Od kilku lat nie spię....

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon gru 10, 2018 17:44 Re: Od kilku lat nie spię....

maczkowa pisze:catcat, to chyba nawet zalecane, żeby mięso trochę przemrozić.

Dokładnie tak. Przemrozić przez min 3 dni w temperaturze -18 st. C, aby uniknąć toksoplazmozy.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5701
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon gru 10, 2018 17:57 Re: Od kilku lat nie spię....

Od zawsze kupuję większą ilość (latem prosto z ubojni to nawet i 7 kilo), porcjuję, wkładam do woreczków śniadaniowych i zamrażam. Mięcho kupuję circa raz na 7-14 dni (zależy gdzie akurat jestem i ile kotów mam do wykarmienia). Wyjmuję godzinę czy ile tam trzeba przed podaniem, wyjmuję z woreczków, wkładam do miseczek, przykrywam i czekam aż się rozmrozi. Potem kroję na cienkie paski, bo jakoś w tym kształcie rzadziej wracają nawet, jeśli nie są gryzione ;-) i daję do zjedzenia.
Obrazek

felin

Avatar użytkownika
 
Posty: 24196
Od: Wto sty 06, 2009 0:04
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon gru 10, 2018 18:01 Re: Od kilku lat nie spię....

Cholercia, trochę się zamotałam już :wink:
Myslałam, że kupując pręgę wołową to właśnie dobre mięso - bo jak pisała wcześniej jedna z was - ma być krwiste, w sensie, że nie chudziutki filecik to ta pręga na takie mi wyglądała.
To w takim razie jak powinno nazywać się to mięso wołowe, stanęłam w tym mięsnym i tam wszystko brzmi dla mnie obco.
Też przeczytałam tu gdzieś na forum, że udka z kurczaka są ok i najlepiej by je kotka jadła ze skórą i tymi wszystkimi ściegnami w środku. I też w głowie sobie zakodowałam, że piersi są ok.
Zawsze słyszałam, że wieprzowiny nie mozna dawać kotom ze względu na jakąś bakterię, a tu piszecie o wieprzowinie.

catcat

 
Posty: 58
Od: Śro gru 05, 2018 21:23

Post » Pon gru 10, 2018 18:05 Re: Od kilku lat nie spię....

Był strach przed chorobą Aujeszkiego. Ale po pierwsze polska wieprzowina jest badana i obecnie prawie wolna od tej choroby, po drugie choroba "siedzi" w konkretnych organach, m. in. krtań i mózg, więc nawet gdyby odpowiednio przebadana nie była, to mięśnie będą bezpieczne do podania.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5701
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon gru 10, 2018 18:08 Re: Od kilku lat nie spię....

Spokojnie, już wieprzowinę można dawać. Tak, skóra, a nawet kości są bardzo wartościowe dla kota. Nawet polędwicę wołową możesz dać, ale po co? Droga, a pręga jest dobra. Filety z kurczaka też daję, jak są w promocji, nic się nie dzieje. Chodzi o to, że najwartościowsze jest mięso nieco przerośnięte, ale każde jest dobre. Urozmaicaj kotce dietę, tak jak i ludziom smakuje coś innego od czasu do czasu.
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=191643

ewar

 
Posty: 45939
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pon gru 10, 2018 18:12 Re: Od kilku lat nie spię....

Dodam, że bardzo wartościowe jest żółtko jaja, ale u mnie nie wszystkie chcą to jeść. Serek bieluch od czasu do czasu cieszy się wzięciem. Próbuj, po prostu. Ktoś Ci poleci dobrą karmę, którą koty uwielbiają, a Twoja nawet nie powącha. Tak samo jest z mięsem, nie rób na razie zapasów, bo możesz z nimi zostać i co zrobisz?
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=191643

ewar

 
Posty: 45939
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pon gru 10, 2018 18:22 Re: Od kilku lat nie spię....

ewar pisze:Dodam, że bardzo wartościowe jest żółtko jaja, ale u mnie nie wszystkie chcą to jeść. Serek bieluch od czasu do czasu cieszy się wzięciem. Próbuj, po prostu. Ktoś Ci poleci dobrą karmę, którą koty uwielbiają, a Twoja nawet nie powącha. Tak samo jest z mięsem, nie rób na razie zapasów, bo możesz z nimi zostać i co zrobisz?


Nie, no zapasów na razie robić nie będę, będę dawała do próbowania i mam nadzieję polubienia :)

catcat

 
Posty: 58
Od: Śro gru 05, 2018 21:23

Post » Pon gru 10, 2018 18:35 Re: Od kilku lat nie spię....

catcat pisze:
ewar pisze:Dodam, że bardzo wartościowe jest żółtko jaja, ale u mnie nie wszystkie chcą to jeść. Serek bieluch od czasu do czasu cieszy się wzięciem. Próbuj, po prostu. Ktoś Ci poleci dobrą karmę, którą koty uwielbiają, a Twoja nawet nie powącha. Tak samo jest z mięsem, nie rób na razie zapasów, bo możesz z nimi zostać i co zrobisz?


Nie, no zapasów na razie robić nie będę, będę dawała do próbowania i mam nadzieję polubienia :)

Bardzo dobrze :ok: Tak samo z gotową mokrą karmą. Kup kilka różnych saszetek i zobaczysz, co kotce posmakuje. Od wielu lat karmię już przyzwoicie, bo na początku byłam zielona i stosowałam niezbyt dobrą dietę. Wcale nie karmię tak drogo, a i na wecie oszczędzam, bo koty są zdrowe. To tak jak w powiedzeniu "nie dasz na piekarza to dasz na lekarza". Z kotami jest tak samo.
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=191643

ewar

 
Posty: 45939
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pon gru 10, 2018 18:51 Re: Od kilku lat nie spię....

ewar pisze:Bardzo dobrze :ok: Tak samo z gotową mokrą karmą. Kup kilka różnych saszetek i zobaczysz, co kotce posmakuje. Od wielu lat karmię już przyzwoicie, bo na początku byłam zielona i stosowałam niezbyt dobrą dietę. Wcale nie karmię tak drogo, a i na wecie oszczędzam, bo koty są zdrowe. To tak jak w powiedzeniu "nie dasz na piekarza to dasz na lekarza". Z kotami jest tak samo.


Powiem Ci, że przez te 10 lat z moją kotką - mimo jak się okazało słabego jedzenia - nie miałam problemów zdrowotnych, raz, dosłownie raz w życiu miała rozwolnienie przez pół dnia, pije wodę chętnie, w kuwecie zostawia kupki "korale". Ale to nie znaczy, że tak będzie zawsze, więc cieszę się, że tu trafiłam, niby z inną kocią sprawą, a przy okazji wyszło, że źle ją karmię.

catcat

 
Posty: 58
Od: Śro gru 05, 2018 21:23

Post » Pon gru 10, 2018 18:55 Re: Od kilku lat nie spię....

a właśnie miałam w Twoim wątku, ewar, pytać o tę wieprzowinę, bo też mi utkwiło, że nie można. A jak można, to jakie części najlepiej? Dzisiaj przetestowałam nerkę wieprzową szt. 1. Żadne, ale to żadne z mojej 9 nie tknęło- a jeden z moich psów surowiznę każdą uwielbia :)

Catcat- jeśli nie chcesz przejść całkowicie na surowiznę i podstawą zywienia będą gotowe karmy, to z tego, co wyczytałam i dopytałam- te karmy gotowe są już właściwie dosuplementowane. Na Twoim miejscu bardziej skupiałabym się, żeby kici smakowało, szczególnie na początku, plus dobierała takie kawałki, które można na 2-3 porcje. Np w kauflandzie są w sprzedaży wszystkie kawałki osobno- kaczki, indyka, kurczaka. Ja dzisiaj kupiłam udko kacze np- dla Twojej to pewnie właśnie na 2 razy i bardzo im podeszło. Wołowina polecana jest - szponder ( ale u mnie średnio się sprawdzil, bo to dwa pasy- mięsa i tłuaszczu zrosnięte i te, które u mnie gryzą odgryzły mięso, zostawiając tłuszcz, te które nie gryzą większych kawałków- zostawiły. Za to dobrze mi sie sprawdziło wołowe na gulasz i golen- poprzerastane tłuszczem i ściegnami, nie tak, ze tłuszcz dolepiony do chudego. Nieodmiennie najbardziej wszystkim leży jednak kurczak- polędwiczki, mięso ze skrzydełek, a niektóre jedzą obgryzając kość plus głowki, mięso z udek.

Ewar, czemu podroby nie i czy serca i zołądki kurzęce to podroby w tej klasyfikacji? Bo w jakichś kalkulacjach barfowych widziałam, ze zaliczane jest do mięsa.
catcat- sie poradnik mięsny zrobił u Ciebie...może tu jest zwyczaj, żeby moderatorzy wydzielali wątki?

maczkowa

 
Posty: 975
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Pon gru 10, 2018 20:42 Re: Od kilku lat nie spię....

Żołądki ja zaliczam jako mięso, bo to kawał uczciwego mięcha jest.
Serce, wątroba, nerki, płuca - to podroby.
Serca są bardzo wartościowe bo maja więcej tauryny. Ale nie można karmić samymi sercami.
Wątroby nie więcej niż 10-15% całości. Też jest wartościowa. Reszty podrobów ja nie daję.
I staram się unikać kurczaka ze względu na sposób hodowli...brojler jest sztucznie pędzony żeby szybko rósł, a jak urośnie to zaraz zabijany...nie zdąży wydalić tych środków, którymi go pędzą.

Kazia

 
Posty: 11162
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon gru 10, 2018 22:49 Re: Od kilku lat nie spię....

catcat, na początek pręga też będzie dobra. Na ten moment najważniejsze by kotka zaczęła w ogóle regularnie jeść mięso i by nie dostała po takiej zmianie zaparcia.
Później będziesz eksperymentować z innymi rodzajami mięsa czy dodawaniem podrobów. :ok:
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5164
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Pon gru 10, 2018 23:44 Re: Od kilku lat nie spię....

z tego też powodu, tzn szybkiego tuczu, kurczaki są najbardziej faszerowane antybiotykami. No i najczęściej uczulają.
Wieprzowina jeszcze niedawno była dla kotów absolutnie zakazana ze wzgl na wirusa choroby Aujeszkiego czyli wścieklizny rzekomej. Absolutnie bezpiecznej dla ludzi, ZAWSZE śmiertelnej dla kotów. Ale...od momentu wejścia Polski do Unii stada świń muszą być kontrolowane także pod wzgl tej choroby - dla ludzi choroba jest bezpieczna, ale wsród swiń powoduje masowe ronienia i bezpłodność. Do tego nauka też poszła do przodu i okazało się, że ów specyficzny wirus nie bytuje w całej świni - kumuluje się wyłącznie w krtani, przeponie, rdzeniu kręgowym, mózgu i bodaj śliniankach. Mięśnie, w tym serce i żołądek są absolutnie wolne i tym samym bezpieczne - bo wirus nie przenosi się z krwią. A jest specyficzny, bo praktycznie niezniszczalny - znajdowano go w wiecznej zmarzlinie na Syberii, gdzie po iluś latach nadal miał zdolność replikacji, nie niszczy go także temp chyba 600 st C.
Wątroby czy nerek nie powinno się często podawać, bo to swoiste "śmietniki" organizmu, kumulujące wszystkie toksyny, do tego wątróbka na wiele kotów działa dość wybuchowo - w sensie kuwetowym i to bez różnicy z jakiego zwierzęcia pochodzi.
Moje koty kochają nerki ( znaczy ta trójka, co mięso je albowiem ruda to tylko schabik lub kurzego cyca z ręki skubnie w ilościach śladowych). Dostają raz na miesiąc, dwa dni pod rząd, jak jadę do Carrefour. Ze dwa razy w miesiącu jest wątróbka kurzęca, serc żreć nie chcą, więc albo łopatka, albo karkówka. Indyk jest niejadalny. Z woła tylko pręga i gulaszowe.

izka53

Avatar użytkownika
 
Posty: 12226
Od: Śro wrz 29, 2010 13:54
Lokalizacja: Poznań

Post » Śro gru 12, 2018 17:51 Re: Od kilku lat nie spię....

Ech i miałam trzy dni trochę spokoju, bo dostawała więcej jedzenia na noc, więc zaczynała wyć jak się kończyło około 5-6 nad ranem. Dzisiaj już jedzenie nie wystarczyło :(
Ona się zwyczajnie nudzi w nocy jak wcześniej, sama się nie bawiła nigdy jakoś chętnie, mimo iż miała mnóstwo różnych zabawek wymyślanych, ze sklepu + różnych wymyślanych przeze mnie typu papierki i inne twory szeleszczące. Wygląda to tak, że stoi nad naszymi poduszkami i krzyczy aaauuullllaaaa, yyyyllllaa, gggglllllyyyy i nagle zeskakuje z łóżka i kieruje się w stronę pokoju jakby nas przywoływała "wstawać, bawić się ze mną, głaskać, miziać" i niestety to się ciągnie i ciągnie, dzisiaj z godzinę co najmniej trwało.
Kładziemy się późno, około 12-1, wcześniej zanim pójdziemy spać ona jest aktywna, kładzie się zazwyczaj z nami, z tym, że potem przesypia 3/4 dnia i może tu jest problem i powinnam ją budzić i zajmować, by się tak nie wysypiała.

catcat

 
Posty: 58
Od: Śro gru 05, 2018 21:23

Post » Śro gru 12, 2018 22:14 Re: Od kilku lat nie spię....

Oj trafił ci się absorbujący kotek, trzeba przyznać. Moja też miewa okresy, kiedy jej się coś odkleja w główce i daje nocne koncerty, ale trafiają jej się z rzadka. Najczęściej ją dopada kiedy mąż wyjeżdża, albo musi zostać na noc w pracy, albo sobie za długo w dzień pospała. Z reguły wynajduje wtedy coś, co się dobrze drapie, np. drzwi czy moje buty i z wielkim zapałem oddaje się tej rozrywce. Gada oczywiście też. Tylko u nas trwa to krótko, po czym wszystko wraca do normy czyli kotek w nocy grzecznie śpi. Ostatnio jej odbija, bo spędziła ponad dwa tygodnie w ubranku pooperacyjnym. Spędziła je oczywiście na spaniu i udawaniu, że w ubranku nie da się chodzić. Niestety parę dni temu się zlitowałam i uszyłam jej osobiście takie krótkie, nie krępujące ruchów, więc z tej radości nie śpi po nocy, tylko przychodzi do łóżka i drze japę, żeby wstawać i dotrzymywać jej towarzystwa. Mam nadzieję, że jej przejdzie, jak już się nacieszy swobodą.

Necz

 
Posty: 669
Od: Nie wrz 03, 2006 11:06
Lokalizacja: Łódź

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: emill, Flowers77, grubysnake, misiulka, Muireade, ser_Kociątko, sqbi90, voodoodoll225, włóczka, xrm, Zazusia i 63 gości