Moja kicia ma się coraz gorzej - pomocy!

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon kwi 15, 2019 16:26 Moja kicia ma się coraz gorzej - pomocy!

Witajcie kociarze,

Potrzebuję pomocy - mam nadzieję, że to dobra kategoria, jeśli nie, proszę uprzejmie administratorów o przeniesienie. Wiem, że to długi post, ale chciałem dać pełen obraz sytuacji.

Mam Ragdolla - wiek 3,5 roku. Kot nigdy nie był duży, jak na tę rasę - gdy był najcięższy, ważył około 6.2 kg.

Pótora miesiąca temu zaczął jeść mniej mokrej karmy i przerzucił się na suchą. Wydawało mi się, że trochę schudł, więc 6 tygodni temu zabrałem go do weterynarza - waga 6,02 kg. Kot zbadany palpacyjnie i 'osłuchany' - wszystko ok, proszę przyjść na kontrolę tydzień później. Za tydzień waga znów 6,02 kg - uff. Ale zdziwiło mnie, że nadal je coraz mniej, więc obsesyjnie zacząłem go ważyć i jednak chudł. Cztery tygodnie temu 5,94 kg. Trzy tygodnie temu 5,89 kg. I tu już wet zleca badania - wykonana morfologia - wszystko w zasadzie ok, ale kot je nadal coraz mniej i leci do 5,76 kg. Weterynarz wykonuje badanie moczu - są leukocyty. Kot dostaje antybiotyk w zastrzyku oraz zastrzyk przeciwzapalny i przeciwwymiotny. Nadal je coraz mniej - spada do 5,64 kg. Wykonane USG - lekarzowi nie podoba się echogeniczność nerek, ale pozostałe badania nie wskazują na poważny problem. Nie są też powiększone. Antybiotyk w zastrzyku powtórzony celem eliminacji podejrzewanego zapalenia pęcherza. Od tygodnia kot je jeszcze mniej - waga wacha sie w okolicy 5,6 do 5,68 kg. Kociakowi podano kontrast i sprawdzono drożność pasażu pokarmowego serią zdjęć RTG - było podejrzenie kul włosowych, bo pokarm dość długo przebywał w żoładku, ale wykonane po 24h ostatnie zdjęcie pokazało, że wszystko jednak zeszło do jelit. Kot podchodzi do misek, zjada 2/3 chrupki i odchodzi, raz na dobę zjada 20 - 30 (w porywach do 50) gram karmy mokrej i 1 pastę miamor. Pije chyba normalnie. Robi około 3 razy dziennie siku oraz raz dziennie oddaje kał - niewiele i twardy/ciemny, ale regularnie.

Na dole posta podaje, ile zjadł mój kociaczek w ciągu ostatnich dwóch dni, wraz z moja próbą oceny ilości kalorii (odważam wszystko na wadze kuchennej). Czy to nie za mało, aby nie doszło już do stłuszczenia wątroby? Lekarz twierdzi, że przy takich ilościach nie trzeba jeszcze podawać kroplówki, za to dał karmy weterynaryjne, których kot nie chce jeść. Sami kupiliśmy też RoyalCanin 'Calm', myśląc, że może coś go stresuje, choć to chyba najbardziej wycałowany kot na świecie, którego naturalna pozycja, to 'do góry brzuchem'.

Dziś widać, że kot chyba ma trudności z przełykaniem - od 4 rano nie zjadł już nic. Jutro rano odstawiam go do kliniki i najprawdopodobniej będzie sedacja i gastroskopia. Padło podejrzenie uchyłka przełyku - wczoraj pierwszy raz w życiu poczułem brzydki zapach z mordki kota - nie amoniakalny, bardziej zgniły i dość delikatny. Oczywiście przez ostatni tydzień lekarz oglądał jame gębowoą - jedynie trochę kamienia z jednej strony. Dziś mamy jeszcze podać alugastrin do mordki.

Moje pytania:

czy w podlinkowanych wynikach moczu/krwi coś budzi Wasz niepokój, coś podpowiada? Ufam mojemu wetowi, ale chcę spróbować wszystkiego.
czy takie ilości pokarmu przez ostatnie kilka dni pozwolą mojemu kotu dotrwać do rana, nawet jeśli nie zje już nic?
czy mimo tego, że oddaje stolec, to może być zakłaczony?



Lekarz tłumaczył, że zaznaczone na czerwono wyniki to kwestia oprogramowania i żeby patrzeć na dane liczbowe, a nie na te zielone i czerwone wskażniki. Tłumaczył każdy wynik, ale już nie pamiętam - konkluzja była taka, że jest nieżle. Mocz jest ciężki, bo 'kicia jest trochę odwodniona' ale podobno też bez tragedii.

Kot zrobił się bardziej osowiały od 2 dni, mruczy, 'daje brzuszka' do miziania, chce przebywać z nami, ale widać, że jest osłabiony. Serce mi się kraje, jak pomyślę, że cierpi i coś może mu się stać.

Czy ktoś ma jakieś pomysły/komentarze?

Sobota - dieta:

Royal Canin Gastro intestinal - 20g (70/80 kcal?)
Royal Canin Calm - 9g (20/30 kcal?)
Royal Canin Digestive Care - 8g (20/30 kcal?)
Cosma Thai Chicken - 32 g (20/25 kcal?)
Royal Canin Convalescence - może 2g (8 kcal?)
2x pasta odkłaczająca Miamor 15g (10/12 kcal?)

Niedziela - dieta:

Royal Canin Gastro intestinal - 3g (10/12 kcal?)
Royal Canin Calm - 23g (60/70 kcal?)
Royal Canin Digestive Care - 2g (7 kcal?)
Cosma Thai Chicken - 57 g (30/35 kcal?)
1x pasta odkłaczająca Miamor 15g (5/6 kcal?)
15 sztuk chrupek Felix - (5 kcal?)

Od 4:00 rano dziś - zero.

Mocz:
https://zapodaj.net/f2ee72a889388.jpg.html

Morfologia 1:
https://zapodaj.net/b808b0b1c44ca.jpg.html

Morfologia 2:
https://zapodaj.net/2a3087e49f04b.jpg.html

Z góry Wam dziękuję!
Michał

Ragaman

 
Posty: 28
Od: Pt lip 01, 2016 9:47

Post » Pon kwi 15, 2019 18:00 Re: Moja kicia ma się coraz gorzej - pomocy!

Zawsze karmiłeś Royal Caninem i wyżej wymienionymi specyfikami?
Do cats eat bats?

Muireade

Avatar użytkownika
 
Posty: 1428
Od: Pon sie 08, 2016 17:26
Lokalizacja: Środek Wiochy

Post » Pon kwi 15, 2019 18:29 Re: Moja kicia ma się coraz gorzej - pomocy!

Witam,

Dziękuję za odpowiedź. Ulubionym pokarmem mokrym mojego kota były początkowo różne smaki Miamor Feine Filletes. Jeszcze kilka miesięcy temu zjadał 2, czasem 3 100-gramowe saszetki. Czasem zamiast Miamora, jadł mokre karmy Applaws. Jeśli chodzi o karmy suche, to jadł Applaws, Acanę i Orijen. Dodatkowo kilka razy w tygodniu pasty Miamor Malt Cream oraz Miamor Cat Confect Leberwurst. No i ukochane przysmaki Felix - kilka dziennie. Plus karmy na zęby, sierść, dosypywana tauryna etc.

Gdy był młodszy miał częste problemy z biegunkami i wtedy faktycznie ustabilizowała go Royal Canin Digestive oraz dodawanie do karmy mokrej Purina FortiFlora. Od tego czasu Royal Canin Digestve stał się jego ulubioną karmą suchą, to fakt, ale regularnie jadał też inne, lepszej jakości.

Kilka miesięcy temu chyba znudziły mu się Miamor Feine Filletes i przerzucił się na karmy Cosma. Generalnie najbardziej zawsze lubił smaki tuńczyka. Niestety tak zasmakowała mu FortiFlora, że w niewielkiej ilości miał ją dodawaną do dużej ilości posiłków, inaczej nie jadł.

Od samego początku był kotem bardzo wybrednym. Wiem, że to nie BARF niestety, ale mam nadzieję, że nie chodził głodny. Zawsze ma dostęp do miski z wodą, 1 miski karmy mokrej oraz 2 różnych rodzajów karmy suchej. Wyliczenia w moim poście to po prostu to, co w ogóle jadł przez ostatnie dni.

Dziś, przed chwilą, spróbowałem nawet karm typu KiteKat oraz Gourmet, licząc, że zapach go nakłoni - na nic. Zjadł jedynie pastę wątróbkową 15g.

Pozdrawiam serdecznie

Ragaman

 
Posty: 28
Od: Pt lip 01, 2016 9:47

Post » Pon kwi 15, 2019 18:48 Re: Moja kicia ma się coraz gorzej - pomocy!

Wyniki morfologii na pasku zostały potem przepisane do komputera do programu z zielonymi i czerwonymi suwaczkami? Bo tak mi to wygląda ze względu na inne jednostki i wartości referencyjne.
Jeśli tak było, to część wyników rzeczywiście nie jest zła. Niepokojący jest niski poziom glukozy i obniżony mocznika.
Ile godzin kot był na czczo?
Czy było tylko to jedno badanie krwi?
Wysoki poziom hemoglobiny może powodować ból przy połykaniu. W tej sytuacji nie wiem, czy bym się spieszyła z gastroskopią. Z kolei wzrost hemoglobiny we krwi może być wynikiem między innymi choroby nerek.
Czy mocz był badany tylko raz? Jak był pobierany? Po jakim czasie dotarł do labu?
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5715
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon kwi 15, 2019 19:08 Re: Moja kicia ma się coraz gorzej - pomocy!

Stomachari - bardzo dziękuję Ci za odpowiedź. Niestety nie wiem, w jaki sposób powstało podsumowanie badań krwi.

Tak - na razie było tylko 1 badanie krwi.

Mocz został oddany do pustej, wyparzonej kuwety około godziny 4:30 rano, pobrany do strzykawki i przechowywany w lodówce w temp. około 5 stopni i przekazany lekarzowi o godzinie 9 rano tego samego dnia, czyli minęlo około 4 i pół h.

Doktor sam wspomniał, że gastroskopia to będzie ostateczność i najpierw jeszcze poobserwują kota. Czyli mogę zasugerować problem z nerkami? Doktor sam początkowo diagnozował w tym kierunku. Może po prostu złapiemy mocz jeszcze raz i go zaniosę razem z kotem?

Myślimy z żoną o podaniu kotu royal canin convalescence poprzez strzykawkę, ale boimy się, że się zakrztusi, nie mamy doświadcznia.

Jeszcze raz dziękuję za każdą sugestię. Sam schudłem przez tydzień ponad 2 kilo, bo tak się martwie o mojego miśka.

Pozdrawiam

Ragaman

 
Posty: 28
Od: Pt lip 01, 2016 9:47

Post » Pon kwi 15, 2019 19:10 Re: Moja kicia ma się coraz gorzej - pomocy!

Stomachari pisze:Wyniki morfologii na pasku zostały potem przepisane do komputera do programu z zielonymi i czerwonymi suwaczkami? Bo tak mi to wygląda ze względu na inne jednostki i wartości referencyjne.
Jeśli tak było, to część wyników rzeczywiście nie jest zła. Niepokojący jest niski poziom glukozy i obniżony mocznika.
Ile godzin kot był na czczo?
Czy było tylko to jedno badanie krwi?
Wysoki poziom hemoglobiny może powodować ból przy połykaniu. W tej sytuacji nie wiem, czy bym się spieszyła z gastroskopią. Z kolei wzrost hemoglobiny we krwi może być wynikiem między innymi choroby nerek.
Czy mocz był badany tylko raz? Jak był pobierany? Po jakim czasie dotarł do labu?


Przepraszam, zapomniałem dopisać, że był na czczo 12h przed badaniem krwi.

Stomachari - bardzo dziękuję Ci za odpowiedź. Niestety nie wiem, w jaki sposób powstało podsumowanie badań krwi.

Tak - na razie było tylko 1 badanie krwi.

Mocz został oddany do pustej, wyparzonej kuwety około godziny 4:30 rano, pobrany do strzykawki i przechowywany w lodówce w temp. około 5 stopni i przekazany lekarzowi o godzinie 9 rano tego samego dnia, czyli minęlo około 4 i pół h.

Doktor sam wspomniał, że gastroskopia to będzie ostateczność i najpierw jeszcze poobserwują kota. Czyli mogę zasugerować problem z nerkami? Doktor sam początkowo diagnozował w tym kierunku. Może po prostu złapiemy mocz jeszcze raz i go zaniosę razem z kotem?

Myślimy z żoną o podaniu kotu royal canin convalescence poprzez strzykawkę, ale boimy się, że się zakrztusi, nie mamy doświadcznia.

Jeszcze raz dziękuję za każdą sugestię. Sam schudłem przez tydzień ponad 2 kilo, bo tak się martwie o mojego miśka.

Pozdrawiam

Ragaman

 
Posty: 28
Od: Pt lip 01, 2016 9:47

Post » Pon kwi 15, 2019 22:02 Re: Moja kicia ma się coraz gorzej - pomocy!

Dodam jeszcze jedną informację. Jednak podaliśmy royal canin convalescence poprzez strzykawkę, około 15 ml. Pierwsza porcja miała domieszane 2 ml alugastrinu. I po 15 minutach - bum, inny kot, przy jednym posiedzeniu w zasadzie zjadł 20 gram suchej i 30 gram mokrej... I zabawa i polowanie na mnie zza futryny i wywrotki na plecy. Czyżby jakiś reflux...? Mamy gotową pustą, wyparzoną kuwetę i jak się uda, to zabiorę nową próbkę moczu do kliniki...

Ragaman

 
Posty: 28
Od: Pt lip 01, 2016 9:47

Post » Pon kwi 15, 2019 22:35 Re: Moja kicia ma się coraz gorzej - pomocy!

Dorosły kot stojący na czterech łapach w czasie podawania płynów ze strzykawki nie powinien się zakrztusić. Natomiast niekoniecznie będzie zachwycony.
Możecie spróbować podawać RC Convalescence Support (czyli ten proszek do rozrabiania z wodą).
Badania moczu bym powtórzyła i pomyślała nad powtórzeniem badań krwi. Tylko nie wiem, czy nie zdecydowałabym się na zlecenie wysłania materiału do IDEXXu albo Laboklinu. To dobre laby, czasem warto porównać wyniki. Nie jest to jednak niezbędne, jeśli wet ma sprawną maszynkę, to powinno wystarczyć.
Z krwi zrobiłabym jeszcze fruktozaminę i pomyślała nad jonogramem (najchętniej poszerzonym o żelazo). Bo obecne wyniki krwi nie wskazują jednoznacznie na chorobę, która spowodowałaby taki spadek masy ciała. Nie wskazują też na poważną chorobę nerek, chociaż jej bym się obawiała, gdyż jest parę punktów zaczepienia. W związku z tym nerkom poświęciłabym więcej uwagi, ale spróbowałabym szukać dalej.

Edit: Po tym, co napisałeś o wpływie Alugastrinu. Rozważyłabym badanie kału na H. pylori. I myślę, że dobrze by było zbadać też krew na tarczycę.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5715
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon kwi 15, 2019 23:59 Re: Moja kicia ma się coraz gorzej - pomocy!

Moja Sabcia tak odmawiała jedzenia i wyraźnie coś ją coraz bardziej urażało przy jedzeniu, mimo że w pysiu wszystko było w porządku. Jadła już tylko pasty miamorka, schudła bardzo. W końcu stwierdzono u niej chłoniaka, jest na sterydach i przy którejś serii sterydów ból w pysiu cofnął się i Sabcia zaczęła jeść suche (purizon, bezzbożowa porta21). Poza tym wylizuje trochę galaretki lub sosu z saszetek Winstona (innych nie chce), no i cały czas je te pasty miamorka, potrafi nawet 20 dziennie. Przytyła, ogólnie czuje się lepiej. To pewnie nie jest ten przypadek co u Twojej kici, ale opisuję, bo może pod tym kątem też warto sprawdzić.

jolabuk5

 
Posty: 17045
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto kwi 16, 2019 1:04 Re: Moja kicia ma się coraz gorzej - pomocy!

O chłoniaku jako trudnej do zdiagnozowanie przyczynie chudnięcia też pomyślałam, ale przeczy mu wysoka hemoglobina. Zazwyczaj jest albo na zwykłym poziomie, albo na obniżonym. Co nie znaczy, że nie jest możliwy wyjątek od reguły.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5715
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto kwi 16, 2019 4:08 Re: Moja kicia ma się coraz gorzej - pomocy!

Stomachari i jolabuk5 - naprawdę dziękuję za wskazówki. Mocz złapany przed chwilą, czeka już w lodówce. Zawiozę wraz z kotem i zasugeruje kolejne badania krwi.

Jolabuk5 - czy mogłabyś prosze napisać coś więcej o chłoniaku Sabci? Widziałem Twój wątek - rozumiem, że to chłoniak jamy ustnej? Na co nakierować weterynarza w kwestii diagnozowania takiego chłoniaka?

Stomachari - tak, jak napisałem, spróbowaliśmy z RC Convalescence i poszło gładko - zjadł jakieś 15 ml. Będziemy próbować dalej - czyli jonogram i fruktaminoza oraz badania na tarczycę. Plus odniesienie się do wysokiej hemoglobiny, wpływającej na mięśnie gładkie i w związku z tym ból przy przełykaniu i badanie kału na H. pylori (wrzody?)?

To bardzo pomocne, jako punkt zaczepienia, czy masz jeszcze jakieś sugestie? Za 4h zabieram mojego stwora do kliniki.

Od wczoraj wieczór zjadł 26 gram mokrej i 30 gram suchej karmy + pasta watrobkowa miamor 15g + 15 ml Convalescence (myślę, że jakieś 7/8g proszku), więc chyba nie jest aż tak tragicznie. Może po 10h od oddania będą mogli mu zrobić morfologię. Ciekawe ile waży? Kupiliśmy sobie wagę dla niemowląt, żeby monitorować w domu na bieżąco.

Dziękuję bardzo jeszcze raz!

Ragaman

 
Posty: 28
Od: Pt lip 01, 2016 9:47

Post » Wto kwi 16, 2019 8:59 Re: Moja kicia ma się coraz gorzej - pomocy!

Witajcie,

wracam od weterynarza - kot nie został w klinice. Wczoraj po tym alugastrinie jadł i jadł, tak, jak kiedyś. W międzyczasie dwa razy kupa, dość dużo stolca, dwa razy mikcja. Waga kota wzrosła z 5,64 na 5,73.

Na razie mamy mu dać odpocząć od badań i testów. Zostawiłem tylko pobrany mocz. Przez dwa dni mamy podawać Alugastrin i karmić tym, co kot chce jeść - nawet słabej jakości karmami. Kontrola we wtorek.

Wg. lekarza podwyższona hemoglobina, to był raczej wynik odwodnienia, bo korelowało to z resztą wskaźników. Obejrzał mu też bardzo dokładnie buźkę ponownie i nic nie widzi.

Oczywiście zaznaczył, że na razie leczymy tylko objawy, ale musimy dać kotu czas. On nadal obstawia występowanie uchyłka.

Tak czy inaczej, strasznie się cieszę, że kot jadł od wieczora do rana praktycznie - myślę, że mógł przyjąć łącznie nawet 250 kcal, czyli już dolną normę przy jego niewielkiej aktywności.

Jeszcze raz dziękuję za porady i komentarze. Mam nadzieję, że sytuacja się unormuje i będę informował.

A tutaj przedstawiam rzeczonego koteła:

https://zapodaj.net/a38ba602caf2a.jpg.html

Michał

Ragaman

 
Posty: 28
Od: Pt lip 01, 2016 9:47

Post » Wto kwi 16, 2019 11:02 Re: Moja kicia ma się coraz gorzej - pomocy!

Ja pomyślałam tez o odwodnieniu jeżeli kocio nie był za bardzo zestresowany
Musisz go zachęcić do picia jak najwiecej teraz
Jest gdzieś wątek podstępnego pojenia poszukaj

anka1515

 
Posty: 2340
Od: Nie gru 25, 2011 16:05

Post » Wto kwi 16, 2019 12:10 Re: Moja kicia ma się coraz gorzej - pomocy!

Sabcia ma chłoniaka uogólnionego, ale na razie pod kontrolą sterydów. Chloniak stwierdzono u niej we wrześniu 2018, a kłopoty z jedzeniem zaczęły się chyba w marcu 2018, ale najpierw leczyliśmy pysio, zęby itd.
Fajnie, ze Twoja kotka zaczęła jeść, oby diagnoza bywa trafiona! A Kicia jest śliczna :1luvu:



edit - literówka
Ostatnio edytowano Wto kwi 16, 2019 12:16 przez jolabuk5, łącznie edytowano 1 raz

jolabuk5

 
Posty: 17045
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto kwi 16, 2019 12:12 Re: Moja kicia ma się coraz gorzej - pomocy!

Koteł jest śliczny :))

maczkowa

 
Posty: 985
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue i 26 gości