Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon mar 18, 2019 7:16 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Blue pisze: bo licho nie śpi

Otóż to. Mam nadzieję, że Tola wyzdrowieje wkrótce i zostanie wysterylizowana.
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=197404
PORTRETY NA ZAMÓWIENIE viewtopic.php?f=20&t=197958
NOWY BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=197976
KOCE I KOŁDERKI viewtopic.php?f=20&t=198142
PODUCHY, KUBKI, ZABAWKI viewtopic.php?f=20&t=198425 Zapraszam.

ewar

 
Posty: 47726
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pon mar 18, 2019 8:14 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Za zdrowie i sterylkę Toli jako cel wątku :ok:

Arcana

 
Posty: 5496
Od: Nie lip 17, 2005 13:59
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 28 >>

Post » Pon mar 18, 2019 9:09 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

I za cudowną Jaspis :1luvu:
Obrazek

pisiokot

 
Posty: 12888
Od: Śro maja 03, 2006 15:37
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon mar 18, 2019 9:36 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Dzięki Blue za info, cieszę się ogromnie że jest dobrze :D :ok:

Jaspis - serdeczności, pozdrowienia, podziękowania dla Ciebie <3
Gdy cię znalazłam, nie wiedziałam, co z tobą zrobić.
Dziś nie wiem, co zrobiłabym bez ciebie...

kwinta

Avatar użytkownika
 
Posty: 7223
Od: Śro maja 21, 2008 20:47
Lokalizacja: Wielkopolska

Post » Pon mar 18, 2019 10:03 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

:D Wygląda na to, że Tola wreszcie będzie jadła do syta. :D
Jaspis :201494
Obrazek Kot. Nie dla idiotów!

Gretta

Avatar użytkownika
 
Posty: 28376
Od: Wto lip 18, 2006 12:53
Lokalizacja: "wesołe miasteczko" ;-(

Post » Pon mar 18, 2019 10:08 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Blue pisze:Tola czuje się doskonale, ma rozszerzaną dietę i przyjmuje to bardzo dobrze. Ostatnio dorwała sie do (jest mistrzynią włamów ale zwykle udaje się ją upilnować, tym razem wygrała) przyprawionego mięsa, najadła do rozpuku i.... Nic :). Wyglada na to ze kuracja metronidazolem było tym czymś niezbędnym w terapii.
...

Nareszcie ! :201432

egwusia

Avatar użytkownika
 
Posty: 1722
Od: Pt paź 10, 2008 15:17
Lokalizacja: Chojnice

Post » Pon mar 18, 2019 10:10 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

:) Fantastyczne wiadomości, bardzo się cieszę, że Mały Kosmita wydaje się wychodzić na prostą :) (Tfu-tfu, odpukać w niemalowane!) Pozdrawiam i nadal trzymam kciuki, żeby już wszystko było dobrze :201461 :ok: :ok: :ok:

Marmolada18

Avatar użytkownika
 
Posty: 711
Od: Pt sie 24, 2018 10:34

Post » Pon mar 18, 2019 18:28 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Super się czyta takie wieści :) Dziewczyny, trzymam żeby wszystko się poukładalo :)

gusiek1

 
Posty: 1400
Od: Nie sie 28, 2016 14:24
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt mar 29, 2019 20:21 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Tola jest piękna, czytam ten wątek od początku....Taka szczęściara w tej swojej chorobie...
Kosmici są wśród nas !

agnieszka.mer

Avatar użytkownika
 
Posty: 2833
Od: Pt lut 25, 2011 18:54

Post » Sob mar 30, 2019 6:58 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Co nowego?
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=197404
PORTRETY NA ZAMÓWIENIE viewtopic.php?f=20&t=197958
NOWY BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=197976
KOCE I KOŁDERKI viewtopic.php?f=20&t=198142
PODUCHY, KUBKI, ZABAWKI viewtopic.php?f=20&t=198425 Zapraszam.

ewar

 
Posty: 47726
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Sob mar 30, 2019 11:49 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Myślę że można uznać że Tola jest już w pełni wyleczona. Trawi bez problemu, doskonale znosi eksperymenty pokarmowe i różne karmy. Za kilka dni za pozostałą ze zbiorki kwotę zrobię zamówienie na dobre jedzonko.
Ogolnie, dobrze jest :)

Blue

 
Posty: 20257
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Sob mar 30, 2019 12:39 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Dzięki Blue za info :ok:

Pozdrów Jaspis serdecznie i powiedz jej, że trochę tęsknimy za nią <3

A mały/mała Jaspisek już jest na świecie ?
Gdy cię znalazłam, nie wiedziałam, co z tobą zrobić.
Dziś nie wiem, co zrobiłabym bez ciebie...

kwinta

Avatar użytkownika
 
Posty: 7223
Od: Śro maja 21, 2008 20:47
Lokalizacja: Wielkopolska

Post » Sob mar 30, 2019 13:17 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Blue, w planach jest sterylka, czy jeszcze za wcześnie?
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=197404
PORTRETY NA ZAMÓWIENIE viewtopic.php?f=20&t=197958
NOWY BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=197976
KOCE I KOŁDERKI viewtopic.php?f=20&t=198142
PODUCHY, KUBKI, ZABAWKI viewtopic.php?f=20&t=198425 Zapraszam.

ewar

 
Posty: 47726
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pon kwi 01, 2019 7:15 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Temat sterylki był poruszony 3 miesiące temu pod kątem wykorzystania kotki do hodowli/pseudohodowli
viewtopic.php?f=1&t=187986&start=330

Wtedy podobno za wcześnie. A teraz?

Arcana

 
Posty: 5496
Od: Nie lip 17, 2005 13:59
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 28 >>

Post » Pon kwi 01, 2019 8:04 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Arcana pisze:Wtedy podobno za wcześnie. A teraz?


Nie było to podobno :roll: .
3 miesiące temu losy Toli wcale nie były jednoznaczne, ze wskazaniem na "być może się wyliże", była jeszcze totalnie wycieńczonym, z rozchwianymi wynikami, z rozległym stanem zapalnym obejmującym układ pokarmowy stanem zapalnym od żołądka do odbytu kociakiem, reagującym chlustającą biegunką na dodatkowy kęs karmy w ciągu doby. Kastrowanie jej wtedy byłoby jakąś masakrą bez żadnych zalet za to z proszeniem się o dobicie kociaka wielkości zagłodzonego szczura.

Obecnie od kilku tygodni widać że kotka wychodzi na prostą.
Nie ma już mowy o hodowli, o rozmnażaniu Toli - choć z taką myślą była kupiona i dlatego zapłacono za nią dwa razy tyle co za kociaka wykastrowanego.
Tola jest mikroskopijna, ma niedorozwinięte narządy, jej układ pokarmowy w pełni będzie się jeszcze długo regenerował.
Mimo posiadania rodowodu - jest kotką absolutnie nie nadającą się do rozrodu bo nawet jeśli w ciążę zajdzie to umrze. I jej właścicielka musiała się z tym pogodzić. Nie sprawia wrażenia zmartwionej.

Mam mieszane uczucia czy należy cisnąć na kastrację już teraz - gdy stan kotki dopiero się stabilizuje a nie grozi jej zajście w ciążę, czy poczekać aż organizm będzie miał więcej czasu by nabrać sił po tym co przeszedł.
Dlatego nie cisnę i tą decyzję pozostawiam już właścicielce kotki po uzgodnieniu z wetką. To już musi być jej decyzja.
Nie darowałabym sobie gdyby po moich namowach teraz wykastrowana Tola posypała się czy nie przeżyła tej imprezy bo np. wątroba uszkodzona przewlekłym niedożywieniem nie da rady narkozie bo jeszcze się nie zregenerowała.

Jak wrócę z urlopu pojadę do dziewczyn zawieźć karmę, jeszcze sprawę obgadamy na spokojnie.
Ale ja osobiście uszanuję każdą ich decyzję - czy kastrować już za chwilę czy jednak jeszcze poczekać.

Blue

 
Posty: 20257
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google [Bot] i 21 gości