Lamblia u kotki 7mcy

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro sty 09, 2019 0:35 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Śmiało możesz dawać karmę dla kotów dorosłych.
Tak, GranataPet o smaku indyka z bażantem będzie dobra.
Gdybyś chciała kupować surowe mięso z indyka, to ja bym proponowała mięso gulaszowe z udźca. Tylko na początek starannie wycięłabym te twarde oraz włókniste fragmenty, które niekiedy zostają przy kawałkach (maszyna niedokładnie obiera). Kot nie nawykły i z chorym układem pokarmowym powinien jeść nieco delikatniej.
Wołowa ligawa też byłaby dobra, może nawet lepsza.

Jeszcze co do gotowania mięsa, bo mi się przypomniało, że mnie o to pytano w innym wątku w kontekście "mięso gotowane = bezwartościowe" (przepisuję prawie cały post):
1) https://www.vetmed.ucdavis.edu/sites/g/ ... spitze.pdf
"When an ingredient was constantly surrounded by water during the cooking process, such as in boiling or basting, more taurine was lost."
Niedobory tauryny mają silny wpływ na organizm kota.
2) http://foodfacts.foodcomp.info/Referenc ... usvide.pdf
"As shown in Table 4 the vitamin retention of thiamin differs between the treatments. The lowest retention by far has the 80°C treatment with a mean value of 60%. More than one third of the vitamins are no longer in the meat. Compared to the mild heat treatment at 53°C, where most of the vitamins are still in the meat, the 80°C has lost four times more vitamins."

Czy mięso po ugotowaniu i nafaszerowaniu powiedzmy podwójną ilością suplementów miałoby taką samą wartość co surowe mięso z pojedynczą dawką suplementów, tego nie umiem powiedzieć (przy czym należy zwrócić uwagę, że niektóre witaminy całkowicie "znikają" z mięsa gotowanego w 80 st. C, zatem trzeba by było kupić większy pakiet suplementów niż do zwykłego BARFa). Nie wiem, czy istnieje taki artykuł. Mam jednak przekonanie, iż pakowanie w kota sztucznie pozyskanych substancji, które mięso zawierało w sposób naturalny a straciło w wyniku gotowania, nie tylko mija się z celem, ale w dodatku może obniżyć jakość podawanego jedzenia (sztuczne suplementy, niedokładne wyliczenia, brak pomiarów przy gotowaniu samemu).
Natomiast wracając do samego sedna: mięso gotowane traci niektóre witaminy czyli wartości a więc staje się bezwartościowe. Karmienie mięsem gotowanym bez odpowiedniego rekompensowania strat może prowadzić do niedoborów w tym tauryny a to z kolei m. in. do chorób serca.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5732
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro sty 09, 2019 6:45 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Stomachari prosiła mnie o polecenie weta w okolicach, ale podała mój wątek w linku, aczkolwiek chyba znalazłam poprawny? :mrgreen:
No więc ja koty leczę w Mysiadle na ulicy Łabędziej; http://vetpiaseczno.pl/
Polecam dr Martę (na stronie jest grafik lekarzy).
W razie czego mogę pomóc z transportem - jestem z Nowej Iwicznej.
Beza ma ibd więc co innego ale też związanego z jelitami. Obecnie choroba jest okielznana dzieki tej lecznicy. I nie tylko to bo beza byla ogolnie w zlym stanie. W razie wątpliwości dr Marta już odpowiednìo pokieruje. Na pewno nie jest to lekarz który leczy w ciemno, albo coś na czym się nie zna.

Szukam_kotki

 
Posty: 302
Od: Sob lut 03, 2018 7:53

Post » Śro sty 09, 2019 8:30 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Lamblia pisze:dlatego daje jej teraz kawalki gotowane dorsza z wywarem, bo poprostu to mialam w zamrazarce. ok a jaka czesc indyka moge kupić?? np GranataPet o smaku indyka bedzie ok??? kotka ma 7,5 m czy moge jej dawac puszke dla doroslego? dla kociakow zawszwe wszystko z kurczaka jest...


Polecę jeszcze MAC'S mokre - zooplus oferuje wersje kitten bez kurczaka ale są też "dorosłe" smaki bez kurczaka i bulionów drobiowych, testowałam też Feringę i mimo, że w składzie jest po prostu napisane "bulion mięsny" - zaryzykowałam i mój się po tym nie drapał, możesz spróbować - jestem skłonna wierzyć, że bulion w składzie dotyczy mięsa, z którego jest dana puszka. No i catz finefood Purr - jest trochę tych puszek także na pewno uda Ci się urozmaicić dietę.
Co do suchego - przejrzyj skład Orijen i Acana - wersja czerwona.

karol_yna

Avatar użytkownika
 
Posty: 209
Od: Śro sie 29, 2018 10:43
Lokalizacja: Kołobrzeg

Post » Śro sty 09, 2019 14:22 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Szukam_kotki pisze:Stomachari prosiła mnie o polecenie weta w okolicach, ale podała mój wątek w linku, aczkolwiek chyba znalazłam poprawny? :mrgreen:

O kurczę, masz rację. Miałam tyle otwartych zakładek, że w końcu skopiowałam adres nie tego wątku.
Przepraszam i dziękuję, że odszukałaś i napisałaś :)
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5732
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto kwi 09, 2019 20:06 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Po długiej walce z lamblią chyba udaje się wyjść na prostą. Koniec z krwią i śluzem.
Dziękuję wszystkim za pomoc. Forum to prawdziwa skarbnica wiedzy.

Leczenie:

Tak w skrócie przypomne że kotka ze zdiagnozowaną lamblią przeszła kuracje profenderem i flora zakończoną badaniem parazytologicznym ze skutkiem ujemny (był tez wymaz na rzęsitka i nic), a qupy jak były okropne tak były. Lekarka zdecydowała sie przepisać leki na biegunke (juz pomine jakie), ale efekt był taki że kotek dostał strasznego zatwardzenia i się zwymiotował;/ Zrobilismy morfologie i biochemie -wszystko ok. Wrócilismy do starego weterynarza, który w ciemno stwierdził, że to nadal lamblia i przepisał metronizadol pól dziennie przez 3 tygodnie. Kotek w tym czasie przestał jeść, dużo spał, sierść się pogorszyła i pojawił się łupież (albo nasilił) wprowadzilismy flora balance-apetyt wzrosł, ale inne skutki pozostały. Odstawiliśmy metro po 3 tyg, ale kontynuowaliśmy podawanie probiotyku. Qupa nadal biegunkowa ale bez krwi i śluzu. Po odstawieniu probiotyku Qupy zaczeły się regulować same. W tej chwili są 1-2 dziennie ( a były 4), już więcej niż pół jest zwarte i suche reszta wilgotne jeszcze. Ale chyba wszystko zmierza w dobrym kierunku. Qupa kotki się powoli normalizuje, z każdym dniem coraz twardsza. Ale tyłek ma często ubrudzony, muszę mu myć, bo ona sam nie ma zamiaru tego robić. Ogólnie zwierzak wydaje się byc zadowolony, sierść się poprawia.

Dieta:
1. Odstawilismy Applaws kitten suche, zaczeliśmy podawać gotowanego kurczaka- nie chciał jeść
2. mokre animoda carny- bardzo mu smakowało, ale w qpie były białe kropki (mąćzka kostna?),
3. obecnie mac's i feringa - na początku nie chciał, teraz szaleje. Martwi mnie to że nie ma w nich kwasów omega (może stad ten łupież?W applawsie miał wszystko i sierść piękna była) no i jest bardzo dużo tłuszczu, który chyba nie jest do końca trawiony, bo w qupie są białe kropki, gdy dotykam tego wykałaczką jest miękkie jakby tłuszcz, nie wydaje się,że to są jaja robali i to jeszcze po takim odrobaczeniu). Wcześniej dawałam mac indyk dla kotów z wrażliwym układem trawiennym, ale tam była marchewka, której chyba nie trawił, a kupa była wodnista bardzo. Ale chociaż nie było tłuszczu a w qupie białych kropek. Teraz wołowina indyk leci. To co jest na dole puszki to wywalam.
4. 3 razy dałam mu indyka surowego przemrożonego, ale chyba mu nie służy. Jeszcze popróbuje, może układ trawienny się przyzwyczai.

Spróbuje podawac mu na łupież zmielone siemie lniane, bo z ryb niczego mu nie daję, bo chyba to najwiekszy alergen dla niego.


Tak się jeszcze zastanawiam, ze może jakoś delikatnie uzmysłowić wetkom z kliniki, że jednak nie leczą lamblii tak jak powinny.Bo często jets tak, że w trakcie leczenia klient przestaje sie odzywać (bo np. zmienił weta), a dotychczasowy nabiera przeświadczenia, że jego leczenie pomogło. Raz zadzwoniłam do tej kliniki, żeby sie poradzić co dalej, odebrała chyba praktykantka, która po tym jak usłyszała ode mnia jak kot jest leczony stwierdziła tylko: "Ale przecież profender nie jest na lamblie..."
Z drugiej strony to profender mógł tą lamblie wyleczyć, ale nie zadziałac na jakiegos innego pasożyta który nie został wykryty a który powodował chorobę, a dobił go dopiero metro.

Lamblia

 
Posty: 33
Od: Sob gru 29, 2018 17:00

Post » Śro kwi 10, 2019 20:35 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Na same lamblie wystarczy stosować fenbendazol. Z tym, że czasem pomimo znalezienia lamblii, jest u kota coś jeszcze , o czym się nie wie, bo trudniej to wykryć. I tutaj metronidazol właśnie się niejednokrotnie sprawdza.


U mojego kota tak było, że miał okropną biegunkę. Od razu wykryto lamblie. Leczenie go środkami przeciwko lambliom tej biegunki nie likwidowało. Wet leczył go też miesiącami dodatkowo kocimi probiotykami , enzymami trzustkowymi, antybiotykiem clavaseptin - żeby wybić ewentualne inne bakterie. Skutek był taki,że z kota nadal lała się biegunkowa kupa. Gdyby wpadł na na długie stosowanie metronidazolu prawdopodobnie byłby go wyleczył, chociaż nie znalibyśmy prawdziwej przyczyny tej biegunki. Były nią clostridia.
„ Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty. ” (Albert Schweitzer)

Norma0204

Avatar użytkownika
 
Posty: 1033
Od: Wto sie 18, 2015 16:55
Lokalizacja: Gliwice Zabrze

Post » Śro kwi 10, 2019 21:08 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Pytanie czy kulki tłuszczu w kale to wynik mocno nadwyrężonych jelit, które jeszcze się nie zregenerowały, czy jest jeszcze jakiś problem (swoim zwyczajem stawiam na to drugie).
Czy była badana lipaza specyficzna ilościowo i/albo TLI? Była badana (jak mnie pamięć nie myli) strawność? Może warto pomyśleć nad jakimś enzymem dodawanym do jedzenia?

Co do karm, to wiele lepszych ma ten tłuszcz odłożony na dnie puszki, bo bardzo ogólnie mówiąc: im więcej tłuszczu, tym lepsza karma. Tłuszczu powinno być dużo, zaraz po białku.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5732
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro kwi 10, 2019 23:34 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Pośpieszyłam się... wczoraj jedna elegancka sucha uformowana qupa (tak mi się wydaje że była ładna. bo nigdy nie widziałam prawidłowej kupy) a dzis dwie były - 1. uformowana a 2. lejąca z kropkami (ale dzis wieczorem 3 kosteczki indyka podałam - już rezygnuje). Ale to juz nie 4 qupencje jak kiedyś i nie słyszę, żeby jej "jeździło" w jelitach jak kiedyś.

Norma0204 - u mnie tez mogło byc clostridium bo w sumie objawy troche podobne biegunki z krwia i śluzem a metronizadol tez działa na jakiś ich rodzaj.

Stomachri też mi się coś wydaje że może coś jeszcze być. Na co mógł metronizadol nie zadziałać??? Tak się też zastanawiam czy ten metronizadol mógł uszkodzić jakiś organ? trzustkę, wątrobę ?? Bo na ulotce jest napisane ze max chyba 10 dni można podawać, bo to silny lek, a lekarz przepisał na 3 tygodnie.

Kot miał tylko podstawową morfologie i biochemie, nie ma tu chyba lipazy i tli. Też mi się coś wydaje, żę kitka sporą ma tą kupę w stosunku do tego co je. Jutro zadzwonie i zapytam o te badania. Tam są 3 parametry w nawiasie poza normą, ale lekarz powiedział że to wynik odwodnienia po wymiotach.

Te badania były przed podaniem metro:

Obrazek
Obrazek

Lamblia

 
Posty: 33
Od: Sob gru 29, 2018 17:00

Post » Czw kwi 11, 2019 18:13 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Jest taki rodzaj schorzenia, który nazywa się Triaditis Syndrome - to zapalenie wątroby, trzustki i jelit. Zapalenie trzustki niekiedy leczy się antybiotykami, ale nie każdy się do tego nadaje. Za to jeśli jakiś lek uderzy w jeden z organów, to pozostałe dwa łatwo się do niego dołączają.
Zbadałabym trzustkę a więc lipaza specyficzna ilościowo (TLI chyba na razie można odpuścić) oraz badanie kał na strawność (dobrze zapamiętałam, jest takie badanie, ono pokazuje, czy trzustka produkuje odpowiednią ilość enzymów).
Tu wątek o Triaditis: viewtopic.php?f=1&t=183043
W paru wątkach jest wzmianka o badaniu strawności, ale chyba dość ogólnikowo, więc nie linkuję.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5732
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Sob kwi 13, 2019 14:00 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Lamblia, jak tam u kotki? Mam nadzieję, że z czasem jest coraz lepiej. U mojego Pana Tadeusza w ostatnich dniach stosowania spizobactinu ( zawiera metronidazol i spiramycynę), a brał go przez dni 17, kupa była już twarda. Ale jak tylko go odstawiłam to przez 10 dni na przemian była kupa normalna z biegunkową. Przez kolejne 10 dni też zdarzały się jeszcze nieładne kupy, ale już coraz rzadziej.I w końcu mieliśmy już tylko same prawidłowe.

Spizobactin też teoretycznie kot powinien zażywać tylko 10 dni, tylko w w naszym przypadku właśnie takie 10 dniowe pierwsze leczenie okazało się po prostu za krótkie. Był nawrót choroby i trzeba było zacząć wszystko od początku . Dopiero ta powtórna 17- dniowa kuracja kotu pomogła.

Jeszcze chciałabym dodać, że u nas normowaniu się kup pomogło żywienie Pana Tadeusza mieloną wołowiną z Biedronki, a zdecydowanie nie służyło mu dosmaczanie jedzenia tuńczykiem.
„ Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty. ” (Albert Schweitzer)

Norma0204

Avatar użytkownika
 
Posty: 1033
Od: Wto sie 18, 2015 16:55
Lokalizacja: Gliwice Zabrze

Post » Śro kwi 24, 2019 0:28 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Dziekuje dziewczyny za porady.
Otoz tak sie sprawy maja,ze przyuwazylam Pantere jak skubie kwiatka, mimo ze wczesniej wogole sie nim nie interesowala albo ja tego nie zauwazylam. Przed przybyciem kota sprawdzalam wprawdzie gatunki roslin trujacych dla naszych milusinskich, ale nie zakwalifikowalam naszego do rzadnego z nich. Teraz poszukalam glebiej no i okazalo sie ze to jedna z odmian fiskusa. Kwiatka oczywiscie schowalam do pokoju do ktorego kot nie ma wstepu no i po trosze za brzydka kupe obwinilam to podgryzanie.
Przed swietami kot puscil bełta centralnie na mate dla kotow do zabawy. Nie bylo mnie przytym ale bylo podobno strawione. Wczesniej kot sie dziwnie zachowywal bo odbijalo mu sie po jedzeniu ( nie wiem of jakiego czasu to trwalo, myslalam ze przyczyna jest zbyt szybkie jedzenie).Po tym bylo ok. Podawalam mu ryz z gotowanym indykiem i marchewka przez 2 dni. Nie robil przez te dni qupy. Pozniej ok.
Wrocilismy do starej karmy - applaws kitten sucha jest super. Wiem jaka jest opinia o niej i ogolnie o suchych karmach, ale kot ja kocha. Jego uklad trawienny nie znal wczesniej innego jedzenia i chyba jest do niego przystosowany i dobrze na tym funkjonuje. Kot jest weselszy, qupa jest fest, a ja nie musze mu podcierac zadka. Takze proba przestawienia go na mokre narazie nie powiodla sie. Napewno bede jeszcze probowac zmienic mu jadlospis, ale kot bardzo ciezko przyjmuje nowinki.
Karmy mokre mac feringa ktore jadl przez 2 miesiace ( powoli wprowadzam mokre i zmniejszalam dawke suchego ) nie sa zbilansowane. Nie ma kwasow omega w ich skladzie. Juz po tygodniu jedzenia applawsa zmniejszyl mu sie troche lupiez ( przypadek czy to tak szybko jest mozliwe?)Sprobuje jakies mokre dla kociakow one chyba maja mniej tluszczu i sa bardziej lekkostrawne. Ten surowy inndyk mu nie sluzyl moze wolowina bedzie lepsza.
Z badaniami narazie sie wstrzymalam u mnie usg kota to 190 zl arozszerzona morfologia i biochemia tez ok 200. Musze uzbierac.
A JESZCZE zapomnialam napisac ze wszedl na regal i chcial sie obkrecic i wskoczyc na sam szczyt i spadl na bok. Byl oszolomiony przez chwile, ale szybko wstal i przeszedl do swojego porzadku. Dawal sie dotykac w to miejsce, chodzi normalnie wiec chyba ok.
Ps: pisze z tel. Przepraszam za bledy. Ciezko jest mi zredagowac wiadomosc.

Lamblia

 
Posty: 33
Od: Sob gru 29, 2018 17:00

Post » Śro kwi 24, 2019 14:41 Re: Lamblia u kotki 7mcy

Trujące rośliny mają niestety to do siebie, że niekoniecznie ich toksyny uderzą w ten organ, w który w teorii "powinny", ani też nie zawsze widać będzie konsekwencje od razu, natychmiast. Mogą odkładać się w wątrobie, mogą oddziaływać na układ nerwowy.
Zbadałabym krew na biochemię (nerki i wątroba) oraz mocz. Czasami reaguje pęcherz i kot też cierpi.
Jeśli chodzi o karmy, to jeżeli problemem jest brak kwasów omega, podawałabym dobre mokre karmy ale dolewała do nich jakiegoś oleju. Dobrze się sprawdza olej z łososia. Wiem, że Twój kot średnio trawi tłuszcze z karm, ale olej z łososia jest jakby nieco innym rodzaje tłuszczu, inaczej się trawi i przyswaja.
Niektórzy dają oliwę, chociaż w teorii ona powinna się źle przyswajać i ponoć efekty też są dobre.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5732
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: emill, Gaiaphage, misiulka i 30 gości