Ryszard i jego problemy

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro lut 20, 2019 22:02 Re: Ryszard i jego problemy

Zatem wróćmy do meritum sprawy... Co mam dalej robić?

Monika.Napieralska

 
Posty: 27
Od: Śro lut 06, 2019 13:42

Post » Śro lut 20, 2019 22:08 Re: Ryszard i jego problemy

Może też warto rozważyć alergię, np. AZS? Moja kotka przy zaostrzeniach AZS mocno się wylizywała

MaryLux

 
Posty: 134008
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro lut 20, 2019 22:09 Re: Ryszard i jego problemy

Stomachari pisze:Skończmy temat, Ty miałaś pod opieką setki kotów, masz doświadczenia z dziesiątkami wetów ale współpracujesz tylko z najlepszymi, wszyscy robią tak samo, dlatego są najlepsi, więc wiadomo, że zawsze antybiotyk należy podać, nawet jeśli zwierzak nie ma objawów a jedynie wyniki moczu są niedoskonałe. Bo zawsze może się skończyć infekcją nerek, która natychmiast zabija kota.
Myślę, że to doskonałe podsumowanie.

Czytaj, co napisałam: "zwłaszcza, jeśli kot ma inne objawy".
A wylizywanie się szczególnie w okolicy zadu może być właśnie objawem zapalenia pęcherza. Również na tle bakteryjnym.
Nie każda infekcja przechodzi do pęcherza.
Ale nie wiesz, która przejdzie, prawda?
Jak z tymi wynikami posiewu.
Już pomijając fakt, że zapalenie pęcherza jest po prostu cholernie bolesne (i wylizywanie się o ile występuje, to jest objawem bólowym).
Wytrzymaj sobie kiedyś 2-3 dni z nieleczonym zapaleniem pęcherza.
Powodzenia życzę ;)
I jeszcze, żeby lab próbki nie zgubił...

Zresztą tłumaczenie było dla Moniki, bo to ona pytała, czemu kot dostał antybiotyk.

Monika.Napieralska pisze:Zatem wróćmy do meritum sprawy... Co mam dalej robić?

Zeskrobiny były badane tylko w kierunku roztoczy?
Może jakaś histopatologia?
Wet sprawdził te gruczoły? Bo w karcie nic nie ma na ten temat.
Szłabym też w kierunku przyczyn behawioralnych, bo jednak tych leukocytów sporo było (rozumiem, że w karcie jest wpisana skrótowo ilość z badania osadu, a nie z paska), więc jednak jakieś zapalenie jest. Skoro nie bakteryjne, to tło behawioralne jest dość prawdopodobne.

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42564
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro lut 20, 2019 22:14 Re: Ryszard i jego problemy

Gruczoły sprawdzone. Nie budzą wątpliwości.
Zeskrobiny tylko pod kątem roztoczy. O hispatach nie było mowy.
Wyniki z badania osadu.
Dziś, 24 H po podaniu strongholda na skórę jest poprawa. Nie wylizuje sie.

Monika.Napieralska

 
Posty: 27
Od: Śro lut 06, 2019 13:42

Post » Śro lut 20, 2019 22:15 Re: Ryszard i jego problemy

MaryLux pisze:Może też warto rozważyć alergię, np. AZS? Moja kotka przy zaostrzeniach AZS mocno się wylizywała


Przy AZS skóra jest niezmieniona?

Monika.Napieralska

 
Posty: 27
Od: Śro lut 06, 2019 13:42

Post » Śro lut 20, 2019 22:16 Re: Ryszard i jego problemy

Monika.Napieralska pisze:
MaryLux pisze:Może też warto rozważyć alergię, np. AZS? Moja kotka przy zaostrzeniach AZS mocno się wylizywała


Przy AZS skóra jest niezmieniona?

Jeśli się drapie, może się rozdrapać do krwi, ale poza tym - przynajmniej u Kulki - była niezmieniona

MaryLux

 
Posty: 134008
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro lut 20, 2019 22:17 Re: Ryszard i jego problemy

Monika.Napieralska pisze:Gruczoły sprawdzone. Nie budzą wątpliwości.
Zeskrobiny tylko pod kątem roztoczy. O hispatach nie było mowy.
Wyniki z badania osadu.
Dziś, 24 H po podaniu strongholda na skórę jest poprawa. Nie wylizuje sie.

No to wygląda na to, że MaryLux trafiła ;)
Byle się utrzymało.

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42564
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro lut 20, 2019 22:19 Re: Ryszard i jego problemy

Nie drapie się. Ciężkie to wszystko do ogarnięcia. Czuję się jak dziecko we mgle!

Monika.Napieralska

 
Posty: 27
Od: Śro lut 06, 2019 13:42

Post » Śro lut 20, 2019 22:27 Re: Ryszard i jego problemy

OKI pisze:
Monika.Napieralska pisze:Gruczoły sprawdzone. Nie budzą wątpliwości.
Zeskrobiny tylko pod kątem roztoczy. O hispatach nie było mowy.
Wyniki z badania osadu.
Dziś, 24 H po podaniu strongholda na skórę jest poprawa. Nie wylizuje sie.

No to wygląda na to, że MaryLux trafiła ;)
Byle się utrzymało.

U mojej QQ początki walki z AZS były trudne, trzeba było trafić na właściwe leki, na początku co tydzień była zmiana

MaryLux

 
Posty: 134008
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro lut 20, 2019 22:41 Re: Ryszard i jego problemy

MaryLux pisze:
OKI pisze:
Monika.Napieralska pisze:Gruczoły sprawdzone. Nie budzą wątpliwości.
Zeskrobiny tylko pod kątem roztoczy. O hispatach nie było mowy.
Wyniki z badania osadu.
Dziś, 24 H po podaniu strongholda na skórę jest poprawa. Nie wylizuje sie.

No to wygląda na to, że MaryLux trafiła ;)
Byle się utrzymało.

U mojej QQ początki walki z AZS były trudne, trzeba było trafić na właściwe leki, na początku co tydzień była zmiana

Ale zdarza się też AZS w odpowiedzi na pasożyty (najczęściej na pchły, ale bywa, że i na wewnętrzne organizm reaguje silnym świądem), a reakcja na stronghold by to potwierdzała :)
Przy każdej alergii, trafienie w leki, to jedno, ale najważniejsze jest zidentyfikowanie alergenu.

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42564
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro lut 20, 2019 22:58 Re: Ryszard i jego problemy

Podejrzewam, że tu inny mechanizm zadziałał. Jeśli po 36h od podania selamektyny Rysiek przestaje się lizać to w moim odczuciu zadziałała ona na roztocza. Wcześniej popełniono błąd. Podano frontline a po 2 tygodniach iwermektyne w zastrzykach. Z opracowań wiem już ze iwermetktyna nie działa na chejletielle. Jedynie selamektyna. Pytanie dlaczego pasożyta nie widać w zeskrobinach?

Monika.Napieralska

 
Posty: 27
Od: Śro lut 06, 2019 13:42

Post » Śro lut 20, 2019 23:32 Re: Ryszard i jego problemy

OKI pisze:
MaryLux pisze:
OKI pisze:
Monika.Napieralska pisze:Gruczoły sprawdzone. Nie budzą wątpliwości.
Zeskrobiny tylko pod kątem roztoczy. O hispatach nie było mowy.
Wyniki z badania osadu.
Dziś, 24 H po podaniu strongholda na skórę jest poprawa. Nie wylizuje sie.

No to wygląda na to, że MaryLux trafiła ;)
Byle się utrzymało.

U mojej QQ początki walki z AZS były trudne, trzeba było trafić na właściwe leki, na początku co tydzień była zmiana

Ale zdarza się też AZS w odpowiedzi na pasożyty (najczęściej na pchły, ale bywa, że i na wewnętrzne organizm reaguje silnym świądem), a reakcja na stronghold by to potwierdzała :)
Przy każdej alergii, trafienie w leki, to jedno, ale najważniejsze jest zidentyfikowanie alergenu.

tak, masz rację

MaryLux

 
Posty: 134008
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw lut 21, 2019 0:13 Re: Ryszard i jego problemy

Monika.Napieralska pisze:Podejrzewam, że tu inny mechanizm zadziałał. Jeśli po 36h od podania selamektyny Rysiek przestaje się lizać to w moim odczuciu zadziałała ona na roztocza. Wcześniej popełniono błąd. Podano frontline a po 2 tygodniach iwermektyne w zastrzykach. Z opracowań wiem już ze iwermetktyna nie działa na chejletielle. Jedynie selamektyna. Pytanie dlaczego pasożyta nie widać w zeskrobinach?

Umknęło mi jakoś, że była iwermektyna wcześniej podana.
To rzeczywiście zmienia postać rzeczy.
Ale skąd info, że iwermektyna nie działa na chejletielle?

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42564
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw lut 21, 2019 8:19 Re: Ryszard i jego problemy

Hugies badał oporność cheyletielli na iwermektyne i imidakloprid.

Monika.Napieralska

 
Posty: 27
Od: Śro lut 06, 2019 13:42

Post » Czw lut 21, 2019 22:02 Re: Ryszard i jego problemy

Skoro zadziałał Stronghold to możliwe że przyczyna leży głębiej...
Stronghold działa także na niektóre pasożyty wewnętrzne - a takie np. glisty są strasznie alergizujące i jeśli kot jest na nie uczulony - to potrafią dawać bardzo silne odczyny skórne i zaburzenia zachowania.

Blue

 
Posty: 19463
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: alessandra, Blue, Google [Bot] i 54 gości