Odpowiednia karma mokra dla kota?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon wrz 10, 2018 7:38 Re: Odpowiednia karma mokra dla kota?

Jezuuuu...to ten mit jeszcze pokutuje?

Ja najpierw miałam psa...sunia jadła surowe od zawsze.
Potem zaczęła się hodowla i kociaki.
I moja mama tak patrzy i w pewnym momencie mówi: nie dawaj jej surowego mięsa bo koty pozagryza.
Ha...jakoś przez następne kilkanaście lat nie tylko żadnego nie zagryzła, ale była z nimi w świetnej komitywie.
Obrazek Obrazek ObrazekObrazek

Kazia

 
Posty: 10727
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon wrz 10, 2018 12:22 Re: Odpowiednia karma mokra dla kota?

Ależ ja nie mówię, że wierzę w coś takiego. Jakbym wierzyła w mity o zwierzętach, to nigdy bym kota nie trzymała w domu, w obawie że mi we śnie przegryzie tchawicę i wydrapie oczy. :ryk: Po prostu nigdy nie miałam styczności z takim karmieniem i wolę się upewnić jak to wygląda z tej strony.

Halavandrel

 
Posty: 20
Od: Czw sty 18, 2018 4:40

Post » Pon wrz 10, 2018 12:37 Re: Odpowiednia karma mokra dla kota?

mój pies odkąd je surowe mięso przestał na spacerach ustawicznie polować na wszystko co żywe
pies to nie kot, no ale jedzenie surowego zmniejszyło jego chęci polowania i zjadania tego co upolował, przede wszystkim myszy i kretów - a był bardzo skuteczny i szybki w działaniu

nie poluje tez już na wiewiórki i ptaki, tylko je wystawia - co bardzo ułatwia spacery
( mój pies był w stanie zapolować skutecznie na wiewiórkę idąc na smyczy przy nodze, bo je wołał do siebie - a te głupie same do niego leciały; musiałam je odganiać :roll:
myszy wyciągał zewsząd idąc po prostu na smyczy przez miasto,
na łące wyciągał z trawy mysz za myszą, niezależnie od pory roku, i od tego czy był na tej trawie śnieg czy nie)

odkąd je surowe zaprzestał polowania, czasem cos upoluje -jedną myszkę w roku, ale jej nie zjada, wiec polowanie straciło dla niego sens

na koty w domu nigdy nie polował, czy jadł chrupy czy je surowe
na obce koty by chętnie polował/ ale bardziej pogonił niż zjadł ale mu nie pozwalam

z chomikiem chyba jest taki problem, że on nie je mięsa, ale zboża, czyli teoretycznie jest jadalny
wiec nie jest tak jak kot dla psa, tylko raczej jak mysz dla psa czy kota
wiec niezależnie od tego co je kot warto raczej obserwować ich wzajemne stosunki

ja bym się bała puścić chomika miedzy moje psy i koty, ale dlatego że nie znają chomików
a mój pies jest z tych polujących
a nie dlatego że jedzą surowe

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22762
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon wrz 10, 2018 21:14 Re: Odpowiednia karma mokra dla kota?

Dziękuję bardzo za konstruktywną odpowiedź. Nigdy bym nie zostawiła chomika z kotem bez opieki, po prostu nie chciałabym dopuścić do sytuacji, kiedy ja trzymam chomika lub bawię się z nim, a kot próbuje go wypatroszyć. Obecnie jest raczej obojętny, powąha chomika i będzie go obserwował z bezpiecznego dystansu. Tak właśnie podejrzewałam, że raczej dieta nie ma na to dużego wpływu, ale wolałam się upewnić.

Halavandrel

 
Posty: 20
Od: Czw sty 18, 2018 4:40

Post » Pon wrz 10, 2018 21:52 Re: Odpowiednia karma mokra dla kota?

To bardzo zależy od kota. Znam DT, gdzie koty mieszkają razem ze szczurkami, szczury biegają luzem, jest ok.

Ale u mnie w DT małe kociaki pod nieobecność mojego współlokatora wczesnym rankiem włamały się do jego pokoju i wyciągnęły z terrarium dwa myszoskoczki, znalazłam tylko resztki :(

Szalony Kot

 
Posty: 22261
Od: Pt wrz 24, 2010 13:01
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto wrz 11, 2018 12:43 Re: Odpowiednia karma mokra dla kota?

Ja się bardziej obawiam o to, że kot mógłby chomika zwyczajnie zgnieść. Raczej nigdy nie przyszło mu do głowy, że jedzenie może się ruszać :mrgreen: (choć wszelkiej maści robactwo je z apetytem). Na poprzedniego skoczył z oparcia kanapy i przygniótł lekko łapą. Chomik chyba dostał zawału, bo po godzinie znalazłam go już sztywnego. Choć w tym wypadku raczej wyświadczył mu przysługę, bo gryzoń i tak strasznie chorował.

Dziś podałam kotu Bozitę w sosie i zdecydowanie zjadł więcej niż Animody. Nie tylko zlizał z góry sos (tak, dodałam mu odrobinę na smak), ale również wciągnął parę kawałków mięcha. Nie smakuje mu aż tak jak śmieciowe żarcie, ale i tak jestem całkiem zadowolona. Mam nadzieję, że wkrótce przekona się do bardziej "wartościowej" karmy. Nadal jednak rozważam wprowadzenie surowego mięsa do jego diety, bo wiem, że to ma swoje zalety.

Halavandrel

 
Posty: 20
Od: Czw sty 18, 2018 4:40

Post » Wto wrz 18, 2018 7:30 Re: Odpowiednia karma mokra dla kota?

Aleś mnie podbudowałyście! Można życ z mordercą i jeszcze o tym głośno mówic ;)
Jestem po lecie na wsi, z kotem, który połowę życia przeżył dzięki temu co złowił... Nie było chyba dnia bez myszki (czasem jadalnej), młodego szczurka (niejadalne) albo małego ptaszka (przysmak - zostawały same piórka).
Ciężko było na to patrzeć. Kiedyś przylazł z wielkim ptakiem, ale na szczęście po otwarciu paszczy ptak szybko odleciał. Od niedawna w mieszkaniu w centrum miasta, leży teraz na kanapie a w misce nieruszona feringa. To jeszcze nie jego pora śniadania (tak ok 10:00 po małym polowaniu) ale niestety, tu będą inne zasady, ja muszę wyjść.
Myślę, ze sie dość dobrze aklimatyzuje, tylko tych łowów będzie mu brakowało. Może jakies skrzydełko albo serduszko na sznurku? Wędką z piórkami bardzo lubi się bawić. Przepraszam za wtręt ale nie mogłam się powstrzymać, kiedy przeczytam jak odważnie piszecie o podłej kociej naturze :)

Klementy_na

 
Posty: 156
Od: Czw maja 05, 2016 18:21

Post » Wto wrz 18, 2018 7:39 Re: Odpowiednia karma mokra dla kota?

A ludzka natura jest mniej podła?
Ta świnka, którą dzisiaj jadłam, kiedyś była taka śliczna malusia i może biegała sobie po podwórku....każde inne mięso trafiające na mój talerz, też kiedyś było żywym, czującym zwierzakiem.
Że już nie wspomnę o myśliwych zabijających dla czystej przyjemności polowania.
Kot/drapieżnik poluje żeby żyć.
Obrazek Obrazek ObrazekObrazek

Kazia

 
Posty: 10727
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto wrz 18, 2018 7:52 Re: Odpowiednia karma mokra dla kota?

Szczerze wątpię, czy ta świnka akurat biegała sobie po podwórku, ja zresztą miałam etap wegetariański, ale nie w tym rzecz. Gdzieś na forum albo fb przeczytałam, że kot, który jest karmiony nie powinien mieć możliwości polowania, tylko taki, który naprawdę tylko tak zdobywa pokarm. Ale przecież kot to nie jenot, wilk, a od dawna zwierzę domowe, użyteczne (zmniejszanie populacji szczurów i myszy właśnie) i dobra gospodyni zawsze takiego kota też dokarmiała.
Moja przedmówczyni też chyba nie docenia swego kota, sądzę, że instynkt doskonale mu podpowiada, że jedzenie się rusza.
Ukochana moja, za którą bardzo tęsknię, większość życia spędziła w mieszkaniu, ale jakieś 2 lata temu (a miała 15 lat) upolowała w domu na wsi mysz - była najszczęśliwszym kotem na świecie.

Klementy_na

 
Posty: 156
Od: Czw maja 05, 2016 18:21

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Absinthetic, Ankalime, Google [Bot], johnSr, Marmolada18, zjawka i 63 gości