Koty z działek w czasach zarazy.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie lis 17, 2019 20:07 Re: Bezdomne koty z działek. Potrzebuję porady.

ja bym łapała. szansa zawsze jest ważna
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 4040
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon lis 18, 2019 6:51 Re: Bezdomne koty z działek. Potrzebuję porady.

Też bym łapała. Zawsze to jeden kot w domku.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50867
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Pon lis 18, 2019 16:59 Re: Bezdomne koty z działek. Potrzebuję porady.

Kot u mnie w łazience. Za godzinę jedziemy do lecznicy, tam się okaże czy nie ma fiv i felv i może zostać, czy wraca. Trzymam kciuki za to żeby był zdrowy. Jeśli wszystko będzie dobrze to za 3 tygodnie łapię jego identycznego brata, też jest oswojony i dobrze rokujący.
Nie obyło się bez rozlewu krwi, na szczęście mojej. Kot dał się wziąć na ręce ale pakowanie go do transportera wyczerpało jego cierpliwość.
Zbiórka na bezdomne koty z działek ROD w Chylicach!
https://pomagam.pl/kotychylice
Wiecej tutaj: viewtopic.php?f=1&t=188101

rudalia

Avatar użytkownika
 
Posty: 1036
Od: Nie maja 12, 2013 19:25

Post » Pon lis 18, 2019 18:01 Re: Bezdomne koty z działek. Potrzebuję porady.

:ok: Dobra robota

pibon

 
Posty: 763
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Pon lis 18, 2019 18:05 Re: Bezdomne koty z działek. Potrzebuję porady.

Dobrze zrobiłaś , dałaś kotu szansę :ok:
potrzymam za negatywne wyniki :ok: :ok: :ok:
Obrazek Obrazek.
Maciuś 05.2012 - 15.07.2016 ['] - żegnaj Promyczku
Filemon 07.2011 - 14.03.2020 ['] - żegnaj Przyjacielu wszystkich tymczasów i rezydentów
Mała Matylda (FeLV +) odeszła za tęczowy most ['] - viewtopic.php?f=13&t=186630
Misz-masz ; kosmetyki , biżu, ciuszki, książki i inne - DOKŁADKA kosmetyków Oriflame 16.03.2020 - viewtopic.php?f=27&t=193838
Kartki wielkanocne (haft krzyżykowy) na badania Nikitki - viewtopic.php?f=20&t=199008

ametyst55

 
Posty: 19051
Od: Pon sie 16, 2010 14:04
Lokalizacja: niedaleko Kraków

Post » Pon lis 18, 2019 21:22 Re: Bezdomne koty z działek. Potrzebuję porady.

:ok: :ok: :ok:
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3587
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Pon lis 18, 2019 23:45 Re: Bezdomne koty z działek. Potrzebuję porady.

Rudalia - co z kotem ??
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 4040
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto lis 19, 2019 12:48 Re: Bezdomne koty z działek. Potrzebuję porady.

Błyskawiczna akcja :ok:
Też zapytam - co z Kocurkiem? Jak wyszły testy?
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2789
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Śro lis 20, 2019 14:08 Re: Bezdomne koty z działek. Potrzebuję porady.

Nikt do mnie nie dzwonił wczoraj czyli testy raczej negatywne. Kiedy go zostawiałam Pani która go przyjmowała powiedziała że zadzwonią jeśli będzie dodatni. Teraz trochę się obawiam skontaktować, nie chcę usłyszeć że mam go zabrać. On nie może wrócić na działki, raczej pozostałe koty muszą stamtąd zniknąć. Dzisiaj uslyszałam rozmowę z działki naprzeciwko, jestem pewna, że powiedzianą tak żebym slyszała:
- Mam dość tych kotów, znowu dwie kupy pod iglakiem! Chyba trzeba będzie trutki jakiejś kupić - powiedziane głosem starszej kobiety
Odpowiedź była niewyraźna, młodszym, również kobiecym głosem. Domyślam się że chciała uprzedzić tę starszą że jestem na sąsiedniej działce i słyszę, wskazuje mi na to odpowiedź.
- Wiem! Wiem! - to ta starsza.
Nie miała żadnych powodów mówić o tych kupach i kotach akurat przy ogrodzeniu, a tym bardziej o trutce, szczególnie, że prace które wykonywała były bardziej w głębi działki. Nie wyszłam ją skonfrontować bo jestem tchórzem, zresztą nie chciałam prowokować awantury.

Nie wiem czy naprawdę zamierza truć te koty ale pewne jest, że przeszkadzają.
Dzisiaj nie przyszedł akurat ten który być może będzie mógł dołączyć do brata w fundacji bo też jest bardzo oswojony. Szlag by trafił tę kobietę, teraz za każdym razem gdy będzie brakowało któregoś z kotów będę umierała z obawy czy nikt nie zrobił mu krzywdy.
Zbiórka na bezdomne koty z działek ROD w Chylicach!
https://pomagam.pl/kotychylice
Wiecej tutaj: viewtopic.php?f=1&t=188101

rudalia

Avatar użytkownika
 
Posty: 1036
Od: Nie maja 12, 2013 19:25

Post » Śro lis 20, 2019 14:24 Re: Koty z działek. Przynajmniej jeden jest bezpieczny.

A jakby na ogrodzeniu zostawić kartkę z przeprosinami za niedogodności i że tak szybko jak to tylko możliwe żabierzesz stamtąd koty? A pod spodem wypis z ustawy?
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23423
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro lis 20, 2019 14:26 Re: Koty z działek. Przynajmniej jeden jest bezpieczny.

ale za co te przeprosiny?

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 24010
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro lis 20, 2019 15:25 Re: Koty z działek. Przynajmniej jeden jest bezpieczny.

Patmol pisze:ale za co te przeprosiny?

Te kupy na sąsiednich działkach? W sumie mniej naprawdę jako przeprosiny a bardziej jako sposób na zdobycie odrobiny życzliwości sąsiadów.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23423
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro lis 20, 2019 19:25 Re: Koty z działek. Przynajmniej jeden jest bezpieczny.

Zamiast przeprosin ta baba powinna usłyszeć, że za takie czyny jest paragraf jak spadnie choć jeden koci włos.

ani_

 
Posty: 533
Od: Pt sie 30, 2013 21:22
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro lis 20, 2019 20:33 Re: Koty z działek. Przynajmniej jeden jest bezpieczny.

Najgorsze że ja nawet nie mam co z tymi kotami zrobić. Potwierdzonych jest jeszcze przynajmniej pięć. Jeśli fundacja weźmie jeszcze jednego (to nie jest 100% pewne) to i tak zostaną cztery, w tym na pewno jeden fiv dodatni. Sytuacja nie była idealna ale jakaś była, a teraz wszystko się zawaliło. Biedne te koty.
Zbiórka na bezdomne koty z działek ROD w Chylicach!
https://pomagam.pl/kotychylice
Wiecej tutaj: viewtopic.php?f=1&t=188101

rudalia

Avatar użytkownika
 
Posty: 1036
Od: Nie maja 12, 2013 19:25

Post » Śro lis 20, 2019 23:07 Re: Koty z działek. Przynajmniej jeden jest bezpieczny.

edit. usunieto niesprawiedliwy poglad
Bardzo mi przykro, ze masz taka sytuacje teraz ale chcialam Ci podziekowac, ze tak dzielnie zajmujesz sie tymi kotami i ze Ci zalezy by odmienic ich los zanim tam sie zrobi wielka kolonia albo zanim babol z sasiedztwa ich nie wytruje :evil:
Ostatnio edytowano Czw lis 21, 2019 12:42 przez pibon, łącznie edytowano 1 raz

pibon

 
Posty: 763
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 29 gości