Odrobaczanie za odrobaczaniem a w kale jaja nicieni.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto sty 08, 2019 22:02 Re: Odrobaczanie za odrobaczaniem a w kale jaja nicieni.

OKI pisze:
kicikici3 pisze:Jeszcze w tym artykule, jesli chodzi o nicienie, to wskazują właśnie na fenbendazol. Ile człowiek sam musi się dowiadywać z netu i na forach.

Bo to jest najłagodniejszy dla wątroby preparat.
Jak miałam kociaka bez wątroby (praktycznie), to wszyscy weci, zgodnie i niezależnie od siebie, zalecali odrobaczanie wyłącznie fenbendazolem.
I ja się nigdy nie spotkałam z negatywną reakcją, ale, wiadomo, to są sprawy bardzo indywidualne.
Rutynowo przed wpuszczeniem do stada odrobaczam tym wszystkie koty, które do mnie trafiają właśnie ze względu na bezpieczeństwo i potencjalne działanie również na lamblie. Malutkie kocięta najpierw malutkimi dawkami pyrantelum, a po dwóch tygodniach fenbendazolem. Starsze kocięta i dorosłe koty od razu fenbendazolem. Potem robię jeszcze poprawkę czymś z prazinkwatelem, jeśli jest prawdopodobieństwo tasiemca.



Ehh...następne odrobaczanie to zrobię za miesiąc ewentualnie . Ile mam tego w te koty ładować. Jak będzie potrzeba to zrobię te 5 dni z fenbendazolem , czyli panacur wyczytałam, że ma tylko ten jeden składnik.

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 628
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Wto sty 08, 2019 22:34 Re: Odrobaczanie za odrobaczaniem a w kale jaja nicieni.

Tak, panacur jest jednoskładnikowy. Jest też fenbendazol żel, ale mniej się opłaca i trudniej go podać (chyba że ktoś woli pakować w kota tonę pasty, zamiast wetknąć pigułę).

Jeśli się przymierzasz do podania dopiero za miesiąc, to może zrób badanie kału za 2-3 tygodnie?
Tylko nie z jednego pobrania, a z 3 dni (optymalnie pobierane co 2 dzień) - jaja nie zawsze są w kale, nawet jak są.
Jeśli z takiego badania wyjdzie czysto, to kolejne odrobaczanie raczej nie ma sensu.

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42443
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro sty 09, 2019 7:48 Re: Odrobaczanie za odrobaczaniem a w kale jaja nicieni.

kicikici3 pisze:O ziemi okrzemkowej chyba czytałam kiedys, na forum Barfny świat. Ale raczej jestem sceptyczna do naturalnych specyfików na robale, bo wychodzę z założenia że skoro chemia się ich często nie ima, to co dopiero naturalne metody. Ale kto wie na przyszłość
No cóż, to Twój wybór. Skoro wolisz płacić kupę pieniędzy za nieskuteczne odrobaczanie, i przy tym ładować w koty chemię...Twoja decyzja.

Kazia

 
Posty: 11027
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro sty 09, 2019 16:26 Re: Odrobaczanie za odrobaczaniem a w kale jaja nicieni.

Dobrze dodawać do karmy okrzemki czyli ziemie okrzemkowa :) - działają na wszelkie pasożyty - potwierdzam bo dodaje do mokrej karmy trochę na czubek łyżeczki ale regularnie raz w miesiącu przez przez 4 dni i potem przerwa i w kolejnym miesiącu tak samo.
Ale na pewno probiotyki są konieczne. Ja podaje swoim kotom prawie codziennie wcierając w ich sierść aby same zblizaly. A przy ostatniej wizycie kontrolnej wet stwierdzil iz widać że są w dobrej kondycji i mają nawet lepsze wyniki niż przy ostatniej takiej kontroli (jeden z kotów jest na karmie weterynaryjnej - nerki). Wiec na prawde polecam codzienne stosowanie u kotki probiotyk taki najlepiej w formie płynnej aby lepiej głaszcząc nanieść na sierść. A tu moze mala inspiracja - strona facebooka na której dr. P. Szachta propaguje wlasnie probiotyki dla zwierzat https://www.facebook.com/VitaImmunPET/

4Anna4

 
Posty: 8
Od: Śro lis 21, 2018 8:27

Post » Śro sty 09, 2019 20:58 Re: Odrobaczanie za odrobaczaniem a w kale jaja nicieni.

Kazia pisze:
kicikici3 pisze:O ziemi okrzemkowej chyba czytałam kiedys, na forum Barfny świat. Ale raczej jestem sceptyczna do naturalnych specyfików na robale, bo wychodzę z założenia że skoro chemia się ich często nie ima, to co dopiero naturalne metody. Ale kto wie na przyszłość
No cóż, to Twój wybór. Skoro wolisz płacić kupę pieniędzy za nieskuteczne odrobaczanie, i przy tym ładować w koty chemię...Twoja decyzja.



Co za obrażony ton..wow 8O

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 628
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Śro sty 09, 2019 21:01 Re: Odrobaczanie za odrobaczaniem a w kale jaja nicieni.

4Anna4 pisze:Dobrze dodawać do karmy okrzemki czyli ziemie okrzemkowa :) - działają na wszelkie pasożyty - potwierdzam bo dodaje do mokrej karmy trochę na czubek łyżeczki ale regularnie raz w miesiącu przez przez 4 dni i potem przerwa i w kolejnym miesiącu tak samo.
Ale na pewno probiotyki są konieczne. Ja podaje swoim kotom prawie codziennie wcierając w ich sierść aby same zblizaly. A przy ostatniej wizycie kontrolnej wet stwierdzil iz widać że są w dobrej kondycji i mają nawet lepsze wyniki niż przy ostatniej takiej kontroli (jeden z kotów jest na karmie weterynaryjnej - nerki). Wiec na prawde polecam codzienne stosowanie u kotki probiotyk taki najlepiej w formie płynnej aby lepiej głaszcząc nanieść na sierść. A tu moze mala inspiracja - strona facebooka na której dr. P. Szachta propaguje wlasnie probiotyki dla zwierzat https://www.facebook.com/VitaImmunPET/



Hmmm, dlaczego po przeczytaniu tego komentarza i innego , na innym wątku, mam takie nieodparte wrażenie , że mam do czynienia z reklamowym spamem, który ma zachęcić do wejścia na podlinkowaną stronę i zakupienia tego probiotyku? :roll: Dzięki za ofertę, ale mam swoje ulubione probiotyki dla kotów o bardzo wysokiej jakości, i nie skorzystam z tej , hmm..zachęty.

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 628
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Śro sty 09, 2019 21:09 Re: Odrobaczanie za odrobaczaniem a w kale jaja nicieni.

OKI pisze:Tak, panacur jest jednoskładnikowy. Jest też fenbendazol żel, ale mniej się opłaca i trudniej go podać (chyba że ktoś woli pakować w kota tonę pasty, zamiast wetknąć pigułę).

Jeśli się przymierzasz do podania dopiero za miesiąc, to może zrób badanie kału za 2-3 tygodnie?
Tylko nie z jednego pobrania, a z 3 dni (optymalnie pobierane co 2 dzień) - jaja nie zawsze są w kale, nawet jak są.
Jeśli z takiego badania wyjdzie czysto, to kolejne odrobaczanie raczej nie ma sensu.



Takie badania kału robiłam parokrotnie w październiku i listopadzie. Raz zaniosłam świeży kał, bo np trochę śluzu było. Innym razem zbierałam 3 dni pod rząd, jeszcze później, tak jak zalecił parazytolog w Lab-wet;czyli 3 próbki, zbierane co 2 dzień. I wychodziło czysto . Tym razem pozbieram wedle zaleceń tego parazytologa i wyślę do laboratorium , zamiast badania w lecznicy na miejscu. A po dzisiejszym dniu, stwierdzam że bez badania które potwierdzi obecność pasożytów, na pewno nie podam nic, ani za miesiąc ani za dwa. Mam już tego cholernie dosyć, mimo bardzo skrupulatnego aplikowania spot-on na kark, i przytrzymywaniu każdego kota, aby nie latał od razu, to po pół godzinie było widać, że ten płyn się strasznie rozlał. Wszystkie 3 koty są niezadowolone, mają gorsze samopoczucie, przeszkadza im to "coś" na karku i pozlepiana w tym miejscu sierść, drapią się tam . Już w życiu żadnego spo-on im nie zapuszczę. Mam nadzieję że jutro będzie z tego taki proszek na sierści, i im to wyczeszę .

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 628
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Czw sty 10, 2019 6:37 Re: Odrobaczanie za odrobaczaniem a w kale jaja nicieni.

Witam, Hmm odczucie odczuciem a fakty takie ze swoim kotom podaje probiotyk :) i może fakt podania linku do facebooka nakierował na takie wnioski . Umieszczenie go miało na celu przekonanie iż już sami lekarze widzą że również naszym pupilom a nie tylko nam potrzebne sa prozdrowotne bakterie probiotyczne. Pozdrawiam

4Anna4

 
Posty: 8
Od: Śro lis 21, 2018 8:27

Post » Czw sty 10, 2019 7:35 Re: Odrobaczanie za odrobaczaniem a w kale jaja nicieni.

4Anna4 pisze:Witam, Hmm odczucie odczuciem a fakty takie ze swoim kotom podaje probiotyk :) i może fakt podania linku do facebooka nakierował na takie wnioski . Umieszczenie go miało na celu przekonanie iż już sami lekarze widzą że również naszym pupilom a nie tylko nam potrzebne sa prozdrowotne bakterie probiotyczne. Pozdrawiam
Sami lekarze też widzą, że kotom potrzebna jest np sucha karma RC. Bo przecież taka polecają w niemal każdej lecznicy.

Kazia

 
Posty: 11027
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw sty 10, 2019 9:28 Re: Odrobaczanie za odrobaczaniem a w kale jaja nicieni.

kicikici3 pisze:O ziemi okrzemkowej chyba czytałam kiedys, na forum Barfny świat. Ale raczej jestem sceptyczna do naturalnych specyfików na robale, bo wychodzę z założenia że skoro chemia się ich często nie ima, to co dopiero naturalne metody.


Czasem warto zweryfikować poglądy, bo to że pasożytów nie wybijają leki farmaceutyczne, nie oznacza że znajomość cyklu rozwojowego pasożytów i skutecznie dobrane metody naturalne nie dadzą rady opanować sytuacji.
Twoje koty są mocno nafaszerowane odrobaczaczami różnego rodzaju. Bez większego rezultatu.
Trudno powiedzieć w Twoim przypadku że Twoje metody są doskonałe i nie masz potrzeby szukać innych dróg.

Coś się dzieje że u Twoich kotów stale aktywizują się larwy glist umiejscowione w mięśniach, organach.
To stąd biorą się kolejne pokolenia.
Więc nie wpadałabym w samozachwyt nad dotychczasową drogą postępowania pakując w koty kolejne chemiczne odrobaczacze i uważając że stosowany probiotyk jest najlepszy z możliwych - ale uważnie, rozsądnie jednak przyglądałabym się różnym innym propozycjom.
Z otwartym umysłem.

Ziemia okrzemkowa jest absolutnie nieszkodliwa prawidłowo stosowana.
Podawana w cyklach niczym nie szkodzi, a stabilizuje pracę jelit, zabija też pasożyty jelitowe.
To że coś nie jest pigułką od weta nie oznacza że nie działa.
Ślimaki w ogrodzie można tępić chemicznymi truciznami które są śmiertelną trutką dla masy zwierząt - czy to takich które jej dotkną, czy zjedzą zatrutego ślimaka. Nie mówiąc o zdrowotności warzyw z takiego ogródka.
A można grządki obsypać dookoła solą epsom która jest zupełnie obojętna dla ssaków i ptaków - przy spożyciu większej ilości spowoduje jedynie jednorazowe rozwolnienie - za to ślimaki likwiduje koncertowo. I może być stosowana od momentu kiełkowania do chwili spożycia rośliny.

Blue

 
Posty: 19315
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw sty 10, 2019 9:37 Re: Odrobaczanie za odrobaczaniem a w kale jaja nicieni.

4Anna4 pisze:Dobrze dodawać do karmy okrzemki czyli ziemie okrzemkowa :) - działają na wszelkie pasożyty - potwierdzam bo dodaje do mokrej karmy trochę na czubek łyżeczki ale regularnie raz w miesiącu przez przez 4 dni i potem przerwa i w kolejnym miesiącu tak samo.
Co do cykłów podawania, ja podaję przez 2-3 tygodnie codziennie. Potem przerwa 3-4 miesiące, i od nowa.
Co do ilości - nie na czubek łyżeczki, tylko mniej więcej 1 łyżkę stołową na 26 kg kotów.
Takie zalecenia były na stronie PermaGuard, która niestety już nie istnieje (a w każdym razie ja nie umiem jej znaleźć). Tam były dokładnie opisane wszystkie zastosowania u zwierząt i u ludzi łącznie z dawkowaniem.

Kazia

 
Posty: 11027
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt sty 11, 2019 15:06 Re: Odrobaczanie za odrobaczaniem a w kale jaja nicieni.

Blue pisze:
kicikici3 pisze:O ziemi okrzemkowej chyba czytałam kiedys, na forum Barfny świat. Ale raczej jestem sceptyczna do naturalnych specyfików na robale, bo wychodzę z założenia że skoro chemia się ich często nie ima, to co dopiero naturalne metody.


Czasem warto zweryfikować poglądy, bo to że pasożytów nie wybijają leki farmaceutyczne, nie oznacza że znajomość cyklu rozwojowego pasożytów i skutecznie dobrane metody naturalne nie dadzą rady opanować sytuacji.
Twoje koty są mocno nafaszerowane odrobaczaczami różnego rodzaju. Bez większego rezultatu.
Trudno powiedzieć w Twoim przypadku że Twoje metody są doskonałe i nie masz potrzeby szukać innych dróg.

Coś się dzieje że u Twoich kotów stale aktywizują się larwy glist umiejscowione w mięśniach, organach.
To stąd biorą się kolejne pokolenia.
Więc nie wpadałabym w samozachwyt nad dotychczasową drogą postępowania pakując w koty kolejne chemiczne odrobaczacze i uważając że stosowany probiotyk jest najlepszy z możliwych - ale uważnie, rozsądnie jednak przyglądałabym się różnym innym propozycjom.
Z otwartym umysłem.

Ziemia okrzemkowa jest absolutnie nieszkodliwa prawidłowo stosowana.
Podawana w cyklach niczym nie szkodzi, a stabilizuje pracę jelit, zabija też pasożyty jelitowe.
To że coś nie jest pigułką od weta nie oznacza że nie działa.
Ślimaki w ogrodzie można tępić chemicznymi truciznami które są śmiertelną trutką dla masy zwierząt - czy to takich które jej dotkną, czy zjedzą zatrutego ślimaka. Nie mówiąc o zdrowotności warzyw z takiego ogródka.
A można grządki obsypać dookoła solą epsom która jest zupełnie obojętna dla ssaków i ptaków - przy spożyciu większej ilości spowoduje jedynie jednorazowe rozwolnienie - za to ślimaki likwiduje koncertowo. I może być stosowana od momentu kiełkowania do chwili spożycia rośliny.



Na początek gwoli wyjaśnienia -wyraziłam sceptycyzm wobec tej metody ( co w obecnych okolicznościach nie dziwi), ale nie negowałam. Nie wiem dlaczego tak się uwzięłyście?

Nie napisałam też , że moje (a raczej wetów) metody są doskonałe. Gdybym tak uważała, nie powstał by ten wątek. Latami nie miałam problemów z pasożytami u kotów, odrobaczałam raz na pół roku, robiłam badania kału profilaktycznie i było czysto. Pasażerów na gapę, wniosły do mojego domu ,jak domniemam dwie adoptowane kotki. Obie po pierwszym odrobaczeniu, wydaliły dużo glist. Potem jeszcze odrobaczałam, badałam też kał. Nic nie sugerowało , że coś tam jeszcze dojrzewa w ich wnętrzu, dopóki starsza kotka nie zwymiotowała paru glist w połowie grudnia.

Czuje się zaatakowana Twoją wypowiedzią. Powiedz gdzie widzisz samozachwyt ? w którym miejscu ? samozachwytem jest to, że jestem sceptycznie nastawiona do kolejnych super metod na odrobaczenie ? Bo ja raczej czuję niepokój i bezsilność . Zwłaszcza że w trakcie odrobaczania, za każdym razem, oprócz codziennego czyszczenia i wyparzania kuwet , piorę też kocyki, pościel zmieniam i piorę, sprzątam mieszkanie , odkażam co się da. Teoretycznie robię wszystko co należy.
Myślisz że nie mam otwartego na nowości umysłu, że nie szukam rozwiązań? nie chemicznych. Skoro napisałam, że czytałam na Barfnym świecie o np ziemi okrzemkowej , to znaczy że jednak szukam po necie innych metod. Co nie jest równoznaczne z tym, że będę od razu pałać entuzjazmem do wszystkiego i szybko pobiegnę kupować .(Parę miesięcy temu zresztą , w innym wątku, to był Wasz zarzut do mnie , że ktoś coś poradzi a już to załatwiłam i już biegnę ..)

I jeszcze jakieś przytyki co do probiotyków :roll: Tak -uważam że zdecydowanie forti-flora jest najlepszym probiotykiem na rynku (dla mnie ) .Mam prawo do swojej opinii w tym temacie ? Czy mam jedynie przytakiwać.
Bo ja do towarzystwa wzajemnej adoracji , czy to tutaj na forum, czy gdziekolwiek indziej, nigdy się nie zapisywałam.
I wiesz, (pozwolę sobie na trochę prywaty) jakikolwiek zachwyt nad sobą, w jakiejkolwiek materii, tak w życiu realnym, prywatnym, to jest ostatnia rzecz, jaką można by o mnie powiedzieć. U mnie raczej w drugą stronę .
Ale to już są moje osobiste sprawy.

Poczułam się bardzo źle po Twojej wypowiedzi.
Zakładanie jakiegokolwiek wątku na forum miau, rodziło się u mnie w ostatnich miesiącach , wśród groma wątpliwości . I ten wątek, niby prozaiczny , wyczerpał moje dalsze chęci.

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 628
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Pt sty 11, 2019 15:25 Re: Odrobaczanie za odrobaczaniem a w kale jaja nicieni.

Absolutnie nie zamierzałam Cię atakować. Pytasz o rady w konkretnym problemie. Padło kilka rad nie zwiazanych z weterynaryjnymi lekami które z jakichś powodów u Twoich kotów nie działają. Podajesz wiele różnych leków i uzbierało sie ich naprawdę sporo. Robale nadal są.

Dlatego uważam że warto się zastanowić nad innymi metodami. A nie oczekiwać jedynie nazw kolejnych farmaceutycznych leków które mozesz podać.

Bo jakiej pomocy oczekujesz zakładając ten wątek? Uwazasz ze probiotyk podajesz najlepszy. Koty odrobaczane są całą weterynaryjną apteką. Uwazasz że skoro te leki nie pomogły to naturalne metody nie pomogą. Sugeruje to oczekiwanie propozycji kolejnych leków których nie znasz a sa i je podać można.

A ja uważam że czasami natura daje o wiele większe możliwości niz apteczna półka.
Uważam też ze Twoje koty odniosą o wiele większą korzyść z ziemi okrzemkowej i np. sprobowania innego probiotyku niz z faszerowania ich kolejnymi truciznami. Juz nawet mala ilosc pasożytów to pikus przy kolejnych nieskutecznych odrobaczaniach.

Warto usiąść, pomyśleć i czasem wyjść poza szablon swoich przekonań.
Skoro widać ze nie są do konca skuteczne.

Zadalas pytanie i masz zal ze padają odpowiedzi?

Ja uważam ze ziemia okrzemkowa to fajna sprawa. Uwazam też ze nie ma probiotyku dobrego dla wszystkich.
Uważam takze że za czeste podawanie odrobaczaczy jest szkodliwe.

Dlaczego uwazasz że moje inne od Twojego zdanie oznacza atakowanie Cię?

Nie odezwalam sie nie pytana. Założyłaś wątek z pytaniem.

Blue

 
Posty: 19315
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: binosek, Blue, Google [Bot], IrenaIka2, jago.dzianka1@o2.pl, majencja, persik_ns, sigman i 52 gości