Kulawizna, rtg, podejrzenie nowotworu kości

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw maja 30, 2019 14:51 Re: Kulawizna, rtg, podejrzenie nowotworu kości

Biopsja jest opisana trochę dokładniej i opisany jest pobrany fragment kości z podsumowaniem, że brak procesu nowotworowego. Jeżeli chodzi o wynik gronkowca to jest on niezależny :) Nie sądzę, żeby u 7- miesięcznego kotka doszukiwanie się na siłę nowotworu jest słuszne - bardziej wygląda to wciąż na źle zrośnięte złamanie ;) Widzę jak opuchlizna zeszła z łapki po nowym antybiotyku, a na nowotwór antybiotyk by nie zadziałał :)

zmlodaa

 
Posty: 18
Od: Śro maja 15, 2019 5:52

Post » Czw maja 30, 2019 16:30 Re: Kulawizna, rtg, podejrzenie nowotworu kości

Napisałaś że znaleziono gronkowca i nic więcej - i właśnie do tego się odniosłam.
Specjalnie się dopytywałam ;)

Podobnie jest czasem z posiewami z rany paskudzacej się. Informacja - posiew jałowy nie oznacza że w ranie nic nie żyje i spoko.
Oznacza ze albo źle pobrano posiew albo żyje tam coś co się nadmiernie namnożyło a nie jest łatwe do hodowli (wymaga np. specjalnej pożywki albo czasu inkubacji) a w dodatku wytwarza substancje hamujące rozwój innych organizmów.
Podobnie jest z próbkami z biopsji.
Wynik trzeba zinterpretować wielokierunkowo ;)
Poza informacją o braku procesu nowotworowego powinna być informacja o tym co znaleziono w próbce. Bo to mówi o tym czy była prawidłowo pobrana, z właściwego miejsca.
Jeśli u Was tak własnie było - to super i tylko się cieszyć :)
Pewnie że nie ma co na siłę się doszukiwać nowotworu.

Taka tylko mała uwaga - jeśli w kości znaleziono gronkowca - to nawet jeśli antybiotyk działa w widoczny sposób, a według antybiogramu jest mało skuteczny - to pogadałabym z wetem o ewentualności doleczenia potem sprawy antybiotykiem celowanym w tego gronkowca.
Bo mniej skuteczny może go spacyfikować (tym bardziej że leczenie zakażeń kości jest bardzo trudne) ale jakaś kolonia oporna pozostać może w kości, rozwijać się po cichu w szpiku np. i gdy wylezie, to stan kota może być w tym momencie bardzo zły :(
Warto takie paskudztwa wyleczyć do cna - nawet kosztem dłuższej antybiotykoterapii.

Blue

 
Posty: 19792
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw maja 30, 2019 16:37 Re: Kulawizna, rtg, podejrzenie nowotworu kości

Gronkowiec byl leczony odpowiednim antybiotykiem i nie bylo zadnej poprswy... Tutaj jest problem :(

zmlodaa

 
Posty: 18
Od: Śro maja 15, 2019 5:52

Post » Wto cze 04, 2019 8:04 Re: Kulawizna, rtg, podejrzenie nowotworu kości

Kotka już chodzi normalnie, RTG dużo lepsze, a przyczyną kulawizny było zapalenie kości na tle wirusowym :)! Dziękuję :)

zmlodaa

 
Posty: 18
Od: Śro maja 15, 2019 5:52

Post » Wto cze 04, 2019 11:05 Re: Kulawizna, rtg, podejrzenie nowotworu kości

Uff, co za ulga :ok:
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22884
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: kocikocidrapki, LimLim i 53 gości