(4) Mika(*),Tato(*),Mama(*),Szarcia(*),Deesiu kocham Cię (*)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob kwi 13, 2019 21:50 Re: (4) Mika(*), Tato(*), Mama(*), Szaronka (*)..co dalej?

Ale oni od strony ulicy mieli o wiele bliżej z tym sprzętem, niz z konca bloku, gdzie udało im się zaparkować. Bo jakby zaparkowali przy ulicy to od razu jest brama i przejście i od razu pierwsza klatka, a tak musieli iść wzdłuz całego bloku.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 28608
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob kwi 13, 2019 22:20 Re: (4) Mika(*), Tato(*), Mama(*), Szaronka (*)..co dalej?

Taz pisałam , że jak się to u nas nazywa- Janusze ratownictwa też są... Sa ludzie po studiach i osoby typu kelner - 10 lat sanitariusz bez matury przymuszony do zrobienia papieru więc normalna praca i dali radę korespondencyjne liceum w tym czasie "korespondencyjna" 2 letnia szkoła i ratownik pełna gębą
Obrazek

majencja

 
Posty: 5720
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

Post » Sob kwi 13, 2019 22:32 Re: (4) Mika(*), Tato(*), Mama(*), Szaronka (*)..co dalej?

Tak... wszyscy jestesmy ludźmi, błędy popełniamy.. poza tym ja na pewno lepiej znam ten teren niż oni..
Chyba do pracowników karetki to akurat najmniej się mogę przyczepić - w końcu mogli przeciez nie ratowac w ogole, stwierdzić zgon i pozamiatane. Jednak rozpoczęli reanimacje (wiem wiem, są procedury określające czas reanimacji itp, ale mimo wszystko..) i wiem, ale nie chce już tej traumy dla mnie opisywać, wiem jak było ciężko, no ale Mama wróciła. Stało się to = zrobiła to dla mnie, tego juz teraz jestem pewna na więcej niż 1000%. Gdyby wtedy odeszła na zawsze to by mnie pewnie tutaj już nie było, nie udźwignęłabym tego w ogole..
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 28608
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob kwi 13, 2019 23:08 Re: (4) Mika(*), Tato(*), Mama(*), Szaronka (*)..co dalej?

teraz jest tablet przychodzi ci wizyta , potwierdzasz że pzryjąłeś, potem wyjazd i nawiguj. No i niestety prowadzi automapa , czasem dziwną drogą Nie da sie znac wszystkich ulic. A pracownicy czesto są dojeżdżający a nie miejscowi
Obrazek

majencja

 
Posty: 5720
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

Post » Nie kwi 14, 2019 10:55 Re: (4) Mika(*), Tato(*), Mama(*), Szaronka (*)..co dalej?

Palma bije, nie zabije,
za sześć dni, za sześć noc,
będziem mieli Wielkanoc.
Ksiądz powiedział nowinę,
będziem jedli słoninę


od dzieciństwa i przez całe życie, w Niedzielę Palmową Mama wracając z palmą z kościoła nas biła tą palmą i mówiła ten wierszyk.
Nie wiem co to i skąd ta tradycja, ale tak było zawsze..


Kocham Cię Mamo , bardzo tęsknię. Pamietam. O Tobie, Mikuni, Tacie.. Cały czas.
Mam nadzieję, że naprawdę nic nie mogłam zrobić, ani przed, ani w trakcie NZK który mi Ciebie zabrał na zawsze..
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 28608
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie kwi 14, 2019 11:13 Re: (4) Mika(*), Tato(*), Mama(*), Szaronka (*)..co dalej?

Zazdroszczę Ci bardzo tej tesknoty :? Chciałabym tęsknić...A nie odczuwać ulgę i próbować dochodzić do równowagi... Ale to nigdy nie będzie możliwe :placz:
Obrazek

majencja

 
Posty: 5720
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

Post » Nie kwi 14, 2019 11:19 Re: (4) Mika(*), Tato(*), Mama(*), Szaronka (*)..co dalej?

majencja pisze:Zazdroszczę Ci bardzo tej tesknoty :? Chciałabym tęsknić...A nie odczuwać ulgę i próbować dochodzić do równowagi... Ale to nigdy nie będzie możliwe :placz:

:201454
właśnie tak sobie myslę, zę każdy ma swoją tragedię...
dziękuję Ci za Twoją obecność, dyskusję i pomoc..

Wszystkim, którzy piszą, wspierają słowem, myślą, czytają, bardzo Wam dziękuję za obecnośc, wsparcie i za cierpliwośc dla mnie.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 28608
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie kwi 14, 2019 13:12 Re: (4) Mika(*), Tato(*), Mama(*), Szaronka (*)..co dalej?

Cały czas czytam... I strasznie się cieszę, że majencja to wszystko napisała! Mnie też pomogła, pisząc, że podanie nitrogliceryny w zawale brzusznym to błąd w sztuce, a w ogóle to wcale nie musiał być zawał, raczej wylew... A ja zawsze miałam do siebie żal, że nie pomyślałam o zawale i nie podałam tej nitrogliceryny... Majencjo dziękuję :201494 :201494 :201494

jolabuk5

 
Posty: 17464
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie kwi 14, 2019 14:11 Re: (4) Mika(*), Tato(*), Mama(*), Szaronka (*)..co dalej?

Zawsze z Mamą oglądałam Kolo Fortuny - dzisiaj też... a w nim hasło - cytat: spal żółte kalendarze... Jedna z ukochanych piosenek Mamy...
Czytam tekst i jakże on pasuje do mnie dzisiaj...
Mamo... :placz: :placz: :placz:

Czy znasz morza brzeg,
Bez poszumu fal?
Czy znasz rzeki nurt,
Co nie płynie w dal?
Czy znasz? Jeśli nie,
To dlaczego chcesz zatrzymać
Prąd rzek, szum fal
Twoje łzy, mój płacz.

Żal nic tu nie pomoże,
Łzy twoje i mój płacz.
Nikt nie uciszy morza,
Nie zatrzyma biegu fal.

Czy znasz taki wiatr,
Co w bezruch trwa?
Czy znasz taką noc,
Która nie ma dna?
Czy znasz taki dzień,
Co nie kończy się zmierzchaniem,
Gdy sen ma przyjść,
Słyszę znów twój głos.

Wróć do krainy marzeń,
Gdzie zawsze wiosna trwa.
Spal żółte kalendarze,
Żółte kalendarze spal.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 28608
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie kwi 14, 2019 16:26 Re: (4) Mika(*), Tato(*), Mama(*), Szaronka (*)..co dalej?

jolabuk5

 
Posty: 17464
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie kwi 14, 2019 17:52 Re: (4) Mika(*), Tato(*), Mama(*), Szaronka (*)..co dalej?

jolabuk5 pisze:Cały czas czytam... I strasznie się cieszę, że majencja to wszystko napisała! Mnie też pomogła, pisząc, że podanie nitrogliceryny w zawale brzusznym to błąd w sztuce, a w ogóle to wcale nie musiał być zawał, raczej wylew... A ja zawsze miałam do siebie żal, że nie pomyślałam o zawale i nie podałam tej nitrogliceryny... Majencjo dziękuję :201494 :201494 :201494

Cieszę się :1luvu: Tak to bywa w życiu, że Innym jest się w stanie pomóc a sobie cieżko :?
Obrazek

majencja

 
Posty: 5720
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

Post » Nie kwi 14, 2019 17:53 Re: (4) Mika(*), Tato(*), Mama(*), Szaronka (*)..co dalej?

majencja pisze:
jolabuk5 pisze:Cały czas czytam... I strasznie się cieszę, że majencja to wszystko napisała! Mnie też pomogła, pisząc, że podanie nitrogliceryny w zawale brzusznym to błąd w sztuce, a w ogóle to wcale nie musiał być zawał, raczej wylew... A ja zawsze miałam do siebie żal, że nie pomyślałam o zawale i nie podałam tej nitrogliceryny... Majencjo dziękuję :201494 :201494 :201494

Cieszę się :1luvu: Tak to bywa w życiu, że Innym jest się w stanie pomóc a sobie cieżko :?

To prawda, często tak bywa!

jolabuk5

 
Posty: 17464
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie kwi 14, 2019 17:54 Re: (4) Mika(*), Tato(*), Mama(*), Szaronka (*)..co dalej?

majencja pisze:
jolabuk5 pisze:Cały czas czytam... I strasznie się cieszę, że majencja to wszystko napisała! Mnie też pomogła, pisząc, że podanie nitrogliceryny w zawale brzusznym to błąd w sztuce, a w ogóle to wcale nie musiał być zawał, raczej wylew... A ja zawsze miałam do siebie żal, że nie pomyślałam o zawale i nie podałam tej nitrogliceryny... Majencjo dziękuję :201494 :201494 :201494

Cieszę się :1luvu: Tak to bywa w życiu, że Innym jest się w stanie pomóc a sobie cieżko :?

Może to tak jak z pomoca bliskim? Sobie samej najtrudniej i trzeba poprosić innych? Dobro wraca, na pewnie o tym wiesz, już pisałaś, dawana pomoc także..
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 28608
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie kwi 14, 2019 17:58 Re: (4) Mika(*), Tato(*), Mama(*), Szaronka (*)..co dalej?

Oglądam teraz Malanowskiego - kolejny ulubiony program Mamy , do ostatnich dni.. Ale nim mnie też zaraziła i oglądam też w Warszawie, bo nie wszystkie oglądam też w Warszawie, ale wszystkie razem oglądałyśmy. I tak sobie patrze dzisiaj, ze w tym Malanowskim też detektywi nie zawsze robią masaż serca, ale zawsze wołają karetkę.. Ja wiem, zę to żaden dokument i trudno się na tym opierać, ale moze to faktycznie tak jest, ze jednak częściej ludzie nie robią masażu w trudnej sytuacji, z powodu zaskoczenia, szoku itp niż go robią.. Nawet nie wiem czy chcę znać odpowiedź na to pytanie - bo się łudzę, że jednak postąpiłam jak większość, a nie jak mniejszość..
Kwestia masażu aktualna choć mniej dotkliwa. Jeszcze sobie układam to w głowie, a zwłaszcza w emocjach.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 28608
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie kwi 14, 2019 18:21 Re: (4) Mika(*), Tato(*), Mama(*), Szaronka (*)..co dalej?

Jak większość . Ale nawet przy podjęciu ruletka... Pan ok 50 lat od kilku tygodni ,,bóle kręgosłupa piersiowego" które przechodziły po 20 min odpoczynku. No ból kręgosłupa raczej tak nie ustąpi.... Nikt nie wpadł na to że to bóle wieńcowe :? NZK córkę natychmiast masaż karetka za 2 minuty ponieważ za płotem szpitala .Godzinna nieskuteczna RKO ....
Obrazek

majencja

 
Posty: 5720
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: emill, Gaiaphage, nyoe, sqbi90 i 28 gości