Chory Ragdoll

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro gru 05, 2018 8:46 Re: Chory Ragdoll

Blue pisze:Wychodzenie kota z zapalenia trzustki to bardzo indywidualna sprawa.

To samo powiedziała mi wczoraj weterynarz. Może dlatego tyle różniących się od siebie opisów i artykułów da się odnaleźć.

Blue pisze:Bardzo ważna przy zdiagnozowaniu zapalenia trzustki jest osłona przeciwbólowa ale konkretnymi lekami, nigdy w życiu z grupy NLP.

No właśnie. Zdążyłem tyle przeczytać i zasugerowałem, aby dać jakiś inny przeciwbólowy. Weterynarz powiedziała, że wszystkie przeciwbólowe są z grupy NLP, ale faktycznie nie wszystkie nadają się na zapalenie trzustki. Podają takie, które nie zaszkodzą na pewno, a podać trzeba, bo kota może boleć.
No nic, dziś będzie ktoś inny to jeszcze raz zaatakuje z tym tematem.

Zilvana pisze:Ponoć ragdollom częściej niż innym rasom dokucza serce. Proszę to również mieć na uwadze w przyszłości.

Prawda. Wziąłem to pod uwagę. Wczoraj weterynarz też to zasugerowała, ale powiedziała, żeby kotki nie stresować to zrobią echo serca po kroplówkach.

Szukam_kotki pisze:Jak rozumiem te złe wyniki trzustkowe były po jedzeniu? To chyba są w ogóle niemiarodajne?

Niestety nie była na czczo, a na pewno nie upłynęło od ostatniego posiłku tyle czasu ile należałoby zachować. Moim zdaniem trzeba by powtórzyć te badania. Wczoraj już przetrzymałem ją na głodzie (ponad 6 godzin) i powtórzyli kilka parametrów plus coś tam jeszcze, co niby ma już potwierdzić lub zaprzeczyć chorobie trzustki.

Czyli podsumowując: koty da się wyleczyć z tego. Podstawa to kroplówki i ... w zasadzie tyle możemy zrobić. Liczę, że skoro odzyskała apetyt, przeszła jej gorączka to się wyliże z tego w końcu.

Brooklyn

 
Posty: 16
Od: Sob lis 24, 2018 18:34

Post » Śro gru 05, 2018 10:45 Re: Chory Ragdoll

Mam trzustkowca i wiem, że przeciwbólowo dostawał steryd, no-spa, w gorszych przypadkach podaje się bunondol lub tramal - one są ok.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10197
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Śro gru 05, 2018 11:30 Re: Chory Ragdoll

Eeeeee, nie, nie wszystkie przeciwbólowe są NLP, Bunondol, o którym wspomniała mziel52 to opioid. I właśnie bunondol dostawała kotka rodziców, kiedy miała podejrzenie zapalenia trzustki. Okazało się, że nie trzustka, a wątroba, ale to inna historia.

I też polecam USG u doktor Zlot. Przyjmuje w Multivecie i w Dermawecie. I w Animal Center, ale tam zawsze są koszmarnie długie terminy.
Matka Pasztetowa

Vi

 
Posty: 524
Od: Sob sty 22, 2005 23:31
Lokalizacja: Piaseczno

Post » Śro gru 05, 2018 11:36 Re: Chory Ragdoll

Badania z wczoraj, które miały potwierdzić lub wykluczyć zapalenie trzustki.
cPLI - 1,0 (norma do 3,5)
Bilirubina - LIPEMIA (norma 0,5-1,2)
Triglicerydy - ponad 1000 (norma 18-159)
Uwaga: silna LIPEMIA.

Wg interpretacji Pani weterynarz nie potwierdza to ostrego zapalenia trzustki. Wygląda jakby to był stan lekki, przewlekły, nie zagrażający życiu. Należy dietę zastosować - niskotłuszczową, odstawić suchą karmę, bo tam zawsze jest więcej tłuszczy, kroplówki przez kilka dni i w zasadzie tyle. Można podać przeciwbólowy, ale skoro po nich kot i tak jest mało aktywny to chyba nie ma po co.
Dodatkowo radziła zrobić echo serca. Koty rasowe mają z nimi czasem problemy i mogło się nałożyć przypadkiem na siebie: brzuch i serce.
Za tydzień przegłodzić kota, tak ze 12h i jeszcze raz zrobić badania krwi pełne.

Co myślicie o tej diagnozie i zaleceniach?

Brooklyn

 
Posty: 16
Od: Sob lis 24, 2018 18:34

Post » Śro gru 05, 2018 13:27 Re: Chory Ragdoll

Vi pisze:I też polecam USG u doktor Zlot. Przyjmuje w Multivecie i w Dermawecie. I w Animal Center, ale tam zawsze są koszmarnie długie terminy.

I w canfelisie na Białołęce

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75361
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Śro gru 05, 2018 15:12 Re: Chory Ragdoll

zuza - racja. Dla mnie Białołęka jak wyprawa na biegun północny, więc... ;)
Matka Pasztetowa

Vi

 
Posty: 524
Od: Sob sty 22, 2005 23:31
Lokalizacja: Piaseczno

Post » Śro gru 05, 2018 17:19 Re: Chory Ragdoll

Moment, moment - stan lekki, przewlekły zapalenia trzustki nie daje objawów w postaci kota - szmatki.
To stan zazwyczaj bezobjawowy - lub dający objawy takie jak okresowe rozwolnienia, czasem wymioty - nie ścina kotów.
Lipemiczna krew mogła wyjść z tego powodu że kotka jadła przed badaniem. Możliwe że ma jakieś zaburzenia ze strony metabolizmu lipidów - ale nie musi to być nic poważnego. I nie wskazuje jednoznacznie na trzustkę.
Dodatkowo bardzo ważna spawa i to podkreślę: opioidów (najbardziej bezpieczne i skuteczne leki przeciwbólowe u kotów z chorą trzustką) nie podaje się po to by kot się ożywił.
Ostre zapalenie trzustki - jeśli to to - jest stanem niesamowicie bolesnym. Koty doskonale ten ból maskują - choć do pewnego stopnia. Gdy to przerasta ich możliwości wtedy zaczynają okazywać cierpienie ale niecharakterystycznie - czasem nie chcą jeść, czasem dużo śpią i nie chcą chodzić, czasem nie pozwalają się dotykać i stają się bywa że i agresywne, czasem dokonują autoagresji - gwałtownie się wylizują, rozdrapują skórę - by rozładować stres spowodowany cierpieniem.
Twierdzenie że wetka leku przeciwbólowego nie poda bo po nim kot może być wyciszony i ospały więc nic się nie zmieni - świadczy o tym że istnieje ryzyko iż nie ma wielkiego pojęcia o leczeniu zapalenia trzustki.
Ciekawe czy sama wolałaby leżeć plackiem i jęczeć z silnego bólu czy trochę podsypiać miło znieczulona lekiem przeciwbólowym.
Przecież to samo niemal by robiła.
Silny ból - a trzustkowy jest bardzo silny - bardzo utrudnia leczenie, jest dla kota niesamowicie traumatyczny i wpływa szkodliwie na cały metabolizm.

Pytanie - czy Twoja kotka ma zapalenie trzustki i czy to ono odpowiada za obecny stan.

Weterynarz powiedziała, że wszystkie przeciwbólowe są z grupy NLP


Naprawdę wetka tak powiedziała? :strach:
Od kiedy to wszystkie leki przeciwbólowe są jednocześnie przeciwzapalne? :roll:
Jeśli wetka tak powiedziała to bym bardzo uważnie przyjrzała się jej kompetencjom.

Również bardzo dr. Zlot polecam :)

Blue

 
Posty: 18897
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Śro gru 05, 2018 19:02 Re: Chory Ragdoll

Tak sie u nas toczylo:
viewtopic.php?f=1&t=182901

Gdyby nie forum i jakims cudem znalezienie dobrych wetow, kota juz by nie bylo.
Z czasem wyszly inne cuda.
Glownym leczeniem byl opioid w nawrocie bolesnosci, odmowie jedzenia, cerenia przy wymiotach i dieta w postaci gotowanego/surowego indyka, convalescence RC w kryzysach glodowkowych i glut z siemienia lnianego.
Opisywalam, ze dostawalismy opioid do domu, by miec stale pod reka, do podania do paszczy.
Co do ospalosci, dopiero po leku p/bolowym kot w ogole funkcjonowal, jadl cokolwiek, chodzil, kuwetowal.
No i spal tez sporo, odsypiajac czas, kiedy bolesnosc na to nie pozwalala.

Podstawa jest dobry wet i swiadomosc opiekuna, o co pytac, czego oczekiwac.
Co do trzustki, to fPL bylo robione?

I taki troche podobny temat:
viewtopic.php?f=1&t=183901&p=11951889#p11951889

FuterNiemyty

 
Posty: 482
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Śro gru 05, 2018 20:02 Re: Chory Ragdoll

A ta Pani Zlot to tylko od USG, czy można ogólnie do niej się udać, żeby obejrzała kota?

Brooklyn

 
Posty: 16
Od: Sob lis 24, 2018 18:34

Post » Śro gru 05, 2018 20:27 Re: Chory Ragdoll

Pani Zlot tylko od USG, z opisem badania do lekarza prowadzącego.

megan72

 
Posty: 2321
Od: Śro kwi 18, 2007 12:41
Lokalizacja: Cymru

Post » Śro gru 05, 2018 20:31 Re: Chory Ragdoll

Brooklyn pisze:A ta Pani Zlot to tylko od USG, czy można ogólnie do niej się udać, żeby obejrzała kota?


Ja korzystam z jej usług wyłącznie do robienia usg - bardzo cenię sobie dokładność, precyzję opisów (super się to przydaje przy badaniach kontrolnych), podejście do zwierząt oraz to co proponuje często (a może zawsze, nie wiem - mi przy każdym zwierzaku) - podaje swój numer telefonu przy opisie i proponuje kontakt z sobą wetowi prowadzącemu w razie jakichś wątpliwości czy dodatkowych pytań.
Nie wiem jakim jest diagnostą tak ogólnie - ani czy jeszcze przyjmuje jako internista. Kiedyś tak, ale teraz mocno się wyspecjalizowała w badaniach obrazowych i chyba anestezjologii.

Blue

 
Posty: 18897
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw gru 06, 2018 10:44 Re: Chory Ragdoll

Byłem wczoraj na kroplówce z kotką, odebrałem badanie i powiem, że diagnoza chyba była błędna z tą trzustką. O coś innego chodzi.
Wyniki na czczo kota:
Trójglicerydy 963 (17,7-159,4), nadal wynik niesamowicie wysoki, ale i tak spadło o połowę, bo było 1800
Bilirubina całkowita - LIPEMIA
fPL - poniżej 1 ( norma < 3,5)

Wyszło na to, że już wycofali się z diagnozy zapalenie trzustki. Najważniejszy parametr, który miał potwierdzić nie potwierdził nic. Ma tylko LIPEMIĘ z jakiegoś powodu. Rozważali wątrobę, ale tu z kolei ASPAT i ALAT idealnie w normie. Może jakieś mechaniczne uszkodzenie woreczka żółciowego, dróg żółciowych? Dziś mam iść na kroplówkę to zrobią kolejne USG, może coś sie zmieniło od 2 tygodni.
Jak na razie dieta na mokrej karmie z małą ilością tłuszczów, bez karmy suchej (ciężko bez tego ma mój kot), kroplówki i tabletki LIPANTHYL na zbicie tych lipidów.

Do Pani Zlot ciężko się umówić. Zobaczę co wyjdzie dziś na USG w mojej lecznicy i będę próbował. Próbowałem też umówić się do kogoś z Animal Center (Zielonka, Kłucjasz) to masakra. Wizyta za 2 tygodnie w zasadzie jest możliwa, chyba, że w godzinach 11-13, a z tym u mnie ciężko.

Podsumowując: nadal nic nie wiadomo, a kot dalej bardzo niemrawy

Edit: USG ponowne wykonane dziś. Wszystko w jak najlepszym porządku ... Niby dobrze. Ale nadal nie znamy przyczyny jej flegmatyczności i lipemii.

Brooklyn

 
Posty: 16
Od: Sob lis 24, 2018 18:34

Post » Czw gru 06, 2018 16:26 Re: Chory Ragdoll

Blue, jeśli dobrze pamiętam, bardzo poleca panią Katarzynę Mostowską z Chmielnej.
Jeśli do Zielonki takie kolejki, to może uderz tam, bo naprawdę dobrych diagnostów jest jak na lekarstwo.
Matka Pasztetowa

Vi

 
Posty: 524
Od: Sob sty 22, 2005 23:31
Lokalizacja: Piaseczno

Post » Czw gru 06, 2018 16:42 Re: Chory Ragdoll

To prawda, doktor Kasie bardzo polecam :)

Brooklyn - powiedz mi, koteczka miała w którymś z badań krwi sprawdzany poziom hormonów tarczycy?
Tak poważne zaburzenia w temacie trójglicerydów, lipemiczna surowica często są związane z niedoczynnością tarczycy.
To by tłumaczyło też osowiałość kotki. Co prawda niedoczynność tarczycy u kotów zdarza się bardzo rzadko - ale zdarza się.
Skoro w usg i krwi wątroba ok, trzustka takoż - to szukałabym przyczyn endokrynnych.
Hipotetycznie może być tak że kotka ma jakąś niedomagającą tarczycę (u kotów dosyć często wynika to z innych niedomóg w układzie hormonalnym - to bardzo powiązane sprawy) ale dawała sobie z tym radę do czasu załapania jakiejś infekcji, być może spowodowanej osłabioną odpornością. Choroba, leki (niektóre dodatkowo obniżają poziom tyroksyny) mogły spowodować zaostrzenie objawów.

Blue

 
Posty: 18897
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw gru 06, 2018 22:52 Re: Chory Ragdoll

Miała badaną tarczycę dzisiaj. W lecznicy pomyśleli dokładnie jak Ty Blue i pobrali jej krew na badanie tarczycy. T4 w normie. Już niewiele rzeczy został do badania, a kotka dalej flegmatyczka.
Na wtorek udało mi się jakimś cudem umówić do Animal Center do doktor Kłucjasz. Słyszałem, że specjalistka od kotów. Może coś wymyśli. W poniedziałek z kolei echo serca. Nie sądzę, żeby to była wina serca, bo czy zaczęłoby się od gorączki, braku apetytu i biegunki? No chyba, że się zbiegło w czasie.
Tak w zasadzie to tylko trójglicerydy ma podwyższone i tyle.

Dzięki za info o doktor Mostkowskiej. :ok:

Brooklyn

 
Posty: 16
Od: Sob lis 24, 2018 18:34

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Ankalime, Bestol, Blue, bona_46, emill, Google [Bot], jej siostra, mmagmowa, nikr3n i 89 gości