Temat-Bonifacy

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw lis 15, 2018 21:07 Re: Wyniki badania moczu kota -Białko

Blue pisze:U kotów nawet częściej niż u ludzi.
Wystarczy silniejszy stres czy wysiłek i może pojawić się trochę białka. Kocia dieta wysokobiałkowa też ma w tym swój udział.

Dlaczego chcesz zakwaszać mocz???
Jest bardzo ładny, niczego nie zakwaszaj!


Okej , nie będę zakwaszać . A to białko? chyba jeszcze w poniedziałek złapię i zaniosę, ale myślę że krew czas już zbadać. Ostatnie badanie było w lutym i był to profil geriatryczny .

Dzięki za odpowiedzi, bo ja już nie myślę racjonalnie do końca...to cały czas efekt utraty Perełki[*] i Filuśka[*] . Cały czas przeżywam i od razu jak coś nie jest idealne, to wpadam w panikę .Od razu "siódme poty" itd

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 639
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Czw lis 15, 2018 21:11 Re: Wyniki badania moczu kota -Białko

To zywy organizm, nie ma 'idealnie' ;).
Jak za idealnie, to tez niedobrze.
Bialko juz wyjasnione.
Ja bym sie chyba obawiala bardziej za mocno leczyc bez realnej przyczyny.
Wizyta u weta to tez niezly kontakt z roznymi paskudztwami, ja tam wole unikac, jesli moge.
Jest jakis konkretny, realny powod do badan?

FuterNiemyty

 
Posty: 726
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Czw lis 22, 2018 15:30 Re: Wyniki badania moczu kota -Białko

Ale jestem wkurzona. Wczoraj o 9 , pojechałam z moim Bonifacym na badanie krwi. Żeby było szybciej i taniej (zamiast Idexxu w innym mieście) to u powiatowego w Wadowicach a krew miała iść do Lab-Wetu w Krakowie .
Wybrałam profil diagnostyczny rozszerzony.
Pomijając w jakich warunkach oni krew pobierają, bez zachowania zasad higieny a o sterylności nie mówiąc ( dlatego tam nie leczę kotów i żadnych zabiegów bym tam nie wykonywała) -mieli tylko pobrać krew i wysłać do tego lab wetu.Tyle.
Według info z labwetu, wyniki miały być tego samego dnia. Poszłam dzisiaj ok południa do tej przychodni , a ten zdziwiony że tak wcześnie, bo przecież dopiero wczoraj wysłali. Zostawiłam email, aby mi przesłali te wyniki .

No więc , jako że godziny lecą, to zadzwoniłam do Lab wetu i spytałam się, czy te wyniki już poszły. I wiecie co się okazało? że Lab -wet w Krakowie( czyli 50 km od wadowic) dopiero dziś otrzymał tą krew do zbadania !
Jestem strasznie wkurzona, bo nie wiem na ile będę mogła ufać tym wynikom, skoro nie wiem w jakich warunkach była przechowywana krew przez prawie dobę od pobrania !
A jeszcze dodam, że wczoraj ci idioci jak już wyjęli igłę a krew się lała to jeszcze probówkę podsunęli, aby zbierać . No qurwa mać.
W lab wecie mi powiedzieli, że dziś po 17tej powinny być wyniki, wtedy zadzwonię do tych konowałów z ulicy nadbrzeżnej, i przyłapie ich na kłamstwie a następnie opierdole .
I moja noga tam nie powstanie nigdy więcej. Nawet po żadne preparaty nie bedę tam chodzić . :evil:

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 639
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Czw lis 22, 2018 15:53 Re: Wyniki badania moczu kota -Białko

Ze strony krakowskiego labwetu
http://labwet.pl/

Jak prawidłowo pobrać krew ?

Przygotowanie pacjenta:

W dniu poprzedzającym unikać podawania nadmiaru wody i nietypowego pożywienia
Nie pobierać krwi od zwierząt zmęczonych i silnie przestraszonych
Pobierać krew na czczo, minimum 6 godzin od ostatniego karmienia, przed podaniem jakichkolwiek leków
Przed badaniem profilu lipidowego zachować stałą dietę przez 2 tyg. oraz odstęp 14 godz. od ostatniego posiłku
Przed badaniem krwi utajonej w kale stosować dietę bezmięsną przez 3 dni

Krew żylną do badania morfologicznego (minimum 20 ul) należy pobrać:

Odrzucając pierwsze krople
Do probówki z EDTA-K2/K3 (fioletowy korek) o pojemności 1 lub 2 ml
Do kreski zaznaczonej przez producenta na probówce, nie więcej – bo powstaną skrzepy, nie mniej – bo nadmiar antykoagulantu uszkodzi krwinki
Delikatnie przelewać ze strzykawki do probówki, by nie spowodować hemolizy
Po zakorkowaniu zawartość wymieszać bardzo starannie, ale delikatnie – aby nie spowodować hemolizy
Pozostawić probówkę w niskiej temperaturze pokojowej
Zawiadomić laboratorium o konieczności odbioru próbki w czasie nie przekraczającym 2 godzin
Próbka transportowana dłużej powinna być przechowywana w lodówce.
Do badania morfologicznego można także pobrać krew włośniczkową, ale jest ona bardziej rozrzedzona

Krew do badania OB:
Przygotowanie pacjenta:

Powinna być pobrana do probówki o pojemności 1 lub 2 ml na 3,2% cytrynian sodowy (czarny korek)
Dopuszczane jest pobranie do probówki z EDTA-K2/K3 (razem z morfologią)
Do badania OB potrzebne jest minimum 1 ml krwi

Krew do oznaczeń biochemicznych należy pobrać ”na skrzep”:

Do czystej, suchej probówki (czerwony korek), nie mieszać, ustawić w pionie
Delikatnie przelewać ze strzykawki do probówki, by nie spowodować hemolizy
Po powstaniu skrzepu (ok. 15 min.) wstawić do lodówki.
Do każdego badania biochemicznego potrzebna jest inna ilość surowicy: od 10 do 50 ul, stąd z 1 ml krwi po uzyskaniu maximum 300 ?
l surowicy można wykonać 6 różnych oznaczeń
Do badania glukozy krew powinna być pobierana na EDTA-K2 z fluorkiem sodowym (szary korek)
Krew ”na skrzep” do oznaczenia stężenia bilirubiny należy chronić przed światłemKrew do niektórych oznaczeń biochemicznych wykonywanych w osoczu wersenianowym należy pobrać tak, jak do badania morfologicznego (EDTA-K2/K3)

Krew do oznaczeń koagulogramu

Do probówki z 1,7% cytrynianu sodowego (niebieski korek)
Nie stosować opaski uciskowej
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10922
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Czw lis 22, 2018 16:07 Re: Wyniki badania moczu kota -Białko

Do różnych probówek, pobierano krew tylko jak robiłam profile w Idexxie. Dlatego sobie daruję już jakiekolwiek oszczędzanie. Nie dość że konowały nic dobrze nie umieją zrobić, to jeszcze krew dociera do badania , nie w terminie.
Już następnym razem pojadę 20 km dalej i wydam kasę na Idexx. wtedy będę miała pewność .A oprócz pewności, jeszcze SDMA i dodatkowe profile np trzustkowo-jelitowy za pół ceny .


Powinni mi zwrócić te 100 zł teraz.

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 639
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Czw lis 22, 2018 18:43 Re: Bonifacy

Na szczęście wyniki są dobre. Niby 3 parametry lekko zawyżone, ale to według zakresu norm lab-wetu. Jakby przełożyć na normy Idexxu i wyniki z lutego, to byłoby że wszystko w normie(chociaż ALT w górnej normie , blisko granicy)
Obrazek

Natomiast , i tak mam jeszcze strach o trzustkę . Ponieważ u Filusia[*] też wyniki biochemii, były idealne, nawet wtedy gdy badanie specyficznej lipazy, wykazało ostry stan zapalny trzustki.
Więc w okolicach 10 tego grudnia, zrobię mu samą specyficzną lipazę. I a propo trzustki, czy zawsze gdy jest zapalna, to kał nie jest taki jak powinien, jak to miało miejsce o Filusia
który robił co jakiś czas (przed wykryciem choroby) tzw krowie placki, czy też może być idealna konsystencja qupala itd.
Już nie chce się teraz zanurzać w temat zapalenia trzustki, bo od razu mi serce wali , jak sobie przypomnę ten koszmar.

I druga sprawa; czy powinnam już, w ramach profilaktyki zapobiegawczej, wprowadzić hepatiale forte (kapsułki dla kota) , tak aby wspomagać wątrobę ?
Uważam że profilaktyka, jest bardzo ważna i żeby "łapać" zanim poleci.

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 639
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Wto lis 27, 2018 19:18 Re: Bonifacy-Kryształy w moczu , białko PH 7,5

Powtórzyłam badanie moczu u Bonifacego 10 dni po ostatnim, gdzie mnie uspokajaliście że jest okej. Teraz już nie jest okej , są kryształy , PH chyba za wysokie .
Co mam dalej robić ? co z tymi kryształami ?? Pomocy bo nie wiem co teraz. Pierwszy raz kot ma kryształy w moczu .
Obrazek

Nie wiem czy dobrze widać , więc skopiuje ;
Przejrzystość przejrzysty
Barwa żółty
Ciężar właściwy 1,044 g/ml 1,015 1,030 H
pH 7,5 4,8 7,4 H
Glukoza nieobecna
Ketony nieobecne
Urobilinogen nieobecny
Bilirubina nieobecna
Białko obecne
Azotyny nieobecne
Erytrocyty w normie
Leukocyty wykryto
Osad moczu Nabłonki płaskie pojedyncze wpw
Leukocyty 0-1 wpw 0 5
Pasma śluzu pojedyncze
Bakterie pojedyncze
Kryształy szczawianu wapnia pojedyczne
Kryształy fosfor.am-magnez. pojedyczne
Weryfikacja - białko w moczu Białko w moczu 25,50 mg/dl
Kreatynina w moczu Kreatynina w moczu 264,00 mg/dl

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 639
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Wto lis 27, 2018 19:29 Re: Bonifacy-Kryształy w moczu , białko PH 7,5

Dlaczego są takie dziwne kryształy w tym moczu ? jedne się wytrącają w środowisku kwaśnym a drugie zasadowym? o co tu chodzi?

To PH moczu jest zasadowe tak? czyli mam teraz zakwaszać? Uro-pet np? czy kapsułki urinovet

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 639
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Wto lis 27, 2018 21:33 Re: Bonifacy-Kryształy w moczu , białko PH 7,5

Ja myślę że przede wszystkim Ty powinnaś wyluzować. Nie obraź się - ale straszliwie panikujesz a potrzeby ku temu nie ma. szkoda Ciebie i szkoda kota, bo na pewno odczuwa Twoje emocje.
Kot to żywy organizm, nie działa jak w zegarku.

Przy takim wyniku najważniejsza sprawa. Kot powinien być dopajany.
Kilka porozstawianych misek z wodą - różnych kształtów, w różnych miejscach, woda dolewana do jedzenia, w razie potrzeby jeśli kot lubi a nie ma po nim problemów mleko bezlaktozowe rozcieńczone wodą. Uwaga na biedronkowe - jest fatalnie słodkie, na pewno czymś dosładzane. Najlepsze takie dla kotów.

Druga sprawa a właściwie pytanie - ile mocz spędził od pobrania do zbadania.
Jesli poleżał zbyt długo - to spokojnie mógł z tego powodu zmienić odczyn, mogły też wytrącić się kryształy. To naturalny proces. Mogą o tym świadczyć także pasma śluzu - to częsty efekt zbyt długiego "leżakowania" moczu.

Same pojedyncze kryształy w moczu, nawet jeśli powstały jeszcze w pęcherzu - nie są objawem choroby chociaż jest tendencja do leczenia wszystkiego u kotów i ustawiania wszystkich wyników do "książkowych" parametrów.

Często wystarczy zwiększyć ilość płynów które kot spożywa oraz poziom aktywności.
Pojedyncze kryształy są wysikiwane na bieżąco jeśli kot wystarczająco dużo pije.
Problem jest wtedy gdy kot pije zbyt mało i mocz zalega w pęcherzu zanim uzbiera się go tyle by kot poczuł potrzebę sikania. Wtedy krysztaly mają czas łączyć się i tworzyć struktury, a zagęszczenie moczu temu sprzyja. Mocz rozrzedzony, wysikiwany na bieżąco - wręcz przeciwnie.

I powiem Ci coś jeszcze.
Od dawna już o tym mówiono, ale obecnie już mówi się oficjalnie a badania naukowe to potwierdzają - choroby zapalne pęcherza to u kotów baaardzo często objaw przewlekłego stresu, taka reakcja organizmu na utrzymujące się napięcie.
Druga przyczyna - niedopijanie, za mała aktywność, otyłość, duże błędy żywieniowe.

I profilaktyka powinna obejmować nie od razu leczenie (bo Twój kot jest zdrowy) - ale zadbanie o stan psychiki (tu Twoje stałe napięcie dobrze nie robi) kota, pilnowanie by pił odpowiednio dużo, sporo się ruszał, nie miał nadwagi.
Naprawdę - taki odczyn moczu (zupełnie naturalny np. po posiłku przez jakiś czas) i pojedyncze kryształy to nie jest powód do paniki.
NAPRAWDĘ :)

Blue

 
Posty: 19788
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Wto lis 27, 2018 22:21 Re: Bonifacy-Kryształy w moczu , białko PH 7,5

Blue pisze:Ja myślę że przede wszystkim Ty powinnaś wyluzować. Nie obraź się - ale straszliwie panikujesz a potrzeby ku temu nie ma. szkoda Ciebie i szkoda kota, bo na pewno odczuwa Twoje emocje.
Kot to żywy organizm, nie działa jak w zegarku.

Przy takim wyniku najważniejsza sprawa. Kot powinien być dopajany.
Kilka porozstawianych misek z wodą - różnych kształtów, w różnych miejscach, woda dolewana do jedzenia, w razie potrzeby jeśli kot lubi a nie ma po nim problemów mleko bezlaktozowe rozcieńczone wodą. Uwaga na biedronkowe - jest fatalnie słodkie, na pewno czymś dosładzane. Najlepsze takie dla kotów.

Druga sprawa a właściwie pytanie - ile mocz spędził od pobrania do zbadania.
Jesli poleżał zbyt długo - to spokojnie mógł z tego powodu zmienić odczyn, mogły też wytrącić się kryształy. To naturalny proces. Mogą o tym świadczyć także pasma śluzu - to częsty efekt zbyt długiego "leżakowania" moczu.

Same pojedyncze kryształy w moczu, nawet jeśli powstały jeszcze w pęcherzu - nie są objawem choroby chociaż jest tendencja do leczenia wszystkiego u kotów i ustawiania wszystkich wyników do "książkowych" parametrów.

Często wystarczy zwiększyć ilość płynów które kot spożywa oraz poziom aktywności.
Pojedyncze kryształy są wysikiwane na bieżąco jeśli kot wystarczająco dużo pije.
Problem jest wtedy gdy kot pije zbyt mało i mocz zalega w pęcherzu zanim uzbiera się go tyle by kot poczuł potrzebę sikania. Wtedy krysztaly mają czas łączyć się i tworzyć struktury, a zagęszczenie moczu temu sprzyja. Mocz rozrzedzony, wysikiwany na bieżąco - wręcz przeciwnie.

I powiem Ci coś jeszcze.
Od dawna już o tym mówiono, ale obecnie już mówi się oficjalnie a badania naukowe to potwierdzają - choroby zapalne pęcherza to u kotów baaardzo często objaw przewlekłego stresu, taka reakcja organizmu na utrzymujące się napięcie.
Druga przyczyna - niedopijanie, za mała aktywność, otyłość, duże błędy żywieniowe.

I profilaktyka powinna obejmować nie od razu leczenie (bo Twój kot jest zdrowy) - ale zadbanie o stan psychiki (tu Twoje stałe napięcie dobrze nie robi) kota, pilnowanie by pił odpowiednio dużo, sporo się ruszał, nie miał nadwagi.
Naprawdę - taki odczyn moczu (zupełnie naturalny np. po posiłku przez jakiś czas) i pojedyncze kryształy to nie jest powód do paniki.
NAPRAWDĘ :)



Co do panikowania to tak- zgadzam się. Jak wiesz straciłam w tym roku dwa koty i to mnie mocno "rąbnęło" .Naprawdę mocno. Od razu gdy cokolwiek jest nie tak w zachowaniu kota, to lecę z moczem , następnie z krwią. Wyniki krwi miał okej .
Poprzednie badanie moczu, chociaż mnie wystraszyło białko, to było jednak lepsze od aktualnego . Gdy tylko są jakieś nieprawidłowości w badaniach, dostaję ataku paniki, dłonie lodowate, czasem się trzęsą, serce bije .
Nie wiem kiedy to się ustabilizuje . Przyznaję się do tego, dlatego radzę się tu na forum, aby nie popełnić błędu z podawaniem czegokolwiek, i zanim zacznę działać. Bo dla mnie każdy wynik odstający od "idealnego" czy od normy, powoduje duży strach .

Co do kota- z zachowania jest bardziej apatyczny , osowiały, niechętny do zabawy.,Jeździ czasem na dupie (robaków nie mia, badałam) pupcia czysta . Często lize okolice krocza, co mi nasuneło iż pęcherz lub cewka moczowa, daje mu jakiś dyskomfort . Stąd to badanie moczu i krew , bo oczywiście bałam się o nerki itd.

Co do meritum, Bonifacy wody nie lubi , rzadko pije, jedynie wtedy jak mu sypnę trochę karmy od kotki; wildcat etosha, ale to miało miejsce parę razy w ostatnich dniach. Mleko dla kotów, nie bardzo .Chociaż mogę spróbować i zobaczyć.
Za to lubi miamor drink ,pod warunkiem że przez sitko przeleję i będzie bez tych drobinek mięsa co pływają. Taka puszeczka ma 135 ml.https://www.kuchniapupila.pl/kot/karmy- ... p790418858


Według informacji z labu na wynikach, mocz był przyjęty o 14.30 . Natomiast ja złapałam go o 10 tej rano, o 10.30 zostawiłam w punkcie odbioru(ludzkie laboratorium -Diagnostyka) Był włożony do takiego pojemnika, co wyglądał jak lodówka samochodowa. Jeszcze dodam , że mocz był łapany przeze mnie na czczo,i był to pierwszy mocz po nocy. W nocy Bonifacy nie sikał, jedynie wieczorem .

Czyli co ? mam nie lecieć do weta z rana po uropet ? sprawdzić np pojutrze czy w piątek mocz, raz jeszcze. W tym czasie dopajać jak tylko się da?

Jeszcze jedno mnie nurtuje. :oops: Cały czas siedzi mi w głowie. Mianowice, czasem przy zapaleniu trzustki, jedynym objawem może być mniejszy apetyt i apatia właśnie.Koty długo kamuflują nawet silny ból.
I ja się boję ,że on może to mieć a ja nie mam świadomości , bo nie zrobiłam badania na specyficzną lipazę trzustkową. Ostatni raz badałam to w lutym. Cały czas pamiętam, że u Filusia , badania biochemiczne krwi były bardzo dobre , dokładnie w tym samym czasie, gdy badanie specyficznej lipazy, wykazało ostry stan zapalny trzustki. Boję się ,że się powtórzy sytuacja. To mnie dręczy bardzo.

Ps. Bonifacy ma nadwagę, powinien schudnąć chociaż 700 gram a najlepiej kilogram. Mało się rusza, nie lubi wody. Teraz przez swoją ..apatię , rusza się jeszcze mniej i mi trudno zachęcić go do zabawy i gonitwy.

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 639
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Śro lis 28, 2018 7:17 Re: Bonifacy-Kryształy w moczu , białko PH 7,5

Odpiszę tylko w temacie pęcherza bo jestem w pracy i mam jedynie chwilę.
Zobacz - kocurek sikał wieczorem. Następnie przez całą noc mu się mocz zbierał, wysikał się koło 10 rano, mocz trafił do laboratorium o 14.30 (4 i pół godziny później). Pytanie czy to data badania czy faktycznie przyjęcia próbki, bo wtedy badanie mogło nastąpić jeszcze później.
Pasma śluzu, pojedyncze kryształy, pH 7.5 spokojnie mogły pojawić się tylko i wyłącznie z tego powodu. Śluz w moczu bez cech infekcji zwykle sugeruje że pewne zmiany w moczu zdążyły już zajść zanim został zbadany.
A nawet jeśli nie - to nie jest to nic niepokojącego.

Zbadałabyś każdą próbkę moczu z 3 dni i pewnie każda wyjdzie trochę inna.
Mocz po nocy (jeśli kot nie sikał od wieczora) jest zwykle bardziej zagęszczony i o wiele łatwiej w nim o krystalizację. Ale to żadna patologia tylko fizjologia.

Dobrze by było gdybyś troszkę popracowała nad swoimi emocjami i lękami bo wykończysz siebie i kocurka.
Nie wiem czy nie w sensie byłoby poproszenie o wsparcie i radę jakiegoś specjalistę. Czy lekarza czy psychologa, kogoś zajmującego się lękami i traumą.

Nie wiem na ile kocurek jest faktycznie osowiały - bo teraz jest taka pora roku że wiele kotów ma o wiele mniejszą aktywność. Polowa moich kotów tylko z boku na bok się obraca :)
Nie będę Ci wmawiać że pewnie Ci się wydaje - bo nie wiem czy to też efekt Twojego przeczulenia w wypatrywaniu objawów czy faktycznie zwierz jest nie w formie z jakiegoś powodu.

Ale szkoda mi Ciebie i jego bo się w tym Twoim nieustającym lęku udusicie :(

Blue

 
Posty: 19788
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Śro lis 28, 2018 15:27 Re: Bonifacy-Kryształy w moczu , białko PH 7,5

Blue pisze:Odpiszę tylko w temacie pęcherza bo jestem w pracy i mam jedynie chwilę.
Zobacz - kocurek sikał wieczorem. Następnie przez całą noc mu się mocz zbierał, wysikał się koło 10 rano, mocz trafił do laboratorium o 14.30 (4 i pół godziny później). Pytanie czy to data badania czy faktycznie przyjęcia próbki, bo wtedy badanie mogło nastąpić jeszcze później.
Pasma śluzu, pojedyncze kryształy, pH 7.5 spokojnie mogły pojawić się tylko i wyłącznie z tego powodu. Śluz w moczu bez cech infekcji zwykle sugeruje że pewne zmiany w moczu zdążyły już zajść zanim został zbadany.
A nawet jeśli nie - to nie jest to nic niepokojącego.

Zbadałabyś każdą próbkę moczu z 3 dni i pewnie każda wyjdzie trochę inna.
Mocz po nocy (jeśli kot nie sikał od wieczora) jest zwykle bardziej zagęszczony i o wiele łatwiej w nim o krystalizację. Ale to żadna patologia tylko fizjologia.

Dobrze by było gdybyś troszkę popracowała nad swoimi emocjami i lękami bo wykończysz siebie i kocurka.
Nie wiem czy nie w sensie byłoby poproszenie o wsparcie i radę jakiegoś specjalistę. Czy lekarza czy psychologa, kogoś zajmującego się lękami i traumą.

Nie wiem na ile kocurek jest faktycznie osowiały - bo teraz jest taka pora roku że wiele kotów ma o wiele mniejszą aktywność. Polowa moich kotów tylko z boku na bok się obraca :)
Nie będę Ci wmawiać że pewnie Ci się wydaje - bo nie wiem czy to też efekt Twojego przeczulenia w wypatrywaniu objawów czy faktycznie zwierz jest nie w formie z jakiegoś powodu.

Ale szkoda mi Ciebie i jego bo się w tym Twoim nieustającym lęku udusicie :(


Traumę mam na pewno .Moja koleżanka , po śmierci psa wylądowała w szpitalu na oddziale psychiatrycznym ,z silną nerwicą. Tak więc.. Wiesz , ludzie są różni , niektórzy lepiej sobie radzą z utratą ukochanego zwierzaka , a inni gorzej . jednym zajmuje to więcej czasu a innym mniej. Ciężko mi się pozbierać, tak całkiem do kupy. Sama od jakiegoś czasu rozważam, czy nie poszukać jednak wsparcia u terapeuty.

Ale nie chciałabym aby każdy mój lęk i wątpliwości, co do stanu zdrowia kota, były traktowane z góry jak jakieś przeczulenie. W przeszłości, dzięki wyczuleniu na każde zmiany w zachowaniu kota , udało się zawsze coś wyłapać.
Na samym początku u Filusia[*] było to zapalenie pęcherza , ostre , które co jakiś czas powracało jak bumerang. I to właściwie "przy okazji" wykryte ,bo Filuś dawał oznaki , które dla mnie stanowiły o bólu a wet twierdził że mi się wydaje,
nawet gdy podczas USG w pewnych momentach aż się szarpał i miauczał. Wydałam wtedy kupę kasy na badanie krwi , które wet zasugerował , a gdy pojechaliśmy 50 km dalej , do lecznicy gdzie mają dobry sprzęt obrazowy i dobre opinie, to na ich aparacie ultrasonograficznym, wyszło ostre zapalenie pęcherza jak byk. Podobnych przykładów parę było .

Natomiast ja wiem, że mogę "szaleć" z strachu , bardziej niż to konieczne i dlatego gdy mam coś "na papierku" , co budzi moje wątpliwości, to przynajmniej , zachowując zdrowy rozsądek, wolę się tutaj poradzić.
I też nie jest tak, że co tydzień mu krew badam itp. Pomiędzy badaniem jakie ostatnio robiłam a wcześniejszym, minęło aż 9 msc. Był już najwyższy czas sprawdzić nerki i wątrobę itd.


Myślę iż biorąc pod uwagę to, że miewa problemy z zaparciami i teraz jeszcze ten mocz z białkiem ciągle obecnym , byłoby dobrze zrobić mu porządne USG za jakiś czas. Odkąd go mam ( w styczniu będą 3 lata) to miał tylko RTG czaszki w związku z usuwaniem zębów i potem 2 razy RTG klatki piersiowej , gdy po zabiegu dostał zachłystowego zapalenia płuc. No i jakoś w lipcu , jeszcze gdy Filuś żył , miał 2 razy RTG zrobione, aby wykluczyć megacolon czy zatkanie jelit. I to było na wyraźne polecenia weta, nie na moje żądanie czy widzimisię. USG nie miał , myślę że to nie byłaby przesada w tych okolicznościach a także biorąc pod uwagę jego wiek ( 9 lat) aby za jakiś czas je wykonać.

Co do moczu, to się zgadzam. Sama doczytałam późnym wieczorem, na paru weterynaryjnych stronach o zdrowiu kotów, że taki wynik badania, może być z powodu okoliczności o których piszesz.
Ale też pierwszy raz wyszły kotu kryształy, z tym jeszcze nie miałam do czynienia .Więc wpadłam w panikę , bo już widziałam oczyma wyobraźni, jak mu zatykają cewkę . :roll:

Na razie tak czy siak, dolewam ciepłej wody do karmy, i kupiłam miamor drinki, dopajam. W piątek powtórzę badanie i zobaczymy co tam wyjdzie. Mam nadzieję , że nie namnoży się tych struwitów itd.
A to wszystko okaże się być incydentalne. :201494

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 639
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Śro lis 28, 2018 17:38 Re: Bonifacy-Kryształy w moczu , białko PH 7,5

Możesz kupić paski do badania ph moczu i posprawdzać sama w domu w różnych porach dnia, jak kotek sika. Zobaczysz, czy to ph jest faktycznie cały czas za wysokie, czy mocz za długo leżał przed badaniem.

Gosia85

 
Posty: 14
Od: Pt wrz 29, 2017 6:54

Post » Śro lis 28, 2018 20:53 Re: Bonifacy-Kryształy w moczu , białko PH 7,5

kicikici3 pisze:Ale nie chciałabym aby każdy mój lęk i wątpliwości, co do stanu zdrowia kota, były traktowane z góry jak jakieś przeczulenie. W przeszłości, dzięki wyczuleniu na każde zmiany w zachowaniu kota , udało się zawsze coś wyłapać.


Ależ absolutnie nic takiego nie uważam ani nie chcę sugerować!
To co piszę tutaj - odnosi się do Twoich reakcji na wynik badania moczu i moich wrażeń w tym temacie.
Przecież nawet napisałam że nie chcę z góry oceniać czy kocurek faktycznie jest osowiały czy nie, bo może jest rzeczywiście.
Uważam jedynie że wynik badania moczu nie uzasadnia aż tak emocjonalnej reakcji i obaw.
I widzę że sama się z tym męczysz bo ten stres Cię zjada.
A kot związany z człowiekiem jego stres bardzo odczuwa. I robi się zamknięte kółko.

Odnośnie pęcherza opowiem Ci historię mojej kotki.
Luna przez pierwsze lata swojego życia chorowała bardzo często na zapalenia pęcherza - przyczyna okazała się oryginalna, Luna miała pęcherz przyrośnięty do jelita i nie mógł on się do końca opróżniać. Cudem to wyłapaliśmy, na zdjęciu RTG widać było coś dużego w kształcie litery L w jelicie. Wet myślał że to ciało obce, podczas operacji okazało się że to kał w naciągniętym jelicie tak się układa.
Po operacji już nigdy nie zachorowała. Do końca życia w wieku 16 lat była okazem zdrowia fizycznego, miała jedynie łatwo opanowaną nadczynność tarczycy.
Została uśpiona ze względu na zaawansowaną demencję.
Ciekawostką jest to że jej mocz był niesamowicie wysokozmineralizowany, po pobraniu próbki moczu, jej odstaniu i zlaniu połowy - zostawał muł składający się z kryształów. Było je widać i były odczuwalne dotykiem - drobny pył. Gdy Lunie zdarzało się pod koniec siknąć do kabiny i mocz wysechł - to pozostawała po nim płytka, taka całkiem twarda tarczka z minerałów. Weci mieli różne pomysły co z tym zrobić - za każdym razem powodowało to tylko tyle że wyniki moczu się pogarszały a kryształy zbijały się w większy piasek.W końcu daliśmy spokój i koteczka dożyła 16 lat nie mając żadnych problemów z pęcherzem.
To tak na pocieszenie :)
Kilka kryształów, nawet jeśli powstaną w pęcherzu - nie oznacza od razu tragedii :)

Blue

 
Posty: 19788
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Śro lis 28, 2018 21:50 Re: Bonifacy-Kryształy w moczu , białko PH 7,5

Mam takie spostrzeżenia po dzisiejszej obserwacji Bonifacego. Otóż czy możliwe byłoby, że to białko w moczu, to nie z samego pęcherza, tylko cewki? Bonifacy długo sika w kuwecie, jakby z napięciem ,nierównym strumieniem. Gdyby po prostu wszedł i się wysikał , nie powinien być obsikany, a ma obsikaną całą okolicę prącia i nawet część łapek.
Gdy bardzo delikatnie przyłożyłam wacik w okolicy prącia , ledwo muśnięcie , chcąc lekko oczyścić okolicę, to od razu takie westchnięcie , drganie ogona . I praktycznie za każdym razem w ostatnim czasie, to taki upaprany i mokry od moczu wychodzi. Być może samo prącie podrażnione z cewką w środku? No ja nie potrafię stwierdzić czy jest jakiś obrzęk, to już bardziej dla weta( i nie do byle weta ) do obejrzenia. Na pewno nic się nie wydobywa, jak ropa itp. Ale zachowanie w kuwecie , długość sikania, obsikane okolice , plus częste lizanie tych okolic, też sugerują że problem może być .

Nie wiem czy u kastratów, mogą występować inne choroby w tej intymnej okolicy . Nie zagłębiałam się w ten temat , bo nie chce strachu w sobie generować, a priori .

Co do moich emocjonalnych reakcji, nieadekwatnych do sytuacji oraz strachu i obaw z tym związanych , to oczywiście masz rację. Tylko widzisz, ja się zawiodłam bardzo, na każdym wecie u którego byłam. Począwszy od konowałów z Wadowic , i skończywszy na tym wecie , który jak się okazało , fatalnie "prowadził" leczenie Filusia i gdy w końcu znalazłam kogoś sensownego aż z Katowic , było już za późno na ratunek.
I ja aktualnie, nie mam lekarza prowadzącego, nie mam żadnego zaufanego weta . Jak będę jechała z Bonifacym na wizytę, to już do lecznicy 20 km dalej położonej. Która ma w miarę dobre opiniie i sprzęt. Jest tam czysto a nie syf jak tutaj.

Ale też wiem, że jeśli działo by się coś naprawdę poważnego, to pomocy będę musiała szukać gdzieś o wiele dalej . Bo tam też najpewniej ,braknie i wiedzy i doświadczenia . I mam też takie przekonanie, że jeśli chodzi o wetów, to do większości najlepiej przyjść już z diagnozą i po leki. Bardzo ciężko o kogoś z powołaniem, wiedzą , doświadczeniem . Kogoś z kim można podejmować dyskusje i rozwiewać wątpliwości, bez ryzyka że weterynaryjne EGO będzie naruszone i nastąpi obraza majestatu.

Czytając historię Twojej kotki, tym bardziej uważam, że porządne USG się Bonifacemu należy . Tylko że on będzie musiał dostać tzw głupiego jasia . Inaczej nic z tego. Raz była próba podjęta. On się zbyt boi .
Zwłaszcza jak facet go "obsługuje" . Musi mieć bardzo złe doświadczenia za sobą. Dopiero jak miał robione to RTG klatki piersiowej, przy zachłystowym zapaleniu płuc. To się dowiedziałam, że biedak miał złamane żebro. To było bardzo widoczne na zdjęciu. No umówmy się, że taki uraz nie bierze się stąd, że kot spadnie z sofy na podłogę. Na szczęście tam gdzie mam zamiar z nim pojechać, oni też podają kroplówkę kotu w wypadku zastosowania "głupiego jasia" , bo uważają że kot nie powinien jeść jeszcze przez parę godzin po wybudzeniu , bo przewód pokarmowy jest jeszcze po tym rozleniwiony, a jednocześnie nie może być tak długo na czczo. Czyli jeszcze nie najgorzej z opieką. W Wadowicach pół przytomną Perełkę mi wydawali i nigdy nic o kroplówce nie słyszałam.

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 639
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Gosiagosia, KULAK i 44 gości