Bezdomne koty z działek. Potrzebuję porady.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob sie 24, 2019 15:58 Re: Pogryziony kot z wielkim wrzodem na szyi! Okolice Piasec

Wczoraj byłam na działce trzy razy, wróciłam do domu po 23:00. Kotów nie było, co było do przewidzenia bo przed południem dostały jedzenie.
Pomoc spróbuję w poniedziałek.
Zbiórka na bezdomne koty z działek ROD w Chylicach!
https://pomagam.pl/kotychylice
Wiecej tutaj: viewtopic.php?f=1&t=188101

rudalia

Avatar użytkownika
 
Posty: 989
Od: Nie maja 12, 2013 19:25

Post » Pon sie 26, 2019 15:11 Re: Pogryziony kot z wielkim wrzodem na szyi! Okolice Piasec

Dzisiaj kolejna próba złapania kota, mam nadzieję że jeszcze żyje i że wszystko pójdzie dobrze.
Zbiórka na bezdomne koty z działek ROD w Chylicach!
https://pomagam.pl/kotychylice
Wiecej tutaj: viewtopic.php?f=1&t=188101

rudalia

Avatar użytkownika
 
Posty: 989
Od: Nie maja 12, 2013 19:25

Post » Pon sie 26, 2019 16:16 Re: Pogryziony kot z wielkim wrzodem na szyi! Okolice Piasec

rudalia pisze:Dzisiaj kolejna próba złapania kota, mam nadzieję że jeszcze żyje i że wszystko pójdzie dobrze.

:ok:
Wczoraj złapałam kota co to prawie pół roku mnie zwodził. Na widok łapki znikał. I nie pokazywał się. Zawzięłam się ostatnio bardzo. W garść go drapłam.
Życzę powodzenia :ok:
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50385
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 18 >>

Post » Śro sie 28, 2019 15:13 Re: Pogryziony kot z wielkim wrzodem na szyi! Okolice Piasec

Kotów nie ma, nie pokazują się w ogóle. Pewnie ten upał sprawia że nic im się nie chce, nawet nie bardzo jedzą, dzisiaj wyrzuciłam niedojedzone mokre. Tego biedaka widziałam ostatni raz w środę, potem ani razu się nie pokazał.

Mam prośbę o udostępnienie mojega wydarzenia i zbiórki, nie dam rady opłacić rocznej składki za działkę i kosztu kontenera na śmieci z własnych funduszy, to ponad moje siły, tym bardziej że zupełnie nie planowałam takiego wydatku więc nie byłam na niego w ogóle przygotowana. Jeśli nie opłacę tej działki to mi ją odbiorą - dla mnie to lepiej, nie zamierzam z niej korzystać rekreacyjnie w ogóle, ale dla kotów byłoby kiepsko. Tylko tam stoją domki zimowe, tylko tam mają stołówkę.
Zbiórka na bezdomne koty z działek ROD w Chylicach!
https://pomagam.pl/kotychylice
Wiecej tutaj: viewtopic.php?f=1&t=188101

rudalia

Avatar użytkownika
 
Posty: 989
Od: Nie maja 12, 2013 19:25

Post » Śro sie 28, 2019 22:19 Re: Pogryziony kot z wielkim wrzodem na szyi! Okolice Piasec

Przecież działkę czy też prawo do działki, jeśli to ROD można sprzedać
Obrazek

Ewa.KM

 
Posty: 3683
Od: Śro mar 20, 2013 23:32

Post » Czw sie 29, 2019 13:34 Re: Pogryziony kot z wielkim wrzodem na szyi! Okolice Piasec

Tzn. ja mogę sprzedać? Ok, ale co z kotami? One tam mieszkają, mają tam stołówkę i domki zimowe. Z tego co się orientuję na żadnych innych działkach te domki nie mogłyby stanąć, wiem bo wcześniej jeden domek stał u kogoś, ale po stronie Mamy został byle jak przerzucony przez siatkę.
Wiesz, osobiście nie chcę tej działki, nie zamierzam tam jeździć rekreacyjnie, pomieszkiwać w domku, nic z tych rzeczy. Odrzuca mnie sama myśl o użytkowaniu tej działki. Chcę wyremontować domek tylko ze względu na koty (a niestety wymaga generalnego remontu), zrobić im kocie drzwiczki w drzwiach, zrobić legowiska i domki, i niechby sobie korzystały.
Zbiórka na bezdomne koty z działek ROD w Chylicach!
https://pomagam.pl/kotychylice
Wiecej tutaj: viewtopic.php?f=1&t=188101

rudalia

Avatar użytkownika
 
Posty: 989
Od: Nie maja 12, 2013 19:25

Post » Czw sie 29, 2019 15:25 Re: Pogryziony kot z wielkim wrzodem na szyi! Okolice Piasec

rudalia, do kiedy musisz zapłacić?
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 4017
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw sie 29, 2019 17:08 Re: Pogryziony kot z wielkim wrzodem na szyi! Okolice Piasec

Nie wiem dokładnie, czekam na telefon od skarbniczki z działek. Wszystkie terminy już dawno są poprzekraczane, więc czekam na decyzję "wyjątkową", że tak to ujmę. Ma zadzwonić dziś lub jutro późnym popołudniem/wczesnym wieczorem. Pewnie w takim razie jutro bo jak dotąd nic.
Zbiórka na bezdomne koty z działek ROD w Chylicach!
https://pomagam.pl/kotychylice
Wiecej tutaj: viewtopic.php?f=1&t=188101

rudalia

Avatar użytkownika
 
Posty: 989
Od: Nie maja 12, 2013 19:25

Post » Sob sie 31, 2019 16:27 Re: Pogryziony kot z wielkim wrzodem na szyi! Okolice Piasec

Wczoraj ponownie natknęłam się na czarnego kocurka! Obserwował mnie z sąsiedniej działki, nie wyglądał źle moim zdaniem. Nie mogłam się przyjrzeć jak wygląda okolica ropnia bo za każdym razem odwracał głowę tak żeby mieć mnie na oku.
Oczywiście natychmiast poszłam rozstawiać klatkę, kot poszedł za mną. Kiedy dotarłam do domku żeby wyjąć klatkę kt już siedział na tarasie, stawiałam klatkę pod baczną obserwacją. Nie uciekł mimo mojego trudzenia się, na początku nie pamiętałam wszystkich kroków więc trochę to trwało. W końcu wszystko było ustawione, ja schowałam się w domku, kot z wahaniem, ale zaczął podchodzić. Był już częściowo w klatce gdy coś go zaalarmowało, podskoczył, klatka zatrzasnęła się za wcześnie a on uciekł przerażony! Nie mogłam tego wczoraj przeżyć! Już byłby bezpieczny i zajęty, a tu nic z tego! Do tego jeszcze ufał na tyle że nie uciekł mimo moich manewrów, mało tego, sam za mną poszedł! Był głodny, a pewnie potem za bardzo się bał żeby wrócić po tym wszystkim, więc i tutaj porażka. Miałam ochotę płakać i kląć jednocześnie! Czy on jeszcze wróci? Czy wejdzie do tej klatki drugi raz? Chcę spróbować znowu w poniedziałek, mam nadzieję że to nie za wcześnie.
Po prostu nie mogę uwierzyć że wszystko składało się tak idealnie tylko po to żeby następnie tak wyszło. Wczoraj nie mogłam tego opisać bo byłam za bardzo wściekła i rozżalona, potem zbyt zajęta, a wreszcie zbyt zmęczona (gdy w końcu miałam czas).
Parę zdjęć z wczorajszego spotkania :
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek
Zbiórka na bezdomne koty z działek ROD w Chylicach!
https://pomagam.pl/kotychylice
Wiecej tutaj: viewtopic.php?f=1&t=188101

rudalia

Avatar użytkownika
 
Posty: 989
Od: Nie maja 12, 2013 19:25

Post » Sob sie 31, 2019 18:54 Re: Pogryziony kot z wielkim wrzodem na szyi! Okolice Piasec

Może było nierówno i klatka lekko potrącona zamknęła się. Szkoda, teraz kot może się za bardzo bać, nawet jak będzie bardzo-bardzo głodny. Z drugiej strony - nie rezygnuj. Kocica już by była ostrożna, ale kocury czesto łapią się po 2 razy do klatki, już po wykastrowaniu. Albo tuż po tym, jak obserwowały innego kota, szamoczącego się w zamknietej klatce. Jeszcze może się udać! :ok: :ok: :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 20754
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro wrz 04, 2019 15:14 Re: Pogryziony kot z wielkim wrzodem na szyi! Okolice Piasec

Co było do przewidzenia w tym tygodniu nie spotkałam żadnego kota. Karm jest zjadana, pewnie również przez jeże, bo dzisiaj musiałam posprzątać kupy zostawione tuż obok misek.
Zbiórka na bezdomne koty z działek ROD w Chylicach!
https://pomagam.pl/kotychylice
Wiecej tutaj: viewtopic.php?f=1&t=188101

rudalia

Avatar użytkownika
 
Posty: 989
Od: Nie maja 12, 2013 19:25

Post » Nie wrz 08, 2019 15:55 Re: Pogryziony kot z wielkim wrzodem na szyi! Okolice Piasec

Ostatnio znowu nie widuję kotów ale karma znika bardzo szybko, pewnie już czują zbliżającą się zimę i najadają się na zapas.
Jeśli ktoś mógłby wspomóc nas karmą byłabym bardzo wdzięczna (a koty jeszcze bardziej!).
Zbiórka na bezdomne koty z działek ROD w Chylicach!
https://pomagam.pl/kotychylice
Wiecej tutaj: viewtopic.php?f=1&t=188101

rudalia

Avatar użytkownika
 
Posty: 989
Od: Nie maja 12, 2013 19:25

Post » Nie wrz 08, 2019 16:32 Re: Bezdomne koty z działek. Kończy się karma. Okolice Piase

poszła wpłata przez pomagam.pl
Obrazek

pisiokot

 
Posty: 12872
Od: Śro maja 03, 2006 15:37
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto wrz 10, 2019 13:22 Re: Bezdomne koty z działek. Kończy się karma. Okolice Piase

Pisiokot, dziękuję! Kupię za to karmę dla działkowców :1luvu:

Ostatnio nie natykam się na koty w ogóle, chociaż wczoraj kiedy nakładałam mokrą karmę do misek na tarasiku wyraźnie słyszałam, że coś porusza się w górze śmieci i gratów które tam zalegają. Jestem prawie pewna, że przynajmniej jeden kot ma tam swoje legowisko. Będę musiała to uprzątnąć jak najszybciej i postawić tam domki, ale, mówiąc szczerze, trochę mnie to przerasta. A nawet więcej niż trochę. Po prostu nie wiem jak zacząć, tym bardziej że muszę to zrobić właściwie sama.
Tak to wygląda na zewnątrz. Zdjęcia są przekręcone (wciąż nie nauczyłam się jak to poprawić na tym tablecie z którego korzystam) ale i tak widać ogólny obraz.
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

W domku wcale nie jest lepiej
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Jak widać syf jest przepotworny. Wiem, że muszę coś z tym zrobić ale nawet jeśli poradzę sobie jakoś z tą stajnią Augiasza wciąż pozostaje kwestia kontenera.

Już kilkakrotnie gdy stamtąd wracam napotykam po drodze okoliczne koty wychodzące. Z jednej strony to urocze, beztroskie bawiące się koty, tak ufne że nie przeszkadza im gdy do nich podejść, ale tak naprawdę to strasznie przygnębiające. Tak często w tej okolicy pojawiają się ogłoszenia o zaginionych kotach! Zdarza się że widuję koty przejechane przez samochód. Ci ludzie którzy tam mieszkają też muszą je widzieć a i tak wypuszczają swoje koty, ufne, zadbane i w obróżkach.
Ten bawił się z drugim kotem, ale tamten skoczył do rowu zanim zdążyłam się zbliżyć.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Zbiórka na bezdomne koty z działek ROD w Chylicach!
https://pomagam.pl/kotychylice
Wiecej tutaj: viewtopic.php?f=1&t=188101

rudalia

Avatar użytkownika
 
Posty: 989
Od: Nie maja 12, 2013 19:25

Post » Wto wrz 10, 2019 20:52 Re: Bezdomne koty z działek. Kończy się karma. Okolice Piase

Mogę Ci pomoc w sprzątaniu pod koniec września/ początek października ale kontener pewnie będzie potrzebny
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 4017
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: BONObono, maratkurkin i 18 gości