Badania szalonego kota - WYNIKI- PROSZĘ O POMOC

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon gru 24, 2018 12:31 Re: Badania szalonego kota - WYNIKI- PROSZĘ O POMOC

Świateczny wpis
Nie chce zapeszać bo wszystko moze sie zdarzyć ale... KOT MIESZKA Z NAMI od 3 tygodni już. Nikogo nie pogryzła , choć się odwija kiedy ktoś sobie przesadza z głaskaniem (nielimitowane głaskanie mam tylko ja), śpimy przy pootwieranych drzwiach, nad ranem przychodzi spać w nogach.
Jak to zrobiłam? Zmusiłam. Pewnego dnia otworzylam kota i powiedziałam "koniec, kot nikogo nie pogryzie" Mąż sie wkurwil i chodzil blisko obok niej zeby udowodnic ze sie na niego rzuci i ups... peszek nie wyszlo. Na poczatku ją troche zamykaliśmy bo dziecko się bało, teraz juz tylko kiedy jej kolezanki przychodzą.
Nie wiem co teraz robić , przydało by sie odstawic hormony i zrobic laparoskopie co znaczy ze znowu jej odbije i bedzie siedziala zamknieta przynajmniej miesiac, a ledwo doszlismy do jakiejs rownowagi.

Chaton8

 
Posty: 83
Od: Nie lip 01, 2018 14:50

Post » Wto gru 25, 2018 0:26 Re: Badania szalonego kota - WYNIKI- PROSZĘ O POMOC

Oj,umknal mi poprzedni wpis. Mega super,że zajeliscie się kotka :) niestety medycynie nie pomogę,ale niezmiennie trzymam kciuki,oby się wszystko ułożyło.

gusiek1

 
Posty: 888
Od: Nie sie 28, 2016 14:24
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto gru 25, 2018 9:31 Re: Badania szalonego kota - WYNIKI- PROSZĘ O POMOC

A może teraz rozważyć plusy i minusy:

1. pozostawienia kotki na Prowerze, na dobranej minimalnej skutecznej dawce już na zawsze.
Niewątpliwym plusem jest nieoperowanie kotki (wątpię, żeby laparoskopowo udało się coś znaleźć, zresztą w ogóle wątpię, żeby udało się znaleźć odprysk, jeżeli to rzeczywiście odprysk jest)
Jakie są zagrożenia? to już wet określi....guzy listwy, ropomacicze? na ile w tej sytuacji jest to zagrożeniem, i na ile większym w porównaniu, gdyby faktycznie udało się coś znaleźć i usunąć ?

2. Otwieranie kotki i szukanie odprysku - minusy to operacja, stres, huśtawka nastrojów po odstawieniu Prowery. Z małym prawdopodobieństwem sukcesu.
Plusy to nadzieja na możliwość odstawienia Prowery już na zawsze. A co z zagrożeniami jak wyżej? czy ich ryzyko istotnie się zmniejszy?

Ew jeszcze można się pokusić o zmianę Prowery na inny lek , np Megace lub jego odpowiedniki. A może Hormeel? ten to na pewno najmniej szkodliwy, ale też najmniej przewidywalna skuteczność. Też się najpierw zastanowić, co na dłuższą metę będzie korzystniejsze/mniej szkodliwe dla kotki.

Kazia

 
Posty: 11067
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto gru 25, 2018 10:16 Re: Badania szalonego kota - WYNIKI- PROSZĘ O POMOC

Zgadzam się w pełni z Kazią.
Uważam że szanse na znalezienie odprysku są minimalne. Trzeba by kotkę wytrzewić zupełnie, wyciąć wszystko co ewentualnie może być odpryskiem (bo to chodzi o malutkie skupisko komórek, nie będzie oznaczone strzałką, może się praktycznie nie różnić od otaczających tkanek i struktur.) a i tak nie daje to żadnej gwarancji powodzenia. To ogromna operacja jeśli ma dać choćby szanse powodzenia.
Jest jeszcze jedno ale - koty są bardzo dziwnymi organizmami.
Czasami - a w niektórych przypadkach bardzo często - rolę wyciętych gruczołów dokrewnych przejmują nadnercza.
I taki wysoko poziom hormonów płciowych może być ich zasługą.

To dlatego u kotów z usuniętą lub zniszczoną tarczycą często nie ma potrzeby suplementowania jej hormonów. Nadnercza szybciutko przejmują jej zadania.

Skoro na hormonach jest ok - poważnie bym rozważyła to co pisze Kazia.
Gdyby chodziło o operację porównywalną z kastracją - to ok. Małe rozcięcie, ciach mach i po wszystkim.
Ale jeśli ta operacja ma mieć cień szansy powodzenia musi być bardzo rozległa. A być może tego czego będziecie szukali wcale nie ma.

Laparoskopowo w ogóle nie ma czego szukać.
Zakładam że chciałaś napisać o laparotomii.

Blue

 
Posty: 19356
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw gru 27, 2018 16:17 Re: Badania szalonego kota - WYNIKI- PROSZĘ O POMOC

Bojarski mówił o laparoskopii ale mogę się mylić, zadzwonię sobie tam po nowym roku i się dopytam. Na razie mam dużo provery od gina, kot jest stabilny, my tez odetchnęliśmy, więc też średnio mi się widzi to wszystko rozpieprzac i ją teraz kroić, chociaż liczyłam na to, że ta operacja będzie miała więcej szans na powodzenie.

Chaton8

 
Posty: 83
Od: Nie lip 01, 2018 14:50

Post » Czw gru 27, 2018 23:03 Re: Badania szalonego kota - WYNIKI- PROSZĘ O POMOC

Możliwe że wet laparoskopowo chce to robić. Mała ranka, szybko się zagoi.
Ale pogadałabym jakie widzi szanse powodzenia zabiegu przy tego rodzaju operacji. Bo może mu coś podejrzanego w usg wyszło. Trzeba by się dopytać. Ja piszę o operowaniu zupełnie w ciemno.

Blue

 
Posty: 19356
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pon lut 04, 2019 14:25 Re: Badania szalonego kota - WYNIKI- PROSZĘ O POMOC

Chaton i jak koteczka?
Podczytuję od początku i ciekawa jestem Waszych losów :)

gizmo22

 
Posty: 171
Od: Wto lis 29, 2016 8:39

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Anna2016, Blue, Google [Bot], KotSib, LimLim, Vi i 62 gości