kot po kastracji- agresja , atak

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon wrz 24, 2018 9:12 Re: kot po kastracji- agresja , atak

kpt to tylko kot, pewnie, chociaz skoro się do domu go bierze, to sie nie można na nim wyzywać, a nawet i wcześnie dobrze by było trochę poczytać o kotach. ich psychice i zachowaniach - a z Twoich opisów wynika, ze po prostu nie wiesz jak z kotem postępować
dla mnie tez dzieci ważniejsze, ale mam koty i psy, i dużo czytam o ich zachowaniach i nikt nikogo nie atakuje i żadnych walk nie ma

ale sama mam dzieci, i po prostu szkoda mi przede wszystko Twojej córki, która straszysz kotem
zamiast ją nauczyć prawidłowych relacji z kotem

rozumiałabym jeszcze gdybyś miała dużego psa, i byś sie go bała, bo nie umiałabyś z nim postępować
ale kotem straszyć dziecko? - szkoda dziecka po prostu

Chaton8 pisze:patmol , trzeba tu bylo byc i to widziec to bys nie byla taka cwana. Kot jawnie na nia poluje, tak jakby byla myszą, ale tylko jak cos w niej to wyzwoli ten instynkt (glos, potkniecie , szybszy chod/bieg) potrafila tez do nas przyjsc i dac sie corce glaskac bez problemu miedzy 2 atakiem (próbą) a 3 i to wszystko w ciagu ostatnich 24h


kot poluje na córkę? a ty jaki masz pomysł żeby to rozwiązać? strasząc córkę i strasząc kota tylko nakręcasz sytuację jeszcze bardziej
Ostatnio edytowano Pon wrz 24, 2018 9:16 przez Patmol, łącznie edytowano 1 raz

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22896
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

Post » Pon wrz 24, 2018 9:16 Re: kot po kastracji- agresja , atak

No, po tej akcji kot będzie uważał za swoich wrogów całą waszą trójkę (wyrwany pazur, zsikanie się ze strachu, izolacja, krzyki). Opisywana sytuacja (z postu na post gorsza) skłania mnie do wniosku, że nie jest to dom, który zna się na kotach. Przeciwnie: popełniono kardynalne błędy (jako jeden z nich wymienię "zabawy" męża z kotem), które obok ewentualnych i wciąż niezdiagnozowanych problemów zdrowotnych wywołały obecną sytuację i będą ją tylko zaostrzały.
Kota należy dokładnie przebadać, w razie potrzeby leczyć, no i na tym etapie zwróciłabym się o pomoc do sprawdzonego behawiorysty, który pomoże rozwiązać problemy wywołane nieprawidłowym podejściem do kota.
Albo poszukajcie kotu dobrego, spokojnego domu, w którym nie będzie czuł się stale zestresowany i zmuszany do obrony poprzez atak.

Agnieszka2009

 
Posty: 492
Od: Sob sty 10, 2009 16:57

Post » Pon wrz 24, 2018 9:17 Re: kot po kastracji- agresja , atak

Sory, ale nawet jak ty jesteś skrajnie ślepa, to nie znaczy, że inni też będą. Raz że zaniedbaliście zwierzę - miała objawy somatyczne, które olaliście. Stan się pogorszył więc pozbywacie się problemu. Zero badań, zero behawiorysty. Dla mnie dziecko też jest najważniejsze, ale jak bardzo można skrzywdzić psychikę dziecka takim postępowaniem to się w ogóle zastanowiłaś?
Mój syn jest, pomimo że jest mały, pomimo że z kotami nie może się tak bawić jak kiedy chce, to jest bardzo z nimi zżyty i po prostu traktuje jak członków rodziny. I nadal uważam, że dziecko można nauczyć, żeby w obecności kota, a już szczególnie chorego zachowywać się spokojnie.

Szukam_kotki

 
Posty: 239
Od: Sob lut 03, 2018 7:53

Post » Pon wrz 24, 2018 9:23 Re: kot po kastracji- agresja , atak

Chaton8 pisze:patmol , trzeba tu bylo byc i to widziec to bys nie byla taka cwana. Kot jawnie na nia poluje, tak jakby byla myszą, ale tylko jak cos w niej to wyzwoli ten instynkt (glos, potkniecie , szybszy chod/bieg) potrafila tez do nas przyjsc i dac sie corce glaskac bez problemu miedzy 2 atakiem (próbą) a 3 i to wszystko w ciagu ostatnich 24h


Chaton8 ja mam kota, którego ataki agresji, (zaczęły się po 3 roku życia) spowodowały, że opiekunka wezwała ekopatrol, bo się bała swojego kota.
Kot trafił do mnie z fundacji, okazało się, że te ataki to objaw padaczki skroniowej (w takiej padaczce nie ma drgawek lub utraty przytomności).
Dwa takie ataki widziałam na własne oczy, więc cię rozumiem.
Kilka osób zajmujących się nieoswojonymi kotami było przerażonych widząc wściekłość koteczki w czasie ataku.

Moja kotka pod względem fizycznym jest zdrowa, była dokładnie przebadana w fundacji.
Diagnozę padaczki i/lub choroby psychicznej postawił lekarz neurolog.
Dlatego jeśli będziesz badać swoją kotkę, to oprócz badań już tu sugerowanych spróbuj także konsultacji u specjalisty neurologa.
Bo to może być objaw neurologiczny.
A lekarz ogólny może nie mieć pojęcia o takich objawach.
W przypadku mojej kotki jej opiekunka zdołała dwa razy zabrać kota do weta i nie otrzymała żadnej pomocy.
Dostała tylko żel uspokajający do wcierania w dziąsła kotki.
Moja Simba jest już 4 lata na lekach (luminal) i atak się nie ponowił ani razu.
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 9751
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Pon wrz 24, 2018 9:24 Re: kot po kastracji- agresja , atak

ty widze dalej nie rozumiesz, kot na nia poluje TERAZ, jak dotąd tak nie bylo i nie strasze jej, wczoraj ich calkiem nie izolowalismy, powtarzalam jej "widzisz kot teraz niczego nie robi , chodzi sobie i sie tobą nie interesuje" ona sie jej i tak boi po sobocie. Ja potrafie sie obchodzic z kotami, ale nie mialam jak dotąd chorego kota na umysle. Nie wiem w ktorym momencie ty tu widzisz wyzywanie sie , nikt kota nie zapędzal w kozi rog, te zachowania meza tez nie byly jakos bardzo nasilone , choc owszem krzyczal na nia jak wchodzila na blat w kuchni czy na stól, przeganiał ją. Jeszcze z czwartku na piatek spala MIEDZY NAMI w lozku to nie jest tak ze ona go unika, tez sie przychodzi do niego głaskac.

Chaton8

 
Posty: 79
Od: Nie lip 01, 2018 14:50

Post » Pon wrz 24, 2018 9:26 Re: kot po kastracji- agresja , atak

Niektórzy ludzie nie powinni mieć kotów, bo zupełnie ich nie rozumieją - ich psychiki, ich zachowań. I wy do nich należycie niestety. Kota nie można traktować tak jak psa, bawić się niedelikatnie, łapać siłowo za kark, krzyczeć. Nie umiecie postępować z kotem i taka jest prawda.
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 3068
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Pon wrz 24, 2018 9:32 Re: kot po kastracji- agresja , atak

Chaton8 pisze:Chcialabym cie zapytac o jeszcze jedno dziwne zachowanie kota ktore zaczelo sie po kastracji. Kot bierze w pysk swoj ogon i obraca sie dookola, najczesciej wchodzi w tym celu na umywalke kiedy jest sama w lazience, choc na poczatku potrafila tak z 10m przejsc jednym ciegiem po pokoju, czesto tez chodzi i nawołuje jak przy rui.


To jeszcze dodam, że Simba potrafiła atakować własny ogon.
Jak była pobudzona, to ogon jej bezwiednie drgał, wtedy go gryzła lub łapała i kręciła się w kółko.
Na lekach ten objaw jest bardzo rzadki, ale się zdarza, na przykład, kiedy kotka jest zestresowana. Po wizycie u weta albo po strzelaniu na Sylwestra.
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 9751
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Pon wrz 24, 2018 9:32 Re: kot po kastracji- agresja , atak

Chaton8 pisze:ty widze dalej nie rozumiesz, kot na nia poluje TERAZ, jak dotąd tak nie bylo i nie strasze jej, wczoraj ich calkiem nie izolowalismy, powtarzalam jej "widzisz kot teraz niczego nie robi , chodzi sobie i sie tobą nie interesuje" ona sie jej i tak boi po sobocie. Ja potrafie sie obchodzic z kotami, ale nie mialam jak dotąd chorego kota na umysle. Nie wiem w ktorym momencie ty tu widzisz wyzywanie sie , nikt kota nie zapędzal w kozi rog, te zachowania meza tez nie byly jakos bardzo nasilone , choc owszem krzyczal na nia jak wchodzila na blat w kuchni czy na stól, przeganiał ją. Jeszcze z czwartku na piatek spala MIEDZY NAMI w lozku to nie jest tak ze ona go unika, tez sie przychodzi do niego głaskac.

Koty w chorobie często zmieniają zachowania. Twój kot jest prawdopodobnie chory i jego stan się pogarsza. Weźmiesz go w końcu do weterynarza i przebadasz dokładnie? Tylko do dobrego weterynarza, a nie tego od groszku. Przecież ewidentnie coś się niedobrego dzieje :(
Już tu napisano jakie badania na początek wykonać.

Szukam_kotki

 
Posty: 239
Od: Sob lut 03, 2018 7:53

Post » Pon wrz 24, 2018 9:39 Re: kot po kastracji- agresja , atak

Popieram przedmowczynie, wez kota w koncu do weta, samo dzwonienie jak widzisz nie pomaga.
Do cats eat bats?

Muireade

Avatar użytkownika
 
Posty: 1028
Od: Pon sie 08, 2016 17:26
Lokalizacja: Środek Wiochy

Post » Pon wrz 24, 2018 9:41 Re: kot po kastracji- agresja , atak

koty zasadniczo nie polują na małe dziewczynki

więc jeśli polują, to albo są chore
( bo tylko chore koty mylą małe dziewczynki z myszami albo sznurkami, zdrowe koty zasadniczo potrafią odróżnić dziecko od myszy)

albo zestresowane
( jeśli ich właściciele wprowadzają nerwowa atmosferę - a z twoich opisów wynika, ze wy jako rodzina wprowadzacie bardzo nerwową atmosferę dla tego kota;)

albo jednocześnie chore i zestresowane

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22896
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

Post » Pon wrz 24, 2018 9:45 Re: kot po kastracji- agresja , atak

Chaton8, przecież sama napisałaś, że mąż bawi się z kotem trochę agresywnie i że ją straszy. Piszesz, że nie masz sobie NIC do zarzucenia. No, nie wiem, ja przede wszystkim, gdyby mój mąż mylił psa z kotem, to wyjaśniłabym mu tę pomyłkę i udaremniła raz na zawsze takie "zabawy". To po pierwsze. A po drugie - kot powinien już dawno być gruntownie przebadany.
Jest tu na forum wątek "agresywnej kotki", która miała zostać uśpiona, bo rzucała się na właścicieli, a po przeprowadzce do DT, który naprawdę zna się na kotach, okazała się miłą, spokojną kotką, której nikt usypiać nie musi ani nie chce.

Agnieszka2009

 
Posty: 492
Od: Sob sty 10, 2009 16:57

Post » Pon wrz 24, 2018 9:51 Re: kot po kastracji- agresja , atak

tylko chciałam dodać, że psów tez nie należy drażnić, straszyć, ani nie należy się z nimi bawić agresywnie
psy też wymagają spokojnych, zrównoważonych właścicieli

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22896
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 3 >>

Post » Pon wrz 24, 2018 9:52 Re: kot po kastracji- agresja , atak

mimbla64
dziekuje za merytoryczna odpowiedz ktora wniosla cos do wątku.
Opisze jeszcze zachowanie kota wczoraj kiedy wypuscilismy ja zeby przeprowadzic do drugiego pokoju na noc: kot wyraznie byl zdezorientowany, zachowywal sie tak jak kot ktory wchodzi do nowego miejsca, ostroznie chodzila wszystko obwąchiwala. nie bala sie meza podeszla do niego i wachala go po nogach, jakies 45min wczesniej kotlowala sie z nim w ataku furii. Nie wiem czy ona w ogole to pamieta.
Jesli ktos zna dobrego weta libiaz, chrzanow,chełmek, trzebinia, oswiecim ect rowniez neurologa to bardzo prosze o namiar.

Chaton8

 
Posty: 79
Od: Nie lip 01, 2018 14:50

Post » Pon wrz 24, 2018 10:01 Re: kot po kastracji- agresja , atak

Chaton8 pisze:mimbla64
dziekuje za merytoryczna odpowiedz ktora wniosla cos do wątku.
Opisze jeszcze zachowanie kota wczoraj kiedy wypuscilismy ja zeby przeprowadzic do drugiego pokoju na noc: kot wyraznie byl zdezorientowany, zachowywal sie tak jak kot ktory wchodzi do nowego miejsca, ostroznie chodzila wszystko obwąchiwala. nie bala sie meza podeszla do niego i wachala go po nogach, jakies 45min wczesniej kotlowala sie z nim w ataku furii. Nie wiem czy ona w ogole to pamieta.
Jesli ktos zna dobrego weta libiaz, chrzanow,chełmek, trzebinia, oswiecim ect rownierz neurologa to bardzo prosze o namiar.

Podstawowe badania możesz zrobić u każdego weta.Tylko teraz pewnie kotka nie jest na czczo? Jak już będziesz miała pełne wyniki z krwi, to jedź na konsultację do dobrego diagnosty. Poszukaj też specjalisty neurologa i od razu się umów. Czasem na wizytę u specjalisty trzeba trochę poczekać.

Szukam_kotki

 
Posty: 239
Od: Sob lut 03, 2018 7:53

Post » Pon wrz 24, 2018 10:08 Re: kot po kastracji- agresja , atak

wlasnie o to chodzi, mielismy jechac z nia do weta teraz ale nie wiedzielismy ze musi byc calkiem na czczo i pozwolilam mezowi daj jej kilka kawalkow miesa, weterynarz stwierdzil ze juz dzisiaj nie ma po co jechac. Problematyczne moze byc tez wsadzenie jej do transportera, jakies tipy? skoro nie moge jej zwabic zarciem a od stresu moze dostac ataku?

Chaton8

 
Posty: 79
Od: Nie lip 01, 2018 14:50

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Damroka1, emill, Google [Bot], Ilona. M, kwiryna, maczkowa, Majestic-12 [Bot], Marciniunio, Muireade, obecna, Ravena19 i 107 gości