Kotek nie rusza tylnymi łapkami

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie wrz 16, 2018 5:50 Kotek nie rusza tylnymi łapkami

Witam, jestem tu nowa.
Mam problem tydzień temu w niedzielę nie zauważyłam kiedy mój 4 tygodniowy kotek wybiegł z domu i uciekł przez siatkę do sąsiadki. Tam niestety pies sąsiadki pogryzł go w tylną część ciała. Szybko zabrałam go z powrotem do domu i przemyłam ponieważ nie widziałam żadnych ran.Jednak nie ruszał łapkami.
W poniedziałek byłam u weterynarza, zrobił prześwietlenie ,stwierdził że nic nie jest złamane ani pęknięte i dał mu dwa zadtrzyki (sterydy). I kazał go obserwować i ćwiczyć mu łapki. Przez cały tydzień było okej, zaczął nawet delikatnie poruszać łapkami. Jak na swój stan był bardzo wesoły. Jednak wczoraj cały dzień przespał a dzisiaj w nocy trząsł się przez chwilę. Wzięła bym go do weterynarza, jednak najbliższy czynny dzisiaj jest oddalony o 100 km. Czy ktoś miał podobny przypadek, albo wie co zrobić w takiej sytuacji?

Justyna21

 
Posty: 1
Od: Nie wrz 16, 2018 5:28

Post » Nie wrz 16, 2018 7:42 Re: Kotek nie rusza tylnymi łapkami

Skąd masz 4tygodniowego kota??? Taki maluch powinien być jeszcze przy mamie!!!
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 5016
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 3 >>

Post » Nie wrz 16, 2018 10:22 Re: Kotek nie rusza tylnymi łapkami

Prześwietlenie - rozumiem, że zdjęcie RTG? W takim nie ma prawa wyjść nic więcej poza właśnie złamaniami. To zbyt mało dokładne badanie. Dużo lepszy byłby tomograf...
Pomijając kwestię, że 4 tygodniowy kot nie powinien mieć w ogóle prawa wyjść na zewnątrz, tylko siedzieć bezpiecznie zamknięty w pokoju (nie jest przecież na nic zaszczepiony, dodatkowo powinien być z mamą i rodzeństwem - chyba że odchowałaś oseska osieroconego/porzuconego przez kotkę), takie objawy są bardzo niepokojące i tak, uważam, że powinnać pojechać do weterynarza nawet te 100 km. To stworzenie jest od Ciebie zależne, jesteś w pełni za nie odpowiedzialna, tak jak za dziecko. Gdyby niemowlę spało cały dzień i dostało w nocy drgawek, wzywałabyś pomoc, prawda? Więc nie czekaj, tylko ją organizuj dla kociątka.

Nadis

Avatar użytkownika
 
Posty: 79
Od: Śro sie 15, 2018 12:12
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Nie wrz 16, 2018 14:48 Re: Kotek nie rusza tylnymi łapkami

Szlag mnie trafia jak czytam takie posty :evil:
Ciekawe czy, gdyby autorka miała miesięczne dziecko, które zostało zaatakowane przez psa, przestało ruszać nogami, zrobiło się apatyczne i miało dreszcze, to też by siedziała przed komputerem i jojczyła, że do lekarza 100 km? Bo głowę daję, że zaiwaniałaby na sygnale nawet i 300 km.
Ale przecież to tylko kot - zawsze można mieć następnego :evil: :evil: :evil:
Obrazek

felin

Avatar użytkownika
 
Posty: 23798
Od: Wto sty 06, 2009 0:04
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie wrz 16, 2018 16:27 Re: Kotek nie rusza tylnymi łapkami

Myślę że skoro autorka się nie odzywa od rana, to nie czekając na nasze odpowiedzi pojechała z kociatkiem do weterynarza. Przynajmniej taką chcę mieć nadzieję...

Nadis

Avatar użytkownika
 
Posty: 79
Od: Śro sie 15, 2018 12:12
Lokalizacja: Sosnowiec




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Anika112, haaszek, magda_depta, Markonela i 81 gości