Adoptowana kotka ma problem z kontaktem z ludźmi

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie wrz 23, 2018 17:22 Re: Adoptowana kotka ma problem z kontaktem z ludźmi

Kazia pisze:
Muireade pisze:850 zl? Za niekastrowana kotke MCO? Toz to smiech na sali.
Pseuduchy jak nic. Zadna szanujaca sie hodowla nie sprzeda Ci rasowej kotki za takie pieniadze.[...] To ponizej kosztow wychowania kotka.Wydales forse i masz dachowca w typie, zamiast MCO.
Każda hodowla, choćby i najbardziej się szanująca, ma prawo oddać kota nawet za darmo. To wyłącznie decyzja właściciela kota.

I ciekawa jestem, już się czepiając bo dyskusja zboczyła z tematu wątku, czy wg Ciebie cena kota ma wpływ na jego socjalizację? a wydanie rodowodu, ma wpływ? wytłumacz mi może, jaki?

Ależ oczywiscie, ze ma prawo. Moze rozdac wszystkie koty charytatywnie. Watpie jednak, by to było czesta praktyka. Hodowle zazwyczaj cenia koty, ktore u nich sie urodzily. Co innego pseuduchy - kilkaset zlotych to cena w sam raz za "rasowca".
Do cats eat bats?

Muireade

Avatar użytkownika
 
Posty: 1058
Od: Pon sie 08, 2016 17:26
Lokalizacja: Środek Wiochy

Post » Nie wrz 23, 2018 17:23 Re: Adoptowana kotka ma problem z kontaktem z ludźmi

Kazia pisze:Cat Club Amber wydaje? ciekawe...

Poczytaj sobie pare postow wyzej.
Do cats eat bats?

Muireade

Avatar użytkownika
 
Posty: 1058
Od: Pon sie 08, 2016 17:26
Lokalizacja: Środek Wiochy

Post » Nie wrz 23, 2018 17:59 Re: Adoptowana kotka ma problem z kontaktem z ludźmi

Muireade pisze:
Kazia pisze:
Muireade pisze:850 zl? Za niekastrowana kotke MCO? Toz to smiech na sali.
Pseuduchy jak nic. Zadna szanujaca sie hodowla nie sprzeda Ci rasowej kotki za takie pieniadze.[...] To ponizej kosztow wychowania kotka.Wydales forse i masz dachowca w typie, zamiast MCO.
Każda hodowla, choćby i najbardziej się szanująca, ma prawo oddać kota nawet za darmo. To wyłącznie decyzja właściciela kota.

I ciekawa jestem, już się czepiając bo dyskusja zboczyła z tematu wątku, czy wg Ciebie cena kota ma wpływ na jego socjalizację? a wydanie rodowodu, ma wpływ? wytłumacz mi może, jaki?

Ależ oczywiscie, ze ma prawo. Moze rozdac wszystkie koty charytatywnie. Watpie jednak, by to było czesta praktyka. Hodowle zazwyczaj cenia koty, ktore u nich sie urodzily. Co innego pseuduchy - kilkaset zlotych to cena w sam raz za "rasowca".

Mam 6 Mco, za żadnego który do mnie trafił bezpośrednio od hodowcy nie zapłaciłam ani złotówki. Znaczy się że takie sytuacje się zdarzają częściej niż myślisz.
Kotka w wieku 10 miesięcy (i młodszego trochę) można kupić za mniejszą kwotę niż forumowicz zapłacił (nawet za 300-500 zł już wykastrowanego). Na fb jest grupa adopcyjna mco, na której takie koty można znaleźć, ale by długo nie szukać wystarczy przejrzeć ogłoszenia na olx.
Nie każdy hodowca, który oddaje kota za darmo lub za symboliczną kwotę jest pseuduchem, warto o tym wiedzieć zanim cokolwiek się napisze.
Obrazek

dalia

Avatar użytkownika
 
Posty: 17250
Od: Nie maja 09, 2004 16:08
Lokalizacja: Poznań

Post » Nie wrz 23, 2018 18:05 Re: Adoptowana kotka ma problem z kontaktem z ludźmi

Przyznasz jednak, że okolicznosci w jakich autor watku nabyl kota sa nie calkiem przejrzyste?
Do cats eat bats?

Muireade

Avatar użytkownika
 
Posty: 1058
Od: Pon sie 08, 2016 17:26
Lokalizacja: Środek Wiochy

Post » Nie wrz 23, 2018 18:12 Re: Adoptowana kotka ma problem z kontaktem z ludźmi

Muireade pisze:Przyznasz jednak, że okolicznosci w jakich autor watku nabyl kota sa nie calkiem przejrzyste?

nie przyznam
jedyne zastrzeżenie jakie mam to fakt, że kotka nie wyszła z hodowli wykastrowana, to że otrzyma rodowód po przedstawieniu dowodu kastracji jest praktyką stosowaną przez różne hodowle od dawna. Hodowcy tak robią ponieważ uważają, ze to w jakiś sposób zabezpiecza kota, ja uważam, że nie do końca i nie w każdym przypadku zabezpiecza. I tyle.
Obrazek

dalia

Avatar użytkownika
 
Posty: 17250
Od: Nie maja 09, 2004 16:08
Lokalizacja: Poznań

Post » Nie wrz 23, 2018 18:56 Re: Adoptowana kotka ma problem z kontaktem z ludźmi

No cóż, nie będę zatem rzucać wiewiórką w mur oporowy. Wy jesteście hodowcami, wy wiecie lepiej. Mam nadzieję, że kotek sie oswoi i cała historia dobrze sie skończy.
Do cats eat bats?

Muireade

Avatar użytkownika
 
Posty: 1058
Od: Pon sie 08, 2016 17:26
Lokalizacja: Środek Wiochy

Post » Nie wrz 23, 2018 20:16 Re: Adoptowana kotka ma problem z kontaktem z ludźmi

Kazia pisze:
Muireade pisze:I widze, ze firma zrzeszona w klubie kota, jeża i nietoperza.
Szkoda, ze nie zasiegnales jezyka, zanim kupiles kotke. Teraz to juz po ptakach.
A może się coś dowiedz co to jest Cat Club Amber ?


dokadnie !!! jedno kliknięcie i wiadomo, że to klub FPL.

Muireade pisze:No cóż, nie będę zatem rzucać wiewiórką w mur oporowy. Wy jesteście hodowcami, wy wiecie lepiej. Mam nadzieję, że kotek sie oswoi i cała historia dobrze sie skończy.


no cóż - dalia nie jest i nigdy nie była hodowcą. Jest fanką rasy, zna hodowców i cały ten świat.

Tomku - życzę powodzenia !!!
Ale...spytaj hodowczynię Twojej kotki o badania jej rodziców w kierunku HCM - to kardiomiopatia przerostowa, choroba genetyczna, którą MCO są często obciążone. Nie wszyscy hodowcy te badania wykonują, a nie powinno się łączyć dwóch nosicieli wadliwego genu. Tu masz artykuł o HCM http://www.niziolek.com.pl/HCM.html.
Jeśli rodzice Twojej kotki nie mają badań - wykonaj je we własnym zakresie, a poza tym - echo serca. Nie wiem skąd jesteś - w małych miejscowościach jest badanie niedostępne.

izka53

Avatar użytkownika
 
Posty: 11986
Od: Śro wrz 29, 2010 13:54
Lokalizacja: Poznań

Post » Nie wrz 23, 2018 20:33 Re: Adoptowana kotka ma problem z kontaktem z ludźmi

Muireade pisze:No cóż, nie będę zatem rzucać wiewiórką w mur oporowy. Wy jesteście hodowcami, wy wiecie lepiej. Mam nadzieję, że kotek sie oswoi i cała historia dobrze sie skończy.

nie jestem hodowcą, mam Mco, całkiem sporo kotów tej rasy tymczasowałam i wyadoptowałam
toomek pisze:No ale najważniejsze: od czwartku kotka ma z nami dużo lepszy kontakt, zaczęła jeść, pić, robić do kuwety, bawi się z dziećmi, zaczęła włazić na łóżko, gdzie śpimy, wczoraj przespała cały dzień, chyba odsypia te wszystkie stresy. Nadal najbardziej aktywna robi się wieczorem, ale zrzucam to na karb płci, bo kocice polują w nocy :) Jest baaaardzo cierpliwa do dzieci, młodsza córka od czwartku ciągle się do niej tuli, przesuwa ją, a kot to spokojnie znosi i nawet nie zwiewa.

jest dobrze, kotka po prostu potrzebowała czasu, by się zaadoptować do nowej sytuacji :wink:
Obrazek

dalia

Avatar użytkownika
 
Posty: 17250
Od: Nie maja 09, 2004 16:08
Lokalizacja: Poznań

Post » Pon paź 01, 2018 21:06 Re: Adoptowana kotka ma problem z kontaktem z ludźmi

W związku z dużymi problemami z adaptacją kotki, a szczególnie z brakiem akceptacji dzieci , została ona zwrócona hodowcy. Kotka 10-miesięczna wychowywana wśród kotów w obecności jedynie dorosłych to bardzo zły pomysł na kota do domu z dziećmi. Kotka reagowała na nie uciekając, chowając się, względnie okazując złość (fukanie, drapanie). Muszę przy tym przyznać, że hodowca nie miał żadnych wątpliwości i nie robił problemów, ze zrozumieniem odniósł się do sytuacji.
Równocześnie z kolejnym kotem chyba poczekam aż dzieci trochę podrosną, bo wydaje mi się, że młodsza córka i 3-miesięcznemu kociakowi może zniechęcić pobyt w domu :/
Dziękuję za wszelkie pomocne opinie i pozdrawiam!

toomek

 
Posty: 7
Od: Śro wrz 19, 2018 20:00

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: arłynaantresoli, Avian, bona_46, Ewa.KM, Marigold, tamborella i 67 gości