Kotka Beza- jak podać metronidazol HELP!

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro wrz 05, 2018 11:50 Re: Kotka Beza - dalsza diagnostyka - wyniki moczu

Szukam_kotki, niestety nic ci nie podpowiem, bo nie znam się na tym. Mam nadzieję, że zajrzy tutaj ktoś mądrzejszy.
Ale powiedz mi jak generalnie koteczka się czuje? Apetyt dopisuje? Kot rozrabia? Jak odnosi się do pozostałych futer (a one do niej)? Czy nadal kradnie wam z talerzy i czy jeszcze fuka na ciebie? I jakieś fotki przydalyby się na nowym wątku. ;)

Wawe

 
Posty: 7801
Od: Pt wrz 24, 2004 21:14
Lokalizacja: Gdańsk

Post » Śro wrz 05, 2018 13:01 Re: Kotka Beza - dalsza diagnostyka - wyniki moczu

Generalnie wydaje mi się, że jest nieźle. Ma gorsze momenty i od czasu do czasu zwymiotuje, szczególnie jak się obeżre chrupków (chyba nie bierze pod uwagę, że chrupki pęcznieją w żołądku :? ). Odstawiłabym jej całkowicie, gdyby nie to, że tak długo nas nie ma w domu... Kupa w sumie już od długiego czasu bez zmian, czyli taka "w miarę". Wydaje mi się, że już nie pije jak smok (w sumie nie wiem, czy to dobrze, czy źle).

Co do interakcji z innymi futrami, to wciąż próbuje, szczególnie do Hani i być może się w końcu moja niecnota przekona, że fajnie jest mieć psiapsiółe. Fiolce schodzi z drogi i chyba tak zostanie, Fiolo to kot indywidualista i nic na to nie poradzimy chyba już.
Beza jest na pewno młodsza duchem w porównaniu z moimi futrami. Biega za muszkami, bawi się byle czym. Mnie unika, ale np. z moim synkiem (5l) i wędką się pobawi i zaśnie na jednej sofie. Ciężko przewidzieć, czy taki stan już pozostanie, czy jednak się zupełnie oswoi. Zobaczymy, nic na siłę. Jeżeli chodzi o wyjadanie to staramy się pilnować talerzy, choć wczoraj zostawiliśmy na noc i ktoś wrąbał plaster pieczonego ziemniaka, ale żadna nie chciała się przyznać do tego niecnego procederu :mrgreen:

Szukam_kotki

 
Posty: 264
Od: Sob lut 03, 2018 7:53

Post » Śro wrz 05, 2018 13:55 Re: Kotka Beza - dalsza diagnostyka - wyniki moczu

Nie chce się upierać ani niczego wmawiać, ale to właśnie mocznik ponad normę powoduje wymioty. Po prostu kota mdli.

ani_

 
Posty: 463
Od: Pt sie 30, 2013 21:22
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro wrz 05, 2018 21:17 Re: Kotka Beza - dalsza diagnostyka - wyniki moczu

Za Bezę :ok:
Obrazek
Misia [*] u mnie 28.04.2017-14.06.2018

Meteorolog1

Avatar użytkownika
 
Posty: 2776
Od: Sob lis 23, 2013 0:42
Lokalizacja: Olesno (opolskie)

Post » Nie wrz 09, 2018 20:36 Re: Kotka Beza - dalsza diagnostyka - wyniki moczu

Hej, na razie przechodzimy na lekkostrawną dietę. Beza dostała steryd i mam jej dawać kroplówki w domu :strach: :201460 I chyba na razie tyle. Zobaczymy co będzie dalej, jak się Beza będzie czuła. Za 1-1,5 mca kolejne usg zrobimy, żeby sprawdzić,w którą stronę to idzie. Trochę ciężki przypadek mi się trafił. Gdyby nie te wyniki wszystkie natomiast nigdy bym nie powiedziała, że to taki schorowany kot...

Szukam_kotki

 
Posty: 264
Od: Sob lut 03, 2018 7:53

Post » Nie wrz 09, 2018 22:00 Re: Kotka Beza - dalsza diagnostyka - wyniki moczu

A co wet powiedział na erytrocyty w moczu?
Kciuki za zdrowie koteczki :ok:
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2399
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pon wrz 10, 2018 4:58 Re: Kotka Beza - dalsza diagnostyka - wyniki moczu

O wszystkim jeszcze dziś na spokojnie porozmawiamy, bo wczoraj jeszcze miałam sama wizytę u lekarza i wszystko odbyło się na szybko. Opcją jest antybiotyk jeszcze, ale mówiąc szczerze wolę go uniknąć, bo ona już bardzo długo była na antybiotyku, który w ogóle nie wiadomo czy pomógł. Problem jest taki, że wyniki wynikami, a samopoczucie kota jakby w ogóle z tym nie koresponduje. Więc może potrzeba czasu, żeby organizm wrócił do normy. Niedoleczone infekcje, fatalna dieta i niedojadanie i tak to wygląda. Póki co, nie ma niepokojących objawów, a śmiertelne choroby zostały raczej wykluczone, co jest zasadniczo dobrym znakiem.

Szukam_kotki

 
Posty: 264
Od: Sob lut 03, 2018 7:53

Post » Śro wrz 12, 2018 7:25 Re: Kotka Beza - dalsza diagnostyka - wyniki moczu

No i dostajemy znowu antybiotyk. Do tego steryd. W czwartek zrobimy badania krwi. Wg mnie powinno być lepiej. Nasza wetka jest mniej optymistyczna i znowu pojawił się FIP na tapecie :roll:

Za to w kuwecie... wczoraj coś strasznego. Po dwóch dniach karmy sensitivity kupa ma zapach potworny :strach: Czy to normalne? Może to przez nagłą zmianę. Konsystencja niby o, choć bardziej "lepka".
Ten antybiotyk to na IBD, ponoć działa, ale sama nie wiem. Szczerze mówiąc największą poprawę samopoczucia widziałam, jak wyjechaliśmy i kot miał święty spokój :roll:

Szukam_kotki

 
Posty: 264
Od: Sob lut 03, 2018 7:53

Post » Śro wrz 12, 2018 17:09 Re: Kotka Beza - dalsza diagnostyka

Antybiotyk w sumie na co kotka dostała? Na zapalenie pęcherza plus dodatkowo na IBD?
Prawdę powiedziawszy moim zdaniem jest na wyrost, ale może wet ma dobry pomysł...

Stomachari

 
Posty: 4996
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro wrz 12, 2018 19:54 Re: Kotka Beza - dalsza diagnostyka

Tak, ten antybiotyk ma ponoć wyleczyć IBD a w zasadzie jego zaostrzenie, bo samej choroby wyleczyć się nie da.

Szukam_kotki

 
Posty: 264
Od: Sob lut 03, 2018 7:53

Post » Czw wrz 13, 2018 10:41 Re: Kotka Beza - dalsza diagnostyka

Szukam_kotki - a ten pomysł na FIP to skąd? Pytam z ciekawości, bo najpierw niby śmiertelne wykluczone, a potem nagle FIP :(

Wyjaśniło się coś z tym moczem?
Matka Pasztetowa

Vi

 
Posty: 546
Od: Sob sty 22, 2005 23:31
Lokalizacja: Piaseczno

Post » Czw wrz 13, 2018 17:43 Re: Kotka Beza - dalsza diagnostyka

FIP dlatego, że jest trochę tego płynu i jest ogólny stan zapalny. Nie ma chyba innych przyczyn, które dawałyby stan zapalny wszystkich organów, nerek, przewodu pokarmowego i macicy...
Jeżeli chodzi o mocz, to może być od kamieni, albo bakterii. Na jedno dostaje kapsułki na zakwaszenie, na drugie powinien działać też antybiotyk.

Szukam_kotki

 
Posty: 264
Od: Sob lut 03, 2018 7:53

Post » Czw wrz 13, 2018 22:37 Re: Kotka Beza - dalsza diagnostyka

Polecam kupić paseczki do kontrolowania pH moczu kota w domu. Moim zdaniem niezbędne jeśli wprowadza się zakwaszacze.

Stomachari

 
Posty: 4996
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt wrz 14, 2018 4:46 Re: Kotka Beza - dalsza diagnostyka

Używałam takich pasków i one są średnio dokładne (różnica między moim pomiarem a lab wynosiła 0.5). Ale i tak większym problemem jest to że używam bentonitu i on sam ma jakieś ph, pomiar więc średnio miarodajny by był. Czy są jakieś skutki uboczne jeżeli zbyt mocno mocz zakwasimy? Ja po prostu planuję częściej badać mocz.

Szukam_kotki

 
Posty: 264
Od: Sob lut 03, 2018 7:53

Post » Pt wrz 14, 2018 11:32 Re: Kotka Beza - dalsza diagnostyka

Jak za bardzo zakwasisz, to szczawiany, jeśli dobrze kojarzę. A tego już się nie rozpuści, więc trzeba pilnować.
Matka Pasztetowa

Vi

 
Posty: 546
Od: Sob sty 22, 2005 23:31
Lokalizacja: Piaseczno

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 48 gości