Szanse i zagrożenia przy niedożywionym kociątku

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto lis 13, 2018 13:42 Szanse i zagrożenia przy niedożywionym kociątku

Cześć;

Od dłuższego czasu nie zaglądałam na forum, a to dlatego, że moja Galilea, kot wyjątkowy, w zeszłym roku umarła wskutek anemii hemolitycznej.
Nie chcieliśmy mieć nowego kota, ale latem na posesję koleżanki weszła wolnożyjąca kotka i okociła się tam. No i teraz mamy dwa trzymiesięczne szkraby robiące nam z domu kociokwik. :)
I teraz tak: jest problem zdrowotny z kociczką. Otóż mama kociąt cały czas podczas ich wychowywania wychodziła (kot wolnozyjący, miała budkę przy garażu, ale ani nie zaakceptowałaby domu, zwłaszcza odchowując potomstwo, ani domowe koty jej) i w końcu zjadła coś trującego. Nie przeżyła tego, osierociła kotki, kiedy miały po 6 tygodni. I niestety dwa kotki zatruły się mlekiem, w tym nasza.
Rekonwalescencja już jest zakończona, kić się bawi, skacze i bardzo dużo je, ale wygląda na opóźnioną względem kocurka o 2 tygodnie. On już ma pokrój mini dorosłego kotka, ona jest kociątkiem. Czy macie jakieś dobre prognozy co do jej rozwoju? Pewnie odchowałyście/liście sporo niedożywionych /chorych kociąt. Czego się mogę spodziewać? Czy ryzyko już za nią? Na razie dziennie potrafi zjeść 200g Feringi i jeszcze dopycha się groszkami, a potem tylko śpi i rośnie.
Przez kolejne sześć dni od stworzenia świata Adam i Ewa ciężko pracowali.
A potem przyszli do Boga i powiedzieli: potrzebujemy antydepresantów.
I wtedy Bóg uczynił kota i widział, że był on dobry.

inatheblue

 
Posty: 343
Od: Nie cze 15, 2008 16:30

Post » Wto lis 13, 2018 14:16 Re: Szanse i zagrożenia przy niedożywionym kociątku

Koteczka ma regularne badania wątroby po tym podtruciu? Może trzeba jej podawać leki regenerujące?
Co kocięta jedzą oprócz Feringi? Czy były już odrobaczane i szczepione?
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5173
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Wto lis 13, 2018 14:41 Re: Szanse i zagrożenia przy niedożywionym kociątku

Groszki to jest "Concept for life" dla kociąt. Chyba przyzwoita karma.
Kitek jest malutka i weterynarze nie chcą pobierać jej krwi, więc trudno cokolwiek zbadać. Miała biegunkę aż do końca października, przestała, kiedy na moją sugestię koleżanka kupiła kotkom Fortiflorę. Trochę bączy jeszcze i ma wzdęty brzuszek, ale przy takich ilościach jedzenia trudno powiedzieć, dlaczego. Była przez jakiś czas błędnie leczona antybiotykiem, bo wet sądził, że to infekcja - dopiero kiedy kotka zmarła, zmienił diagnozę. Dostała też węgiel drzewny na samym początku, bo była za mała na kroplówkę i to jej chyba uratowało życie.
Odrobaczana była 5.11, wetka, już nasza, zakwalifikowała i zaszczepiła kitki przedwczoraj. Mogę jeszcze sypnąć jej Fortiflory, gdyby się luźne kupy pojawiły. Są jasne, ale już normalne. Wczoraj kiedy się wykupała, zauważyłam, że już nie ma takich sztywnych łapek (koty tak chodzą, jak je boli brzuch).
Mamy jeszcze 400g testowego Purizonu (kupiłam 2 karmy na wypadek, gdyby marudziły).
Przez kolejne sześć dni od stworzenia świata Adam i Ewa ciężko pracowali.
A potem przyszli do Boga i powiedzieli: potrzebujemy antydepresantów.
I wtedy Bóg uczynił kota i widział, że był on dobry.

inatheblue

 
Posty: 343
Od: Nie cze 15, 2008 16:30

Post » Wto lis 13, 2018 15:04 Re: Szanse i zagrożenia przy niedożywionym kociątku

Concept to słaba karma, zamień ją na Purizon. Porównaj skład obu karm i będziesz wiedziała która lepsza.

Shidri

 
Posty: 315
Od: Śro sie 01, 2018 10:46

Post » Wto lis 13, 2018 15:06 Re: Szanse i zagrożenia przy niedożywionym kociątku

Cholera, a ja już tego conceptu zamówiłam 3kg, bo im podeszło. Może zmienię jak zejdzie, jedzą wszystko aż furczy, w tej chwili głównie mokrą.
Przez kolejne sześć dni od stworzenia świata Adam i Ewa ciężko pracowali.
A potem przyszli do Boga i powiedzieli: potrzebujemy antydepresantów.
I wtedy Bóg uczynił kota i widział, że był on dobry.

inatheblue

 
Posty: 343
Od: Nie cze 15, 2008 16:30

Post » Wto lis 13, 2018 15:10 Re: Szanse i zagrożenia przy niedożywionym kociątku

Szkoda, bo taki wór będą długo jadły a są w okresie intensywnego wzrostu i każdy tydzień się liczy.
Nie dasz rady Concept podrzucić np bezdomniakom a dla maluchów kupić więcej lepszej karmy?

Shidri

 
Posty: 315
Od: Śro sie 01, 2018 10:46

Post » Wto lis 13, 2018 15:18 Re: Szanse i zagrożenia przy niedożywionym kociątku

Spróbuję, raczej nie podrzucę bezdomniakom, ale po prostu jej nie otworzę (nadal wciągają małą torebkę). Ma dość długi termin ważności, będzie można dać, jak już będą trochę starsze. Nadal nie wydaje mi się zła w porównaniu z karmami RC albo Hills, skład ma w miarę przyzwoity.
Przez kolejne sześć dni od stworzenia świata Adam i Ewa ciężko pracowali.
A potem przyszli do Boga i powiedzieli: potrzebujemy antydepresantów.
I wtedy Bóg uczynił kota i widział, że był on dobry.

inatheblue

 
Posty: 343
Od: Nie cze 15, 2008 16:30

Post » Wto lis 13, 2018 15:23 Re: Szanse i zagrożenia przy niedożywionym kociątku

Porównujesz z karmami absolutnie nie porównywalnymi. RC i Hills to badziew. Chyba dawno nie czytałaś forum. Jest tu wątek o karmach polecanych i odradzanych. Warto poczytać.
Ostatnio edytowano Wto lis 13, 2018 15:25 przez Shidri, łącznie edytowano 1 raz

Shidri

 
Posty: 315
Od: Śro sie 01, 2018 10:46

Post » Wto lis 13, 2018 15:24 Re: Szanse i zagrożenia przy niedożywionym kociątku

Tak było: (9tyg)
https://zapodaj.net/936994fb74529.jpg.html
A tak jest:
https://zapodaj.net/12600832074c7.jpg.html

Podałam te karmy za przykład bo wiem, że są złe.
Concept nie jest zły, tylko z tego co widzę nieoptymalny.
Przez kolejne sześć dni od stworzenia świata Adam i Ewa ciężko pracowali.
A potem przyszli do Boga i powiedzieli: potrzebujemy antydepresantów.
I wtedy Bóg uczynił kota i widział, że był on dobry.

inatheblue

 
Posty: 343
Od: Nie cze 15, 2008 16:30

Post » Wto lis 13, 2018 15:27 Re: Szanse i zagrożenia przy niedożywionym kociątku

Może mieszaj obie karmy z przewagą lepszej, aż zjedzą.

Malutka śliczna, niech się zdrowo chowa :ok:

Shidri

 
Posty: 315
Od: Śro sie 01, 2018 10:46

Post » Wto lis 13, 2018 15:33 Re: Szanse i zagrożenia przy niedożywionym kociątku

Lepiej jak by suchego wcale nie jadły, nawet purizona. https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... =3&theater
Obrazek

Ewa.KM

 
Posty: 3621
Od: Śro mar 20, 2013 23:32

Post » Wto lis 13, 2018 15:45 Re: Szanse i zagrożenia przy niedożywionym kociątku

No ja nie wiem, solidniejsze kupy są z suchym. Przede wszystkim nie powinny biegunkować.
Wiem, jakie jest podejście niektórych użytkowników do suchych karm, ale to są kocięta, a nie dorosłe koty nerkowe, no i nie będę wstawać do nich w nocy, żeby je karmić jak niemowlęta. W ten sposób wciągają dodatkowe kalorie, których potrzebują, zwłaszcza malutka. Przysięgłabym, że w 4 dni też już urosła.
Przez kolejne sześć dni od stworzenia świata Adam i Ewa ciężko pracowali.
A potem przyszli do Boga i powiedzieli: potrzebujemy antydepresantów.
I wtedy Bóg uczynił kota i widział, że był on dobry.

inatheblue

 
Posty: 343
Od: Nie cze 15, 2008 16:30

Post » Wto lis 13, 2018 19:19 Re: Szanse i zagrożenia przy niedożywionym kociątku

Koty na mokrym jedzeniu nie mają biegunek. Skąd u Ciebie takie przekonanie? Jeśli Twoje mają luźne kupy na samej Ferindze to im po prostu Feringi nie dawaj, bo najwyraźniej im szkodzi.

Concept for life to jest bardzo słaba gatunkowo karma. Oddaj ją do jakiejś fundacji czy schroniska gdzie każdy gram jedzenia się liczy a swoim kup Purizona, Canagana lub inne dobre suche.
Jednak przede wszystkim karm tłustym mięsem i dobrymi puszkami. Po mięsie kocięta najedzone są bardzo długo i na pewno nie trzeba wstawać do nich w nocy by je karmić. Poza tym na noc możesz im nałożyć jakąś dobrą puszkę i na pewno zjedzą sobie to do rana bez asysty człowieka.
Poza tym kocięta mogą dostawać troszkę koziego mleka wymieszanego z proszkiem Convalescence, szczególnie ta mniejsza dziewczynka.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5173
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Wto lis 13, 2018 20:08 Re: Szanse i zagrożenia przy niedożywionym kociątku

Po Ferindze jest lepiej, luźne kupki ma tylko mała. Z suchym/mokrym i biegunkami po nich mam doświadczenie ze starszym kotem, chociaż może to być nieporównywalna sytuacja.
Mała się przede wszystkim napycha po korek i dojada po bracie. Nie zabronię jej, bo samo zdjęcie pokazuje, jak skokowo nadrobiła.
Pokombinuję jeszcze, mam tę próbkę Purizona.
Przez kolejne sześć dni od stworzenia świata Adam i Ewa ciężko pracowali.
A potem przyszli do Boga i powiedzieli: potrzebujemy antydepresantów.
I wtedy Bóg uczynił kota i widział, że był on dobry.

inatheblue

 
Posty: 343
Od: Nie cze 15, 2008 16:30

Post » Wto lis 13, 2018 20:11 Re: Szanse i zagrożenia przy niedożywionym kociątku

Może trzeba jej po prostu zbadać kupę? może to jakiś pierwotniak, który tylko u niej daje objawy, bo jest słabsza?
Warto to sprawdzić ;)
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5173
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: emill, Jaspis i 41 gości