Strona 2 z 2

Re: kociak ze zwyrodnieniami

PostNapisane: Pon maja 06, 2019 16:51
przez asigo
Dziękuję za Wasze rady. Będziemy walczyć.

Na razie zdecydowałam podawać tolfę co 24 h, a nie jak wet kazał co 2 dni - widzę że wtedy mały nie ma czasu na pokładanie się z bólu. Jakoś musimy doczekać do wizyty u ortopedy - jeszcze 8 dni. Pójdę też wyprosić lek na toxo. Trzymajcie kciuki.

Re: kociak ze zwyrodnieniami

PostNapisane: Pon maja 06, 2019 16:56
przez Blue
asigo pisze: Czy taki wynik uznawany jest za pozytywny? Bo wet twierdzi że nie.


W przypadku toxo taki wynik w połączeniu z niepokojącymi objawami uzasadnia leczenie.
Nie wskazuje on na świeżą infekcję (czyli kot zaraził się 5 dni temu, nie miał przeciwciał i organizm rzucił do walki z nim IgM-y), ale w przypadku toksoplazmozy objawowej, uogólnionej czas jej trwania bywa na tyle długi że może wyjść taki wynik (to takie paskudztwo że często wysokie IgG i ujemne IgM oznaczają nadal aktywną infekcję) - gdy kot nadal choruje.
A podstępność tej choroby jest dodatkowo taka że gdy dojdzie w końcu do zajęcia centralnego układu nerwowego to fatalnie, bo szanse kota na wyleczenie są wtedy o wiele mniejsze niż zanim tam dotarła.

Re: kociak ze zwyrodnieniami

PostNapisane: Pon maja 06, 2019 19:25
przez asigo
Dzięki Blue. Dziś mi się nie udało dotrzeć do weta, ale jutro urwę się z pracy, żeby się wyrobić do prowadzącego po antybiotyk.

Re: kociak ze zwyrodnieniami

PostNapisane: Wto maja 07, 2019 18:00
przez asigo
Dziś jest pogorszenie, niestety. 18 godzina po podaniu tolfy - wracam do domu kot zjadł normalnie, wygląda normalnie - tzn tak jak ostatnio na lekach. Po 15 minutach widzę, że mimo że łazi to ma dreszcze. Podałam pierwszą dawkę klindamycyny i tolfedynę. Teoretycznie po godzinie tolfa powinna pomóc. Teraz mamy 3 godziny po podaniu tolfy, a Tygrys nie ma dreszczy i jest cieplejszy ale nie chce jeść ani zejść z posłania. Gdy go zdejmę z parapetu to zaraz tam wraca żeby się położyć.... Nadal mam wrażenie, że to nie stawy, ale totalnie nie mam pomysłu czego szukać :(

Re: kociak ze zwyrodnieniami

PostNapisane: Śro maja 08, 2019 0:17
przez anka1515
Może masz możliwość zmierzenia temperatury ?
A pod parapetem jest grzejnik ?
Moje się nie dają zwalić z cieplej miejscówki

Re: kociak ze zwyrodnieniami

PostNapisane: Śro maja 08, 2019 6:20
przez Blue
Możesz wkleić badania jakie kocurek miał robione? Z wynikami, opisem?
Krew, rtg?

Na początku leczenia toksoplazmozy uogólnionej może wystąpić pogorszenie, jest to normalne - ale tu wystąpiło ono za wcześnie, plus kocurek miał dreszcze wcześniej niż zwykle mimo iż jeszcze antybiotyku nie dostał, tak jakby choroba się zaostrzała :(

Jemu koniecznie trzeba temperaturę pomierzyć, dziwne jest to że ona według Twojego opisu spada, a po Tolfie rośnie.
Dreszcze to głównie objaw albo wychłodzenia, albo gwałtownie rosnącej temperatury, albo bólu albo objaw neurologiczny - może towarzyszyć np. zaburzeniom jonowym albo jakimś stanom podrażnienia układu nerwowego.

Może być tak że kot wcale nie wychładza się przed Tolfedyną ale ma gorączkę - koty czasem wydają się chłodne (uszy, łapki) ale w głębi ciała są rozgrzane ponad miarę.

Nie masz chęci zmienić weta?
Jesteś z Warszawy, bardzo polecam Ci moją wetkę, Katarzynę Mostowską, ma gabinet na Chmielnej.

Re: kociak ze zwyrodnieniami

PostNapisane: Śro maja 08, 2019 8:06
przez asigo
Mieszkam pod Warszawą, ale jak będzie tak dalej będzie się działo to zmienię weta. W tej chwili korzystam z kliniki weta Marcina Tomczaka który się przeprowadził z lecznicą z Warszawy z Ursynowa w moje strony.

Wczoraj wywalczyłam jakimś cudem tą klindamycynę. Powiedziałam że chcę antybiotyk, wet przynosi Clavubactin. Ja pytam ale co to? To pomoże na toxo? Wet: no nie, a to chce Pani leczyć toxo? Ja: no chyba bez sensu dawać jakikolwiek antybiotyk jak istnieje cień szansy że to jednak toxo go tak męczy. Wet: OK niech Pani będzie.... Uffff. Przyjeżdżam koty wyglądają OK, Tygrysiu mnie wita przy drzwiach razem z resztą więc wydaje się że tolfa jeszcze działa. Daję im jeść, jedzą jakby nigdy nic. Mija 15 min a ja kombinuję czy godzina 16.30 to odpowiedni moment na klindamycynę, czy czekać jeszcze z godzinę żeby było równe 12 godz przy kolejnych dawkach. Patrzę na Tygrysa a on siedzi na parapecie patrzy na mnie i się trzęsie. Niestety nie ogarnę mierzenia temperatury bo mały mimo że chory to walczy jak lew a ja przez dwa dni sama w domu jestem :/. Decyduję że podam antybiotyk już. Po 20 minutach podaję tolfę bo mały się kładzie na łóżku i przestaje się interesować otoczeniem. Daję mu te leki z pastą odkłaczającą, nie wiem czy to dobrze ale zależy mi żeby tabletka przelazła gładko przez przełyk, a tylko pasta go interesuje jako coś do jedzenia. Okrywam kocykiem i patrzę czy oddycha.... i tak do godz 23. Momentami Tygrys patrzy na zabawkę, którą się bawię z przyszywanym braciszkiem ale tylko wodzi głową za światełkiem. Odmawia jedzenia. Przy próbach postawienia na nogi przechodzi kilka kroków (nie kuleje bardzo tylko widać że sztywno mu się chodzi szczególnie kilka pierwszych kroków), ale on uparcie wraca na posłanie na parapecie (tak, pod parapetem jest grzejnik) lub na łóżko. Po 23 decyduję się zbierać do spania, więc po sprzątnięciu kuwet niosę pacjenta do jego ulubionej (zawsze tam włazi pierwszy zaraz po sprzątnięciu), niech się wysiusia skoro ma ze mną spać. Tygrys siusia, zasypuje żwirkiem jakby nigdy nic i razem z resztą stworzeń prosi o jedzenie 8O . Je normalnie idzie zrobić kupę do kuwety i kot jak odczarowany znowu normalnie funkcjonuje. Z rana też normalnie, baaaa nawet bawi się światełkiem i czeka na myszy pod umywalkową szafką (mamy trochę nieproszonych gości w pionie kanalizacyjnym, więc koty się modlą do tej szafki bo tam czasem myszka przebywa). Ja już naprawdę nie wiem co to jest. Zaczynam się zastanawiać czy nie powtórzyć USG jamy brzusznej, może on jest zatkany? Ale kupę robi normalną. Czy po 6 godzinach zadziałał antybiotyk pierwsza dawka? Chyba mało prawdopodobne....

Badanie krwi poniżej. RTG nie dostałam do ręki od weta. Nie wydaje mi się, żeby ból stawów sam w sobie, mógł powodować niechęć do jedzenia - mówię ze swojego doświadczenia, ale może w przypadku kotów jest inaczej.

Badanie Wynik Jedn. min max
Morfologia
Leukocyty 12,50 G/l 6,0 18,0
Erytrocyty 7,92 T/l 6,5 10,0
Hemoglobina 8,40 mmol/l 6,21 9,31
Hematokryt 0,40 l/l 0,30 0,45
MCV 50 fi 39 55
MCH 1,06 fmol 0,81 1,05 H
MCHC 21,1 mmol/l 18,6 22,3
RDW 18 % 14 31
Płytki krwi 254 G/l 200 600
MPV 17 fl 14 18
Rozmaz manualny:
Kwasochłonne 2 % 2 12
Segmentowane 50 % 35 75
Limfocyty 47 % 20 55
Monocyty 1 % 0 4
Obraz krwinek czerwonych: Bez zmian
Oznaczenia biochemiczne:
AspAT 7,0 U/l 6 44
AIAT 41,0 U/l 20 107
ALP 40,0 U/l 10 107
Glukoza 103,0 mg/dl 100 130
Kreatynina 1,3 mg/dl 1,0 2,0
Mocznik 55,0 mg/dl 25 70
Białko całkowite 75,0 g/l 60 80
Bilirubina całkowita 0,5 mg/dl 0,5 1,2
Albuminy 33,0 g/l 27 39
GGT 3,0 U/l 0 10
Wapń 10,8 mg/dl 8,0 11,1
Fosfor 8,1 mg/dl 3,0 6,8 H
Magnez 2,6 mg/dl 2,1 3,2
Cholesterol 305,0 mg/dl 77,4 201,2 H
LDH 568,0 U/l 161 1051
CK 184,0 U/l 49 688
Triglicerydy 33,0 mg/dl 17,7 159,4
Sód 152,2 mmol/l 143,3 156,5
Potas 5,82 mmol/l 4,1 5,6
Chlorki 112,7 mmol/l 101,5 123,4
Globuliny 42,0 g/l 27 45
Amylaza 917,0 U/l 433 1600
Lipaza (DGGR) 45,0 U/l 0 45
Fruktozamina 286,0 umol/l 190 365
Toxoplazma IgG ilościowo > 250,0 lU/ml < 5.0
Toxoplazma IgM jakościowo Ujemny ujemny

Re: kociak ze zwyrodnieniami

PostNapisane: Czw maja 09, 2019 2:14
przez anka1515
Antybiotyk mógł uszkodzić zęby
Może popsute korzenie
Ten wysoki bardzo fosfor ?
Wys fosfor może powodować ból mięśni i stawów ,porowatość kosci

Re: kociak ze zwyrodnieniami

PostNapisane: Czw maja 09, 2019 6:25
przez ASK@
Z wynikami nie pomogę.
Ale z kotem na pewno coś sie dzieje. Miał USG robione?
Chyba musisz jednak podejmować próby zmierzenia temperatury. Wbrew pozorom wcale kot nie musi walczyć. Gdy źle sie czuje bywa spolegliwy. Ja sobie sama daję lepiej radę niż z pomocą TZ-ta czy drugiej osoby. Choć jak walczy bardzo to odpuszczam. Ale bywa, że po chwili uspokaja się. Ważne by był dobry termometr i szybko naciągał. Kupiłam kiedyś w jakimś markecie elektronixznego Brauna, jakaś sekundówka. Doskonała. W aptece ,te po 10 zetków,są do niczego.
Co do tolfiny. Bywały rzypadki gdy co 12 godzin ją podawałam. A nawet krócej.
Może on stawy ma swoją drogą. A chory jest swoją. Przy kaliciwirozie na przykład są podobne objawy.

Re: kociak ze zwyrodnieniami

PostNapisane: Czw maja 09, 2019 6:29
przez Blue
No dokładnie, wysoki ten fosfor, nie w górnej granicy normy.
Nie sądzę by odpowiadał za to co obecnie się dzieje - może być sprawą wtórną, powtórzyłabym badanie za jakiś miesiąc i zobaczyła czy to się utrzymuje, jeśli tak to trzeba będzie podziałać.
Martwią mnie te dreszcze i wahania temperatury, mam nadzieję że antybiotyk da radę i to bakteryjna sprawa a nie jakiś wirus nieładny.

Re: kociak ze zwyrodnieniami

PostNapisane: Czw maja 09, 2019 7:13
przez asigo
Nie zapeszając jest dobrze.... Tygrys 2 dzień jest bez tolfedyny i nie ma żadnych objawów chorobowych/bólowych. Wczoraj nawet za zabawką wywinął salto w tył z podskokiem na metr (nie żebym chciała żeby tak się forsował, po prostu tak mu wyszło :roll: ). USG brzucha miał gdzieś w styczniu i wszystko było OK poza niewielkim stanem zapalnym ostatniego odcinka jelita - podejrzenie alergii pokarmowej. Pisałam że fosfor ponad normę a wapń w górnej granicy - to jest wynik już drugi taki, wcześniej to samo było w styczniu. Fosfatazę zasadową miał 3 x robioną i ciągle wynik ponad normę. Tarczyca była w normie. Badanie kału na lamblie też negatywne. Szykujemy się na diagnostykę przytarczyc bo Tygrys jest od maleńkości pulchniutki mimo, że nie dostaje jedzenia za dużo. Popsute zęby hmmmm... na wierzchu są OK ale coś może być na rzeczy bo ma brzydki zapach z paszczy. Dziąsła na pierwszy rzut oka są całkiem ładne jasnoróżowe, kamienia też nie widać. Kości na RTG ponoć porowate nie są... I jeszcze jedna sprawa która jest dość podejrzana... odkąd pamiętam Tygrys oddycha nieco szybciej niż inne koty jak śpi. Teraz w trakcie tej choroby powiedziałbym że nawet to było 2x szybciej niż obiekty leżące w pobliżu (jeden w tym samym wieku, jeden 3 i 5 lat i jeszcze babcia 16-latka). Zrobić mu badanie serducha??? Czy to przez ten lekki tłuszczyk szybciej oddycha? Czy problemy z sercem mogą powodować zaburzenia gospodarki jonowej? A może to np przytarczyce powodują zaburzenia gospodarki i problem z sercem? No i jeszcze jedno kluczowe pytanie do Was: czy po takiej niewiadomej chorobie pozwolilibyście na sedację kota do RTG stawów, bo ja chyba na to nie pozwolę, a zapowiadali mi że ortopeda będzie chciał RTG porobić najlepiej w uśpieniu.

Poniżej badania z początku stycznia:

Badanie Wynik Jedn. min max
Morfologia
Leukocyty 11,60 G/l 6,0 18,0
Erytrocyty 8,01 T/l 6,5 10,0
Hemoglobina 7,90 mmol/l 6,21 9,31
Hematokryt 0,37 l/l 0,30 0,45
MCV 46 fl 39 55
MCH 0,98 fmol 0,81 1,05
MCHC 21,3 mmol/l 18,6 22,3
RDW 18 % 14 31
Płytki krwi 314 G/l 200 600
MPV 17 fl 14 18
Rozmaz manualny wg Schillinga:
Kwasochłonne 4 % 2 12
Pałeczkowate 1 % 0 3
Segmentowane 41 % 35 75
Limfocyty 54 % 20 55
Obraz krwinek czerwonych: Bez zmian
Oznaczenia biochemiczne:
AspAT 8,0 U/l 6 44
AlAT 47,0 U/l 20 107
ALP 121,0 U/l 10 107 H
Glukoza 88,0 mg/dl 100 130 L
Kreatynina 1,0 mg/dl 1,0 2,0
Mocznik 51,0 mg/dl 25 70
Białko całkowite 66,0 g/l 60 80
Bilirubina całkowita 0,5 mg/dl 0,5 1,2
Albuminy 35,0 g/l 27 39
GGT 3,0 U/l 0 10
Wapń 10,4 mg/dl 8,0 11,1
Fosfor 9,2 mg/dl 3,0 6,8 H
Magnez 2,1 mg/dl 2,1 3,2
Cholesterol 240,0 mg/dl 77,4 201,2 H
LDH 339,0 U/l 161 1051
CK 206,0 U/l 49 688
Triglicerydy 48,0 mg/dl 17,7 159,4
Sód 155,1 mmol/l 143,6 156,5
Potas 5,14 mmol/l 4,1 5,6
Chlorki 117,1 mmol/l 101,5 118,4
Globuliny 31,0 g/l 27 45
Amylaza 613,0 U/l 433 1600
Lipaza (DGGR) 31,0 U/l 0 45
Fruktozamina 295,0 umol/l 190 365
T4 26,6 ng/ml 10 30
fT4 1,30 ng/dl 1 3
TSH 0,079 ng/ml 0,03 0,32

i jeszcze badanie do kastracji z 14.11.2018

Badanie Wynik Jedn. min max
Morfologia
Leukocyty 10,30 G/l 6,0 18,0
Erytrocyty 8,49 T/l 6,5 10,0
Hemoglobina 8,40 mmol/l 6,21 9,31
Hematokryt 0,40 l/l 0,30 0,45
MCV 47 fl 39 55
MCH 0,99 fmol 0,81 1,05
MCHC 21,10 mmol/l 18,6 22,3
RDW 18 % 14 31
Płytki krwi 310 G/l 200 600
MPV 18 fl 14 18
Rozmaz manualny wg Schillinga:
Kwasochłonne 10 % 2 12
Segmentowane 37 % 35 75
Limfocyty 53 % 20 55
Obraz krwinek czerwonych: Bez zmian
Oznaczenia biochemiczne:
AspAT 5,0 U/l 6 44 L
AlAT 44,0 U/l 20 107
ALP 165,0 U/l 10 107 H
Glukoza 80,0 mg/dl 100 130 L
Kreatynina 0,8 mg/dl 1,0 2,0 L
Mocznik 47,0 mg/dl 25 70
Białko całkowite 65,0 g/l 60 80
Albuminy 35,0 g/l 27,0 39,0

Re: kociak ze zwyrodnieniami

PostNapisane: Czw maja 09, 2019 7:44
przez ASK@
U nas obyło się bez sadacji przy RTG.
Co do brzydkiego zapachu. Stan zdrowia ma wpływ na wanianie z paszczy. Nie wiem co tam z jelitem się dzieje ale mam takiego kota, który ma zapalenie jelit. O podejrzeniach zmilczę. Dopóki nie wykryto mu tego, nie został przeleczony to z paszczy mu jechało jak z sedesu. Do tego z czasem węzły chłonne bardzo mu się powiększyły. Wszystko może mież wpływ na każdy szczegół zrowia.

Re: kociak ze zwyrodnieniami

PostNapisane: Czw maja 09, 2019 7:52
przez asigo
A czym to leczyć jeśli ten stan nadal tam jest? Mój wet jak zwykle olał temat, więc go zmuszę jak tylko ogarniemy kolejne USG, tylko muszę wiedzieć o co prosić.
Czy jak kot nie da się obfocić na żywca to mam kategorycznie nie wyrażać zgody na sedację? On jest dosyć nerwowy jak się przy nim majstruje i mocno nam walczył przy dwóch RTG.

Re: kociak ze zwyrodnieniami

PostNapisane: Czw maja 09, 2019 8:40
przez ASK@
My przeleczyliśmy Ulisia Metronidazolem 14 dni w dwóch seriach. Do tego Reanigast i Espumisan dla niemowląt. Te twa ostatnie dostaje cały czas. Ale tylko 1 dziennie. W czasie "złego" dostawał 2x dziennie.
Ale Ulisiek to taki dziwny przypadek. Niby badania ok. Ale siedział dziwnie , jakby go brzuś bolał (dobrze reagował po p.bólowych, sterydzie ) śmierdziało mu z pysia, węzły chłonne powiększyły się, niby zaziębiony był ale nie do końca, niby oczko prawe pacnęło ale tylko łzawiło, gorączka na przemian ze spadkiem, bezruch, brak apetytu, brak zabawy, zmienił swoje przyzwyczajenia ... Naprawdę jego zachowanie dla mnie było wyznacznikiem, że coś się dzieje. Wetka uwierzyła. USG dopiero wykazało, że w jelitach nie ciekawie jest. Jest poważny stan zapalny. Badania nie odpowiadały jego stanowi. Sama zmusiłam weta do USG.
Jest lepiej zdecydowanie ale nie do końca.

Co do sadacji to nie wiem. Miałam do tej pory szczęście i madrych operatorów, że udawało się bez. Przy Kefirze, tym od operacji stabilizacji rzepek, RTG nic nie wykazało. Ponoć może bo wtedy widać dopiero gdy one wypadną. Jak naskoczą to nie. Dokłądne macanie, ruszanie nożynkami, nasze opisy zachowania...dało ortopedzie cały obraz i postawił diagnozę. Byliśmy u Bisenika. Nie wiem po co bo nasza wetka od razu taką postawiła. Wysłała jednak do niego na konsultację. Ale operację robił Maciek Czajka z warszawskiej Boliłapki.

Re: kociak ze zwyrodnieniami

PostNapisane: Czw maja 09, 2019 19:35
przez asigo
Dziękujemy ciociom za porady i trzymanie kciuków :D Dziś kolejny dzień mija bez tolfedyny!

Przydały by się jeszcze pomysły na dalsze badania no i pytanie czy warto sprawdzać miano toxoplazmozy po 4 tygodniach leczenia.

A tak czujemy się dziś 8) (jak zwykle nie umiem wstawić miniaturki :P)

https://www.youtube.com/watch?v=Z5-9ikk ... e=youtu.be