Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob lut 09, 2019 21:56 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Prześliczna Tola. A ogon dłuższy od kota. :ok:
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10898
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Sob lut 09, 2019 21:57 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Śliczna :1luvu:
I ten jej wyraz pyszczka taki mądry :201461

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 5406
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Sob lut 09, 2019 22:38 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Cudnie wygląda, brawo WY !! :D :ok:
Blue, a czy Tola je już więcej, czy nadal te maniunie porcyjki ?
No i kiedy sprawdzicie, czy rzęsistek wybity ?
Gdy cię znalazłam, nie wiedziałam, co z tobą zrobić.
Dziś nie wiem, co zrobiłabym bez ciebie...

kwinta

Avatar użytkownika
 
Posty: 7203
Od: Śro maja 21, 2008 20:47
Lokalizacja: Wielkopolska

Post » Sob lut 09, 2019 22:57 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Tola śliczna :1luvu: ... Nie wiem, czy to kwestia ujęcia ... ale czy ona ma prawidłowo wysklepioną klatkę piersiową? Bo zwłaszcza na drugim zdjęciu wygląda dla mnie trochę nienormalnie ...
ObrazekObrazek

katarzyna1207

 
Posty: 5222
Od: Pt lip 03, 2009 21:58
Lokalizacja: Lublin

Post » Sob lut 09, 2019 23:03 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Też zauważyłam ten wystający mostek. Raczej nie jest to normalnie zbudowana klatka.

Ale Tola wygląda znacznie lepiej, choć rzeczywiście nadal jest malutka :1luvu:
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5173
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Sob lut 09, 2019 23:20 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Tola ma bardzo wystający mostek, to prawda.
Zanim zaczęła porastać mięśniami i tkanką tłuszczową była po prostu szkieletem któremu wszystko wystawało. Ale już wtedy ten mostek był wyraźnie zaznaczony, obecnie, mimo jest już ładnie zbudowana, nadal widać to zniekształcenie. Tola ma też bardzo wystające łopatki - takie jakby dwa sterczące niemal równolegle do siebie talerzyki z cm przerwą między nimi.
Ale trudno oczekiwać by jej szkielet nie zapłacił ceny za to co się działo :(
Tak samo jak układ pokarmowy.
Tola jest bardzo specyficznym kociakiem, miniaturowym, troszkę nietypowo się poruszającym (acz bardzo sprawnie) i zbudowanym.
Pewne rzeczy zapewne z czasem się ponaprawiają, z innymi będzie musiała żyć.

Co do badania na rzęsistka to zobaczymy co doktor powie na wizycie w tym tygodniu - czy będzie chciała robić czy raczej poobserwować póki co a badanie zrobić gdyby się ewentualnie coś pogorszyło w najbliższym czasie.
Ta wizyta teraz, plus wyniki krwi powiedzą coś więcej - co robimy dalej i kiedy.

Blue

 
Posty: 19733
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Sob lut 09, 2019 23:29 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Taką wadę mostka ma wiele kotów już od urodzenia i raczej nie wynika ona z choroby Toli.
Wada ta dyskwalifikuje kota jako hodowlanego, dlatego hodowca Toli postąpił wyjątkowo paskudnie, pomijając już tego cholernego rzęsistka w gratisie, sprzedając ją z opcją hodowlaną :roll:
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5173
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań


Post » Nie lut 10, 2019 8:19 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Śliczna jest :)

Kazia

 
Posty: 11220
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie lut 10, 2019 8:28 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

śliczna mała :1luvu:
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 50162
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec


Adopcje: 4 >>

Post » Nie lut 10, 2019 8:32 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Ciekawe kiedy będzie mogła biegać w szarym dresie? :)

gusiek1

 
Posty: 1264
Od: Nie sie 28, 2016 14:24
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie lut 10, 2019 8:44 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Trzymam kciuki! Cieszę się niezmiernie, że zdrowie Toli sie poprawia, ze Tola rośnie i jest coraz ładniejsza:) Z tego wątku czerpię nadzieję i dla nas:)

Basia i Czarna skończyły leczenie rzęsistka (ronidazolem) w czwartek. Ja niestety nie mam weta znającego się na tym świństwie:( i całą moja wiedza pochodzi stąd i z artykułów weterynaryjnych z netu... Bede wdzięczna więc, jeśli napiszecie jak wygląda jedzenie u Toli. Co teraz je, jakie są plany na zmianę czy zwiększenie porcji.
Ja nadal karmię bez zmian tym samym - trovetem rrd (puszki królik) jednak koty są non stop okropnie głodne. Zaczelam podawac im ciut suchego trovetu i to okazało sie chyba wczoraj zbyt duzo dla Basi, bo dzisiejsza kupa nie byla tak piękna jak kot jest troche na głodzie... ale generalnie kupy są bardzo ok (no moze jeszcze aromat nie ten:)) Czarnej nie zaszkodziło, ale ona jest większa i raczej nie ma alergii, która na pewno ma Basia (na drób) i zaczynam podejrzewać ze i ten królik może być nie za bardzo dla niej dobry (widać różnicę między nią a Czarną, siersc Ćzarnej robi się piękna, błyszcząca, odrasta). Chociaz to moze przez te biedne rozwalone jelita... (ale Czarna była bardziej chora zdecydowanie) ile potrzeba czasu na regenerację jelit?

Czarna Basia

 
Posty: 27
Od: Pt gru 21, 2018 8:12

Post » Nie lut 10, 2019 11:38 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Dziewczyny, podpowiedzcie coś Czarnej Basi...już wcześniej prosiła chyba o pomoc :)

Ja tylko z tego, co kojarze z wątku, to Tola jest na hills i/d Hill's Prescription Diet Feline i/d Digestive Care - ta? Tylko nie wiem, czy Ci to pomoże, bo przynajmniej jedna wersja jest z kurczakiem..i Tola też chyba małe ilości dostawała i ciągle głodna się czuła- nie pamietam 2, 2,5 saszetki ?

maczkowa

 
Posty: 1145
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Nie lut 10, 2019 12:26 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

Czarna Basiu, wydaje mi się,że chory kot dawki i rodzaj jedzenia powinien mieć zalecone przez prowadzącego weterynarza. Tak moim zdaniem bezpieczniej dla kota.
Gdy moja była chora, to mimo podobnych objawów, podając karmy zalecane w innych przypadkach, zrobilabym młodej większą krzywdę i utrudnilabym wetowi leczenie. Skąd jesteś? Może dałoby się podpowiedzieć jakiegoś weta, który by ogarnął temat. Masz jakieś wsparcie w hodowcy?

gusiek1

 
Posty: 1264
Od: Nie sie 28, 2016 14:24
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie lut 10, 2019 13:22 Re: Walka o życie Toli - rozliczenie str 1

no nie mogłam się powstrzymać
Obrazek

    :1luvu:

egwusia

Avatar użytkownika
 
Posty: 1662
Od: Pt paź 10, 2008 15:17
Lokalizacja: Chojnice

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Fhranka, Google [Bot], Kemppitili, sigman, ultra75 i 46 gości