Maleństwa. Proszę o pomoc w ogłaszaniu i szukaniu domów.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon paź 08, 2018 11:57 Re: Maleństwa.

Przykro mi to słyszeć. Życzę Ci zdrowia! Może w tym roku udałoby się nam spotkać na herbatę. Nie miałyśmy okazji się poznać. Znasz za to moją mamę.

Pan.Kruk

Avatar użytkownika
 
Posty: 336
Od: Pon paź 12, 2015 10:28

Post » Pon paź 08, 2018 12:01 Re: Maleństwa.

Wiem o czym mówisz, bo ja moje choć starsze nazywam "dziczą" bo zachowują się jak lud pierwotny wypuszczony z klatki wprost w XXI wiek :mrgreen:
Nie mniej, niech ten lekarz też nie przegina, dzieci w okresie buntu dwulatka potrafią takie jazdy odwalać, że przechodzi to ludzkie pojęcie. Do tego młodsze rodzeństwo jest w stanie samym istnieniem wywoływać ataki zazdrości, zmieniając dziecko w diabł wcielonego.
Przy tym wszystkim ten trend obecny o którym wspomniala Patmol, mocno pogarsza sprawę. Dziecko to nie 8 cud świata. Niech płacze- będzie mniej sikać przynajmniej :ryk:
Córa chce być w centrum uwagi i zwyczajnie stara się to osiągnąć za wszelką cenę, odpuść bo będzie tylko gorzej. Zrozumiała jest choroba i gorsze samopoczucie, ale przecież Ty tak samo jesteś chora i masz prawo do pogorszenia nastroju. Załóż sobie słuchawki z ulubioną muzyką, miej dzieci na oku-wiadomo, ale ucz od małego, że też jesteś człowiekiem.
No chyba, że dochodzi do sytuacji skrajnych, może być adhd i inne, ale na start obstawiam rodzeństwo i bunt jako przyczyny, czy ona była nadaktywna od "zawsze" czy to się zaczęło 8-9 miesiecy temu?
Może i łatwo się gada, ale to mówi ci matka dwójki dziczy, która mimo wszystko bezwzględnie respektuje moją potrzebę świętego spokoju, choć mnie dłużej zajęło wpajanie im tego, bo od początku niestety odpuściłam.
Zapamiętaj, że szczęście dziecka jest zależne od szczęścia matki!

Co do kociaków, może chociaż garaż czy składzik masz? Mogę machnąć ci ogłoszenia na olx i gumtree, tylko fotki podrzuć mi na mail albo telefon, podam ci w pw. Kilka dni jakbyś mogła im dać, nawet szopa nie bedzie takim zagrożeniem jak schron dla nieszczepionych brzdąców.
Jeśli nie masz żadnej możliwości, to nie sądzę żeby ktoś mogł ci cokolwiek zarzucić, nie jesteś superbohaterem...

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1293
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

Post » Pon paź 08, 2018 12:12 Re: Maleństwa.

Pan.Kruk pisze:Przykro mi to słyszeć. Życzę Ci zdrowia! Może w tym roku udałoby się nam spotkać na herbatę. Nie miałyśmy okazji się poznać. Znasz za to moją mamę.


To prawda znam Twoich rodzicow, to wspaniali Ludzie przez duze "L". Swinoujskie bezdomniaczki wiele im zawdzieczaja, zapoznalismy sie wlasnie dzieki milosci do zwierzat :1luvu: Pozdrow ich prosze serdecznie ode mnie. Jesli tylko pojawie sie w Swinoujsciu - to na pewno uda nam sie poznac i wypic razem herbatke.
Jestes nieodrodna corka swoich wspanialych rodzicow, ktorzy zaszczepili Ci ta milosc do zwierzat i Ty z pewnoscia przekazesz ja swoim dzieciom, ktorych Ci bardzo, bardzo GRATULUJE :201440( nie do wiary, ze Jagodka ma juz 2,5 roku 8O, alez sie te dzieci szybko starzeja :lol: )
Ronda 25.04.2014[*]
Cindy 21.08.2018[*]
Koty potrafia zranic w jeden sposob - odchodzac
Henrik Ibsen

Cindy

Avatar użytkownika
 
Posty: 4396
Od: Śro lut 11, 2009 13:23
Lokalizacja: Gdynia

Post » Pon paź 08, 2018 12:55 Re: Maleństwa.

Brzdące nie mogą u mnie zostać. Przed wizytą u lekarza ( z dziećmi) przeniosłam ich z garażu (tam zimno) do pokoju. Już jakaś świnia ich wywąchała i obszczała drzwi... Głodne te maluchy strasznie. Rzucają się na jedzenie jak piranie. Daje mało, żeby brzuszki nie bolały. Chłopak i dziewczynka. Czochrają się mocno - pchły jak nic.

Pan.Kruk

Avatar użytkownika
 
Posty: 336
Od: Pon paź 12, 2015 10:28

Post » Pon paź 08, 2018 13:01 Re: Maleństwa.

Dziękuję Cindy za miłe słowa. Przed Jagodą to wszystkie koty uciekają. Muszę jej bardzo pilnować jak biorę Dyzia na dół bo ta mała niegrzeczna dziewczynka może mu zrobić krzywdę.

Pan.Kruk

Avatar użytkownika
 
Posty: 336
Od: Pon paź 12, 2015 10:28

Post » Pon paź 08, 2018 13:43 Re: Maleństwa.

Wypuściłam ich z klatki na siku. Bezbłędnie kuwetkowe. Kurde mać. Takie śliczne dzieciaki. Byłam tylko chwilę u nich ale one są chyba jednak mniejsze od Dyziaka.

Pan.Kruk

Avatar użytkownika
 
Posty: 336
Od: Pon paź 12, 2015 10:28

Post » Pon paź 08, 2018 13:44 Re: Maleństwa.

Ile czasu potrzebuje szczepionka by zacząć chronić takie maluchy?

Pan.Kruk

Avatar użytkownika
 
Posty: 336
Od: Pon paź 12, 2015 10:28

Post » Pon paź 08, 2018 14:02 Re: Maleństwa.

Dwa tygodnie. Też myślałam o tym, że szczepionka mogłaby im uratować życie.
Naprawdę są przepiękne.
Obrazek Kot. Nie dla idiotów!

Gretta

Avatar użytkownika
 
Posty: 26497
Od: Wto lip 18, 2006 12:53
Lokalizacja: "wesołe miasteczko" ;-(

Post » Pon paź 08, 2018 14:03 Re: Maleństwa.

2-3 tygodnie - po tym czasie na pewno działa
może i wcześniej też, trudno powiedzieć
dobrze by je było odrobaczyć/ i odpchlić najpierw, i po tygodniu zaszczepić

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22755
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon paź 08, 2018 14:16 Re: Maleństwa.

Nie są jednak kuwetkowe. Łóżko zasikane... :/

Pan.Kruk

Avatar użytkownika
 
Posty: 336
Od: Pon paź 12, 2015 10:28

Post » Pon paź 08, 2018 14:20 Re: Maleństwa.

Obrazek

Pan.Kruk

Avatar użytkownika
 
Posty: 336
Od: Pon paź 12, 2015 10:28

Post » Pon paź 08, 2018 14:21 Re: Maleństwa.

Obrazek

Pan.Kruk

Avatar użytkownika
 
Posty: 336
Od: Pon paź 12, 2015 10:28

Post » Pon paź 08, 2018 14:21 Re: Maleństwa.

Obrazek

Pan.Kruk

Avatar użytkownika
 
Posty: 336
Od: Pon paź 12, 2015 10:28

Post » Pon paź 08, 2018 14:21 Re: Maleństwa.

Obrazek

Pan.Kruk

Avatar użytkownika
 
Posty: 336
Od: Pon paź 12, 2015 10:28

Post » Pon paź 08, 2018 14:23 Re: Maleństwa.

Obrazek

Pan.Kruk

Avatar użytkownika
 
Posty: 336
Od: Pon paź 12, 2015 10:28

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości