2 małe stworki z M Trąby mają wspaniałe domy

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro paź 03, 2018 20:39 2 małe stworki z M Trąby mają wspaniałe domy

Kotki trafiły do cudownych domów. Mam z nimi kontakt i zgodę na odwiedzanie kiedy tylko się oswoją u siebie. Tymczasem jestem doinformowana i spodziewam się więcej zdjęć. Oba domy są cudowne.

1 to Pani, która ma 5 cznego Lucusia i chciała się dokocić. Szylkretka już odsłania brzuszek do głaskania, pięknie korzysta z kuwety i cała szczęśliwa. Pani się posiłkuje doradami weta ze Śreniawitów jak oswajać.

2 Pani od Pimpusia, Kubusia miała kiedyś białaczkowego kotka Maciusia, z racji choroby jedynaka ze schroniska i strasznie przeżyła jego śmierć jakiś rok temu. Powiedziała więcej nie, ale uwielbienie do kotów nie dało jej spokoju i mimo, że chciała szczurki trafiło jednak na kotka. Z racji tej, że odratowane maleństwo 1 miesięczne nie przeżyło, ponieważ po zastrzyku na odrobaczenie były komplikacje chciała się poddać, ale jednak jeszcze spróbowała. Powiedziała, że dla niej to szczęście, że przyprowadziłam jej kotka, na którego czekało uposażenie i mnóstwo zabawek.

To bardzo ciepłe dziewczyny. Nie mogłam trafić lepiej z domkami. :201461 :1luvu:

Oczywiście tęsknię, ale zarazem wiem, że kotki mają się dobrze.



xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Nie wiem co zrobić. Chodzą takie małe co najmniej dwa podrostki, kilka tygodni mają. Jeden chyba chore oczka ma, drugi raczej zdrowy jak rydz. Próbowałam podejść, ale takie to zwinne, że zwiewa. Myślałam, żeby do weterynarza chociaż wziąć. Zamieszkały na parkingu, tam je dokarmiają itp. Wierzcie mi próbowałam coś zrobić żeby to przenieść na bardziej odpowiedni teren choćby za blokiem, ale dostałam takiego bana od administracji, że na kilka tygodni odechciało mi się żyć. W ogóle zakazali cokolwiek stawiać dla kotów. Jest więc wciąż taki prowizoryczny domek na tym parkingu utrzymywany przez ludzi. Nie wiem co zrobić. Nie dam sama rady wyłapać tych maluchów, a co potem? Ja mogłabym nawet 1 wziąć, ale rozdzielać rodzeństwo? Może im lepiej by było na wolności ? no ale znowu w takim miejscu? jest platforma sąsiedzka, ale tam nie ma zainteresowania, koty dzikie to sobie poradzą. Nie wiem może faktycznie. Niby jest też kot bez łapy, bo kuna też jest na osiedlu, ale tego bez łapki nie widziałam.
Za dojazd na terenie wawy zapłacę.
Ostatnio edytowano Sob paź 13, 2018 15:11 przez karolink, łącznie edytowano 9 razy
Moje pociechy Diabełek i Puszek.
-----------------------------------
Albercik * 29.03.2017, 18.50 Kajtek * 10.12.2013 godz. koło 13.00 za TM, Misia *, Koralik *, Lenka * za TM
Obrazek

karolink

 
Posty: 1092
Od: Pon paź 09, 2006 20:40
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro paź 03, 2018 23:23 Re: dwa kilkutygodniowe stworki na MIkołaja Trąby. Dylemat

Pożyczyć klatkę-łapkę (wet, fundacje, cokolwiek) i połapać, póki jest co, bo lada chwila tego z chorymi oczkami nie będzie. Kotom, zwłaszcza maluchom, wcale nie jest rewelacyjnie na ulicy. Wyleczyć, wysterylizować (Koteria) i zobaczyć - albo będą rokowały na oswojenie, albo - jeśli okażą się dzikimi dziczami - to po wyprowadzeniu na prostą wypuścić i dożywiać. Nie musisz obu brać na zawsze (jakby się oswoiły) - jednego można wyadoptować, grunt żebyś je na dom tymczasowy wzięła. Bo - jak pisałam - wkrótce może ich nie być.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22144
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro paź 03, 2018 23:28 Re: dwa kilkutygodniowe stworki na MIkołaja Trąby. Dylemat

Dwa zżyte maluchy się oswoją, jeśli będą razem. Jeśli możesz jednego, to weź dwa, niewielka różnica, uratujesz kociny, a potem będziesz im szukać domu.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 9893
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Śro paź 03, 2018 23:29 Re: dwa kilkutygodniowe stworki na MIkołaja Trąby. Dylemat

Klatkę-łapkę w Warszawie pożyczy np. Fundacja Szanowny Pan Kot. Na pewno trzeba złapać, jak już idzie na oczy, to zaraz może być po nich.

Szalony Kot

 
Posty: 22264
Od: Pt wrz 24, 2010 13:01
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro paź 03, 2018 23:46 Re: dwa kilkutygodniowe stworki na MIkołaja Trąby. Dylemat

No dobra tylko to nie takie proste samemu łapać nawet mając klatkę. Spróbuję jeszcze, ale nie wiem. Ja mam dwa koty w 30 metrowym mieszkaniu. Wiem jak to jest mieć dzikuska i izolować itp. Nie wiem czy mam na to siłę.
Moje pociechy Diabełek i Puszek.
-----------------------------------
Albercik * 29.03.2017, 18.50 Kajtek * 10.12.2013 godz. koło 13.00 za TM, Misia *, Koralik *, Lenka * za TM
Obrazek

karolink

 
Posty: 1092
Od: Pon paź 09, 2006 20:40
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro paź 03, 2018 23:54 Re: dwa kilkutygodniowe stworki na MIkołaja Trąby. Dylemat

No właśnie ze złapaniem jest problem, bo na zaprowadzenie do weterynarza byłoby mnie stać, ale co potem? znów na ulicę? Boję się też o Diabełka, to starszy kotek. Jak sprowadziłam do domu dzikuska Albercika popadł w depresję. A jak te kotki polubią moją łazienkę, a Diabełek zachoruje, wtedy je wyrzucę? Nie wiem czy mam na to tyle siły psychicznej. Przydałaby się jakaś przyjaciółka, ale nie mam takowej niestety, ludzie się poodwracali.
Moje pociechy Diabełek i Puszek.
-----------------------------------
Albercik * 29.03.2017, 18.50 Kajtek * 10.12.2013 godz. koło 13.00 za TM, Misia *, Koralik *, Lenka * za TM
Obrazek

karolink

 
Posty: 1092
Od: Pon paź 09, 2006 20:40
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw paź 04, 2018 0:16 Re: dwa kilkutygodniowe stworki na MIkołaja Trąby. Dylemat

Trochę zależy od wieku. Jeśli nadają się już do kastracji (4 miesiące), to mogłyby czas po kastracji (maks tydzień chyba?) przesiedzieć w Koterii, to czas na szukanie im domów, choćby tymczasowych.
Młodsze znowu mają szanse szybciej znaleźć domy.

Warto byłoby zrobić zdjęcia i już teraz wrzucić na OLX - że może ktoś da szansę kociakom, które na dworze umrą, że jesteś gotowa złapać i podleczyć, ale nie możesz dać domu.
A równolegle działać.

Szalony Kot

 
Posty: 22264
Od: Pt wrz 24, 2010 13:01
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw paź 04, 2018 6:20 Re: dwa kilkutygodniowe stworki na MIkołaja Trąby. Dylemat

Weci też często pomagają przetrzymać choćby ten tydzień, akurat wawa to miasto możliwości, podzwonić popytać i coś się wymyśli. Daj w tytule wątku prośbę o pomoc przy łapance, może zgłosi się jakaś dobra dusza :)

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1295
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

Post » Czw paź 04, 2018 9:58 Re: POMOCY W ŁAPANCE 2 MAŁE stworki na MIkołaja Trąby WAWA.

Dzięki. Sama z klatką nie dam rady. Nie ten refleks niestety przy tych prochach (na receptę).

511667558
Moje pociechy Diabełek i Puszek.
-----------------------------------
Albercik * 29.03.2017, 18.50 Kajtek * 10.12.2013 godz. koło 13.00 za TM, Misia *, Koralik *, Lenka * za TM
Obrazek

karolink

 
Posty: 1092
Od: Pon paź 09, 2006 20:40
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw paź 04, 2018 10:22 Re: POMOCY W ŁAPANCE 2 MAŁE na MIk Trąby WAWA dojazd zapłacę

Koteria wypożyczy klatkę, ale nie pomoże w złapaniu za opłatą.
Moje pociechy Diabełek i Puszek.
-----------------------------------
Albercik * 29.03.2017, 18.50 Kajtek * 10.12.2013 godz. koło 13.00 za TM, Misia *, Koralik *, Lenka * za TM
Obrazek

karolink

 
Posty: 1092
Od: Pon paź 09, 2006 20:40
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw paź 04, 2018 10:59 Re: POMOCY W ŁAPANCE 2 MAŁE na MIk Trąby WAWA dojazd zapłacę

No nie, oni nie pomogą w samej akcji, ale może ktoś z forum by pomógł, może ktoś będzie z okolic i się zgłosi :ok: trzymam mocno. Jeszcze tak pomyślałam o facebook'u, jakby zrobić wydarzenie czy coś z prośbą o pomoc w łapance? Tylko ja korzystam bardzo okazjonalnie i to z konta męża, bo swojego nawet hasła nie pamiętam :wink: , nie wiem jak się robi "wydarzenie" niestety...
Poczekaj też jeszcze trochę, bo mało osób zagląda tak koło południa i rano, wieczorem i weekendy jest najwiecej forumowiczów online, może akurat, ktoś zaoferuje pomoc.

eweli77

Avatar użytkownika
 
Posty: 1295
Od: Czw mar 30, 2017 22:49
Lokalizacja: Sułoszowa, OPN

Post » Czw paź 04, 2018 18:45 Re: POMOCY W ŁAPANCE 2 MAŁE na MIk Trąby WAWA dojazd zapłacę

Lepiej je łapać chyba wieczorem jak samochody nie jeżdżą. Tak czekam, dokarmiam i obserwuję. Dzikie są jak diabli, ale jeden się kiwa tak jakby potakiwał twierdząco jak siedzi łebkiem, wiecie może co to oznacza ????
Moje pociechy Diabełek i Puszek.
-----------------------------------
Albercik * 29.03.2017, 18.50 Kajtek * 10.12.2013 godz. koło 13.00 za TM, Misia *, Koralik *, Lenka * za TM
Obrazek

karolink

 
Posty: 1092
Od: Pon paź 09, 2006 20:40
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw paź 04, 2018 18:47 Re: POMOCY W ŁAPANCE 2 MAŁE na MIk Trąby WAWA dojazd zapłacę

ten drugi wygląda na bardzo zdrowego. Widać, że przywiązane do siebie są, bo spały jeden przy, a właściwie na drugim w nocy jak byłam je podejrzeć i dokarmić. Inni ludzie też je dokarmiają. Jedzą przeogromne ilości.
Moje pociechy Diabełek i Puszek.
-----------------------------------
Albercik * 29.03.2017, 18.50 Kajtek * 10.12.2013 godz. koło 13.00 za TM, Misia *, Koralik *, Lenka * za TM
Obrazek

karolink

 
Posty: 1092
Od: Pon paź 09, 2006 20:40
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw paź 04, 2018 18:48 Re: POMOCY W ŁAPANCE 2 MAŁE na MIk Trąby WAWA dojazd zapłacę

karolink pisze:Lepiej je łapać chyba wieczorem jak samochody nie jeżdżą. Tak czekam, dokarmiam i obserwuję. Dzikie są jak diabli, ale jeden się kiwa tak jakby potakiwał twierdząco jak siedzi łebkiem, wiecie może co to oznacza ????


Albo nocą albo wczesnym rankiem - gdy nie ma za dużo przeszkadzajek. I dobrze by było jakby nie były nakarmione... A takie kiwanie łebkiem może oznaczać, że stan jest poważny :(
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22144
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw paź 04, 2018 18:52 Re: POMOCY W ŁAPANCE 2 MAŁE na MIk Trąby WAWA dojazd zapłacę

:-(
Nie powstrzymam ludzi. Nawet nie wiem kto to, po prostu widzę pozostawione rzeczy. Jest jedna fajna dziewczyna z którą czasem rozmawiam i wiem, że też pomagała osiedlowym kotom, ale ma maleńkie dziecko. Wiem, że jest co najmniej kilka osób, które dokarmiają.
Moje pociechy Diabełek i Puszek.
-----------------------------------
Albercik * 29.03.2017, 18.50 Kajtek * 10.12.2013 godz. koło 13.00 za TM, Misia *, Koralik *, Lenka * za TM
Obrazek

karolink

 
Posty: 1092
Od: Pon paź 09, 2006 20:40
Lokalizacja: Warszawa

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości