Tulinek , czyli kot , który... chorujemy :-(

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie paź 06, 2019 6:55 Re: Tulinek , czyli kot , który... chorujemy :-(

Tulisiu myslimy o Tobiei podsylamy sily zebys troszk zjadl i wypil.Olu Ciebie tez mocno przyTulam...

BONObono

 
Posty: 94
Od: Pt mar 03, 2017 22:20

Post » Nie paź 06, 2019 8:50 Re: Tulinek , czyli kot , który... chorujemy :-(

Przesyłamy ciepłe myśli i cały czas mocno trzymamy :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 50910
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Nie paź 06, 2019 9:15 Re: Tulinek , czyli kot , który... chorujemy :-(

Trzymam za Was kciuki. U nas też nie najlepiej :(
Obrazek
Kota ['] 05.2005-12.12.2015

WĄTEK KOMENTARZOWY dot. KB oraz PT

Zarejestruj się na FaniMani, rób zakupy i wspomagaj przy okazji fundacje!

Katia K.

Avatar użytkownika
 
Posty: 11862
Od: Wto kwi 18, 2006 19:17
Lokalizacja: Lublin

Post » Nie paź 06, 2019 10:33 Re: Tulinek , czyli kot , który... chorujemy :-(

Tuliniu kochany dzisiejsze :ok: :ok: za Twoje zdrowie i za apetyt.
Jedz choć troszkę Słoneczko ,bardzo prosimy z Daszeńką :1luvu: :201461 :201461 :201461 :1luvu:
Obrazek

MAU

 
Posty: 1992
Od: Śro paź 24, 2012 11:45

Post » Nie paź 06, 2019 13:29 Re: Tulinek , czyli kot , który... chorujemy :-(

sam chodzi siku do toalety choć robi na podkłady,ale nie poza obszarem łazienki
z miska ma problem , bo łapkami wchodzi i ciagle ma mokre, ale tak prawie normalnie sie zachowuje, dzis na dżwięk dzwonka biegł jak zwykle w strone drzwi ,tylko z tym jedzeniem :(
dzieki za wsparcie duchowe Cioteczki , bo nie radze sobie za bardzo nerwowo , gdy któres futro choruje :oops: w sytuacjach z ludźmi potrafie zachowac spokój i jasnosc umysłu , ale nie jak mi kota choruje

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 23777
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Nie paź 06, 2019 13:37 Re: Tulinek , czyli kot , który... chorujemy :-(

Olu spróbuj może podgrzewać Mu jedzenie.
Ciepłe intensywniej pachnie, może się skusi ?
Ja , kiedy Daszeńka nie chce jeść biorę ociupinkę mokrego na palec i smaruję Jej buźkę.Czasami " złapie smak " i zaczyna jeść.
Najcieplejsze myśli i najmocniejsze :ok: :ok: dla Was i za Was :1luvu: :201461 :201461 :201461 :1luvu:
Obrazek

MAU

 
Posty: 1992
Od: Śro paź 24, 2012 11:45

Post » Nie paź 06, 2019 13:50 Re: Tulinek , czyli kot , który... chorujemy :-(

Tak, Basiu , próbuję, zliże i ucieka , nie barzdo chcę na siłę , bo nie wiem , czy to dziąsło po usunietym zębie juz sie zagoiło, może to jest problem dodatkowo ? :(

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 23777
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Nie paź 06, 2019 13:53 Re: Tulinek , czyli kot , który... chorujemy :-(

A może skusi się na tutkę przysmakową z Miamora - są witaminowe, są na kłaczki - moje koczury kochają. to może wylizać nie angażując ząbków

marivel

Avatar użytkownika
 
Posty: 2067
Od: Sob mar 21, 2009 12:48
Lokalizacja: skądinąd

Post » Nie paź 06, 2019 14:19 Re: Tulinek , czyli kot , który... chorujemy :-(

marivel pisze:A może skusi się na tutkę przysmakową z Miamora - są witaminowe, są na kłaczki - moje koczury kochają. to może wylizać nie angażując ząbków


barzdo lubi, do czwartu były dobre, dzisiaj juz nie są , mam łososia, multivitamine i słodową :(
nefrokrill pachnie barzdo wybia ikrą , myslałam,że załapie, ale także nie chce :(

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 23777
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Nie paź 06, 2019 14:43 Re: Tulinek , czyli kot , który... chorujemy :-(

A Multidrinki Miamora?
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29386
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie paź 06, 2019 15:04 Re: Tulinek , czyli kot , który... chorujemy :-(

Tulisiu jedz. Martwimy się bardzo :(
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 50910
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Nie paź 06, 2019 15:17 Re: Tulinek , czyli kot , który... chorujemy :-(

Przytulamy mocno i życzymy zdrówka :201461
Szyszka ............................................. Moris .............................................. Glutek i Muszka
Obrazek Obrazek Obrazek [url=https://naforum.zapodaj.net/e1a033c7ccbe.jpg.html][url=https://naforum.zapodaj.net/35b4fd9e2ec9.jpg.html]

iwaka

Avatar użytkownika
 
Posty: 2666
Od: Pt sie 12, 2011 18:33
Lokalizacja: Warmińsko - Mazurskie

Post » Nie paź 06, 2019 15:20 Re: Tulinek , czyli kot , który... chorujemy :-(

Marzenia11 pisze:A Multidrinki Miamora?

dopiero zamóiwłam, bo u nas w zoologicznym nie ma

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 23777
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Nie paź 06, 2019 15:23 Re: Tulinek , czyli kot , który... chorujemy :-(

Cioteczki , wiesci z ostatniej chwili, wiem,że to tak bardziej do wariatkowa, ale wy zrozumiecie 8) - Tulinek zrobił maciupeńką kupke , ale dobrą w formie i kolorze, choć jak pół małego palca , ale sam, w kuwetce, czyli jednak odrobinkę wciagnał paszteciku w nocy prócz sosiku :ok:

alessandra

Avatar użytkownika
 
Posty: 23777
Od: Pon maja 07, 2007 13:04
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Nie paź 06, 2019 15:30 Re: Tulinek , czyli kot , który... chorujemy :-(

:ok: :ok: :ok:
rozumiem doskonale te dziwne dla innych powody do radości...
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29386
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], jolabuk5 i 29 gości