Lamblia u kotki 7mcy

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto sty 08, 2019 23:05 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Badanie kału na pasożyty ma skuteczność rzędu skuteczność 12-20%, więc inne pasożyty kot mógł mieć w sobie, ale nie wyszły w badaniu. Mogą nie wyjść statystycznie nawet w sześciu badaniach i wciąż nie ma w tym nic dziwnego.
Jest jedna klinika, która chwali się skutecznością rzędu 70%, ale jakoś wciąż mam wątpliwości.
Lamblia powinna być wykrywana testem ELISA. To inny rodzaj badania niż na pospolite pasożyty.
W Piasecznie jest chyba jakaś lecznica godna zaufania, zaraz poszukam.
Na razie unikałabym lecznicy, w której twierdzą, że Profender działa na lamblie i nie chcą tego nijak uargumentować.

Kolejny artykuł o febantelu testowanym na kotach: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6703448
Ostatnio edytowano Wto sty 08, 2019 23:07 przez Stomachari, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5741
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto sty 08, 2019 23:06 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Ale ja jestem z gminy lesznowola. Mam 3 raz zmieniać? Mogłabyś polecić w takim razie jakąś klinikę???
Ostatnio edytowano Wto sty 08, 2019 23:14 przez Lamblia, łącznie edytowano 1 raz

Lamblia

 
Posty: 33
Od: Sob gru 29, 2018 17:00

Post » Wto sty 08, 2019 23:10 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Znowu sie powtorze z innego watku.
Chory kot, z oslabionym ukladem trawiennym, moze kiepsko reagowac na kurczaka surowego. Generalnie kurze mieso jest ostatnim rzutem w wyborze.
Predzej zaczynalabym od indyka, wolowiny, krolika, powoli, delikatnie, od malych ilosci.
Samo nagle przejscie z suchej przemyslowki na surowizne moze wywolac rewolucje w jelitach, a tu jest mlodziutki, chory kot.

FuterNiemyty

 
Posty: 697
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Wto sty 08, 2019 23:13 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Ja nie dawałam mu nigdy surowego kurczaka.
Dlatego boję się barfu, bo kot chory. No napewno bede od małych ilosci zaczynac o ile zaczne, strasznie sie tego boję...

Lamblia

 
Posty: 33
Od: Sob gru 29, 2018 17:00

Post » Wto sty 08, 2019 23:16 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Jak daleko jesteś w stanie dojechać z kotem?
Masz samochód?
Bo mogę albo pomóc w szukaniu w internecie w ciemno jakiejś przychodni w pobliżu, albo dać namiar do kilku polecanych wetów (w głowie mam zwłaszcza jednego, ponoć świetny diagnosta).
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5741
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto sty 08, 2019 23:17 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Nie jestem zmotoryzowana. Wcześniej wspomniałaś/eś że masz zaufaną klinike w piasecznie dlatego dopytuję.

Lamblia

 
Posty: 33
Od: Sob gru 29, 2018 17:00

Post » Wto sty 08, 2019 23:20 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Leczenie na poczatek, a dobra dieta jest rownie wazna, jako wsparcie leczenia i utrzymanie w dobrej kondycji. Czego konkretnie sie obawiasz w przypadku mokrej karmy/miesa/barfu?

FuterNiemyty

 
Posty: 697
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Wto sty 08, 2019 23:21 Re: Lamblia u kotki 7mcy

że jego osłabione jelita tego nie strawią i że go jeszcze dodatkowo jakimiś robalami zarażę jakby miał mało. Dlatego wolałabym mu juz dawać jedzenie dla kotow.
W dt dostawał tylko suchą applaws kitten a jak mu zaczełam w domu dawac jakies mięso gotowane, albo np t filety z tunczyka applaws to miał jeszcze gorzej. Jeszcze gorsza qpa, a dawałam naprawde mało.

Lamblia

 
Posty: 33
Od: Sob gru 29, 2018 17:00

Post » Wto sty 08, 2019 23:34 Re: Lamblia u kotki 7mcy

W tym wątku padały nazwy klinik w Piasecznie:
viewtopic.php?f=1&t=185568
Wiem, że przynajmniej jedna z nich była polecana, nie mogę natomiast odszukać informacji, która w końcu prowadziła Bezę.
Spróbuję napisać do Madie i Szukam_kotki, co mogą polecić najbliżej Ciebie.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5741
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto sty 08, 2019 23:39 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Ok poszukam sobie sama. Dziękuję.
Tylko ta z której ja teraz korzystam tez jest polecana. Siostra korzysta z niej od wielu lat i jest bardzo zadowolona a tu taki klops...

Lamblia

 
Posty: 33
Od: Sob gru 29, 2018 17:00

Post » Wto sty 08, 2019 23:41 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Mieso gotowane/surowe jest znaczniej latwiej strawne niz sucha karma przemyslowa. Co do robali, wieksze prawdopodobienstwo infekcji jest w ramach spacerow po dworzu, wizyt u weta czy przeniesienia na butach domownikow.
Mieso i tak kupuje sie w sklepie miesnym, by bylo dopuszczone do sprzedazy, jest badane pod katem pasozytow.
Teraz tylko kwestia wyprowadzenia kociaka na prosta w ramach leczenia, stopniowe wprowadzanie nowego pokarmu i czas na odbudowe flory jelitowej, wyleczenie podraznien.

FuterNiemyty

 
Posty: 697
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Wto sty 08, 2019 23:42 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Bo czasami jest tak, że dana przychodnia/dany wet dobrze radzi sobie z jednym rodzajem schorzeń, a z innymi niekoniecznie.
Poza tym dość często zdarza się, że wet potrafiący leczyć psy nie umie leczyć kotów.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5741
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto sty 08, 2019 23:47 Re: Lamblia u kotki 7mcy

FuterNiemyty pisze:Mieso gotowane/surowe jest znaczniej latwiej strawne niz sucha karma przemyslowa. Co do robali, wieksze prawdopodobienstwo infekcji jest w ramach spacerow po dworzu, wizyt u weta czy przeniesienia na butach domownikow.
Mieso i tak kupuje sie w sklepie miesnym, by bylo dopuszczone do sprzedazy, jest badane pod katem pasozytow.
Teraz tylko kwestia wyprowadzenia kociaka na prosta w ramach leczenia, stopniowe wprowadzanie nowego pokarmu i czas na odbudowe flory jelitowej, wyleczenie podraznien.


Ja uważam ze mięso gotowane jest ok, mam wątpliwości co do surowego. Zresztą z tego co zdążyłam się zorientować to tu na forum panuje stwierdzenie ze gotowane jest dla kota bezwartośćiowe. Ja nie mowie mokremu jedzeniu nie wogole tylko narazie, bo zauwazyłam ze mokre pogarsza sprawe, a i tak podaje teraz jedna porcje mokrego bo muszę rozpuścic w czyms probiotyk. A co do surowego to sie zastanawiam caly czas.

Lamblia

 
Posty: 33
Od: Sob gru 29, 2018 17:00

Post » Wto sty 08, 2019 23:57 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Bo dla drapieznikow normalna forma jest surowizna.
Natomiast w przypadku chorego zwierzecia podaje sie dlugo gotowane mieso, np. filet indyka na parze/gotowany do rozpadania sie, calkowitej miekkosci, podawany z wywarem.
Dla swietego spokoju, lepszego zapachu i podgrzania sparzam mieso pokrojone i gotowe do podania. Po sparzeniu dodaje suplementy. W ramach uzupelnienia diety pojawia sie twarog, zoltko, kozie mleko. Ale to wszystko po wyleczeniu biegunek.

FuterNiemyty

 
Posty: 697
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Śro sty 09, 2019 0:11 Re: Lamblia u kotki 7mcy

dlatego daje jej teraz kawalki gotowane dorsza z wywarem, bo poprostu to mialam w zamrazarce. ok a jaka czesc indyka moge kupić?? np GranataPet o smaku indyka bedzie ok??? kotka ma 7,5 m czy moge jej dawac puszke dla doroslego? dla kociakow zawszwe wszystko z kurczaka jest...

Lamblia

 
Posty: 33
Od: Sob gru 29, 2018 17:00

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 23 gości