Od kilku lat nie spię....

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt gru 14, 2018 17:28 Re: Od kilku lat nie spię....

A próbowałas porządne zatyczki? Ja też miałam taki problem i brałam zatyczki, zamykałam sie w sypialni i na dodatek puszczłam cich radio koło łózka i to tez troche zaguszało hałasy.

Zyta Felicjańska

 
Posty: 1308
Od: Śro kwi 20, 2011 13:27
Lokalizacja: Zabrze

Post » Pt gru 14, 2018 17:37 Re: Od kilku lat nie spię....

Zyta, kotka catcat jest mieszańcem syjama, a taki kot nie odpuści jak mu zamkniesz drzwi przed nosem. Będzie wyć i skakać na klamkę do oporu ;)
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5032
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt gru 14, 2018 17:48 Re: Od kilku lat nie spię....

Tak właśnie jest jak pisze milva b.
Zatyczki do uszu są i to nie jedne, ale moja kotka sobie nie pomiaukuje "miau miau" tylko wydobywa setki głośnych odgłosów w stylu aaauuuuueeee, yyyyllllleeee, nnnnaaaaauuuu, jak dzwoni do mnie ktoś (np. z pracy) kto nie wie, że mam kota, to wszyscy myślą, że mi dziecko gada, albo płacze :ryk:
Drzwi nie posiadam, ale nawet jak były to założę się, że szybko by je rozpracowała :roll:

catcat

 
Posty: 51
Od: Śro gru 05, 2018 21:23

Post » Pt gru 14, 2018 18:04 Re: Od kilku lat nie spię....

Moja Zuzia tez tak ma, nie odpuści, no może po trzech godzinach, drzwi mam takie za 200zł, no i oczywiście podrapane. Zatyczki same nie wystarczają, dlatego mówię że jak jeszcze sobie puszczę radio, to ten głos z radia zlewa się z kocimi hałasami i nie jast az taki ucuiążliwy. Tutaj chodzi o potrójny zestaw drzwi, zatyczki i radio.

Zyta Felicjańska

 
Posty: 1308
Od: Śro kwi 20, 2011 13:27
Lokalizacja: Zabrze

Post » Pt gru 14, 2018 18:06 Re: Od kilku lat nie spię....

Do tego zestawu musiałabyś dorzucić gumowy młotek, którym można po 5 godzinach wycia pierdyknąć syjama w łeb i w końcu się zdrzemnąć 8)
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5032
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt gru 14, 2018 18:13 Re: Od kilku lat nie spię....

Zyta Felicjańska pisze:Moja Zuzia tez tak ma, nie odpuści, no może po trzech godzinach, drzwi mam takie za 200zł, no i oczywiście podrapane. Zatyczki same nie wystarczają, dlatego mówię że jak jeszcze sobie puszczę radio, to ten głos z radia zlewa się z kocimi hałasami i nie jast az taki ucuiążliwy. Tutaj chodzi o potrójny zestaw drzwi, zatyczki i radio.


Nie potrafię zasnąć przy żadnych dźwiękach, musze mieć ciszę absolutną, za bardzo lubię muzykę.
Drzwi nie wstawię bo wejście do sypialni jest szerokie i mieszkanie celowo było tak poustawiane (w sensie ściany poprzestawiane) by mieć pomieszczenia otwarte. Do tego ja miałabym może ciszej z drzwiami, ale sąsiedzi niekoniecznie, a już była u mnie w tej sprawie straż miejska i policja w ubiegłym roku, więc nie chciałabym więcej takich przygód. Zależy mi też by znaleźć takie rozwiązanie by nam było dobrze i kotce, żeby się nie nudziła w nocy.

catcat

 
Posty: 51
Od: Śro gru 05, 2018 21:23

Post » Sob gru 15, 2018 0:42 Re: Od kilku lat nie spię....

Budziłam mojego kota w dzień, bo był okres, że go brało na zabawy nocne. Im mniej spał w dzień, tym więcej ja spałam w nocy :) Budziłam w ten sposób, że na przykład zaczełam biegać po domu z wędką, albo bawić sie intensywnie z druga kotką, albo po prostu świeciłam laserem po ścianach. Zawsze wstawał i dołączał do zabaw. Zwłaszcza wieczorami dbałam o to, żeby po 18 nie spały, i to naprawdę pomagało.
powodzenia!

she's a witch

Avatar użytkownika
 
Posty: 118
Od: Wto paź 03, 2017 19:08

Post » Sob gru 15, 2018 0:46 Re: Od kilku lat nie spię....

she's a witch pisze: albo bawić sie intensywnie z druga kotką,

tak mi chodzi to po glowie od jakiegos czasu....ale charakteru syjamow nie znam

maczkowa

 
Posty: 448
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Sob gru 15, 2018 0:59 Re: Od kilku lat nie spię....

she's a witch pisze: Zwłaszcza wieczorami dbałam o to, żeby po 18 nie spały, i to naprawdę pomagało.


Moje nie śpią po 18, nie śpią też po 22 i po 3 rano. Latają jak wściekłe. Za to najczęściej śpią jak zabite od 9 do 14 gdy na pewno nikogo nie ma w domu :)
Gdy wychodzimy, wszystkie zwijają się w precelki, a gdy przyjeżdżam wyprowadzić psa, witają mnie w drzwiach zaspane, ziewające gamonie. Potem już włącza im się turbo.... I tak 24/7.......
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5032
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Nie gru 16, 2018 13:36 Re: Od kilku lat nie spię....

she's a witch pisze:Budziłam mojego kota w dzień, bo był okres, że go brało na zabawy nocne. Im mniej spał w dzień, tym więcej ja spałam w nocy :) Budziłam w ten sposób, że na przykład zaczełam biegać po domu z wędką, albo bawić sie intensywnie z druga kotką, albo po prostu świeciłam laserem po ścianach. Zawsze wstawał i dołączał do zabaw. Zwłaszcza wieczorami dbałam o to, żeby po 18 nie spały, i to naprawdę pomagało.
powodzenia!


Ja tak zaczęłam robić kilka dni temu, nie daję jej leżakować, bo widzę, że nie śpi tylko leży i się gapi i myśli a zaczepiam ją i to przynosi efekty. Nie wiem czy to tylko chwilowe, ale serio pomaga. Jeżeli uda się doprowadzić do tego, że noc będę miała przespaną w całości, to będzie cudownie :D

catcat

 
Posty: 51
Od: Śro gru 05, 2018 21:23

Post » Nie gru 16, 2018 14:59 Re: Od kilku lat nie spię....

bardzosię cieszę, że znalazlaś drogę :) żeby pomogło na stałe :)
tylko jedna uwaga...nie świeć/cie kotom laserem po oczach!!!

maczkowa

 
Posty: 448
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Czw sty 03, 2019 21:00 Re: Od kilku lat nie spię....

Słuchajcie, pisząc pierwszego posta na tym forum byłam w totalnej rozsypce, szczerze mówiąc nie przypuszczałam, że cokolwiek pomoże... przecież tyle razy próbowałam bezskutecznie. Byłam o krok od wyrzucenia kotki za drzwi (oczywiście tak tylko sobie piszę :201461 ). I jest DUŻO lepiej, postanowiłam dać sobie jeszcze jedną szansę i spróbować totalnie olewać ją w nocy, łatwo nie było, ale my śpimy!!!! :D Oczywiście nad ranem jest pobudka i trochę krzyku, chodzenia po nas, dotykania mokrym noskiem po twarzach, ale po kilkunastu minutach cisza, a kotka śpi do 10 :wink: :ryk:
Bardzo dziękuję Wam za wszystkie rady!!!! :flowerkitty:
Co do jedzenia to zmieniłam karmy na bezzbożówki, niestety woli bardziej szarlotkę mamy mojego chłopaka niż mięso, ale coś tam skubie. Mokre bezzbożowe uwielbia.
Jesteśmy na dobrej drodze :)

catcat

 
Posty: 51
Od: Śro gru 05, 2018 21:23

Post » Czw sty 03, 2019 21:02 Re: Od kilku lat nie spię....

I jeszcze jedna rzecz, kotka jak się budzi około 6-7 na chwilę hałasu to chodzi mi dosłownie po głowie i wącha mi twarz, zawsze mnie łaskotała mokrym nosem, czy wibrysami, ale teraz mnie wącha, o co jej chodzi?

catcat

 
Posty: 51
Od: Śro gru 05, 2018 21:23

Post » Czw sty 03, 2019 21:42 Re: Od kilku lat nie spię....

Milo, ze sie udalo :).
A wacha, bo sprawdza, dlaczego nie reagujesz i miski pelnej/zabawy nie ma na zyczenie.

FuterNiemyty

 
Posty: 535
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Pt sty 04, 2019 1:03 Re: Od kilku lat nie spię....

baardzo się cieszę :) wyzierała z Ciebie ta rozpacz i wykończenie, naprawdę :) Aż czułam to Twoje zmęczenie i desperację końcówkami swoich nerwów ( miewałam takie okresy wymuszonej bezsenności, więc wiem, jak człowiek się czuje w charakterze zombi :) - a tu tytułowe kilka lat .... )

Oby się miało ku lepszemu :) Jeszcze :) A też myślę, że kot lepiej funkcjonuje, skoro znormalniał i sam w nocy raczej posypia, bo taka ponadaktywność też jej pewnie nie służyła :)

maczkowa

 
Posty: 448
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 45 gości