Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw sty 10, 2019 14:26 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

:1luvu: :1luvu: :1luvu:

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 5318
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Czw sty 10, 2019 14:56 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

O, takie antykrokodylowe ochraniacze to by mi się przydały na Almę u weta. Malutka, drobniutka, słodziutka mruczanka, a przy pobieraniu krwi rosną jej dodatkowe cztery opazurzone łapy, którymi macha jak wściekła. Do tego gryzie :twisted:

Świetne wieści o kupie :ok:

Kicorek

Avatar użytkownika
 
Posty: 28532
Od: Pon sie 30, 2004 9:47
Lokalizacja: Warszawa Żoliborz/Bielany

Post » Czw sty 10, 2019 16:08 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Ochraniacze na krokodyla są świetne :) Może znajomy powinien pomyśleć o wprowadzeniu nowej linii produktów? :wink: :wink:
Ciekawe, co było w tym garnku, o który kilogramowy kot walczył z 70-kilowym pieseczkiem? I w dodatku pewnie wygrał :201461
Toleczka w fioletowym kubraczku naprawdę wygląda, jakby miała zagrać w filmie - taką ma minę!
Gdyby komuś kiedyś przyszedł do głowy pomysł, żeby umieścić Tolę na: podkoszulku, kubku, reklamówce, pocztówce itd., to jestem pierwsza w kolejce do zakupu! Ten malutki, chudziutki kotełek ma w sobie to "coś" :))
Strasznie się cieszę, że wydaje się iść ku lepszemu (tfu, tfu, na psa urok!).

Marmolada18

Avatar użytkownika
 
Posty: 46
Od: Pt sie 24, 2018 10:34

Post » Czw sty 10, 2019 16:15 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

W garnku była zupa :) Pojedynek został nierozstrzygnięty z uwagi na ludzką interwencję :(
Kubraczek jest czerwony ;)
A co do zdjęć - robione telefonem, więc chyba niestety za słaba jakość, żeby użyć do druku :(

gusiek1

 
Posty: 875
Od: Nie sie 28, 2016 14:24
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw sty 10, 2019 16:18 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Dawid i Goliat :) Jaspis i koleżanka widocznie nie uznają półśrodków. Mini i maxi - nic po środku :lol:
Kibicuję Wam wszystkim :ok:
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
viewtopic.php?f=46&t=186264

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 2416
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Czw sty 10, 2019 16:39 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Teraz to Mały Projekt na Kota ma zadanie bojowe - wyzdrowieć :) Ale może za jakiś czas warto by mu zrobić parę profesjonalnych zdjęć i Jaspis rozkręci biznes (żartuję, chociaż nie do końca, Tola jest baaaardzo fotogeniczna, a Jaspis wspominała coś o bazarku).
To ten kubraczek wydaje się w jednym świetle czerwony, a w drugim fioletowy? Tak czy siak, mała wygląda prześliiiicznie :)
Kciuki za nowe lekarstwo i w ogóle za całokształt! :ok: :ok: :ok:

Marmolada18

Avatar użytkownika
 
Posty: 46
Od: Pt sie 24, 2018 10:34

Post » Czw sty 10, 2019 16:56 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Dawno temu wspominałam o reklamie ktemu przeciwzmarszczkowego. Plus koszulki i Tola zarobi.
Bezbronna czy nie, ciekawe co myśli o ludziach. Demony :kotek:
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 40698
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Czw sty 10, 2019 18:28 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Widziałam dzisiaj Tolę po kilku dniach niewidzenia. Ale ona się zmienia! Jaka duża w stosunku do Toli sprzed leczenia! Chude toto jeszcze strasznie i kosciste ale już nie ma sie wrażenia że to kot kiwajacy się nad własnym grobem :) A jaki golfik ma boski!!!! :)

Oby Tola dobrze na lek zareagowała i paskudy się pozbyła :)
Ale naprawdę, idzie ku dobremu :)

Bez Waszego wsparcia nie bylo by to możliwe....

W temacie skarpetki Toli to zostało w niej kilkanascie złotych. I czekamy na 120 $ które idą z daleka i dlatego jeszcze nie doszly. Ale będą. Z tych pieniędzy chciałabym za Waszą zgodą pokryć koszta kontrolnych badań krwi gdy doktor zdecyduje sie je wykonać, kupić jeszcze troszkę saszetek i w razie potrzeby np. dokupić probiotyk etc. Muszę jeszcze rozliczyć się z gusiek1 bo parę rzeczy kupiła a jeszcze jej za to wisze kase ;)Obgadam z Doktor jutro co uzna za konieczne by jak najbardziej Tole postawić na łapki :) A jeśli bedzie już z górki to myślę ze dziewczyny ogarną już sprawę samodzielnie :)

Jesli zostaną jakieś pieniądze to prosilabym o jakieś 3 tygodnie by polezaly na wszelki wypadek a potem ustalimy razem na co je przeznaczyc, dobrze?

Blue

 
Posty: 19314
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw sty 10, 2019 18:29 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Super :)

Kicorek

Avatar użytkownika
 
Posty: 28532
Od: Pon sie 30, 2004 9:47
Lokalizacja: Warszawa Żoliborz/Bielany

Post » Czw sty 10, 2019 18:53 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Ha!
Właśnie dotarło 120 dolarów na rzecz skarpetki Toli :)
Ledwo napisałam że jeszcze nie - a tu pufff! i są :)
Jutro je wymienię na złotówki i powiem ile mamy.

Jutro też jadę do doktor, ustalimy jaki jest plan na najbliższy czas przy założeniu że lek wybije rzęsistka.
Na pewno chce zrobić badanie krwi, pewnie za jakiś tydzień skoro Tola tak ładnie zareagowała na jedną dawkę leku na rzęsistka. Jest duża szansa że na pełną kurację zareaguje jeszcze lepiej :)
Być może będzie chciała zrobić jeszcze jedno badanie PCR żeby wiedzieć czy rzęsistek został wybity czy tylko stłamszony.
Może uzna za konieczne jakieś dodatkowe wsparcie ze względu na obraz organów w usg.
Ale to już niech ona zdecyduje.
Ja Wam przekażę co i jak :)

Blue

 
Posty: 19314
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw sty 10, 2019 19:08 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Cieszę się z tak dobrych wiadomości i proszę Cię Blue, gusiek1 i Jaspis piszcie o Toli, o tym jak znosi leczenie, o tym czy trafia do kuwety, o kształtach kupek, o apetycie, o walce o garnek,o tym czy jeszcze jest Małym Wyjącym ET czy bardziej grzeczną Zielonooką Golaską :D :1luvu: :201494

Nieustająco trzymam kciuki za Tolencję :ok: :ok: :kotek:
Gdy cię znalazłam, nie wiedziałam, co z tobą zrobić.
Dziś nie wiem, co zrobiłabym bez ciebie...

kwinta

Avatar użytkownika
 
Posty: 7117
Od: Śro maja 21, 2008 20:47
Lokalizacja: Wielkopolska

Post » Czw sty 10, 2019 19:19 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

kwinta pisze:bardziej grzeczną Zielonooką Golaską :D :1luvu: :201494

Myślę, że na Golaska chyba nie mamy co liczyć - zdecydowanie porasta futrem.

gusiek1

 
Posty: 875
Od: Nie sie 28, 2016 14:24
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw sty 10, 2019 19:21 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Mały Nie-Sfinks - Najbardziej Rasowy z Nierasowych!! :1luvu: :kotek: :1luvu:

Marmolada18

Avatar użytkownika
 
Posty: 46
Od: Pt sie 24, 2018 10:34

Post » Czw sty 10, 2019 19:24 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

gusiek1 pisze:
kwinta pisze:bardziej grzeczną Zielonooką Golaską :D :1luvu: :201494

Myślę, że na Golaska chyba nie mamy co liczyć - zdecydowanie porasta futrem.


No to pięknie ... <3 :spin2:
Gdy cię znalazłam, nie wiedziałam, co z tobą zrobić.
Dziś nie wiem, co zrobiłabym bez ciebie...

kwinta

Avatar użytkownika
 
Posty: 7117
Od: Śro maja 21, 2008 20:47
Lokalizacja: Wielkopolska

Post » Czw sty 10, 2019 21:15 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Blue pisze:Widziałam dzisiaj Tolę po kilku dniach niewidzenia. Ale ona się zmienia! Jaka duża w stosunku do Toli sprzed leczenia! Chude toto jeszcze strasznie i kosciste ale już nie ma sie wrażenia że to kot kiwajacy się nad własnym grobem :) ...

Oby Tola dobrze na lek zareagowała i paskudy się pozbyła :)
Ale naprawdę, idzie ku dobremu :)

....


    :1luvu: :1luvu: :1luvu:

egwusia

Avatar użytkownika
 
Posty: 1598
Od: Pt paź 10, 2008 15:17
Lokalizacja: Chojnice

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości