Kuwetowe problemy

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob gru 29, 2018 2:35 Re: Kuwetowe problemy

Shadya, skontaktuj się proszę z Izabelą Jakul z hodowli Marcepan*PL. Ona ma co prawda devony, ale zna świetnych weterynarzy w trójmieście i na pewno pokieruje ciebie do właściwego lekarza, który na pewno od ręki pobierze krew kociaka i wyśle zebraną kupę do odpowiedniego, sprawdzonego laboratorium.
Tu masz jej namiary:
http://www.kotmarcepan.pl/index.php/kontakt/?lang=Pl

A jeśli chodzi o hodowlę, z której pochodzi twój maluch, czy możesz choć napisać jej przydomek? Można sprawdzić w bazach przydomków wszystkich dobrych kocich organizacji czy to hodowla legalna, a jeśli legalna, to trzeba do klubu zgłosić fakt, że ta hodowla wydała kociaka zbyt młodego i bez rodowodu.
Takich rzeczy nie można puszczać płazem.
Masz umowę kupna-sprzedaży? Masz w niej jakiekolwiek gwarancje zdrowotne i jakiekolwiek wyniki badań rodziców kociaka?
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5164
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Sob gru 29, 2018 16:42 Re: Kuwetowe problemy

milva b pisze:Shadya, skontaktuj się proszę z Izabelą Jakul z hodowli Marcepan*PL. Ona ma co prawda devony, ale zna świetnych weterynarzy w trójmieście i na pewno pokieruje ciebie do właściwego lekarza, który na pewno od ręki pobierze krew kociaka i wyśle zebraną kupę do odpowiedniego, sprawdzonego laboratorium.
Tu masz jej namiary:
http://www.kotmarcepan.pl/index.php/kontakt/?lang=Pl

A jeśli chodzi o hodowlę, z której pochodzi twój maluch, czy możesz choć napisać jej przydomek? Można sprawdzić w bazach przydomków wszystkich dobrych kocich organizacji czy to hodowla legalna, a jeśli legalna, to trzeba do klubu zgłosić fakt, że ta hodowla wydała kociaka zbyt młodego i bez rodowodu.
Takich rzeczy nie można puszczać płazem.
Masz umowę kupna-sprzedaży? Masz w niej jakiekolwiek gwarancje zdrowotne i jakiekolwiek wyniki badań rodziców kociaka?


Milva ponownie dziekuje za pomoc! Napisalam do Pani Izabeli, pozostaje czekac tylko na odpowiedz :)
Co do mlodego, kotek od wczoraj ma pozostawiona pelna miske. Poczatkowy efekt byl do przewidzenia jadl bez konca a skonczylo sie luznym stolcem oczywiscie. Noc o dziwo przespal cala, obudzil sie rano tak jak ja wstawalam wiec przygotowalam dla kotkow jedzonko. Zjadl swoja porcje jedzonka a potem rwal albo do miski starszej lub do miski z suchym :P Wzielam go troche na kolanka pobawilam sie z nim i zauwazylam, ze po chwili przestal sie interesowac jedzeniem w okolo, czyzby wreszcie sie najadl? Az do kolejnej pory karmienia nawet sie niezainteresowal micha suchej karmy. Przygotowalam mu kolejna porcje miesa, zjadl ja w mgnieniu oka po czym znowu chcial do karmy z suchym. Ponownie troche sie z nim pobawilam i kotek znowu jakby zapomnial o jedzeniu w okolo. Pozniej w przerwie miedzy posilkami moze podjadl tylko kilka chrupek. Wydaje mi sie tak z logicznego punktu widzenia, ze kotek raczej pozniej odczuwa sytosc... Dlatego w momencie podania jedzenia je jak glupi, a gdy sie przypilnuje aby zjadl tylko swoja porcje a pozniej troche sie z nim przeczeka zajmujac go czyms zaczyna czuc sie najedzony. Dzisiaj jak dotad zrobil dwie kupki jedna okolo 10:00 i druga okolo 14:00. Oby dwie byly ciemne, dosyc zwarte i co najwazniejsze nawet sie nie upackal nimi i nic nie powynosil :) Jednak za to starsza kotka wczoraj miala bardzo luzny stolec wiec nie wiem czy czegos nie zlapala od mlodego... Dzisiaj jeszcze nie zalatwiala sie wiec nie jestem w stanie powiedziec czy to byl jednorazowy przypadek. W kazdym razie jej kal tez oddam do badania aby byc pewnym.
Co do hodowli. Dzisiaj bylam na poczcie odebrac polecony i ku mojemu zaskoczeniu przybyl rodowod. Pozwol abym napisala do Ciebie PW w tej sprawie poniewaz nie znam sie na rodowodach a takze w sprawie samej umowy.

Shadya

 
Posty: 6
Od: Czw gru 27, 2018 21:42

Post » Sob gru 29, 2018 18:02 Re: Kuwetowe problemy

Shadya, wynoszeniem kupy z kuwety bym się nie martwiła, on pewnie z tego wyrośnie. Moje maluchy trafiły do mnie, w wieku 7 tygodni, z biegunką i jadły, jakby jedzenia na oczy wcześniej nie widziały. Potrafiły oba na raz wejść do jednej kuwety i załatwić większą potrzebę. Potem, oczywiście, roznosiły na łapkach, gdzie się dało.:) Myłam podłogę, prałam kapy na łóżkach, myłam kocie łapki i zadki... I ręce mi momentami opadały. Teraz mają 4 miesiące i nic nie wynoszą z kuwety:)
A co do jedzenia to mokre mają 3 razy dziennie i dwie michy z suchym purizonem w różnych miejscach mieszkania. Chrupią, gdy są głodne, ale nie zjadają wszystkiego na raz, choć na początku zjadały naprawdę sporo. Animonda dla malców faktycznie nie do końca się sprawdza. U mnie też jest raz na kilka dni na przemian z surowizną i innym mokrym.

Agwena

 
Posty: 189
Od: Sob maja 19, 2018 12:27
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt sty 04, 2019 22:28 Re: Kuwetowe problemy

Aby zamknac kuwetowe problemy chcialam powiedziec, ze sam problem roznoszenia zostal rozwiazany! Jakby ktos zmagal sie z podobnym problemem to w moim przypadku pomogla zmiana zwirku z drewnianego na betonikowy drobno ziarnisty (benek super compact). Mniejsze ziarenka i bardziej chlonne okazaly sie strzalem w dziesiatke! Malemu latwiej kopac i zakopac po sobie a zwirek szybko wchlania kazda plynna zawartosc. Co do stanu zdrowia mlodego jest pod opieka weterynarza. Wyniki badan poki co sa dobre, luzny stolec od kilku dni ustal wiec wychodzi na to, ze najprawdopodobniej sytuacja byla spowodowana stresem zwiazanym ze zmiana otoczenia :) Pojawil sie za to drugi problem ze starsza kotka jednak to juz na osobny temat... Dziekuje wszystkim za duza ilosc porad i pomocy :)

Shadya

 
Posty: 6
Od: Czw gru 27, 2018 21:42

Post » Sob sty 05, 2019 0:06 Re: Kuwetowe problemy

Mimo wszystko zróbcie cały panel badań na pierwotniaki. Zerknij do wątku o kotce sfinks Toli. U niej wyszedł rzęsistek.
To, że chwilowo u waszego kociaka objawy minęły nie znaczy, że on rzęsistka nie ma. To paskudztwo sieje potworne spustoszenie w organizmie.
Musicie koniecznie sprawdzić czy maluszek tego nie ma i czy nie zaraził już waszej drugiej kotki.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5164
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: emill, Google [Bot], kocikocidrapki i 17 gości