Strona 1 z 11

Koty z działek. Przynajmniej jeden jest bezpieczny.

PostNapisane: Sob gru 29, 2018 0:52
przez rudalia
W nawiązaniu do tego wątku: viewtopic.php?f=8&t=186995&start=60
Moja sytuacja jest dokładnie opisana w tamtym wątku, ten dotyczy sprawcy całej sytuacji czyli mojej mamy. Niestety rak jest bardzo zaawansowany, rokowania są bardzo kiepskie, właściwie sytuacja jest beznadziejna. Mama opiekuje się 16 kotami, część mieszka u niej w domu, część to typowe zewnętrzne bezdomniaki. Oprócz kotów mama ma też dwa pieski, suczkę york, 12 lat i pieska chihuahua, 11 lat. Dopiero sytuacja którą wpędziła mnie mama swoją nieodpowiedzialnością unaoczniła mi skalę problemów w których ona tkwi od kilku lat, w tym również choroba do której nie chciała się przyznać przed samą sobą (stąd tak duże zaawansowanie). Ja nie mogę zająć się jej zwierzakami, mam własnych 14 kotów i nie podołam ani finansowo, ani lokalowo. Jestem zmuszona prosić pomoc z karmą dla jej zwierząt i przede wszystkim o pomoc w znalezieniu domów, bo, jakkolwiek okropnie to brzmi, wiem, że mama nie pożyje długo a one zostaną same. Mama mieszka w Chyliczkach w pobliżu Konstancina.

Re: Rak z kiepskimi rokowaniami. Potrzebna karma, dt i ds!

PostNapisane: Sob gru 29, 2018 7:45
przez ASK@
:!: :!: :!:

Bardzo współczuję całej sytuacji.
Wiele lat temu byłam w podobnej sytuacji. Moja Matka nie wyciągnęła wniosków ale mnie udało się odciąć od tego. Choć nachodzono nas, nieletnią córkę i grożono. Jej śmierć i zrzeczenie się spadku uciszyło wszystko.

Re: Rak z kiepskimi rokowaniami. Potrzebna karma, dt i ds!

PostNapisane: Nie gru 30, 2018 16:39
przez rudalia
Nieuchronność śmierci mamy i zaawansowanie jej choroby nie daje mi spać po nocach, a zobowiązania finansowe które na mnie ściągnęła nie poprawiają sytuacji, szczególnie, że moja sytuacja jeszcze się pogorszyła. W tym momencie najpilniejsze są koty które mama ma pod opieką, nie dam rady utrzymywać jeszcze ich. Nie mam pojęcia co się z nimi stanie kiedy ona umrze. Czy takie koty mogą trafić do schroniska? I co z tymi które nie wchodzą do domu? Tam nikt poza nią praktycznie nie dokarmia.

Re: Opiekunka z zaawansowanym rakiem. Potrzebna karma i domy

PostNapisane: Nie gru 30, 2018 18:45
przez ewkkrem
Rudalio, ja nie wspomogę ale podpowiem. Poczekaj kilka dni. Dziś wszystkie siły forum skupiają się na wątku "Walka o życie Toli". Piękny zryw i solidarność forumowiczów. Wpisy i zdjęcia chwytające za serce (mnie też) ale spychające na dalszy plan inne biedy :( . Przebić się będzie trudno ale po pierwszej euforii może serduszka zwrócą się troszkę w kierunku Twoich kotów i kotów Twojej mamy. Mogę tylko pokibicować (bo ja grubo pod kreską). Pisz dalej, więcej, dokładniej a "może z tej mąki będzie chleb".
Pozdrawiam i będę kibicować. Tylko tyle mogę.

Re: Opiekunka z zaawansowanym rakiem. Potrzebna karma i domy

PostNapisane: Nie gru 30, 2018 18:57
przez Meteorolog1
Bardzo ważny temat. Rozwaga potrzebna.

Re: Opiekunka z zaawansowanym rakiem. Potrzebna karma i domy

PostNapisane: Nie gru 30, 2018 19:18
przez andorka
Rudalia, nie masz wyjścia, musisz zacząć szukać kotom domów.
teraz, natychmiast. O tej porze roku najłatwiej wyadoptować dorosłe koty - nie ma maluchów, ludzie z większą przychylnością patrzą na koty dorosłe.

Ogłoszenia koniecznie.
Do ogłoszeń musi być kilka - chociaż trzy ŁADNE zdjęcia, niestety ludzie "kupują" oczami. I krótki opis - charakter, wiek, sterylizacja, szczepienia.

Masz jakąś fundację prozwierzęcą w okolicy? Może pomogą w ogłaszaniu

Re: Opiekunka z zaawansowanym rakiem. Potrzebna karma i domy

PostNapisane: Nie gru 30, 2018 19:54
przez ASK@
Ja zaglądam choć nie piszę. Nie jestem w stanie pomoc. A pisanie, że wiem jak to jest jest nie znaczące.
Trzeba robić ogłoszenia.
Jeśli podesłać możesz na mila po jednym kocie, fotce i kilku zdaniach o futrze oraz namiarach na osobę prowadząca rozmowy dam na kilku portalach ogłoszenie. Jak je zrobię dam znać i pójdzie kolejny. Mogę tekst obrobić jeśli pasuje "styl mój". Zerknij w moje.

Re: Opiekunka z zaawansowanym rakiem. Potrzebna karma i domy

PostNapisane: Nie gru 30, 2018 22:20
przez G0cha
Wpłaciłam trochę. Trzymam kciuki za nowe domy dla kotów.

Re: Opiekunka z zaawansowanym rakiem. Potrzebna karma i domy

PostNapisane: Pon gru 31, 2018 1:04
przez Ewa.KM
Czy koty mają/miały ogłoszenia na OLX? W grudniu udało mi sięe wyadoptować 8 kotów, w tym dwa dwupaki, dwie kotki półdzikie, właśnie dzięki OLX. A york i chihuahua sa rasowe, mają rodowody?

Re: Opiekunka z zaawansowanym rakiem. Potrzebna karma i domy

PostNapisane: Pon gru 31, 2018 14:07
przez Wasylisa
Rudalia, trzymam kciuki za znalezienie się nowych domków dla kotów. I nie zazdroszczę sytuacji - ale jest światło w tunelu, jeśli posłuchasz rad z tego pierwszego wątku. Jesteś bardzo dzielna, na pewno z tego wyjdziesz.

Re: Opiekunka z zaawansowanym rakiem. Potrzebna karma i domy

PostNapisane: Pon gru 31, 2018 14:27
przez Patmol
moim zdaniem to muszą byc zdjecia i opisy po kolei wszystkich kotów i tych dwóch psów
jak nie masz aparatu/telefonu który zrobi ładne zdjecia - napisz na forum/ nawet w tytule wątku, że szukasz kogoś, kto zrobi zdjecia - to są okolice Warszawy, więc spokojnie moim zdaniem ktoś się zgłosi

bez zdjęć i opisów nie ruszysz z miejsca

koty wolnożyjace nie nadają się do schroniska, trzeba by poszukać, tez przez forum, czy ktoś tam gdzieś nie mieszka -i by nie nie pomógł w dokarmianiu/
jeśli koty sa ładne / chodliwe w umaszczeniu np rude albo tri albo szylkrety, i nie sa całkowite dzikusy - to tez warto spróbować z ogłoszeniami, bo to okolice Warszawy - dobre miejsce na adopcje

przy okazji ogłaszaj tez koty, które masz u siebie - 14 kotów to naprawdę za dużo, szczegolnie jak się nie ma kasy

czyli masz 30 kotów, żeby im zrobić zdjecia i 2 psy
wybierz sobie dwa ulubione koty/ najbardziej z Toba związane - a reszte ogłaszaj, jak im sie trafi dobry dom -oddasz, a jak nie -no to przeciez nikt cie nie zmusza
a moze akurat fajnie trafią
jak w domu/mieszkaniu nie ma nadmiaru pieniędzy, a jest 14 kotów no to naprawdę to nie są świetne warunki dla żadnego kota, bo przecież serio nie ma na wypasione jedzenie pieniedzy, ani na jakieś drapaki/ wiem że koty i kartonami sie cieszą, ale bez przesady/, czy czasu na zabawę z kotami

Re: Opiekunka z zaawansowanym rakiem. Potrzebna karma i domy

PostNapisane: Pon gru 31, 2018 14:35
przez Szalony Kot
Mogę pomóc z ogłaszaniem, ale tak - potrzeba zdjęć (dobrych, niestety ludzie kupują oczami...) i opisów, łącznie z tym, czy i kiedy szczepione, odrobaczane, kastrowane.
To faktycznie okolice Warszawy, myślę, że dałoby radę kogoś poprosić o pomoc w zrobieniu zdjęć, o ile Twoja Mama wpuści takiego fotografa do siebie?

Re: Opiekunka z zaawansowanym rakiem. Potrzebna karma i domy

PostNapisane: Pon gru 31, 2018 14:41
przez Patmol
jak nie wpuści, to można umówić fotografa jak mamy nie będzie

zwyczajnie Rudalaia może zacząć od ogłaszania swoich kotów, jak wyda swoje to zwyczajnie będzie jej łatwiej finansowo czy organizacyjnie to ogarnąć
bo przecież teraz sama Rudalia ma , całkiem serio, przynajmniej o te 10 kotów za dużo - koty wcale nie przepadają za aż tak stadnym życiem, nawet jak są towarzyskie

można na FB tez ogłoszenia kotom porobić, np wydarzenie zrobić -ale muszą być te koty, czyli zdjęcia i opisy

Re: Opiekunka z zaawansowanym rakiem. Potrzebna karma i domy

PostNapisane: Pon gru 31, 2018 14:45
przez ASK@
Szalony Kot pisze:Mogę pomóc z ogłaszaniem, ale tak - potrzeba zdjęć (dobrych, niestety ludzie kupują oczami...) i opisów, łącznie z tym, czy i kiedy szczepione, odrobaczane, kastrowane.
To faktycznie okolice Warszawy, myślę, że dałoby radę kogoś poprosić o pomoc w zrobieniu zdjęć, o ile Twoja Mama wpuści takiego fotografa do siebie?

Kiedy były obrabiane to mniejszy problem. Ważny by info o jakiś zabiegach przy nich była. Ważne by były kastrowane.
To jest nas już dwie do ogłoszeń.

Re: Opiekunka z zaawansowanym rakiem. Potrzebna karma i domy

PostNapisane: Pon gru 31, 2018 14:46
przez Patmol
ja mam takiego jakby bloga kociego na FB/społeczność na FB/ moge wydarzenie przy nim zrobić -i tez koty wrzucać, ale muszę mieć zdjęcia kotów, opisy, nr do kontaktu/ wrzuciłam FB w podpis - moge tez zdjęcia kotów do adopcji wrzucić, jakby były


przy czym zbiorek finansowych nie robię, tylko ogłoszenia adopcyjne -w sensie wydarzenie o charakterze adopcyjnym mogę zrobić, ale potrzebuję treści do tego

bo teraz to szczerze, ale nic o tych kotach nie wiadomo, tylko tyle, że razem jest ich 30

czyli zacznij pisac opisy po kolei - ponumeruj te koty-nr kota, imię i opis - i jednocześnie pisz prośbę w tytule wątku o fotografa do Ciebie i do mamy
ja mam dobry aparat, ale mieszkam za daleko -wiec odpadam -ale na pewno ktoś bliżej tez ma dobry aparat i podjedzie

sama zobacz - żadnych konkretów o kotach

rudalia pisze: Mama opiekuje się 16 kotami, część mieszka u niej w domu, część to typowe zewnętrzne bezdomniaki. Oprócz kotów mama ma też dwa pieski, suczkę york, 12 lat i pieska chihuahua, 11 lat. (...) Ja nie mogę zająć się jej zwierzakami, mam własnych 14 kotów i nie podołam ani finansowo, ani lokalowo. Jestem zmuszona prosić pomoc z karmą dla jej zwierząt i przede wszystkim o pomoc w znalezieniu domów, bo, jakkolwiek okropnie to brzmi, wiem, że mama nie pożyje długo a one zostaną same. Mama mieszka w Chyliczkach w pobliżu Konstancina.