze 24, 2019 15:23 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin.

Maksiu :lol:
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5885
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon cze 24, 2019 15:44 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin.

Nooo to się rozumie.Jak król puszczy, tylko korona gdzieś spadła:-):-):-)

aistionnelle

 
Posty: 180
Od: Nie mar 31, 2019 17:53

Post » Pon cze 24, 2019 17:41 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin.

aistionnelle pisze:Nooo to się rozumie.Jak król puszczy, tylko korona gdzieś spadła:-):-):-)


Korona jest nad nim :lol: - drzewa ma się rozumieć. :mrgreen: A obok bluszcz Maksia spowija i daje ochłodę.Ja sobie tego bluszcza trochę pociągnęłam - bo coś mnie walnęło i sąsiadka namówiła - żeby teren zarośniętej mojej starej działki wykarczować.Budki mam tam kocie ale one są po mojej stronie.Takie miejsce żeby posiedzieć - oddechu złapać wieczorem.Na moją działkę mam za daleko jeżdzić wypoczywać wiec tutaj kawałek koło domu.Ja tam sobie jeszcze powoli parę rzeczy zrobię - ale nie od razu- bo nie mam takich wolnych środków na inwestycje.Maksiu sobie tam idzie wieczornie i śpi na moim fotelu.Fela też idzie i raczej trzyma się mojej strony działki.Tam lepiej bo cienia trochę.Świerk wielki rośnie.Zagląda też Murzynek oraz Henio przychodzi.

iza71koty

 
Posty: 24118
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon cze 24, 2019 18:15 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin.

Rzeczywiście, nie zauważyłam, w przyrodzie wszak pojęcie korony jest szerokie :D D
Macie tam taki azyl znaczy.Zazdroszczę- u mnie pustynia, blokowisko i chociaż za oknem trochę zielonego nie chłodzi ani trochę

aistionnelle

 
Posty: 180
Od: Nie mar 31, 2019 17:53

Post » Pon cze 24, 2019 22:31 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin.

aistionnelle pisze:Rzeczywiście, nie zauważyłam, w przyrodzie wszak pojęcie korony jest szerokie :D D
Macie tam taki azyl znaczy.Zazdroszczę- u mnie pustynia, blokowisko i chociaż za oknem trochę zielonego nie chłodzi ani trochę


Może azyl to za duże słowo jak na ten ogródek tym bardziej że dzielę go na pół ale dobre spokojne miejsce jako noclegownia.Ogrodzone.Koty je lubią.

W moim terenie dużo jest dziczy.Pisze o miejscach gdzie karmię.Zieleń, duże rozległe tereny w pobliżu bagien.Teren dojścia do dzikiej plaży.Odpowiada mi taki klimat.Kotom też.Beton by nas zabił.

iza71koty

 
Posty: 24118
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto cze 25, 2019 10:55 Re: Co w trawie piszczy.....Koty Szczecin.

aistionnelle pisze:
iza71koty pisze: Myślę ze stan Franusia jest już na tyle dobry że będę go mogła dzisiaj wypuścić w jego rejon.Żeby jednak nie szedł na głodniaka poczekam aż ryba się ugotuje nakarmię i myślę że popołudniem go odniosę .Kociak ma duży apetyt ładnie sie załatwia.Buzka dobrze się goi.Sporo sie teraz myje czego wcześniej nie mógł robić wiec myślę że będzie dobrze.Wypoczął.Wyspał się.Najgorsze juz chyba za nim mam nadzieję.Myślę ze teraz pełen energii z radoscią znowu powita znajome drzewka, krzaczki i z ochota przejdzie się i spatroluje teren.

Poprawa stanu zdrowia Franka :201461 to Twoja zasługa, Izo-Twojej przytomności umysłu,podjętej decyzji i opieki jaką go otoczyłaś .Ja się ogromnie cieszę, że ma się lepiej i dochodzi do siebie :ok: :ok:


dokładnie :ok:

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 23792
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości