Testy alergiczne u kotów .

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw paź 04, 2018 15:38 Re: Testy alergiczne u kotów .

Faktycznie dość tajemniczo brzmi :lol:

Gdyby te testy z krwi były wiarygodne w co najmniej 80%, to bym zrobiła bez względu na koszty, jakoś bym to uzbierała., gdyby miało mu to pomóc w komforcie życia.

Może faktycznie spróbować z tym biorezonansem...
Zakładając watek raczej myślałam o tych testach z krwi, no ale...
Dalej chętnie przytulę wszystkie informacje.... :wink:
Obrazek



Mico (*)

wilber

Avatar użytkownika
 
Posty: 1106
Od: Pt lis 05, 2010 22:47

Post » Czw paź 04, 2018 16:17 Re: Testy alergiczne u kotów .

Dr Brzeźny nie żyje....:(
Ją bym poleciła z zamkniętymi oczami.

Ja nie pamiętam, czy koty koleżanki były odczulane i jak.

Kazia

 
Posty: 10734
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw paź 04, 2018 18:23 Re: Testy alergiczne u kotów .

Do niej właśnie chodziłam.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75066
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Nie paź 07, 2018 21:57 Re: Testy alergiczne u kotów .

Ja robiłam testy alergiczne mojej kotce. Było to 10 lat temu, krew była wysyłana do Laboklinu, wtedy zapłaciłam 375 zł (mam zapisane, stąd po tylu latach wiem ile zapłaciłam).

Ale byłam bardzo zadowolona, bo przynajmniej wiedziałam co kotka może jeść a czego nie. Moja Alusia [*] miała alergię pokarmową, potwornie się rozdrapywała, głównie kark i uszy (wetka mi wtedy powiedziała, że to są charakterystyczne miejsca właśnie dla alergii pokarmowej). Przeszłam z kotką wiele lecznic i albo nie wiedzieli co to jest, a w końcu kiedy doszli, że to może być alergia, to zalecali:
- najpierw dawać tylko wyłącznie wołowinę, ponoć najmniej alergizującą - poprawy nie było, wręcz pogorszenie
- potem tylko kurczaka, reakcja taka sama
- potem kazali mi szukać jagnięciny, też niby niealergizującej, której na szczęście nigdzie nie znalazłam i w końcu wymogłam na wetach, że chcę zrobić kotu testy.

I okazało się, że najwyższy wskaźnik uczulenia u mojej kotki wyszedł na wołowinę (czyli tak ją leczyłam, że ładowałam w nią alergen), drugi w kolejności wskaźnik to był kurczak, a trzeci jagnięcina. Mogła jeść tylko indyka, kaczkę i wieprzowinę. Robione były jeszcze jakieś zboża i nabiał, ale już dokładnie nie pamiętam.
Obrazek

Adoptuj. Nie kupuj.

zuzia96

Avatar użytkownika
 
Posty: 8847
Od: Czw wrz 13, 2007 14:07
Lokalizacja: Rzeszów


Adopcje: 2 >>

Post » Nie paź 07, 2018 23:16 Re: Testy alergiczne u kotów .

Dzięki zuzia96 :D

U grubego miejsca wyskubywania właśnie nie są typowo alergiczne, on się nie rozdrapuje do krwi, brzuch ma wyskubany tak do meszka, ale skóra jest różowiutka, nienaruszona.
Raz tylko się rozdrapał, po tym gourmecie. Paskudnie to wyglądało.
Obserwuje go teraz od kilku dni praktycznie bez przerwy, staram się notować kiedy i w jakich okolicznościach nasila mu się niepokój i wygryzanie.
To nie jest tak, że robi to ciągle, są dni, że w ogóle, zaczyna już ładnie zarastać i potem w ciągu jednej godziny, jak nie widzę znowu się wystrzyże.

Ale podłożem też może być jakaś nietolerancja czegoś, jakoś cały czas mam wewnętrzne przekonanie, że przyczyną jest coś konkretnego, co da się wyeliminować.

Koty dostają różne karmy, przeważnie kupuję pakiety próbne, czyli co dzień jest inny skład, mięso surowe, też różne, takie, jakie uda mi się zdobyć. Głownie wołowina, często mieszam z indykiem, kaczką, kurczakiem,indycze, kacze, gęsie żołądki, serca, kacza, indycza wątróbka, czasem, jak mi się uda zdobyć taniej to cielęcina, jagnięcina, nutria.
Jak tak analizowałam, to mam wrażenie, że chyba nasila mu się po kurczaku i indyku. Zboża mogę wykluczyć, wszystkie karmy są bezzbożowe.
Przekopałam zooplus i zamówiłam kangura, owcę i jagnięcinę z koniną, czy zje cholera wie.
Spróbuję mu zrobić dietę eliminacyjną, zacznę od kangura, tego nie jadł nigdy, gorzej jak nie ruszy.
Dostaje vetoskin na zmianę z effa oil, to podobno też dobrze działa na skórę.

Podejdę jutro do wetki pogadać o tych testach.
Obrazek



Mico (*)

wilber

Avatar użytkownika
 
Posty: 1106
Od: Pt lis 05, 2010 22:47

Post » Czw paź 11, 2018 10:01 Re: Testy alergiczne u kotów .

Jeszcze sobie wrócę do tematu.

Rozmawiałam na temat testów, więc tak, wetka mówi, że testy alergii pokarmowej z krwi nie są miarodajne, mogą się pokrywać ze stanem faktycznym, ale nie muszą. Wiarygodność ok 20 - 30 %.
Testy dotyczące innych, nie pokarmowych alergenów są bardziej wiarygodne.
Bardziej miarodajne są testy śródskórne, aleee, do tego typu badania trzeba kota przyśpić i wygolić mu praktycznie cały bok, teraz podobno jest najlepszy czas na robienie testów - jesień, nie ma pylących traw, nie ma takiego stężenia alergenów typu kurz, jak w zimie przy ogrzewaniu i zamkniętych oknach.
Koszty porównywalne testów z krwi i śródskórnych około 500 - 700 zł.
Wetka jak chce da mi namiar na weta alergologa, który takie testy robi.

W przypadku innego mojego kota zdecydowałabym się zacząć od śródskórnych, o grubego się boję. Przy jego emocjonalności nie wiem jak zareaguje na taką ingerencję, z nim jak z jajkiem.
Trochę nie wiem co robić.
W tej chwili w związku z pracą na wyjazd do warszawy nie mam szans najwcześniej pod koniec listopada.
Zaczęłam na razie od zmiany diety i wykluczenia drobiu. Wszystkie muszą jeść bez drobiu, bo istnieje szansa, że nie zauważę na mgnienie i gruby wsadzi ryj do cudzej miski.
Inna kwestia, ze jeżeli będę musiała wykluczyć cały drób z diety wszystkich, to zbankrutuję :?
Na razie jedzą kangura, o tyle dobrze, że karma została przez wszystkie oceniona jako smakowita.
Gdzieś był kiedyś jeszcze bizon, czy bawół ???? Czy mi się coś myli i wydawało mi się, czy karma z takim mięsem istnieje ?

Wetka mówi, że żeby mieć pewność, że karma nie uczula musi ją jeść ok 8 tygodni ??? :?
Nie wiem czy dam rade utrzymać go tak długo na monodiecie.
Naprawdę trzeba tak długo ?

Kiedy zanikają alergeny pokarmowe ?

U grubego, mam wrażenie, po trzech dniach zmiany karmy jest wyciszenie objawów o jakieś 80%, nie wiem, czy to możliwe, tak szybko, czy taki zbieg okoliczności.
Odstawiłam wszystko, wszystkie uspokajacze, mimo tego jest wyraźnie spokojniejszy, epizody falowania skóry zdarzają się sporadycznie i są dużo słabsze. Patrzę na brzuch i wydaje mi się, ze nie ma śladów rozlizywania.
Możliwe, żeby tak szybko były efekty, czy to tylko moje pobożne życzenia ?

Na bazie przemyśleń o grubym, doszłam do wniosku, że u mnie też by się taka dieta przydała i może cześć problemów to też z nietolerancji czegoś i niekoniecznie kłopoty z drogami oddechowymi i skórą na dłoniach muszą wynikać z kontaktu z chemikaliami. Odstawiłam mleko i kurcze jest lepiej. Może coś w tym jest.
Za siebie też chyba powinnam się zabrać, bo jak na razie to jestem na ostatnim miejscu w rankingu priorytetów. Zawsze zdrowa jak koń, to na drobne niedogodności przyzwyczaiłam się nie zwracać uwagi, ale może już czas.
Obrazek



Mico (*)

wilber

Avatar użytkownika
 
Posty: 1106
Od: Pt lis 05, 2010 22:47

Post » Czw paź 11, 2018 10:38 Re: Testy alergiczne u kotów .

wilber, spróbuj oprócz mleka odstawić pszenicę.
W ogóle poczytaj o diecie paleologicznej.
My jemy praktycznie bez pszenicy (nie jemy ŻADNEGO kupnego pieczywa) już chyba z 6-7 lat :)

Co do kota, pierwsze efekty usunięcia alergenu mogą być widoczne już po kilku dniach, ale żeby organizm całkowicie się "oczyścił" to rzeczywiście trzeba kilku tygodni.
Tym bardziej, że żeby się dowiedzieć co dokładnie mu szkodzi, to potem pewnie będziesz wprowadzała po 1 składniku i obserwowała. Czyli musi być "czysty" żeby był wyraźny efekt podania konkretnego alergenu.
I to wprowadzanie składników po jednym to też po kilka tygodni każdy powinno trwać.

Kazia

 
Posty: 10734
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw paź 11, 2018 11:02 Re: Testy alergiczne u kotów .

wilber - a jakbyś zamiast karm, w których wszystkie składniki mogą nie być wypisane w składzie, to znaczy nie wszystkie trzeba wpisywać, dawałabyś samo mięso - np samego indyka czy nawet wołowinę ;
kangura czy bizona to raczej nie kupisz
ale ja nie wierzę, że w takiej karmie z kangurem/bizonem jest wartościowe mięso z kangura czy bizona

dajesz samego indyka, mięso ze sklepu, i wiesz że to jest sam indyk wtedy, bez żadnych dodatków kurczaka
czyli eliminacja jest pewniejsza, no i dużo taniej niż puszki z kangura czy bizona

wszystkie te przepisy o znakowaniu/opisywaniu składu karm sa takie, ze producent może sobie dodać spokojnie do karmy bezzbozowej zboża, a do karm bez kurczaka -jakieś odpady z kurczaka
zwyczajne konserwanty/ dodatki smakowe/ itd mogą koty uczulać
była kiedyś ta afera z trującą melaminą, jakos w 2008 chyba http://www.zwierzaczek-wroclaw.pl/index ... t-domowych
no i sami producenci, niektórzy oczywiscie, tez oszukają przecież - był kiedys test sprawdzający masła dla ludzi, i większośc z testowanych maseł wcale nie było masłami, tylko utwardzonym tłuszczem roślinnym ( nie wiem gdzie jest oryginalny, ale tez tutaj o fałszowaniu masła https://natemat.pl/135713,latami-bezcze ... ukrywa-sie ) Dlatego niestety ale trzeba zakładac nieufność wobec karm dla zwierząt, które w sumie to nie podlegają żadnej kontroli w zakresie składu.

z tego linku powyżej/ i cytat dotyczy jedzenia dla ludzi
Serwis Polska Gastronomia wycenia rynek fałszywej żywności na 50 mld złotych. Wystarczy przypomnieć słynną sól drogową użytą do wyrobu kiełbas i wędlin. Były też parówki cielęce o nazwie Cielaszki z 5-procentową zawartością cielęciny. Pasztet zająca, jak się okazało, z zającem miał tylko tyle wspólnego, że autorem przepisu był Stanisław Zając, masaż pracujący u producenta.

a jak kupujesz normalne mięso, nie zmielone, no to widzisz co kupujesz - możliwości podmiany są niewielkie
to znaczy możesz kupić szyje gęsie jako kacze, ale duzo możliwości podmiany nie ma

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22767
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw paź 11, 2018 11:46 Re: Testy alergiczne u kotów .

Patmol pisze:wilber - a jakbyś zamiast karm, w których wszystkie składniki mogą nie być wypisane w składzie, to znaczy nie wszystkie trzeba wpisywać, dawałabyś samo mięso - np samego indyka czy nawet wołowinę ;
kangura czy bizona to raczej nie kupisz
ale ja nie wierzę, że w takiej karmie z kangurem/bizonem jest wartościowe mięso z kangura czy bizona

dajesz samego indyka, mięso ze sklepu, i wiesz że to jest sam indyk wtedy, bez żadnych dodatków kurczaka
czyli eliminacja jest pewniejsza, no i dużo taniej niż puszki z kangura czy bizona

wszystkie te przepisy o znakowaniu/opisywaniu składu karm sa takie, ze producent może sobie dodać spokojnie do karmy bezzbozowej zboża, a do karm bez kurczaka -jakieś odpady z kurczaka
zwyczajne konserwanty/ dodatki smakowe/ itd mogą koty uczulać
była kiedyś ta afera z trującą melaminą, jakos w 2008 chyba http://www.zwierzaczek-wroclaw.pl/index ... t-domowych
no i sami producenci, niektórzy oczywiscie, tez oszukają przecież - był kiedys test sprawdzający masła dla ludzi, i większośc z testowanych maseł wcale nie było masłami, tylko utwardzonym tłuszczem roślinnym ( nie wiem gdzie jest oryginalny, ale tez tutaj o fałszowaniu masła https://natemat.pl/135713,latami-bezcze ... ukrywa-sie ) Dlatego niestety ale trzeba zakładac nieufność wobec karm dla zwierząt, które w sumie to nie podlegają żadnej kontroli w zakresie składu.

z tego linku powyżej/ i cytat dotyczy jedzenia dla ludzi
Serwis Polska Gastronomia wycenia rynek fałszywej żywności na 50 mld złotych. Wystarczy przypomnieć słynną sól drogową użytą do wyrobu kiełbas i wędlin. Były też parówki cielęce o nazwie Cielaszki z 5-procentową zawartością cielęciny. Pasztet zająca, jak się okazało, z zającem miał tylko tyle wspólnego, że autorem przepisu był Stanisław Zając, masaż pracujący u producenta.

a jak kupujesz normalne mięso, nie zmielone, no to widzisz co kupujesz - możliwości podmiany są niewielkie
to znaczy możesz kupić szyje gęsie jako kacze, ale duzo możliwości podmiany nie ma
Popieram w 100%.
Zwykle argumentem przeciw karmieniu mięsem jest suplementacja.
Po pierwsze dajesz mięso, czyli pokarm najbardziej dla kota wartościowy, zawierający prawie wszystko czego kot potrzebuje. Suplementy mają tylko dodać te składniki których jest mniej w porównaniu z myszą.
Po drugie dorosły zdrowy kot (nie nerkowiec, bez żadnej stwierdzonej poważnej choroby) przez 8 tygodni (a nawet sporo dłużej) niespecjalnie odczuje braki czegoś.
Po trzecie tak naprawdę dla kota najważniejsza w suplementacji jest tauryna. A tę można łatwo kupić w proszku choćby na allegro, i dodawać do mięsa.

Drugi argument przeciw to dużo roboty.
Wg mnie, wcale nie dużo...ja na 4 koty zrobiłam wczoraj zakupy w Leclercu przy okazji swoich zakupów, wieczorem skręcenie tego (w tym kacze szyje ręcznie przez syna) zajęło ok godziny, i potem mnie powiedzmy 15 min zapakowanie w pudełka i włożenie do zamrażarki, i pozmywanie.
I mam jedzenie dla 4 kotów na miesiąc...tylko wyjmuję. Przyjmijmy, że wszystko razem zajęło 2 godziny...raz na miesiąc.

Kazia

 
Posty: 10734
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw paź 11, 2018 12:57 Re: Testy alergiczne u kotów .

Poczytam o diecie paleologicznej. Dzięki.
Co do kotów, to podstawą ich żarcia (oprócz jednego, w którego nie mogę wmusić surowizny) jest surowe mięcho, daje taurynę i mielone skorupki, ostatnio chciałam przejść na pełnego barfa.
Ponieważ mięso jedzą bardzo różne, to nie wiem co z tego uczula. Stąd pomysł, żeby dać mu do jedzenia coś kompletnie innego z czym do tej pory nie miał styczności i co ma nikłą szanse, żeby uczulać.
Jeżeli na tej diecie znikną objawy, to znaczy, że to kwestia karmy a nie psychiki. Albo może przeważnie karmy, bo lekko psychiczny to on jest.( Nie do końca właściwie interpretuje bodźce i nie zawsze potrafi radzić sobie z emocjami, no taki już jest, jakby miał coś w rodzaju lekkiego autyzmu).
Potem pomału będę wracać do surowizny i testować co może jeść, ale będę mieć odpowiedź na podstawowe pytanie, że gruby poza wszystkim jest też alergikiem i mam iść w tym kierunku z diagnozą.

Karma to ta :
https://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_ ... ood/526336

Piszą, że nadaje się do diety eliminacyjnej.
Z moich obserwacji wynika, że jeżeli ma alergię to typuję, że najbardziej na indyka, w drugiej kolejności kurczak. Wołowinę jedzą bardzo często, kaczkę też, jagnięcinę i cielęcinę sporadycznie też, podroby też.
Poza tym musi być to coś, co mu posmakuje na tyle, że będzie chciał jeść dłużej.

Na razie, wydaje mi się, że widzę poprawę. Zobaczę jak będzie dalej, jeżeli poprawa się utrzyma to za około dwa tygodnie planuje podać mu indyka, jeżeli objawy wrócą to jesteśmy niejako w domu, czyli wiadomo co to jest i co robić dalej.
Na razie taki plan wymyśliłam, czy dobry nie wiem.
Obrazek



Mico (*)

wilber

Avatar użytkownika
 
Posty: 1106
Od: Pt lis 05, 2010 22:47

Post » Czw paź 11, 2018 13:06 Re: Testy alergiczne u kotów .

Plan brzmi dobrze, jest to jakaś próba. Cena karmy zabójcza :oops:
ale może dla jednego kota to nie tak tragicznie jeszcze, bo on dużo nie zje - jedną puszeczkę 200 gram dziennie ? bo 6 puszeczek to 40 zł
czyli jedna puszeczka 200 gram prawie 7 zł
czyli ze 200 zł miesięcznie? no to jednego można testować, ewentualnie dwa

a pozostałym kotom będziesz kupować co innego? dużo masz kotów? i chyba tego na diecie wtedy zamykać by trzeba, zeby nie podjadał

ta karma ma w składzie bulion -nie jest zaznaczone z czego, wiec nie wiadomo z czego jest

edit
taka znalazłam -nie znam zupełnie firmy, trzeba by poszukać wiadomości o niej
szukałam kangura w składzie
https://www.abckarma.pl/o/5583/belcando ... 400g-.html
i ona jest dla psów, wiec bez tauryny
ale ma skład kangurze serca, wątroba, języki (73%); rosół z kangura
pogrubienie moje

i tutaj ta firma https://www.petshooop.pl/Belcando-Singl ... ant+Center w
opisie, że w puszce jest 100 procent mieso z kangura

dla kotów jest leonardo, z kangurem, ale w opisie bulionu jest kangur/kurczak i wołowina

ale możnaby pomysleć nad karma dla psów/ 100 procent kangura, tylko dodawać taurynę

mój pies po karmach dla psów ma biegunkę (rzadko dostawał, najczęściej na wyjazdach w góry jako przekąska w trasie, no bo surowego nijak brać -teraz biorę gotowane mięso na wycieczki)
ale jak czasem dostał troche kociej puszki/ tez bardzo rzadko to nic mu nie było :roll: ale dostawał troszeczkę, na smak
więc mozliwe że technologia robienia puszek dla psów i kotów jest inna, ale w sumie tego nie wiadomo - bo moznaby wykorzystać te psie puszki z kangurem/ bo wiadomo że 100 procent i zwtczajnie dołożyć tauryny

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22767
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw paź 11, 2018 13:27 Re: Testy alergiczne u kotów .

Patmol, proszę nie licz, nie chce nawet tego wiedzieć :?
Kupiłam 400g, cenowo wychodzi lepiej. Niecałe 5 zł za 200g.
Kotek niestety jest gabarytowo ogólnie duży, ok 9 kg.

Kotów obecnie mam cztery moje i jednego małego do wydania, ale że się idealnie zgrała z resztą a ja nie mam czasu się zająć ogłoszeniami to tak sobie siedzi na razie.....
Dwa pójda na dietę, reszta dostanie inną, ale tez bez drobiu.
One jedzą na osobnych talerzykach, nie mam problemu z dopilnowaniem i tak przeważnie dostają to, co który lubi, nie wszystkie to samo.

Edit. Patmol dzięki za linki przejrzę :D Taurynę mam.
Niby w tym co kupiłam tez piszą, że jedno źródło białka, niby.
Obrazek



Mico (*)

wilber

Avatar użytkownika
 
Posty: 1106
Od: Pt lis 05, 2010 22:47

Post » Czw paź 11, 2018 13:32 Re: Testy alergiczne u kotów .

jak to nie licz? :strach: liczenie to podstawa
ja sobie robię rozpiskę finansów na cały miesiąc i tego sie trzymam, wyliczam sobie z funduszem awaryjnym - i wiem na ile mogę zaszaleć a na ile ma być bardzo skromnie

tylko 5 kotów - to nie jest tak dużo wcale
dwa na dietę puszkową, a trzy na mięsie? jak ma byc bez kurczaka to najtaniej i najłatwiej dać mięso

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22767
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw paź 11, 2018 13:45 Re: Testy alergiczne u kotów .

Powiedz mojej rodzinie, że 5 kotów, to nie jest dużo :lol:

Jeden w ogóle nie je mięsa, niestety i jest na puszkowym. Czasem uda mi się przemycić trochę surowizny do puszkowego. On ma problem z gryzieniem, ma absorpcję korzeni i bardzo kiepskie zęby. Genetycznie jest nieco nie teges.
Najmniejsze jest mięsożerne jak pirania, zeżre wszystko.
Najstarszy za to nie czepi się jedzenia z puszki, żadnego, nigdy nawet nie skosztował, puszkowe jest niejadalne. Rano musi dostać swoją porcję chrupek, potem, po południu dostaje już mięso.

Przeważnie schemat jest taki, że rano dostają mokre puszkowe ( oprócz tego jednego, co je chrupki), pod wieczór surowe mięcho ( oprócz jednego, co je puszkę).
Obrazek



Mico (*)

wilber

Avatar użytkownika
 
Posty: 1106
Od: Pt lis 05, 2010 22:47

Post » Czw paź 11, 2018 13:48 Re: Testy alergiczne u kotów .

no to śmiesznie masz, bo musisz kupować i puszki i suche i mięso :mrgreen:

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22767
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Alama, Blue, lilianaj, miqinha, Stanisław1, Vi, wyrobekj, zuzia115 i 104 gości