Chory Ragdoll

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt sty 04, 2019 14:57 Re: Chory Ragdoll

Ja kroplówkę podskórną podawałam igłą 0,9 x 40 mm (żółta końcówka).
Wetka dała mi jeden woreczek z kroplówką 100 ml NaCl i doradziła, żeby po podaniu jednej kroplówki zachować go i po prostu napełniać każdorazowo nową kroplówką pobieraną z butli 500 ml. Ja wiem, że są mądrzy, którzy na kroplówce widzą, ile zeszło, ale ja do nich niestety nie należę.
Obrazek

miszelina

Avatar użytkownika
 
Posty: 12832
Od: Nie maja 06, 2007 13:31
Lokalizacja: Krakow

Post » Pt sty 04, 2019 15:36 Re: Chory Ragdoll

miszelina pisze:Ja kroplówkę podskórną podawałam igłą 0,9 x 40 mm (żółta końcówka).
Wetka dała mi jeden woreczek z kroplówką 100 ml NaCl i doradziła, żeby po podaniu jednej kroplówki zachować go i po prostu napełniać każdorazowo nową kroplówką pobieraną z butli 500 ml. Ja wiem, że są mądrzy, którzy na kroplówce widzą, ile zeszło, ale ja do nich niestety nie należę.


To chyba bardzo gruba ta igła?
A w tym woreczku 100 ml nie zaległości się nic po pewnym czasie?

Marcel2003

 
Posty: 44
Od: Pon wrz 24, 2018 13:45

Post » Pt sty 04, 2019 16:42 Re: Chory Ragdoll

Igła jest średnia, w porównaniu do igieł dołączanych czasem do zestawów infuzyjnych, jest nawet cieńsza. Mój kot wołam kroplówkę dostać szybciej - przy podskórnej szybkość podawania nie ma takiego znaczenia, jak przy wenflonie dożylnym.
W woreczku nic się nie zalęgło, z tym, że ja podawałam NaCl, nie ringera. Używałam woreczek jakieś 2 miesiące codziennie.
Obrazek

miszelina

Avatar użytkownika
 
Posty: 12832
Od: Nie maja 06, 2007 13:31
Lokalizacja: Krakow

Post » Pt sty 04, 2019 17:21 Re: Chory Ragdoll

Co do igieł, jedni wolą walić z gruber rury, inni robią cieńszą igłą ;) U nas sprawdza się 0,8, czyli ciut cieńsza niż u Miszeliny. 1,2 też można, ale kot nam się buntuje.
Podskórną podaje się szybko.

Co do dzielenia, to ja sobie stawiam markerem kreski na butli, żeby mniej więcej równo ją podzielić. Potem wbijam na górze, w butelkę, nie w płyn, igłę 1,2, żeby odpowietrzała i żeby butla się nie zasysała. I tyle.
Matka Pasztetowa

Vi

 
Posty: 546
Od: Sob sty 22, 2005 23:31
Lokalizacja: Piaseczno

Post » Pt sty 04, 2019 17:24 Re: Chory Ragdoll

Vi pisze:Co do igieł, jedni wolą walić z gruber rury, inni robią cieńszą igłą ;) U nas sprawdza się 0,8, czyli ciut cieńsza niż u Miszeliny. 1,2 też można, ale kot nam się buntuje.
Podskórną podaje się szybko.

Co do dzielenia, to ja sobie stawiam markerem kreski na butli, żeby mniej więcej równo ją podzielić. Potem wbijam na górze, w butelkę, nie w płyn, igłę 1,2, żeby odpowietrzała i żeby butla się nie zasysała. I tyle.

Trudno podgrzać taką kroplówkę z wbitą od góry igłą. Ale to też sposób.
Obrazek

miszelina

Avatar użytkownika
 
Posty: 12832
Od: Nie maja 06, 2007 13:31
Lokalizacja: Krakow

Post » Pt sty 04, 2019 17:38 Re: Chory Ragdoll

No, trudno. Ale butle mamy po pół litra, więc, w sezonie grzewczym, stoi sobie trochę na gorącym kaloryferze.
Matka Pasztetowa

Vi

 
Posty: 546
Od: Sob sty 22, 2005 23:31
Lokalizacja: Piaseczno

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości